Przejdź do zawartości

Marcin Wolski

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Marcin Wolski (2007)

Marcin Wolski (ur. 1947) – polski pisarz, dziennikarz, satyryk, dyrektor Programu I Polskiego Radia (2006-2007) i dyrektor TVP2 (2016-2017).

Książeczka bez nabożeństwa (1993)

[edytuj]

(wyd. Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowe „REPLAY”, Warszawa 1993, ISBN 83-85917-02-0)

  • Ale czy można uprawiać miłość w warunkach pośpiechu i bylejakości? Można! Ale nie z każdą partnerką.
  • Dobór naturalny powinien opierać się na przeciwieństwach. Żona brzydka, kochanka ładna albo odwrotnie (ale taki przypadek zdarza się rzadziej niż biała wrona w stanie wojennym).
  • Istnieje też szansa, że jeśli syn zasmakuje w tych sprawach i zacznie mieć wiele atrakcyjnych partnerek, to z czasem zrewanżuje się ojcu, podrzucając niezdolnemu już do samodzielnych łowów emerytowi, jakąś lekko wyeksploatowaną rówieśniczkę.
    • Źródło: s. 159.
  • Jeśli panienka zaczyna mieć dla nas coraz mniej czasu, ciągle boli ją głowa, bardziej niż naszymi anegdotkami interesuje się telewizją – słowem zdradza te same odruchy, które byłyby normalne u żony – wiemy już, że nie jesteśmy mężczyzną jej życia. Trzyma się nas z przyzwyczajenia lub z prymitywnych względów materialnych.
    • Źródło: s. 148.
  • Kawalerowie są tu w zdecydowanie gorszej sytuacji. Żonatego przed napastliwą nimfomanką obroni małżonka, która prawie zawsze wygra w bezpośrednim starciu. Przywilej własnego boiska! Ale gdy jesteśmy do wzięcia? Nawet mamusia w wielu momentach jest bezradna. A nie każdy potrafi uciec do wojska lub klasztoru.
    • Źródło: s. 174.
  • Najgłośniej krzyczą ci, co nigdy nie korzystali i jak wszystko wskazuje, nigdy korzystać nie będą. Trochę się im dziwię, albowiem prawie każda agencja towarzyska jest firmą czystą, cichą i spokojną. A gdy nawet praca w niej aż furczy, to się nie kurzy.
    • Źródło: s. 100.
  • Najlepiej jeśli to, że jesteśmy dobrym katolikiem wychodzi na jaw dopiero po ślubie.
    • Źródło: s. 15.
  • Natomiast czy erotyczne, o dużej częstotliwości, figle wydłużą wam czy skrócą dalszą egzystencję, to już indywidualna sprawa. I ryzyko. Może będzie i krócej, ale za to przyjemniej. A więc renciści, do dzieła.
    • Źródło: s. 113.
  • Nie wystarczy, gdy ktoś znajomy zobaczy cię z twoją nieślubną w miejscu publicznym, udawać, że nie znasz dziewczyny. To byłaby zwyczajna chamówa. Trzeba mieć na podorędziu jakąś prawdopodobną wersję, np. sąsiadom twojej garsoniery możesz mówić, że Beatka to twoja córka; znajomym przedstawić jako współpracownicę, koleżankom z pracy jako sierotkę po koledze alpiniście, nad którą roztoczyliście opiekę i asekurujecie ją (bezinteresownie!) przed brutalnościami życia.
    • Źródło: s. 128.
  • Pokusa nie jedno ma imię. Dla alkoholika to dobrze zamrożona i lekko odkręcona butelka. Taki Mont Blanc na stole, bliziutko, w zasięgu ręki. Dla nałogowego palacza – kawałek nie dopalonego peta, skręcony w popielniczce jak grzesznik na skraju piekła.
    • Źródło: s. 31.
  • W każdym z nas grzeszników drzemie ogromna potrzeba zrobienia czegoś dobrego. A przecież nie zawsze się to udaje. Staruszki, które chcesz przeprowadzić przez jezdnię zapierają się nogami. Żona, kiedy zafundujesz jej popołudniowe dobroci, wpada w najgorsze podejrzenia, żebrak z którym chcesz się podzielić koszulą, zabiera ci także zegarek, portfel i buty.
    • Źródło: s. 157.
  • Zaczynając bój z pokusą wiemy przecież – jeśli jej ulegniemy, to nawet Anioł Stróż przyzna, że ulegliśmy w walce. Człowiek z natury jest ułomny, a pokusa była zbyt wielka, jak na biednego obywatela, więc trzeba było ją przerobić we dwoje.
    • Źródło: s. 34.
  • Załóżmy, że weszliśmy na tę grząską ścieżkę, jaką jest stabilna systematyczna niewierność, połączona z czasową zależnością od osoby trzeciej. Do okoliczności łagodzących możemy zaliczyć przyczyny społeczne (kochanka grozi samobójstwem, albo znalazła się w trudnej sytuacji materialnej) lub wskazania lekarza (w przypadku silnego uczulenia na własną żonę).
    • Źródło: s. 120.
  • Zawarliśmy znajomość z piękną nieznajomą. Po krótkim okresie przedwstępnym zaprowadziliśmy ją do garsoniery, a następnie do ołtarza. O, przepraszam. Jako dobry katolik postąpiliśmy odwrotnie!
    • Źródło: s. 73.

Cytaty z powieści

[edytuj]

Agent Dołu (1983)

[edytuj]
  • Dobry początek ma dobry koniec, chyba że środek jest zgnity.
  • Żeby droga była drogą.

Alterland (2003)

[edytuj]
  • Podchodzący do lądowania samolot TU-154 (model specjalny), targnięty nagłym porywem wiatru wypadł z pasa i eksplodował. Tak przynajmniej podano w oficjalnym oświadczeniu. Identyczną wersję przedrukowały wszystkie gazety świata. W podobnym brzmieniu przekazywały wiadomość, przerywając w pół słowa programy, główne stacje telewizyjne. Bo i była to istotnie katastrofa stulecia, fatalnym tupolewem podróżowała bowiem cała „wierchuszka”. Czy był to przypadek, czy zaplanowany zamach? Speckomisja badająca sprawę nigdy nie ogłosiła wyników śledztwa. Nie wyjaśniono nawet dlaczego, wbrew procedurom bezpieczeństwa, aż tylu członków ścisłego kierownictwa leciało jednym samolotem…
  • W Gdańsku pobito na śmierć młodego sympatyka niezależnych związków zawodowych. Jak on się śmiesznie nazywał Szwendała czy tam Włóczęga?

Inne

[edytuj]
  • A przecież ja musiałem wziąć tę funkcję
    nie dla kariery, nie dla szpanu, nie dla forsy,
    Ja poświęciłem się, dylemat mój zrozumcie,
    Gdyby nie ja, na moje miejsce wszedłby gorszy…
    • Źródło: program kabaretowy z 1982 roku, motto w: Agent Dołu oraz trzy diabelskie dogrywki, w tym premierowa: Czarci pomiot, Supernowa – Niezależna Oficyna Wydawnicza Nowa, Warszawa 2009.
  • Idziesz na Warszawę, co w swojską zamienia się Medynę. Bazar na placach i alejach, z góry muezini nawołują, tam ścięto tysięcznego geja, tu jakąś lesbę kamienują. Na krótkiej smyczy trzymasz córkę, świadom łakomych oczu braci. Włożyła właśnie nową burkę, wie – jak się puści, głowę straci. (…). Czy tego chciały postępaki wpuszczając pierwszych imigrantów?
  • Jest szansa na pozbycie się dokuczliwych Owsiaków i innych glist ludzkich.
  • Nawet Rokita połapał się że to gorsze niż zbrodnia, to błąd! Nie ma bowiem nic głupszego niż zarzucanie czołowym publicystom przekupstwa. I to nie z powodu ich niezłomności, ale z powodu oczywistego faktu że nie ma ich jak kupić. Jeśli Maciej Rybiński, Rafał Ziemkiewicz, Dorota Wysocka, Krzysztof Skiba czy Jerzy Kryszak występują w Polskim Radiu, to tylko dlatego że mają taki kaprys – lubią słuchaczy, dobra towarzystwo, atmosferę studia i to, że nikt ich nie ocenzuruje lub że niektórzy wolą Kaczki od salonowej paczki.
  • Niestety, nie pomogło. Jak „Lwy Gdańskie” Wajdzie.
    • Opis: szopka noworoczna (2017).
    • Źródło: 24:35 tvp.pl, 2 stycznia 2017.
    • Zobacz też: Andrzej Wajda
  • Nigdy nie należałem do jakichś szczególnych miłośników Telewizji Trwam. Pamiętam, że przed laty Piotr Wierzbicki, zapraszając mnie do „Gazety Polskiej”, kusił „równym dystansem do Michnika i Rydzyka”. Jednak obecnie odmówienie koncesji telewizji Ojca Dyrektora wprawiło mnie w stan osłupienia i wściekłości. W jakim kraju żyjemy?
  • Pierwszy jestem w szopce, bo to jest mój teren
    Moje wojska przecież zajęły Betlejem
    A poza tym – wielka to by była szkoda
    Żeby w miejscu takim – zabrakło Heroda (…)
    Bo moje oko gniewne i srogie
    Bo w moim oku – napalm się tli
    Myślę, że piaski pustynne mogę
    Zwilżyć potokiem arabskiej krwi
  • Podejrzewam, że mamy najlepszą ekipę rządzącą od czasów Stefana Batorego, lepszą niż Piłsudskiego. A to dlatego, że Jarosław Kaczyński jest jedynym politykiem w tym cywilizowanym świecie, który ma wizję, co więcej – wizję niedogmatyczną. (…) Siłą tej władzy jest też straszliwa słabość opozycji oraz to, że potrafi, mam nadzieję, uchronić Polskę przed tym, co się dzieje w całej Europie Zachodniej. Dostaliśmy podarunek od Opatrzności. Już raz tak było. Istnieje analogia historyczna. W XIV w. Polska jako jedyna nie padła ofiarą dżumy, czarnej śmierci. (…) My w Polsce mamy ten komfort, że dzięki ekipie Jarosława Kaczyńskiego możemy patrzeć z boku na to, co się dzieje w Europie. I może dlatego to jest ekipa, która nie odda władzy, bo nie będzie musiała jej oddawać, ludzie jej zaufają. (…) Zasady są proste: były wybory, wygrała ta partia, więc trzeba się z tym pogodzić i morda w kubeł.
  • Teraz, po 5 latach, nagle poczuła się molestowana…
    • Opis: na temat sprawy seksafery wokół Anety Krawczyk.
    • Źródło: „Gazeta Polska” nr 49, 6 grudnia 2006.
  • Wiadomo – kto seksem wojuje, ten od seksu zginie, a kto jest bez grzechu pozamałżeńskiego, niech pierwszy ciśnie we mnie poduszką.
    • Źródło: „Gazeta Polska” nr 49, 6 grudnia 2006.
    • Zobacz też: seks
  • Wydawać by się mogło, że odzyskanie niepodległości położy kres niejednej czerwonej dynastii. Niestety. I dlatego przez wszystkie lata III RP najbardziej brakowało mi czegoś, co można by nazwać „almanachem non-gotajskim”, pomocą naukową pozwalającą zrozumieć mechanikę świata przez wyjaśnienie kontaktów i zależności rodzinnych. „Resortowe dzieci” są właśnie taką pomocą.
  • Zachód się tuczy wojną, zbrodnią, krzywdą, zdradą (…), głód i obskurantyzm, krachy, klaki, kliki, klauzule, parasole, pucze, encykliki.

O Marcinie Wolskim

[edytuj]

Zobacz też

[edytuj]