Daniel Olbrychski

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Daniel Olbrychski

Daniel Olbrychski (ur. 1945) – polski aktor.

Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne.

Anioły wokół głowy[edytuj]

  • Aktorów się długo nie pamięta. Z bardzo nielicznymi wyjątkami. Pamięć po śmierci zamieniłbym na spowolnienie czasu.
  • Mą duszę i ciało,
    by nic nie zostało,
    ekipom, kochankom rozdaję.
    W tym walcu nad walce
    wspinam się na palce,
    bo kino haremem się staje.
    Lecz tobie, dziewuszko,
    coś szepnę na uszko,
    bo inne by mogło wypomnieć,
    tej nocy radości,
    tej nocy miłości
    nie mogę do dzisiaj zapomnieć.
  • Urban, jak wiadomo, fizycznie zmienić się nie może. Kurwa, on się w ogóle nawet nie starzeje.
  • Z komunizmu do faszyzmu jeden krok. To śmiecie każdego społeczeństwa.
  • Za ściganie się w czołówce Hollywoodu płaci się różnymi pierdolcami. Granie gwiazdy to ciężka harówa. Zwłaszcza gdy się czuje niepewność. Straszny zawód.
  • Zajęcie Zaolzia po agresji hitlerowskiej w 38. było jedną z obrzydliwszych kart naszej historii i chyba historii Europy. To nawet nie była brutalna agresja, jakich wiele, to było prawdziwe gówno.

Inne[edytuj]

  • Kiedy zaczynałem karierę, sądziłem, w naiwności ducha, że zawsze będę grał to, co czuję, a więc bohaterów prostolinijnych i szlachetnych.
  • Na szczęście, mimo że dobiegam wieku emerytalnego, nikt nie proponuje mi odpoczynku. W Polsce robi się niewiele filmów, więc cieszę się, że mam więcej propozycji ze świata.
    • Źródło: „Rewia” nr 1, 6 stycznia 2010
  • Naszym wrogiem jest głupota, podłość. Gdy był wspólny wróg, potrafiliśmy być wielcy, teraz nieustannie widzę małość. Irytuje mnie Radio Maryja, ksiądz Rydzyk, prałat Jankowski, niepokoi Wrzodak z Ursusa, a właściwie nie oni, lecz, że tak powiem, liczni wyznawcy.
    • Źródło: Zdzisław Pietrasik, Mocium panie, „Polityka”, 11 kwietnia 1998
  • Nie czuję się żadną ikoną.
    • Źródło: „Rewia” nr 1, 6 stycznia 2010
  • Nie podoba mi się ta Polska. Nie tylko obóz rządzących, ale i społeczeństwo, które tak zdecydowało, a jeszcze bardziej to, które wzruszyło ramionami i stwierdziło, że nie warto brać udziału w tak ważnych momentach, jakimi są wybory.
  • Sztuka jest dla mnie wyrażaniem człowieka, a aktorstwo to przecież najpełniejsze, uzewnętrznianie ludzkich przeżyć, (…) bowiem wyraża człowieka przez niego samego. Nie nutami, nie farbą, nie słowem, ale własnym ciałem, psychiką, wyobraźnią, aktor przekazuje swoją wiedzę o człowieku.
    • Źródło: „Film” nr 29, 1974
  • To było coś lepszego niż szkoła – praktykowanie u mistrza i zarazem robienie sztuki.
    • Opis: o pracy w ekipie Andrzeja Wajdy.
    • Źródło: culture.pl
  • W XVIII wieku Europa odetchnęła z ulgą. Trzy kraje normalne, przewidywalne, jak na owe czasy, dokonały zaboru czwartego kraju. Kraju głupiego i swarliwego. Rozbiory. Teraz nikt nie miałby ochoty nawet nas rozbierać!
    • Źródło: „Gazeta Wyborcza”, 19 kwietnia 2006
  • (…) wiedziałem, że muszę zrobić z siebie kulturystę, ponieważ widz zna z lektury tę wspaniałą postać i marzy o tym, żeby prezentowała się jak najlepiej. Musiałem zadbać o wspaniale muskuły, dobrze jeździć konno, nauczyć się fechtunku.
    • Opis: o przygotowaniach do roli Kmicica.
    • Źródło: culture.pl
  • Wiem, czym jest sława, pieniądze, festiwale, nagrody, życie w Nowym Jorku, Hollywood czy w Paryżu. Ale dobrze mi z tym, że mieszkam nad Wisłą. (…) Mogę coś zagrać, ale nie muszę. Gdy ominie mnie jakaś rola, myślę: jaka szkoda, dzięki Bogu.
    • Źródło: wywiad Małgorzaty Sadowskiej, „Film” nr 4, 1999
  • Za to, co wygłosił jeden z najwierniejszych współpracowników prezesa Adam Hofman, który stwierdził, że „jak na kłamstwie katyńskim rozkwitła PRL, tak na kłamstwie smoleńskim żeruje obecna koalicja”, po prostu należy publicznie bić po mordzie.

O Danielu Olbrychskim[edytuj]

  • Olbrychski pokazuje stopniową przemianę bohatera – z butnego, pewnego siebie władcy w złamanego życiem starca na skraju obłędu. Przejmujący jest w tych kilku scenach, kiedy tragedia rozgrywa się nie w głośnych słowach i nie w gestach, ale w pełnym natężenia milczeniu. Albo w szepcie. Często jednak – kiedy huczy z mieczem wzniesionym w górę albo ugania się za majakami z miną rozbawionego dziecka – jest zbyt dosłowny (…).
  • Olbrychski to skrajności. (…) Raz jest wspaniały – raz zły, demon. Raz superwrażliwy, raz okrutny.
  • Zajmuje (w filmie) miejsce zmarłego Zbyszka. Pasowany jakby na jego młodszego brata, podejmuje jego rolę.

Zobacz też[edytuj]