Niewolnictwo w Afryce

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Główne trasy handlu niewolnikami w średniowiecznej Afryce

Niewolnictwo w Afryce – zjawisko społeczne, które istniało na całym kontynencie nieprzerwanie od czasów starożytnych.

  • Niewolnictwo wśród tych dzikich barbarzyńców – jak ich oceniamy – przyjmuje znacznie łagodniejsze formy niż w naszych koloniach. Z jednej strony nie ma tam bowiem tak rozległych pół uprawnych jak nasze zachodnioindyjskie plantacje, nie ma zatem potrzeby nadmiernej, ciągłej pracy, która wyczerpuje naszych niewolników; z drugiej strony nie jest dozwolony żaden przelew ludzkiej krwi – nawet krwi niewolnika.
    • Autor: John Newton
    • Źródło: Howard Zinn, Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś, tłum. Andrzej Wojtasik, Wyd. Krytyki Politycznej, Warszawa 2016, s. 59.
  • Trudno pochwalać afrykańskie niewolnictwo. Różniło się ono jednak znacznie od niewolnictwa na amerykańskich plantacjach i w kopalniach, gdzie niewola trwała przez całe życie, była odrażająca moralnie, niszczyła więzi rodzinne i nie dawała żadnej nadziei na przyszłość. Afrykańskiemu niewolnictwu brakowało dwóch elementów, które spowodowały, że w Ameryce przyjęło ono najokrutniejszą formę w dziejach: po pierwsze nie było w nim szaleństwa nieograniczonego zysku, które pochodzi z kapitalistycznego rolnictwa, a po drugie niewolnik nie był w nim redukowany do podludzkiego stanu poprzez użycie nienawiści rasowej z jej bazującym na kolorze skóry, bezlitośnie klarownym podziałem, zgodnie z którym biały oznaczał pana, a czarny niewolnika.
    • Autor: Howard Zinn, Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś, tłum. Andrzej Wojtasik, Wyd. Krytyki Politycznej, Warszawa 2016, s. 59.
  • W zachodnioafrykańskim królestwie Aszanti niewolnik może się żenić, posiadać własność, sam być właścicielem niewolnika, składać przysięgi, być kompetentnym świadkiem, a i ostatecznie stać się spadkobiercą swego pana. (…) Niewolnik Aszanti, w dziewięciu przypadkach na dziesięć, mógł poprzez adopcję zostać przyjęty do rodziny pana, a z czasem jego potomkowie poprzez małżeństwa z przybranymi krewnymi mieszali się z nią tak bardzo, że tylko nieliczni znali ich pochodzenie.

Zobacz też: