Mechaniczna pomarańcza (film)

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Mechaniczna pomarańcza

Mechaniczna pomarańczabrytyjski dramat science fiction z 1971 roku, ekranizacja powieści Anthony’ego Burgessa o tym samym tytule. Autorem scenariusza i reżyserem jest Stanley Kubrick.

O Mechanicznej pomarańczy[edytuj]

  • Fascynująca wizja Kubricka, pokazującego najbliższą przyszłość, zawiera też zabawne z dzisiejszej perspektywy szczegóły. Bohater słucha muzyki z winylowych płyt, pisze na maszynie IBM, zaś przemoc, za którą się go karze, jest według obecnych standardów raczej umiarkowana. Trzeba jednak powiedzieć, że obraz ukazujący chuliganów rozładowujących bezmyślnymi wybrykami swoje znudzenie jest zatrważająco aktualny. Podobnie jak centralny problem filmu - bezradność jednostki wobec machiny państwowej. Bardzo wystudiowany i miejscami dość zabawny film z niesamowitą ścieżką dźwiękową. Mechaniczna pomarańcza ciągle robi na nas wrażenie mimo że widzieliśmy już liczne naśladownictwa tego filmu.
    • Autor: Angela Errigo, Mechaniczna pomarańcza w: 1001 filmów, które musisz zobaczyć pod red. Stevena Jaya Schneidera, wyd. ELIPSA, Warszawa 2004, ISBN 83-7265-062-4, tłum. zespół, s. 536.
  • Jego wizjonerstwo zawstydza dzisiejszych filmowców, którzy - choć się dwoją, by zaszokować zblazowanego nadmiarem emocji współczesnego widza - nie umieją przebić porażenia współczesnych widzów oglądających po raz pierwszy choćby Mechaniczną pomarańczę.
    • Autor: Łukasz Adamski, Jackie Chan dostanie Oscara, "wSieci", nr 38 (199), 19-25 września 2016, s. 53.
  • Jesteśmy świadkami wstrząsających i niesamowitych scen przemocy, które jednocześnie są swobodnie i lekko sfilmowanymi baletami.
    • Autor: Jorgen Ovesen
    • Źródło: Jan F. Lewandowski, Wielkie kino. 150 filmów, które musisz zobaczyć, wyd. Videograf II, Chorzów 2006, ISBN 83-7183-394-6, s. 173.
  • Legendarny film S. Kubricka, oparty na antyutopii Anthony'ego Burgessa, stał się przyczyną licznych skandali: w Wielkiej Brytanii uznany został za dzieło stymulujące ludzi do popełniania przestępstw. Tymczasem film można odbierać jako pesymistyczną zadumę nad społecznymi mechanizmami, atomizacją czy presją stereotypu. Kubrick zawarł w nim groteskową konkluzję, jakoby okrucieństwo Alexa było jeszcze czymś ludzkim (prezentowane jest z całą gamą fascynujących rozwiązań inscenizacyjnych), podczas gdy przemoc – stosowana przez omnipotentny aparat bezpieczeństwa – prowadzić może jedynie do zdehumanizowanego totalitaryzmu.
    • Autor: Rafał Syska, Mechaniczna pomarańcza w: Słownik filmu pod red. Rafała Syski, Wydawnictwo Zielona Sowa, Kraków 2005, ISBN 83-7389-981-2, s. 519.
  • W Mechanicznej pomarańczy perfekcja techniczna idzie w parze z konsekwentnie stosowaną konwencją groteski. Aktorzy, na czele ze znakomitym Malcolmem McDowellem, grają z brawurową przesadą, a drastycznym obrazom przemocy towarzyszy IX Symfonia Beethovena. W dodatku najbardziej okrutne sceny rozegrane są w przyspieszonym tempie, co powoduje, że świat przemocy okazuje się również światem śmiesznym i zabawnym, nieco komiksowym i po prostu nierealnym
    • Autor: Jan F. Lewandowski, Wielkie kino. 150 filmów, które musisz zobaczyć, wyd. Videograf II, Chorzów 2006, ISBN 83-7183-394-6, s. 172.
  • Według A Clockwork Orange Stanley Kubrick nakręcił w 1972 roku głośny film, który ją tam bardziej rozsławił. Okrutnie spłyca on i wulgaryzuje książkę, na której dość luźno został oparty. Burgess uczestniczył w nim tylko w roli konsultanta. Wbrew jego życzeniu film oparł się na amerykańskim wydaniu książki, bezmyślnie i po barbarzyńsku skróconym o jej ostatni rozdział 7 części trzeciej, co poważnie narusza myślową i artystyczną konstrukcję utworu. Okaleczenie to przeniosło się również do najpopularniejszego na świecie wydania w Penguin Books i sprawiło, że poprawna wersja znikła także z rynku brytyjskiego. Niewiele jest w dziejach literatury przykładów podobnego wandalizmu. Na żądanie autora w moim przekładzie rozdział ten od samego początku był przywrócony. Kiedy chuligani brytyjscy zaczęli się wzorować na filmie, masakrując i gwałcąc, reżyser potrafił jednak zachować się jak przystało: nie skorzystał z okazji do zarobienia na tym skandalu i wycofał film z eksploatacji.