Wojciech Roszkowski (historyk)

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Wojciech Roszkowski

Wojciech Roszkowski (ur. 1947) – polski ekonomista i historyk, profesor, polityk, od 2004 do 2009 poseł do Parlamentu Europejskiego.

Bunt barbarzyńców[edytuj]

Biały Kruk, Kraków 2020

  • Najważniejsze jednak, że do cnót kardynalnych, które uznawali niektórzy filozofowie greccy, takich jak roztropność, sprawiedliwość, męstwo i umiarkowanie, chrześcijaństwo dodało trzy powiązane ze sobą cnoty „teologalne”: wiarę, nadzieję i miłość, które nabierają treści w perspektywie bytu absolutnego, Boga Stwórcy. Wiara polega nie tylko na uznaniu istnienia Boga, ale także na tym, że uzasadnia On wszystko, co istnieje, w prawdzie, dobru i pięknu.
    • Źródło: s. 33.
  • Dla genderystów homoseksualizm ma bowiem charakter genetyczny i nie daje się zmienić pod wpływem społeczeństwa i kultury. Akcje informacyjne o możliwości terapii homoseksualistów są blokowane, tak jak stało się to w 2014 roku z akcją Core Issues Trust w Wielkiej Brytanii. Jej szef, dr Mike Davidson, były gej, twierdzi, że homoseksualizm jest bardziej sprawą wyboru niż genów i jest z tego powodu nieustannie atakowany przez środowiska gejowskie.
    • Źródło: s. 86.
  • Kiedy myślimy o kataklizmach, jakie spotkały świat w minionym stuleciu, pamiętamy na ogół, że kilkadziesiąt milionów ludzi straciło życie w wyniku dwóch wojen światowych, a dalsze około 100 mln w rezultacie zbrodni nazistowskich i komunistycznych. Tymczasem z danych Johnston's Archive wynika, że w latach 1920–2005 dokonano na świecie co najmniej 945 mln aborcji.
    • Źródło: s. 99.
  • W całym świecie zachodnim aktywiści gejowscy dążą do zakazania terapii osób homoseksualnych, gdyż promują swoje zachowania jako coś normalnego. Tymczasem doświadczenie [Gerarda van den] Aardwega wskazuje, że u dużej części homoseksualistów poddanych terapii można przywrócić pociąg do płci przeciwnej.
    • Źródło: s.102–3.
  • We współczesnej „Szkole im. Poncjusza Piłata” wykłada się liczne nauki. Jest tam historyzm, zdefiniowany ironicznie przez Leszka Kołakowskiego jako sąd, „że dziś to prawda, a jutro co innego”, jest pozytywizm („żebyś nie tracił czasu na głupie pytania, np. dlaczego coś jest takie czy inne lub co jest dobre albo złe”), postmodernizm („że wszystko wolno”), relatywizm („że może być tak, a może być owak”), filozofia Nietschego („że wszystko ze wszystkim się bije i tak już zawsze będzie, a sensu to żadnego nie ma”), dekonstrukcjonizm („że co by się nie mówiło, to i tak nic to nie znaczy”), a także egzystencjalizm („że i ty możesz być postacią tragiczną”; to wszystko określenia Kołakowskiego).
    • Źródło: s.102–3.
  • Szary człowiek zaczął żywić szczególne podejrzenia wobec filozofii w czasie, gdy marksiści uznali, że celem filozofii jest zmienianie świata, po czym zmienili go w miejsce nie do życia.
    • Źródło: s. 174.
  • Bardzo wielu współczesnych „intelektualistów”, a więc dziennikarzy, ludzi biznesu, gwiazd rocka, aktorów i innych celebrytów, powiada „nie dam sobie narzucić żadnych poglądów” i oskarża Kościół o terror umysłowy i moralny, o zmuszanie ludzi do przyjmowania Dobrej Nowiny. Przypomina to nieco opór sennych dzieci przed pójściem spać lub ich zimną zajadłość w zamykaniu buzi przed łyżeczką zupy serwowanej przez troskliwą babcię.
    • Źródło: s. 209.
  • […] na pytanie, gdzie był Bóg w Auschwitz czy na Kołymie, istnieje dość prosta odpowiedź: był tam, gdzie przegnali Go ze swojego sumienia ludzie dopuszczający się tych straszliwych zbrodni.
    • Źródło: s. 223.
  • Jeśli wierzymy, że był on Synem Bożym, to jaki sens miała Jego niewinna śmierć na krzyżu, jeśli nie przyjąć, że niewinne cierpienie ma moc odkupieńczą?
    • Źródło: s. 225.

Inne[edytuj]

  • Należy pamiętać, że Armia Krajowa nie była dla społeczeństwa ciałem obcym. Jej żołnierze oddawali w powstaniu życie, żeby to społeczeństwo stało się wolne. AK była emanacją narodu i powszechnie uznawano ją wówczas za bezpośrednią kontynuatorkę Wojska Polskiego. Mieszkańcy Warszawy dali wyraz nierozłączności społeczeństwa i armii podziemnej w pierwszych dniach powstania, kiedy na całym wyzwolonym terenie powszechnie świętowano odzyskanie wolności. Jedność żołnierzy i ludności cywilnej załamała się z czasem, ale była to naturalna kolej rzeczy. (…) Jest to bardzo delikatna kwestia, bo choć nie da się zaprzeczyć, że rozdźwięk narastał, to nadawanie mu przesadnego znaczenia jest ahistoryczne.
    • Źródło: O krok za daleko, „Rzeczpospolita”, cyt. za: Stanisław Roszak, Jarosław Kłaczkow, Poznać przeszłość. Wiek XX. Podręcznik do historii dla szkół ponadgimnazjalnych. Zakres podstawowy, wyd. Nowa Era, Warszawa 2012, ISBN 9788326708565, s. 218.
  • Polskie koła rządowe ani gen. Anders nie zdawali sobie sprawy, iż ustalenia z 18 marca zostaną zinterpretowane przez stronę radziecką jako zakończenie akcji werbunkowej wojska polskiego. Wbrew wyraźnemu oświadczeniu Stalina wobec Andersa dowództwo radzieckie stwierdziło, że z dniem 4 kwietnia nastąpi likwidacja sieci polskich oficerów łącznikowych i rekrutacyjnych. Tak też się stało.
  • Powstanie Warszawskie miało być zatem głównie manifestacją polityczną, spektakularnym aktem rozpaczy, który powinien wstrząsnąć sumieniem świata. Takie znaczenie Powstania rząd londyński niewątpliwie przeceniał. Pamiętać jednak należy, że bez Powstania polskie siły niepodległościowe zginęłyby i tak w czeluściach Rosji jako „współpracownicy Hitlera”. Sytuacja była właściwie bez wyjścia, a kierownictwo Polski Podziemnej, podejmując walkę decydowało się na śmierć lub aresztowanie przez Rosjan. Fabryka Kamlera, w której organizowano redutę dowództwa, miała być ostatnim bastionem obrony niepodległości widocznym dla świata.
    • Opis: o powstaniu warszawskim.
    • Źródło: Powstanie warszawskie z perspektywy półwiecza, Marian Marek Drozdowski (red.), wyd. Instytut Historii PAN, Warszawa 1995, s. 189.
  • Problemem, który doczekał się rozwiązania w okresie rządu Grabskiego, była reforma rolna. (...) Sejm uchwalił ją ostatecznie 28 grudnia 1925 r. Według ustawy parcelacji dobrowolnej miały podlegać majątki powyżej 180 ha, na Kresach ponad 300 ha, a w przypadku majątków uprzemysłowionych ponad 700 ha. Odszkodowanie miało równać się cenie rynkowej ziemi.
  • Stalin przekonał się, że bolszewizacja Polaków, zdolnych w obronie niepodległości do czynów wręcz szaleńczych, nie pójdzie łatwo. Tym samym być może w jakimś stopniu musiał powściągnąć myśl o uczynieniu z Polski republiki sowieckiej. Zagłada Warszawy kosztowała ZSRS parę miesięcy przestoju na froncie. W tym czasie armie anglo-amerykańskie dotarły do granic Niemiec na zachodzie. O ile latem 1944 r. otwierała się przed Stalinem szansa na podbój całej Rzeszy, o tyle teraz nie mógł już na to liczyć. Powstanie nie tylko uratowało od bolszewizacji dużą część zachodnich Niemiec, ale i przez to prawdopodobnie uchroniło Polskę od losu kadłubowej republiki zgniecionej przez Rosję i wielkie, czerwone Niemcy. Cena, jaką zapłacił naród polski w Powstaniu była straszna, lecz bez tej ofiary jego los byłby chyba gorszy. Bezczynność AK w chwili wejścia Armii Czerwonej wzmocniłaby późniejszą oszczerczą propagandę sowiecką o rzekomym współdziałaniu Polskiej Armii Podziemnej z okupantem i pozwoliłaby zniszczyć setki tysięcy jej członków bez najmniejszego rozgłosu w świecie. Bierne oddanie się w niewolę sowiecką mogło wytworzyć w społeczeństwie polskim kryzys moralny niemniej bolesny od kompleksu klęski. Powstanie „zapaliło w ciemności płomień”, który mogły podsycać przyszłe pokolenia. W 1944 r. wydawało się, że decyzję o Powstaniu należy potępić. Z perspektywy czasu nie wiadomo jednak czy był to „grób”, czy raczej „kołyska” narodu.
    • Opis: o powstaniu warszawskim.
    • Źródło: Powstanie warszawskie z perspektywy półwiecza, Marian Marek Drozdowski (red.), wyd. Instytut Historii PAN, Warszawa 1995, s. 192.
  • W maju 1958 r. przewodniczący Egzekutywy Zjednoczenia Narodowego Ciołkosz stwierdził wręcz, iż byłoby złudzeniem traktowanie Gomułki jako kogoś innego niż lojalnego komunisty.

Zobacz też: