Przejdź do zawartości

Kazimierz III Wielki

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
(Przekierowano z Kazimierz Wielki)
Kazimierz Wielki

Kazimierz Wielki (1310–1370) – król polski, ostatni z rodu Piastów.

  • Pragnąc gorąco jako obowiązani jesteśmy, aby rzecz każda pożyteczna i wszelkie powodzenie rodzaju ludzkiego wzmagało się, w przekonaniu, że się to duchownym i poddanym naszego państwa przyda, w mieście naszym Krakowie postanowiliśmy miejsce wyznaczyć, gdzie by studium powszechne we wszelkiej nauce dozwolonej się rozwijało.
    • Opis: o powołaniu Akademii Krakowskiej, 1364.
    • Zobacz też: Kraków
  • Przeto my, Kazimierz z Bożej Łaski król Polski i pan dziedziczny ziem krakowskiej, sandomierskiej, sieradzkiej, łęczyckiej, kujawskiej i pomorskiej, podając do wiecznej pamięci, zawiadamiamy wszystkich i każdego z osobna, tak teraz żyjących jak i w przyszłości, którzy treść niniejszego pisma będą czytać, że, ponieważ powinniśmy z urzędu królewskiego nam danego przez Boga pomnażać coraz bardziej pożytki naszego królestwa, by stąd dochód teraźniejszy i przyszły wzrastał dla nas i dla naszych następców, biorąc nadto pod uwagę stałą i niezwykłą mądrość przezornych mężów Jana zwanego Kiesselhuth i Konrada, jego towarzysza, im obu i każdemu z nich oddzielnie, nadaliśmy, dajemy i udzielamy na podstawie dojrzałej rady naszych baronów pewną równinę u stóp grodu powszechnie zwanego Bidgoszczą, niezajętą i opuszczoną, dla założenia lub zasadzenia tam miasteczka lub miasta, posiadającego i przestrzegającego prawa niemieckiego magdeburskiego, które to miasto winno nazywać się Kunigesburg.
    • Źródło: przywilej lokacyjny miasta Bydgoszczy, cyt. za: „Przegląd Bydgoski”, Bydgoszcz 1938, tłum. Józef Wolf.

O Kazimierzu Wielkim

[edytuj]
  • Dalej mamy przykładnego i wspaniałego władcę Kazimierza Wielkiego (tak, tak, to ten sam, co zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną), który całe swe życie na próżno wyglądał męskiego potomka, ale już z nieprawego łoża synowie wyskakiwali jeden po drugim (słyszeliście może aby o niejakiej Esterce, Żydówce?).
    • Autor: Wojciech Tyszka, Przedmowa [w:] Will Cuppy, Życie i upadek prawie wszystkich, tłum. i wstęp Wojciech Tyszka, Wydawnictwo Książkowe Twój Styl, Warszawa 2005, ISBN 8371634099, s.6.
  • Gniewa mnie przydomek „wielkiego” nadawany Kazimierzowi Łokietkowiczowi. W sposób zupełnie mitomański przypisuje się temu człowiekowi myśli, projekty, programy, ideologie, które mu nigdy do głowy nie przychodziły i przyjść nie mogły, ponieważ urodziły się w polskiej frazeologii dopiero w XIX wieku. Nie wypowiadam się w sprawie Kazimierza Łokietkowicza jako prawodawcy, bo tej sprawy nie znam, lecz jako kierownik państwa zasłużył sobie tylko na jeden tytuł, to jest rozbiorcy państwa polskiego, co na niezbitych jest oparte dowodach i dokumentach.
  • Jaki był jęk, jaki płacz, jakie głośne narzekania panów i szlachty, prałatów, kanoników, mężów kościelnych i ludu podczas złożenia zwłok jego, tego język ludzki nie łatwo wypowiedzieć zdoła.
  • Jeżeli weźmiemy w historii przydomki i tytuły królów, którzy byli zarazem zawsze naczelnymi wodzami, to znajdziemy jedną zabawną rzecz, nad którą jeszcze w dzieciństwie się zastanawiałem, mianowicie że Polska przydomkiem „wielkiego” ochrzciła tylko jednego króla. Królem tym Kazimierz Wielki, który skończył dynastię Piastową. Był to król znany z absolutnie niewojennego charakteru panowania, król znany z tego, że Polskę jakoby wziął po ojcu Łokietku „drewnianą”, a zostawił „murowaną”. Jedyny więc przydomek „wielkości” zastosowany został do króla i do wodza, który wodzem nie był.
    • Autor: Józef Piłsudski, Stosunek wzajemny wojska i społeczeństwa w 1863 roku, odczyt z 24 stycznia 1926
  • Król ten był królem chłopków nazwany,
    I stąd urosła dlań sława;
    Zostawił cały kraj murowany,
    I mądre nadał mu prawa.
    Biedni tułacze wśród obcych ludów,
    Żydzi, z ufnością doń biegą.
    I słusznie naród za tyle trudów,
    Nadał mu tytuł Wielkiego.
    • Autor: Władysław Bełza, Kazimierz Wielki w: Dla dzieci (cykl: Dawni królowie tej ziemi), wyd. Księgarnia H. Altenberga, drukował Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Lwów 1897.
  • Powiada się o nim powszechnie: król chłopków – zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną; kochanek Esterki – otworzył kraj diasporze żydowskiej; panował pokojowo – prezydował uczcie u Wierzynka… Oto najbardziej obiegowe, wyślizgane od powtarzania, najpotoczniejsze skojarzenia. Dostępne, rzekłbym, darmo, bez wysiłku wiedzy czy pamięci, a nie nazbyt zawsze trafne, jak choćby sprawa Żydów, skoro wiemy, że Żydzi od dawna się w Polsce osiedlali i byli tolerowani przez poprzedników Kazimierza, a jednak to z nim właśnie kojarzy się odruchowo otwarcie wrót diasporze. Może jednak szło o coś więcej niż sam fakt egzystowania tu wygnańców skądinąd? Może wyczuwamy przede wszystkim odmianę stosunku do przybyszów, widzimy tę wnikliwą życzliwość króla? (…)
    • Autor: Szymon Kobyliński, Tajemnice pocztu Matejki, Instytut Wydawniczy Nasza Księgarnia, Warszawa 1984, s. 69–70.
  • (…) Z Krzyżakami zawarł pokoj
    Czas zyskując oraz spokój,
    Po czym zmienił kraj dosłownie
    W zamki, twierdze i warownie,
    Co 53 ich było.
    Jeśli by się policzyło
    Obszar Polski Wielki Kazik
    Ponad dwa powiększył razy
    Zapisywał też do Hanzy miasta,
    czyniąc z nich bonanzy.
    Nie dał grać rycerzom w kości
    Ni o konia ni o włości,
    A w Wiślicy i Piotrkowie
    Skończył wreszcie z bezhołowiem
    I w statuty ujął pilne
    Prawo karne i cywilne.
    Miał on też ideę taką
    Zarób sam i daj rodakom. (…)
    Klarze, Cudce i Esterce
    Oddał ciało, no i serce.
    Takoż Kryśce Rokiczanie –
    Krótko mówiąc, lubił panie.
    Żywot w sprawach tych wiódł bujny,
    Bigamistą był podwójnym
    Lecz pamiętał też o głowie,
    Stąd założył był w Krakowie
    Uniwerek w Polsce pierwszy. (…)
    Kazio Wielki! Kazio Wielki!
    Ruszył cegły – wstrzymał belki!
  • Za panowania Kazimierza Wielkiego przeprowadzono więcej lokacji wiejskich i miejskich niż w całym okresie poprzedzającym i w czasach następnych monarchów. Sieć osadnicza, szczególnie miejska, powstała w XIV wieku w Polsce, przetrwała z niewielkimi stosunkowo zmianami po dzień dzisiejszy.