Niewolnictwo w Stanach Zjednoczonych

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacja, szukaj
Animacja pokazująca terytoria Stanów Zjednoczonych na których istniało niewolnictwo (kolor różowy) w latach 1789-1861

Niewolnictwo w Stanach Zjednoczonych - zjawisko społeczne, które zostało zapoczątkowane na kontynencie północnoamerykańskim w początkach XVII wieku.

  • Czarni i biali razem pracowali i bratali się. Sam fakt, że niebawem wprowadzono prawa zabraniające takich relacji, dowodzi, że tendencja ta była silna. W 1661 roku w Wirginii uchwalono prawo, zgodnie z którym „w przypadku, gdy angielski pracownik służebny ucieknie w towarzystwie czarnych”, będzie musiał przez kilka dodatkowych lat pełnić służbę u pana owych zbiegów. Od 1691 roku w Wirginii skazywano na wygnanie każdego „wolnego białego mężczyznę lub wolną białą kobietę, którzy zawierali związki małżeńskie z czarnymi, mulatami lub Indianami płci obojga, zarówno wolnymi, jak i niewolnymi”.
    Istnieje ogromna różnica pomiędzy poczuciem obcości rasowej, nawet lękiem przed obcą rasą, a masowym zniewoleniem milionów czarnych, które miało miejsce w obu Amerykach. Przejścia od jednego do drugiego nie da się wyjaśnić w prosty sposób „naturalnymi” skłonnościami. Nietrudno pojąć natomiast, że jest to wynik uwarunkowań historycznych.
    Niewolnictwo umacniało się wraz z rozwojem systemu plantacji. Łatwo zidentyfikować przyczynę tego stanu rzeczy; nie była to bynajmniej „naturalna” odraza wobec przedstawicieli innej rasy; liczba białych przybyszów, zarówno osób wolnych, jak i kontraktowych pracowników służebnych mających pełnić cztero- lub ośmioletnią służbę, była niewystarczająca, aby zaspokoić zapotrzebowanie plantacji na siłę roboczą.
    • Autor: Howard Zinn, Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś, tłum. Andrzej Wojtasik, Wyd. Krytyki Politycznej, Warszawa 2016, s. 63.
  • Czarni niewolnicy uciekali do indiańskich wiosek, a Krikowie i Czirokezi udzielali schronienia setkom z nich. Wielu ze zbiegów dołączało do indiańskich plemion, a w mieszanych małżeństwach rodziły się dzieci. Jednak surowe kodeksy niewolnicze w połączeniu z przekupywaniem Indian pozwoliły okiełznać czarnoskórych rebeliantów i trzymać problem ucieczek pod kontrolą.
    • Autor: Howard Zinn, Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś, tłum. Andrzej Wojtasik, Wyd. Krytyki Politycznej, Warszawa 2016, s. 93.
    • Opis: o sytuacji niewolników w XVIII stuleciu.
  • Dostępne źródła na temat niewolnictwa w osiemnastowiecznej Wirginii – dokumenty z plantacji i hrabstw, zamieszczane w prasie listy gończe za uciekinierami – opisują głównie zbuntowanych niewolników. Określano ich jako leni i złodziei; symulowali choroby, niszczyli uprawy, sklepy, narzędzia, a czasem atakowali i zabijali nadzorców. Organizowali czarny rynek kradzionych dóbr. Uciekinierów dzielono na kilka kategorii: byli wśród nich „lenie” [truants] (którzy zwykle wracali dobrowolnie), „banici” [outlaws] (…) i faktyczni zbiegowie [fugitives], czyli odwiedzający krewnych, którzy wyruszali do miasta, aby uchodzić tam za wolnych, lub którzy starali się na dobre uciec od niewolnictwa – czy to opuszczając kolonię na pokładzie statku, czy to łącząc siły we wspólnotowych staraniach na rzecz utworzenia wiosek lub kryjówek na pograniczu. Uciekinierzy drugiego rodzaju szli na całość, stając się mordercami, podpalaczami i powstańcami.
  • Istnieją przesłanki, by sądzić, że obie pogardzane grupy początkowo rozumiały, że ich los jest jednakowy. Przykładowo: biali kontraktowi pracownicy służebni i czarni niewolnicy bardzo często razem uciekali, razem kradli świnie i razem pili. Również kontakty seksualne między tymi grupami nie były niczym niezwykłym. Podczas rebelii Bacona jedna z ostatnich kapitulujących grup powstańców składała się z osiemdziesięciu czarnych i dwudziestu angielskich pracowników służebnych.
  • Mamy już co najmniej dziesięć tysięcy tych potomków Chama, zdolnych do noszenia broni, a ich liczba rośnie z dnia na dzień, zarówno poprzez narodziny nowych, jak i za sprawą importu. A gdyby znalazł się jakiś desperat, który wznieciłby niewolniczą wojnę, mógłby z niej wynieść większą korzyść niż Katylina (…), a nasze wielkie rzeki spłynęłyby krwią.
    • Autor: William Byrd, zamożny posiadacz niewolników z Wirginii
    • Opis: w 1736.
    • Źródło: Howard Zinn, Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś, tłum. Andrzej Wojtasik, Wyd. Krytyki Politycznej, Warszawa 2016, s. 67.
  • Mądry właściciel niewolników nie traktował poważnie twierdzenia, że czarnoskórzy mają naturalne predyspozycje do bycia niewolnikami. Dysponował głębszą wiedzą. Był świadomy, że niedawno sprowadzonych z Afryki niewolników trzeba złamać, aby stali się ulegli; że każde kolejne pokolenie trzeba starannie wytresować. Nie było to łatwe zadanie, bowiem niewolnik rzadko kiedy poddawał się dobrowolnie. Co więcej, rzadko kiedy poddawał się w pełni. W większości przypadków kontrola była niezbędna zawsze, dopóki starość nie czyniła go niedołężnym.
    • Autor: Kenneth Stampp, badacz niewolnictwa
    • Źródło: Howard Zinn, Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś, tłum. Andrzej Wojtasik, Wyd. Krytyki Politycznej, Warszawa 2016, s. 68.
  • Nie chciałbym pozostawiać już jakichkolwiek wątpliwości. (…) Moim najważniejszym celem w tej walce jest utrzymanie jedności Unii, nie zaś zachowanie czy likwidacja niewolnictwa. Gdybym mógł utrzymać jedność Unii, nie uwalniając żadnych niewolników, zrobiłbym to; gdybym mógł ją utrzymać, uwalniając wszystkich niewolników, uczyniłbym to bez wahania; gdybym mógł to zrobić uwalniając część z nich, a zostawiając w niewoli innych, tak właśnie bym postąpił. Wszystko, co robię odnośnie do niewolnictwa i ludności kolorowej, robię, aby zachować Unię, a jeśli z czegoś rezygnuję, czynię to, bo nie wierzę, że pomoże to zachować Unię. (…) Wyłożyłem tu swój cel zgodnie z tym, jak postrzegam swoje urzędowe obowiązki, i nie mam zamiaru naginać ich do mojego osobistego, często wyrażanego życzenia, aby wszyscy ludzie – i wszędzie – byli wolni.
    • Autor: Abraham Lincoln
    • Opis: fragment listu z sierpnia 1862 do Horace’ego Greeleya, redaktora gazety „New-York Tribune”.
    • Źródło: Howard Zinn, Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś, tłum. Andrzej Wojtasik, Wyd. Krytyki Politycznej, Warszawa 2016, s. 253.
    • Zobacz też: wojna secesyjna
  • Rocznie mogę zarobić na każdym czarnym 257 dolarów, wydając na jego utrzymanie zaledwie 12–13 dolarów.
    • Autor: James Madison
    • Źródło: Howard Zinn, Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś, tłum. Andrzej Wojtasik, Wyd. Krytyki Politycznej, Warszawa 2016, s. 65.
  • Trudno pochwalać afrykańskie niewolnictwo. Różniło się ono jednak znacznie od niewolnictwa na amerykańskich plantacjach i w kopalniach, gdzie niewola trwała przez całe życie, była odrażająca moralnie, niszczyła więzi rodzinne i nie dawała żadnej nadziei na przyszłość. Afrykańskiemu niewolnictwu brakowało dwóch elementów, które spowodowały, że w Ameryce przyjęło ono najokrutniejszą formę w dziejach: po pierwsze nie było w nim szaleństwa nieograniczonego zysku, które pochodzi z kapitalistycznego rolnictwa, a po drugie niewolnik nie był w nim redukowany do podludzkiego stanu poprzez użycie nienawiści rasowej z jej bazującym na kolorze skóry, bezlitośnie klarownym podziałem, zgodnie z którym biały oznaczał pana, a czarny niewolnika.
    • Autor: Howard Zinn, Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś, tłum. Andrzej Wojtasik, Wyd. Krytyki Politycznej, Warszawa 2016, s. 59.
  • Właściciele niewolników przynajmniej początkowo, postrzegali niewolników w taki sam sposób jak [białych] pracowników służebnych (…), tj. jako ludzi niezaradnych, nieodpowiedzialnych, niewiernych, niewdzięcznych, nieuczciwych (…). Gdyby rozczarowani wolni ludzie sprzymierzyli się ze zrozpaczonymi niewolnikami, konsekwencje tego aliansu mogłyby być znacznie gorsze od skutków rebelii Bacona. Ewidentną, choć niewypowiedzianą i dopiero stopniowo odkrywaną odpowiedzią na ten problem był rasizm, który miał odseparować niebezpiecznych białych od niebezpiecznych czarnych niewolników barierą pogardy rasowej.
  • Ponieważ niewolnicy często uciekają i ukrywają się na bagnach, w lasach i innych odludnych miejscach, zabijają świnie i czynią wiele innych szkód mieszkańcom (…), jeśli niewolnik nie powróci niezwłocznie, każdy może go zabić przy użyciu dowolnych sposobów i środków, jakie (…) uzna za odpowiednie. (…) Jeśli niewolnik zostanie schwytany (…), należy (…) doprowadzić go do sądu okręgowego w celu wymierzenia mu sprawiedliwości, czy to przez poćwiartowanie, czy w jakikolwiek inny sposób (…), jaki sąd uzna za stosowny, aby ukarać takiego niewykazującego oznak poprawy niewolnika i odstraszyć innych od podobnych czynów.
    • Źródło: Kodeks niewolniczy Wirginii (XVII w.); cyt. za: Howard Zinn, Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś, tłum. Andrzej Wojtasik, Wyd. Krytyki Politycznej, Warszawa 2016, s. 66-67.
  • Wobec tej groźby [sojuszu białych pracowników służebnych z czarnymi niewolnikami] podjęto oczywiście stosowne kroki. (…) klasa rządząca Wirginii, ogłosiwszy, że wszyscy biali są lepsi od czarnych, zaoferowała białym mieszkańcom kolonii znajdującym się niżej w hierarchii społecznej pewne przywileje, których wcześniej im odmawiała. W 1705 roku uchwalono prawo nakazujące panom, by zapewnili swym białym pracownikom służebnym, których czas służby już minął, 10 buszli [364 litry] zboża, 30 szylingów zapłaty oraz pistolet (kobietom przysługiwało 15 buszli [545 litrów] zboża i 40 szylingów zapłaty). Ponadto pracownicy służebni po zakończeniu służby mieli otrzymywać 50 akrów [20 hektarów] ziemi.
    • Autor: Howard Zinn, Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś, tłum. Andrzej Wojtasik, Wyd. Krytyki Politycznej, Warszawa 2016, s. 71.
  • Wolność nosi czapkę, która pozwala bez użycia słów zwołać wszystkich pragnących zrzucić kajdany niewolnictwa. Takie powstanie z pewnością miałoby straszliwe konsekwencje. Myślę więc, że nie możemy zwlekać z działaniami, które mogłyby temu zapobiec, zarówno zapewniając nam lepsze pozycje obronne, jak i ustanawiając prawo uniemożliwiające porozumienie się czarnych.
    • Autor: Alexander Spotswood, gubernator Wirginii
    • Opis: w 1710.
    • Źródło: Howard Zinn, Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś, tłum. Andrzej Wojtasik, Wyd. Krytyki Politycznej, Warszawa 2016, s. 66.
  • Zniewolenie czarnych przychodziło łatwiej niż w przypadku białych lub Indian, wciąż jednak nie było to proste zadanie. Sprowadzani z Afryki mężczyźni i kobiety od początku stawiali opór. Ostatecznie udało się go zdławić i w połowie XIX wieku liczba niewolników w południowych stanach miała sięgnąć trzech milionów. Mimo to nawet w najtrudniejszych warunkach, ryzykując okaleczenia i śmierć, przez całe dwieście lat panowania niewolnictwa w Ameryce Północnej czarni nieustannie się buntowali. Zorganizowane powstania wybuchały jednak stosunkowo rzadko. Niewolnicy częściej okazywali swoją niezgodę na istniejący stan rzeczy, podejmując próby ucieczki. Jeszcze częściej stosowano sabotaż, powolną pracę i inne subtelne formy oporu, które miały potwierdzać – choćby tylko sobie samemu oraz swym braciom i siostrom – pragnienie zachowania ludzkiej godności.
    • Autor: Howard Zinn, Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś, tłum. Andrzej Wojtasik, Wyd. Krytyki Politycznej, Warszawa 2016, s. 64.

Zobacz też: