Zen

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacja, szukaj
Sesja medytacyjna zazen

Zen (skt.ध्यान Dhyāna; chiń. chan; pol. medytacja) – odmiana buddyzmu mahayana, w której główny nacisk kładziony jest na medytację jako środek prowadzący do Oświecenia.

  • Celem treningu cz’an jest doprowadzenie umysłu do postrzeżenia (własnej) natury, to znaczy usunięcie nieczystości kalających umysł, tak aby podstawowe oblicze własnej natury mogło rzeczywiście zostać dostrzeżone. Nieczystości to błędne myślenie i czepianie się (rzeczy uważanych za rzeczywiste). Własna natura jest chwalebnym przejawem mądrości Tathagaty, która jest taka sama zarówno u buddów, jak i u żyjących istot.
    • Autor: Xu Yun, Mowy Dharmy, Katowice 1988
    • Opis: „cz’an” to polska transliteracja chińskiego słowa z języka angielskiego (chan).
  • Poprzez poprawę fizycznego funkcjonowania ciała poprawia się jednocześnie umysłowość. Techniki są środkami do wykształcenia ciała i ukucia ducha. Zdarza się, że skutkiem tego rozwoju następuje przebudzenie, przeciwieństwo iluzji. To jest prawdziwy duch zen.
    • Autor: Roland Jean Maroteaux
    • Źródło: O filozofii japońskich sztuk walki – pytania i odpowiedzi, rozmowa Wojciecha J. Cynarskiego i Rolanda Jeana Maroteaux, „Rocznik Naukowy – Idō Ruch dla Kultury”, t. 3, nr 3/2002, tłum. T. Goclan, s. 52.
  • Są trzy rodzaje zen: zen teoretyczny, zen Tathagaty i zen patriarchalny. Zen teoretyczny jest jak stemplowanie kawałka papieru; każdy może zrozumieć ten znak. Zen Tathagaty jest jak pieczętowanie wody; można tylko usłyszeć dźwięk – stempel znika natychmiast. Zen patriarchalny jest jak pieczętowanie powietrza; nikt nie może go zrozumieć. Rzeczy przychodzą i odchodzą bez przeszkód. W przypadku wody jest mała przeszkoda. W przypadku papieru istnieje przywiązanie.
    • Autor: Seung Sahn, Strzepując Popiół na Buddę, wyd. Stowarzyszenie Buddyjskie Zen Kwan Um, Warszawa 1990
    • Zobacz też: Tathagata
  • Zanim będziemy mogli porozmawiać o zen ze znajomością rzeczy, musimy osiągnąć taki stan wewnętrznej świadomości, o którym nie da się powiedzieć nic logicznego. Słowa są jedynie wykładnikiem tego stanu, dzięki nim możemy dotrzeć go jego znaczenia, ale nie należy uważać ich za najlepszych przewodników.