Pacyfikacja wsi Rachodoszcze

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Polscy cywile z dziećmi zamordowani podczas pacyfikacji wsi Rachodoszcze

Pacyfikacja wsi Rachodoszczeniemieckie pacyfikacje wsi Rachodoszcze na Zamojszczyźnie, mające miejsce 20 grudnia 1942 r., kiedy zamordowano 46 osób, 10 kwietnia 1943 r., gdy wymordowano 34 osoby, oraz 9 lipca 1943 r., kiedy dokonano wysiedlenia i spalenia części wsi.

  • Słyszałem prawie dokładnie wszystko to, co się działo (z kryjówki usytuowanej w stodole) w domu sąsiada Józefa Teterycza po wejściu Niemców do mieszkania, a więc płacz kobiet i wrzaski nieproszonych gości. Dzieliła mnie odległość kilkudziesięciu metrów. Niemcy ci mieli już na sumieniu udział w wymordowaniu mieszkańców Białowoli, byli pijani (…) Leżę w bezruchu i słyszę – oprócz przyspieszonego rytmu mojego serca – jakieś niesamowite ożywienie w domu Franciszka Teterycza za gościńcem, Słyszę głosy nietypowe, błagalne, słyszę płacz kobiecy, a nade wszystko wrzaski oprawców spod znaku swastyki „Los. Los”. W pewnym momencie te wszystkie odgłosy tragedii ludzkiej wyrażone po raz ostatni zagłuszone zostały seriami z karabinów maszynowych (…). Oprawcy niemieccy po wymordowaniu kilkunastu osób wracając do gościńca, a następnie pod figurę, skąd mieli wyruszyć do Zamościa, strzałem w skroń pozbawili życia rannego, młodego, zdolnego, uczciwego Polaka i żołnierza Armii Krajowej – dokumentując tym samym swój barbarzyński i bandycki stosunek do innego człowieka.
  • Widząc zbliżających się Niemców siostra Katarzyna i kuzynka Genowefa Konopka ukryły się na piecu. Ciotka Agnieszka Łapa z d. Kawałko zamieszkała w Borku – Białowola ukryła się pod sofką. Matka Paulina pozostawała w kuchni. Wchodzą esesmani. Jeden pyta po polsku – „Gdzie chłopy”? Drugi repetuje pistolet i strzela do matki. Pierwszy esesman wyciąga ciotkę za nogi spod sofy i mimo próśb strzela jej w głowę. Jeden z morderców zbliża się do pieca – gdzie skryły się siostra i kuzynka. Z pieca zeskakuje na żandarma… kot. Żandarm się cofnął. Tak Bóg ocalił te dwie dziewczyny. W tym czasie przechodziła sadem Maria Flaga i tam została zabita.

Zobacz też: