Józef Maria Bocheński

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Józef Maria Bocheński (imię zakonne Innocenty; 1902–1995) – polski duchowny katolicki, dominikanin, logik i filozof. Brat Adolfa Marii Bocheńskiego.

Kazania i przemówienia[edytuj]

Tom 1[edytuj]

  • Co jest więc przyczyną, że wierzymy? Inaczej mówiąc, co stanowi podstawę sądu wiary? Tą podstawą jest wola: człowiek wierzy dlatego, że chce wierzyć.
    • Źródło: O wierze, Wydawnictwo Salwator, Kraków 2000, s. 108
  • Największe trudności przeciw wierze pochodzą nie z rozumu, ale z namiętności. Wiadoma rzecz, że rozpustnik, choćby miał wiarę silną, utraci ją na pewno, jeśli będzie trwał w rozpuście. Zdarza się np., że gdy księża tracą wiarę, to w olbrzymiej większości nie dlatego, że mieli wątpliwości, ale z powodu grzesznego życia.
    • Źródło: O wierze, Wydawnictwo Salwator, Kraków 2000, s. 110.
  • Nie jest przyzwoite prosić kogoś o łaski, kiedy ma się na sumieniu winy przeciw niemu popełnione.
    • Źródło: Kazanie na 200. rocznicę Konstytucji 3 Maja, Wydawnictwo Salwator, Kraków 2000, s. 35.
  • To właśnie wiara jest jednym z największych skarbów, jakie człowiek posiada. Są wprawdzie tacy, którzy mówią, że się bez wiary obchodzą: ale pomyślcie tylko, jak dalece ich życie pozbawione jest sensu i jak okropnie smutne musi się stać z chwilą, gdy przyjdzie nieszczęście, cierpienie, choroba, poniewierka. Nie tylko to: tym ludziom, brakuje do czynu, do życia i do poświęcenia największej siły ludzkiej – wiary. Nie mamy czego im zazdrościć, przeciwnie, trzeba być ślepym, aby wiarę, którą dał nam Bóg, lekceważyć i nie bać się o jej utratę.
    • Źródło: Cnota wiary, Wydawnictwo Salwator, Kraków 2000, s. 110.
  • Według znanych praw psychologii, nikt nie może działać sprawnie i gorąco w zakresie, w którym nie ma jasnych pojęć i mocnych wyobrażeń. Jakże moglibyśmy żyć w pełni naszą religią, skoro ona składa się u nas z niezrozumiałych i nigdy nie przemyślanych formułek? Jakże może być religijnym życie człowieka, którego ogólne wykształcenie stoi na poziomie uniwersyteckim, a prawdy wiary tkwią ciągle na nizinach nauczania szkół normalnych? Kto nie czyni prawd wiary przedmiotem swoich rozważań, naraża się na to, że jego religia będzie oparta wyłącznie na uczuciu i kiedy przyjdzie nacisk myśli wrogiej wierze, złamie się nie mogąc stawić oporu.
    • Źródło: Myśl katolicka, Wydawnictwo Salwator, Kraków 2000, s. 143.

Tom 2[edytuj]

  • (…) na to, czym człowiek jest, składają się trzy rzeczy. Pierwsza, to cechy wrodzone; druga, to cechy powstałe po wpływem otoczenia „inżynierów”, o których ci mówiłem; trzecia, najważniejsza, to cechy wypracowane własnym wysiłkiem. (…) Prawdą jest, że nie da się zmienić człowieka całkowicie, niełatwo jest go przerobić, i dlatego trzeba bardzo uważać, kiedy się kogoś sądzi (…) Nie jest jednak prawdą, a nawet wierutnym kłamstwem, że nie da się (…) niczego zmienić. W rzeczywistości, człowiek, których chce pracować i pracuje nad sobą, może dokonać niespodziewanych rzeczy. (…) Jeśli się tylko chce, można zwalczyć w sobie, nawet w najtrudniejszych warunkach, najpaskudniejsze wady, choćby siedziały w człowieku od dziecka. (…) nie masz racji, poddając się. Zawsze można siebie zmienić. Wystarczy poznać o co chodzi, i popracować nad sobą.
    • Źródło: Praca nad sobą, Wydawnictwo Salwator, Kraków 2005, s. 121, 122.
  • U nas, w Polsce, olbrzymia większość księży była i jest z ludu. Nasze duchowieństwo jest, Bogu dziękować, krwią z krwi i kością z kości polskiego chłopa i polskiego robotnika. Nasz kościół jest kościołem ludowym. Dlatego tak trudno bolszewikom go zniszczyć.
    • Źródło: Kościół a demokracja, Wydawnictwo Salwator, Kraków 2005, s. 245.

Marksizm-leninizm. Nauka czy wiara?[edytuj]

(Wydawnictwo Antyk Marcin Dybowski, b.m.w. 2006)

  • Dzisiaj marksizm-leninizm jest właśnie taki, jak powiedziałem: oparty o teksty klasyków: Engelsa, Lenina, nie zbudowany naukowo i ściśle dogmatyczny. Nie jest żadną nauką, ale całkiem po prostu pewnym rodzajem wiary.
    • Źródło: s. 138
  • Marksizm-leninizm jest zasadniczo teorią niespójną i sprzeczną z faktami. Nie jest też żadną nauką, jest wojującą wiarą, mającą do dyspozycji partię komunistyczną i jej organizację, potężne środki do praktycznej realizacji bezpośrednich celów.
    • Źródło: s. 144
  • Marksizm-leninizm nie interesuje się pojedynczym człowiekiem i nurtującymi go pytaniami. Jedyną moralną wartością jest postęp w kierunku komunizmu.
    • Źródło: s. 113
  • Marksizm-leninizm wywiera na miliony ludzi fascynujący wpływ. Oczywiście, gdy ci sami ludzie muszą potem żyć w reżimie zbudowanym według ideologii marksistowskiej, większość z nich jest zawiedziona i odwraca się od niego.
    • Źródło: s. 135
  • Moralny aspekt komunizmu jest zarazem źródłem jego siły pociągającej. Bo moralność bardziej przemawia do ludzi niż zawiłe zasady materializmu dialektycznego i historycznego.
    • Źródło: s. 24
  • Należy zauważyć jeszcze, że potępienie religii jest jedną z najgłębiej zarysowanych cech marksizmu-leninizmu.
    • Źródło: s. 110
  • Oczywiście nie wyjaśnimy wiele mówiąc, że Rosja należy do Wschodu lub w ogóle do Azji. Jest zadziwiające jak wielu powtarza tak bezsensowne zdanie. Rosja nie jest przecież krajem azjatyckim. Gdyby nawet takim była, przydałoby się wówczas wiedzieć, że w Azji istnieją różne kultury, np. arabska, hinduska, chińska i inne, między którymi istnieją różnice być może większe niż między nimi a kulturą zachodnioeuropejską. Nic się nie zyskuje charakteryzując tło kulturowe Lenina jako „wschodnie” lub wręcz „azjatyckie”.
    • Źródło: s. 37
  • Partia jest jedynym nosicielem i strażnikiem ideologii. W pierwszym rzędzie jest nosicielem, uznając za swoje zadanie, by nie tylko kazać żyć wszystkim ludziom na ziemi według przykazań marksizmu-leninizmu, lecz także i przede wszystkim, by nawrócić do tej ideologii, uczynić z nich wiernych marksistów-leninistów.
    • Źródło: s. 115
  • Pokój marksistów-leninistów odnosi się tylko do przyszłej bezklasowej epoki komunizmu. Aż do tego momentu partia znajduje się w stanie permanentnej wojny z każdym krajem niekomunistycznym i z każdym niekomunistą.
    • Źródło: s. 123
  • (…) zajmijmy się idealnym obrazem komunizmu jako całości. O ile jest on oczywiście ideałem człowieka, jego przyszłej natury, to trzeba powiedzieć, że mamy tu do czynienia z prastarym snem chiliastów, utopistów i innych. Jest to marzenie, cudowny sen o człowieku wolnym od wszelkiej nędzy, od wszelkiego zła, tak potężnym i jednocześnie dobrym, że mógłby osiągnąć raz na zawsze pełnię szczęścia na ziemi. Niestety jest to tylko sen. Tak jak to już widzieli starożytni, tak i my, w świetle psychologii głębi, dzięki analizom filozofii egzystencjalnej i innym spostrzeżeniom zyskaliśmy tę smutną pewność, że nie może istnieć dla człowieka raj na ziemi. Jest on tak ukształtowany, że nie ma ani siły, by wznieść się ponad własne ograniczenia, ani możliwości, by przemienić się w świętego. Może jest to sytuacja tragiczna. Ale wiemy, że jest to nasza faktyczna sytuacja.
    • Źródło: s. 132

Między logiką a wiarą[edytuj]

(wyd. Noir sur Blanc, Warszawa 1995)

  • Byłem zawsze i jestem dalej, mimo wszystko, filosemitą. Lubię Żydów i uważam polskich Żydów za grupę, której niepodobna wyłączyć z naszej historii. Ale Polakowi jest niezmiernie trudno być filosemitą z powodu różnych wypadków historycznych – mordów dokonanych po jednej i po drugiej stronie. A dziś zwłaszcza z powodu naprawdę szaleńczej postawy wielu Żydów, którzy działają tak, jakby chcieli celowo wywołać antysemityzm.
    • Źródło: s. 225
  • Filozofia naukowa nie może na przykład wyjaśniać zagadnień egzystencjalnych. Filozofie powiedzmy Hegla czy Engelsa to nie są filozofie naukowe, ale światopoglądy.
    • Źródło: s. 173
  • Gdy Izraelczycy robili wojnę sześciodniową, to występowałem za nimi. Wysuwałem różne argumenty, dlaczego powinniśmy być za Żydami. Jeden z moich argumentów brzmiał, że oni są nasi ludzie. Pójdźcie zobaczyć ich stosunek do przyrody, do pracy, do życia – jest taki jak nasz. Cywilizowani Europejczycy.
    • Źródło: s. 227, 228
  • Humanizm wydaje się podejrzany, bo to tak przyjemnie uważać się za coś znakomitego! Myślę, że gdyby krokodyle mogły filozofować, na pewno stworzyłyby krokodylizm.
    • Źródło: s. 214, 215
  • Judaizm jest religią nacjonalistyczną. A chrześcijaństwo wykracza poza nacjonalizmy. Poza tym jest w nim cały szereg rzeczy, których w judaizmie nie ma. Wyznawcy judaizmu to nasi przodkowie, my od nich pochodzimy, jesteśmy sektą żydowską. Ale judaizm to dla nas etap poprzedni. Mam wielką do niego sympatię, ale mówić, że jest komplementarny, to przesada. To stawianie obu na tej samej płaszczyźnie, czego ja nie jestem skłonny robić. Między Starym Testamentem a Ewangelią jest jeszcze kultura grecka. Chrześcijaństwo jest pod wpływem kultury greckiej, judaizm nie. Nie zapominajmy też, że idea jednego Boga pochodzi od Egipcjan.
    • Źródło: s. 181, 182
  • Nas chrześcijan Żydzi uważają za gorszą kategorię ludzi. Papieżowi, moim zdaniem, Żydzi zrobili rzecz szpetną. Gdy był w synagodze, czytali mu listę Żydów pomordowanych przez Polaków. Dlatego napisałem, że należałoby opublikować listę Polaków pomordowanych przez Żydów-komunistów. Ale takiej list nie sporządzono, choć wielu było pomordowanych przez nich.
    • Źródło: s. 182
  • Platon jest prototypem bolszewika.
    • Źródło: s. 255

Podręcznik mądrości tego świata[edytuj]

Information icon.svg  Poniżej znajdują się wybrane cytaty, więcej znajdziesz w osobnym haśle Podręcznik mądrości tego świata.
  • Bądź, o ile to możliwe, niezależny w czynie fizycznym.
  • Bądź ostrożny w stosunkach z innymi ludźmi.
  • Bądź ostrożny – w swoich sądach.

Sto zabobonów[edytuj]

(Wydawnictwo Antyk – Marcin Dybowski, brak miejsca i roku wydania)

  • Marksizm-leninizm, jest prawdopodobnie najbogatszym zbiorem zabobonów, jaki kiedykolwiek utworzono. Jego wyznawcy są typową sektą z typowym guru. Ich poglądy, a mianowicie marksizm, zawierają między innymi tak zwany naukowy światopogląd, materializm dialektyczny, scjentyzm, historiozofię, ekonomizm, zabobonną teorię klas, wiarę w postęp, aby tylko te gusła wymienić.
  • Można bez przesady powiedzieć, że od wielu wieków nie znano takiego poniżenia myśli ludzkiej jak to, którego doznała pod rządami marksizmu.
    • Źródło: s. 79
    • Opis: pod hasłem „marksizm”.
    • Zobacz też: Karol Marks
  • Upadek scholastyki pod ciosami kpiących pisarzy odrodzenia jest równoznaczny z początkiem zaiste ciemnego, średniego okresu między dwiema żywymi epokami myśli: scholastyczną i współczesną. Większość dorobku zdobytego w starożytności i średniowieczu została wówczas zapomniana i trzeba było doczekać się końca XIX wieku, aby filozofia mogła znowu nawiązać do scholastycznej tradycji.

Religia w Trylogii[edytuj]

(Wydawnictwo Antyk – Marcin Dybowski, Komorów 2009)

  • Następnie wydaje mi się, że pod względem wierności historycznej nie można porównać Trylogii z Quo Vadis. Innymi słowami, wydaje mi się, że bardzo wiele z tego, co Sienkiewicz przypisuje Kmicicowi, Skrzetuskiemu czy nawet Zagłobie, odpowiada rzeczywiście religijności przeciętnego szlachcica, oficera polskiego XVII wieku. Być może, że np. Kordecki został wyidealizowany, ale moim zdaniem masy polskie musiały go widzieć mniej więcej, jak jest przedstawiony w Potopie.
    • Źródło: s. 6
  • (…) Sienkiewicz jest geniuszem, który wywarł ogromny wpływ na Polaków mojego i bodaj nie tylko mojego pokolenia. W czasie potrzeby bolszewickiej, w 1920 roku, miałem ze sobą na froncie Pana Wołodyjowskiego. Czytaliśmy go przy blasku ognisk obozowych na Ukrainie. Jestem do dziś pod wrażeniem fascynacji z jaką moi koledzy ułani, chłopcy wiejscy, słuchali sienkiewiczowej sagi. Sienkiewicz stworzył nie tylko polską kawalerię, wywarł on znaczny wpływ na całość polskiej kultury i, między innymi, na polską religijność.
    • Źródło: s. 6, 7
  • To jest także powód, dlaczego zająłem się religią w Trylogii. Chodziło o zrozumienie współczesnej religijność polskiej. Należę mianowicie do tych bodaj niewielu, którzy nie są skłonni uważać pobożności naszego ludu za zbiór paru tabu i zabobonów, jak się wyraził niedawno pewien pisarz, niech Pan Bóg mu daruje, bo nie wiedział co pisał. Myślę, przeciwnie, że ta pobożność jest autentyczną, nieraz głęboką religią, pewnym oryginalnym odcieniem chrześcijaństwa, i że odrzucanie jej jako zabobonu tylko dlatego, że nie jest identyczna z religijnością Francuzów, jest niedopuszczalnym zubożaniem nie tylko naszej własnej kultury, lecz i chrześcijaństwa jako całości.
    • Źródło: s. 7
  • Współczesna religia polska nie jest oczywiście identyczną z religią rycerzy Trylogii, ale jeśli się nie mylę, jest z nią ściśle związana.
    • Źródło: s. 8
  • Zarazem ta wiara jest pewna i bezkompromisowa. Sam Sienkiewicz charakteryzuje ją mówiąc, że człowiek owych czasów był człowiekiem „wiary niewzruszonej bez śladu i cienia zwątpienia” (21). W rzeczy samej nie znajdujemy w Trylogii śladu zwątpienia w prawdy wiary.
    • Opis: o wierze „sienkiewiczowych rycerzy”; w nawiasie strona podanego cytatu.
    • Źródło: s. 13
  • Wielu inteligentów, cierpiących na kompleksy niższości wobec tak zwanego „Zachodu” sądzi, że religię polskiego ludu należy oczyścić z przerostów kultu maryjnego.
    • Źródło: s. 16
  • (…) bohaterowie Trylogii odmawiają prywatnie mniej więcej te same modlitwy co współcześni Polacy.
    • Źródło: s. 55
  • Znajdujemy w Trylogii trzy spośród czterech klasycznych rodzajów modlitwy, a mianowicie modlitwę dziękczynną, przebłagalną i błagalną. A że modlitwa pochwalna znajduje zapewne swoje miejsce w nabożeństwach publicznych (na przykład w takich hymnach jak Te Deum (216), mamy u naszych rycerzy autentyczną „pełnię modlitwy” aby użyć wyrażenia ukutego przez o. Jacka Woronieckiego.
    • Źródło: s. 58
  • Nie ma najmniejszej niechęci naszych rycerzy względem Żydów współczesnych, nie mówiąc już o nienawiści z jaką ci rycerze odnoszą się do protestantów. Nie ma np. ani śladu podejrzenia o nielojalność względem Rzplitej, którą tak szczodrze darzy się kalwinów. (…) Krótko mówiąc nie ma w Trylogii ani śladu antysemityzmu.
    • Źródło: s. 99
  • Całkiem inna jest postawa względem muzułmanów, to jest Turków i Tatarów. Podczas gdy nawet u protestantów uznaje się pewien rodzaj, aczkolwiek „sprośnej” religii, mahometanie są po prostu poganami. Dla Zagłoby muzułmanie są „synami Beliala”. Samo sprzymierzanie sie z nimi jest grzechem jak poucza Skrzetuskiego ksiądz Muszalski: „Oczyścił go też z zawziętości i nienawiści jaką przeciw Kozakom w nim spostrzegł, >>Których gromić będziesz – mówił – jako… sprzymierzeńców pogaństwa, ale jako swoim krzywdzicielom przebaczysz.<<” (21).
    • Źródło: s. 99
  • Jedną z najokropniejszych rzeczy jaką nasi rycerze mogą sobie wyobrazić, jest zajęcie kościołów przez wyznawców Mahometa. Wołodyjowski mówi: „Bracia kochani, bójcie się ran boskich: pomyślcie, że poddając się, trzeba będzie kościoły w ręce pogan oddać, którzy je na meczety pozamieniają aby w nich sprośności odprawiać” (210), a ksiądz Kamiński modli się słowami: „Kościoły, o Panie zamieniają na meczety i Koran śpiewać będą tam, gdzieśmy dotychczas Ewangelię śpiewali” (214).
    • Źródło: s. 100
  • Rycerze Trylogii znają cztery rzeczy ostateczne, które pojmują jako fakty religijne. Zadają śmierć z zadziwiającą dla nas naturalnością i idą na śmierć odważnie, modląc się żarliwie. Wierzą w sąd boski. Są przekonani, że najpewniej można dostać się do nieba ginąc w walce z wrogami chrześcijaństwa. Niebo pojmują jako miejsce wiecznego szczęścia i pokoju, co nie przeszkadza archaniołowi Michałowi prowadzić z niego wyprawy wojenne na szatana. Do piekła trafiają grzesznicy, a obok nich „poganie”. Także czyściec jest znany.
    • Źródło: s. 103

Wspomnienia[edytuj]

(Wydawnictwo Antyk Marcin Dybowski, Komorów b.d.w.)

  • Jeden z najwybitniejszych myślicieli zakonu, Kajetan de Vio, powiedział kiedyś, że dominikanin, który nie studiuje cztery godziny dziennie, popełnia grzech śmiertelny. Otóż wydaje mi się, że tego grzechu nie jestem winny. Filozofowaniu poświęcałem zwykle więcej niż owe Kajetanowe minimum. Najważniejszą bodaj rzeczą, której się nauczyłem w zakonie, jest wytężona praca naukowa. Ja oddawałem się jej z rozmachem i, muszę powiedzieć, z niemałą przyjemnością.
    • Źródło: s. 307
  • Mój pogląd na rolę przedsiębiorcy (w przeciwieństwie do kapitalisty) jest co prawda oparty na rozważaniach teoretycznych, ale postać mojego ojca odegrała na pewno rolę w jego powstaniu. Zastąpienie takiego człowieka przez urzędnika wydawało mi się zawsze absurdem. Dzieje najnowsze wykazały, że miałem rację. Motorem życia gospodarczego nie jest ani robotnik, ani kapitalista, a tym mniej urzędnik, ale przedsiębiorca.
    • Źródło: s. 13, 14
  • Nie ma pokoju, szczęścia i dobra na tej ziemi bez walki, bez obrony zbrojnej, bez gotowości umierania, ale i strzelania w obronie słusznej sprawy. Taką naukę dało mi moje burzliwe i długie życie. Mam pogardę dla ludzi głoszących uchylanie się od służby wojskowej – oni przygotowują nieszczęście dla swojego kraju.
    • Źródło: s. 40
  • Nie ma większego nieszczęścia niż naprawiacze świata.
    • Źródło: s. 145
  • Opowiada się często o gwałceniu kobiet przez żołnierzy. Nie wątpię, że są jakieś dzikusy, które tak postępują. Ale normalny europejski żołnierz kobiet nie gwałci, nie dlatego by był szczególnie uczciwy, albo wstrzemięźliwy pod tym względem, ale dlatego, że żadnej kobiety na wojnie gwałcić nie potrzeba; wszystkie, albo prawie wszystkie, od wielkich pań do prostych dziewcząt wiejskich są do dyspozycji żołnierzy. Mówię z własnego przyjemnego doświadczenia. Dodam, że wiem nawet dlaczego tak jest, kobiety są łatwe na wojnie, bo zdają się wyczuwać, że ludzie giną i instynktownie jakby chciały naprawić straty.
    • Źródło: s. 48
  • Otóż moim zdaniem ten antysemityzm ma dwie różne przyczyny, albo jeśli ktoś woli, istnieją dwa rodzaje antysemityzmu i antysemitów. Jeden ma charakter ludowy, odruchowy i w gruncie rzeczy gospodarczy. Mechanizm powstania tego antysemityzmu znakomicie opisał w rzeczy o sprawie żydowskiej Karol Marks. Ten antysemityzm jest skutkiem utożsamiania Żydów z wyzyskiwaczem. W Polsce rzecz przedstawia się tak, że głównym wyzyskiwaczem chłopa był szlachcic polski, ale ten był zwykle chroniony przez feudalną ideologię (bunt Szeli jest wyjątkiem w tej dziedzinie). Nienawiść skupiała się więc na wyzyskiwaczu numer dwa, na karczmarzu Żydzie i to tym łatwiej, że był on człowiekiem pod wieloma względami obcym. To był jeden rodzaj antysemityzmu.
    Ale w Polsce, jak i gdzie indziej, mieliśmy także inny rodzaj, intelektualny. Podczas gdy pierwszy typ był rozpowszechniony w ludzie, drugi był wytworem inteligencji i miał w niej najwięcej zwolenników. Tym antysemitom nie chodziło o sprawy gospodarcze, ale o kulturalne. Stwierdzali, że Żydzi byli przedstawicielami obcej wiary i kultury, i że jako tacy działali rozkładowo na naszą kulturę narodową, podkopywali wiarę, moralność, wierność ideałom narodowym i tak dalej. A że mieli ogromny wpływ na prasę i piśmiennictwo, stanowili poważne zagrożenie samego istnienia narodu polskiego. Dodajmy że w przytłaczającej większości nie utożsamiali się z Polską, w tych trudnych walkach pozostawali „neutralni”. Jeśli chodzi o mnie odrzucam obie wersje antysemityzmu.

Zarys historii filozofii[edytuj]

Wydawnictwo Antyk Marcin Dybowski, Komorów 2009

  • Między filozofią a religią dochodzi niekiedy do ostrego starcia, niekiedy do zgodnej symbiozy; starcie występuje najczęściej wtedy, kiedy filozofowie wychodzą z założeń poglądu na świat różnego od założeń danej religii, i na odwrót – zgodna symbioza występuje tam, gdzie założenia (postawa wobec rzeczywistości) są podobne.
    • Źródło: s. 26
  • Najtrwalsze są te wyniki filozofii, w których nauka przyrodnicza nie jest podstawą, ale przedmiotem badania.
    • Źródło: s. 25
  • Pisma Platona łączą w sobie, jak powiedzieliśmy, wielki artyzm z treścią filozoficzną. W tym stopniu jest to zjawisko zupełnie wyjątkowe w dziejach literatury. Opis śmierci Sokratesa w Fedonie jest prawdopodobnie obok opisu śmierci Chrystusa w Ewangelii św. Jana najbardziej dramatycznym rozdziałem w historii, jaki kiedykolwiek napisano, a Uczta stanowi dzieło godne postawienia obok Hamleta i Fausta, przy czym przewyższa oba te utwory epokową pod względem znaczenia treścią. Może nie będzie przesadą twierdzenie, ze nie jest błędem dopatrywać się w Uczcie największego dzieła literatury europejskiej.
    • Źródło: s. 50
  • Znaczenie historyczne filozofii jest bardzo wielkie. Co prawda inne czynniki (gospodarcze, estetyczne, polityczne. itd.) wywierają w dziejach znaczny wpływ na myśl filozoficzną, ale i na odwrót – także myśl filozoficzna jest jednym z ważniejszych czynników kształtujących dzieje ludzkości. Tak np. starożytny stoicyzm wywarł wielki wpływ na mentalność mas i przyczynił się znakomicie do złagodzenia obyczajów. Spinoza (XVII wiek) jest twórcą poglądu na świat wyznawanego do dziś przez wszystkich niemal myślących Europejczyków, którzy nie przyznają się do chrześcijaństwa; Hegel zaciążył decydująco na myśli socjalistycznej, która jego właśnie poglądy w pewnej interpretacji (feuerbachowskiej) głosi. Tzw. ideały demokratyczne nie są niczym innym niż spopularyzowaną formą poglądów Johna Locke'a i Jana Jakuba Rousseau.
    • Źródło: s. 26, 27

Inne[edytuj]

  • (...) dla Spinozy miłość jest przyjemnością połączoną z ideą zewnętrznej przyczyny. Max Scheler zauważył złośliwie, że musimy żywić wielką miłość tego rodzaju do kiełbasy, bo jej życie powoduje niewątpliwie wielką przyjemność połączoną z ideą tejże, zewnętrznej kiełbasy.
    • Źródło: Etyka, Wyd. Antyk, s. 216.
  • Ojcem filozofii miłości, jak filozofii w ogóle, jest Platon.
    • Źródło: Etyka, Wyd. Antyk, s. 215.
  • Pojmuj przeciwności jako wydarzenia naturalne.
  • Poza logiką jest tylko bełkot.
  • Wyrazy scholastyka i scholastyczny bywają często używane przez niefachowców w pejoratywnym znaczeniu. Takie znaczenie nadał im wiek XVIII… Powtarzanie kpin i fałszów głoszonych ongiś (nie tylko w XVIII wieku, ale przede wszystkim w czasie odrodzenia) jest zabobonem świadczącym o ignorancji tego, kto go wyznaje. Zwolennicy tego zabobonu podają na przykład jako typowo scholastyczną subtelność pytanie „ile aniołów mieści się na główce od szpilki?”, podczas gdy wszyscy scholastycy bez wyjątku uważali anioły za istoty ponad-przestrzenne i takie pytanie byłoby dla nich bez sensu.
  • Żadna tolerancja nie uprawnia nikogo do obrażania innych, a tolerancja, która toleruje swoich własnych wrogów, nie może się ostać.

O Józefie Bocheńskim[edytuj]