Prawnik Elle Woods

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Prawnik Elle Woods (ang. Legally Blonde) – amerykańska powieść obyczajowa napisana przez Amandę Brown w 2001 roku. Tłumaczenie – Blanka Kwiecińska-Kuczborska.

Wypowiedzi postaci[edytuj]

Elle Woods[edytuj]

  • Brooke, jak twierdzę, zarabiała uczciwie pieniądze, borykając się z humorzastym, starym dinozaurem, który zmieniał żony jak rękawiczki. Chutney, z drugiej strony, była późnym dzieckiem: takie dzieci uważają, że wszystko im się należy. Nigdy nie widziały zmagań i wysiłków rodziców, nigdy nie dorastają. Widzą tylko starego piernika, który nieznośnie czepia się życia, stojąc im na drodze do spadku.
    • Źródło: rozdz. XXIX
  • Chcesz, żeby cię kochał? Powiem ci, jak zdobyć jego miłość. Spraw, aby uwierzył, że słońce czeka, aż on wstanie z łóżka, aby wzejść (…). Bezwarunkowe uwielbienie. To kręci Warnera.
    • Opis: do Sary.
    • Źródło: rozdz. XXXIV
  • (…) dopóki nie zdobędziesz się na szczerość z samym sobą, nie będziesz w stanie nikogo kochać.
    • Opis: do Warnera.
    • Źródło: rozdz. XXI
  • Ile razy sobie powiem, że właśnie zrobiłam najgłupszą rzecz w życiu, zaraz pakuję się w coś jeszcze idiotyczniejszego.
    • Źródło: rozdz. XVI
  • (…) jeśli one są przyszłością narodu, to Ameryka będzie krajem ponurym i źle ubranym.
    • Opis: o studentkach prawa.
    • Źródło: rozdz. XI
  • Każda dwudziestotrzylatka z siedemdziesięcioczteroletnim mężem chorym na serce jest blondynką, gwarantuję.
    • Źródło: rozdz. XXX
  • Kiedy obiecywałeś, że będziesz mnie kochać na wieki, byłeś po prostu optymistą? Kiedy przysięgałeś, że nigdy do nikogo nic podobnego nie czułeś, to kłamałeś? I jak mogłeś podjąć decyzję o swoim przyszłym życiu, o naszym życiu, nic mi nie mówiąc?
    • Opis: do Warnera, gdy z nią zerwał.
    • Źródło: rozdz. II
  • Ludzie drukują taką czcionką swój adres na papierze listowym i uważają to za oczywiste. A kserują… kserują! – skrzywiła się – własne życiorysy, jedyną kartkę papieru, która się liczy!
    • Źródło: rozdz. XXIX
    • Zobacz też: życiorys
  • Świat pracy jest uprzedzony wobec blondynek.
  • To ciężka, uczciwa praca uszczęśliwić bogatego mężczyznę. Każda kobieta, która wychodzi za mąż dla pieniędzy, w końcu je zarabia.
  • To się nie dzieje naprawdę (…). Jest dwa tysiące drugi rok. Czas Buffy, Czarodziejek i Aniołków Charliego. Bądź silna.
    • Opis: przygnębiona po zerwaniu z Warnerem.
    • Źródło: rozdz. II
  • Warner chce, żeby kobieta dodawała mu blasku (…). Ale nie, żeby przyćmiewała go tym blaskiem.
    • Źródło: rozdz. XXXIV
    • Zobacz też: blask

Profesor Gilbreath[edytuj]

  • Są trzy sposoby na to, żeby dojść do pieniędzy (…). Można je zarobić, odziedziczyć albo poślubić. Próbowałem wszystkich trzech. Jeśli się jest adwokatem od spraw spadkowych, pieniądze można zarobić, kiedy inni je dziedziczą.
    • Źródło: rozdz. XXXI
    • Zobacz też: spadek
  • Te zajęcia będą waszymi najłatwiejszymi zajęciami, bo są oparte na jednej prostej zasadzie. (…) Ta zasada jest sercem i duszą prawa spadkowego. Zmarli nie mogą posiadać pieniędzy.
    • Źródło: rozdz. XXXI

Margot[edytuj]

  • Czerwony to kolor odwagi (…).
  • Mam nawet dla ciebie radę z „Cosmo”. Wyczytałam, że można kogoś ośmielić, naśladując jego mowę ciała.
Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne.

Serena[edytuj]

  • Moje cycki sterczą jak w dniu, kiedy obciążyłam nimi kartę kredytową.
    • Źródło: rozdz. I
  • (…) on myśli tylko o sobie i swoim CV.
    • Opis: o Warnerze.
    • Źródło: rozdz. IV

Brooke Vandermark[edytuj]

  • Ludzie myślą, że jedzą taki niewinny, rodzinny deser [galaretkę], a przecież zawdzięcza swoją konsystencję tłuszczom zwierzęcym. Wcinanie galaretki jest równie obrzydliwe jak jedzenie cielęciny!
    • Źródło: rozdz. XXXV
    • Zobacz też: galaretka
  • Wiedza daje siłę (…).

Inne postacie[edytuj]

  • Elle, dlaczego po prostu nie wyjdziesz za mąż, jak przystało, i nie zaczniesz się realizować w klubie tenisowym?
    • Postać: Sidney
    • Źródło: rozdz. XXVII
  • Jest w nim tyle wrażliwości, ile w kłodzie drewna.
    • Postać: Eugenia
    • Opis: o Warnerze.
    • Źródło: rozdz. XXVII
    • Zobacz też: wrażliwość
  • Poeta musi mieć muzę (…).
    • Postać: Larry
    • Źródło: rozdz. XXXVII
    • Zobacz też: muza, poeta
  • Precz z męską dominacją! Kobiety, odrzućcie wizerunek ciała narzucony przez kapitalistów! Bojkotujcie staniki!
  • Nikt nie lubi, żeby mu przypominać o porażce.
    • Postać: Sarah
    • Źródło: rozdz. XXXIV
    • Zobacz też: porażka
  • Widziałem mnóstwo różnych CV, ale jeszcze nigdy nie dostałem takiego na różowym papierze.
    • Postać: Christopher Miles
    • Opis: o CV Elle.
    • Źródło: rozdz. XXIX

Dialogi postaci[edytuj]

  • – Chętnie byśmy jeszcze pogadały, ale jesteśmy już spóźnione na spotkanie.
    – Na spotkanie? – zdziwiła się Elle.
    – Liczy się Jezus, nie kalorie! – wykrzyknęły unisono.
    – To nowy duchowy program utraty wagi – wytłumaczyła Serena.
    • Źródło: rozdz. VIII
  • – Ignorowała mnie [babka Warnera] przez cały wieczór, a przy pożegnaniu powiedziała, że przypominam jej Pamelę Anderson!
    – Uuu! Pamelę Anderson! – jęknęły zgodnie Margot i Serena. To była najwyższa obraza.
  • – Kim jesteś? – spytał Warner, pociągając ją lekko za obrożę.
    – Kimkolwiek chcesz, żebym była – odpowiedziała najseksowniejszym szeptem z telefonów na zero siedemset.
    • Źródło: rozdz. XX
  • – Myślałam, że studiuję po to, żeby poznać przepisy prawne.
    – Może i racja, ale sprawy przegrywa się i wygrywa na podstawie przedstawionych faktów.
    • Postacie: Elle Woods, Christopher Miles
    • Źródło: rozdz. XXXII
    • Zobacz też: fakt
  • – Starsze kobiety noszą je, żeby ukryć żylaki, ale po co nam, młodym?
    – Może po to, żeby buty nas nie obcierały – podsunęła Sarah.
  • – Uuu… pani… Woods, po co pani… uuu… poszła na prawo? (…)
    – Żeby zostać prawnikiem? – podsunęła Elle. (…)
    – A… uuu… dlaczego pani… uuu… chce zostać prawnikiem?
    – Żebym mogła przeprowadzić własny rozwód – odpowiedziała z uśmiechem. – I nie zbankrutować.
    • Źródło: rozdz. X
    • Zobacz też: rozwód
  • – Wypijmy za to (…). Za solidarność!
    [Elle] Uśmiechnęła się niepewnie.
    – Za Polskę?
    – Za co? – Warner odstawił kieliszek na stół i spojrzał na nią zdziwiony, niezbyt pewien, czy się nie przesłyszał. - Dobrze – prychnął śmiechem. – Czemu nie? Niech ci będzie za Polskę.

Inne cytaty[edytuj]

  • Było oczywiste, że będzie musiała dodać jeszcze jedną kategorię do swoich zasad randkowania: nigdy nie umawiać się z mężczyznami, którzy mają imiona jak miasta w Teksasie.
    • Źródło: rozdz. XXV
    • Zobacz też: randka
  • Czuła się uwięziona w jednym z filmów Aarona Spellinga, w którym pięknym i szczęśliwym ludziom przydarzają się różne nieszczęścia.
  • Elle była Miss Czerwca w kalendarzu Uniwersytetu Kalifornii Południowej przez trzy kolejne lata. Była przewodniczącą żeńskiego koła Delta Gamma i Rady Studentek. Praktycznie rzecz biorąc, sama wymyśliła sobie socjopolityczne wzornictwo biżuterii na pracę dyplomową, łącząc zajęcia techniczne na architekturze z badaniami socjologicznymi na temat zdobnictwa plemiennego i feministycznej krytyki mitów kobiecej urody.
    • Źródło: rozdz. IV
  • Elle spojrzała na niego [Milesa] z wdzięcznością. Po raz pierwszy ktoś przyznał, że ma rozum.
    • Źródło: rozdz. XXIX
    • Zobacz też: rozum
  • (…) Elle spojrzała raz jeszcze w harmonogram, mając nadzieję, że pomyliła salę, podobnie jak ludzie zaglądają po raz drugi do pustej lodówki, na wypadek gdyby pojawił się tam mus czekoladowy.
    • Źródło: rozdz. IX
  • Eva zerwała się na równe nogi, głęboko wstrząśnięta. Zachwiała się na wysokich szpilkach od Gucciego i szybko chwyciła krzesło, żeby się nie przewrócić. Kiedy usiadła, wbiła wzrok w Elle, nie mogąc przez dłuższą chwilę wykrztusić słowa.
    • Opis: reakcja matki Elle na wieść, że córka postanowiła studiować prawo.
    • Źródło: rozdz. V
  • Fran zgłosiła się do odpowiedzi, rozważając hipotetyczną sytuację, kiedy to uzbrojony Charley Client wpada z obłędem w oczach do biura swojego adwokata i pyta, czy ciało musi być znalezione w obrębie stanu, żeby prokurator okręgowy mógł wystąpić z oskarżeniem o morderstwo. Fran z oburzeniem powtórzyła, że obowiązkiem adwokata jest za wszelką cenę zachować w tajemnicy przed Charleyem jego prawa obywatelskie.
    A także wezwać policję i obciążyć go rachunkiem za swój czas, bez wątpienia, pomyślała Elle z rosnącą irytacją.
    • Źródło: rozdz. XXXVIII
  • Jedno, co mogła powiedzieć na korzyść prawa majątkowego, to to, że stanowił idealną lekturę przed snem. Choćby się było nie wiadomo jak napiętym i zdenerwowanym, wystarczyło zerknąć na frazę: „władanie majątkiem ziemskim”, by powieki same się zamykały.
    • Źródło: rozdz. XXXIV
  • Każdy, kto umiał czytać i kierować się instrukcjami, rozumiał reguły postępowania cywilnego. Trzeba było zapamiętać formułki, żeby przerzucać się nimi z innymi znawcami prawa albo wyrecytować je na egzaminie, ale poza tym, zdaniem Elle, nie było powodu, żeby uczyć się ich na pamięć. Tyle że wyglądałoby to nieprofesjonalnie, gdyby mówić własnymi słowami.
    • Źródło: rozdz. XII
  • Od czasów liceum była mistrzynią w urządzaniu przyjąć, ratowaniu imprez, które mogły okazać się katastrofą bez jej strategicznych umiejętności towarzyskich. Słynęła z wydawania kolacji, na które zapraszała rywalizujące grupy albo skłócone współlokatorki. Z zadziwiającym sukcesem umiała połączyć w pary gadułów z cichymi myszkami, sportowców z królowymi piękności.
    Więc kiedy przyszło jej rozwiązać głupiutkie zagadki z „Gier logicznych”, skończyła cztery minuty przed czasem. Były niczym w porównaniu z subtelnościami i powikłaniami jej świata towarzyskiego.
    • Źródło: rozdz. V
  • Oprócz jaskraworudej trwałej ondulacji, jakie noszą ekspedientki, obie miały nosy w kształcie skoczni narciarskiej – specjalność doktora Binky'ego Blassa (…).
    • Źródło: rozdz. XLII
  • Serena i Margot popatrzyły na nią, a potem na siebie, z prawdziwą grozą. Jeśli Elle i Warner się nie pobierają, to co czeka resztę z nich? Wszyscy wiedzieli, że to była idealna para. Pasowali do siebie jak szampon i odżywka.
    • Źródło: rozdz. III
  • W nagrodę za ukończenie studiów można było znaleźć niewolniczą pracę w jakiejś kancelarii prawnej, do upadłego wyszukiwać w bibliotece precedensy sądowe, doskonalić tik nerwowy i obsesyjnie sprawdzać godzinę, czy nie minął termin złożenia odwołania, a wszystko to w celu zarobienia pieniędzy dla kogoś innego, konkretnie rzecz biorąc – dla swojego partnera. Nazywało się to „wejściem w spółkę”. Sprzedawało się swoje prawa do szczęścia i wolności na siedem do ośmiu lat harówki w zamian za parę akcji i trochę czasu wolnego na golfa.
    • Źródło: rozdz. XI
  • Wyglądało na to, że żony Heywortha wolały kłaść się pod nóż, niż przyjąć do wiadomości upływ czasu. Jego pierwsza żona, teraz Dawn Vandermark-Kirkland-Schaffer-Price, wbiła wzrok w lusterko puderniczki, przypudrowując starannie na biało swoją niemal przezroczystą skórę. Przy kruczoczarnych włosach, ziemistej cerze i krwistoczerwonych ustach wyglądała jak sobowtór złej macochy królewny Śnieżki.

Zobacz też[edytuj]