Casino Royale

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacja, szukaj
Daniel Craig
odtwórca głównej roli w filmie

Casino Royalefilm o przygodach Jamesa Bonda z 2006 r. w reżyserii Martina Campbella na podstawie powieści Iana Fleminga o tym samym tytule. Autorami scenariusza są Paul Haggis, Robert Wade oraz Neal Purvis.

Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne.

Wypowiedzi postaci[edytuj]

James Bond[edytuj]

  • Bardzo przepraszam, to ostatnie rozdanie… Niemal mnie zabiło.
    • I’m sorry. That last hand… nearly killed me. (ang.)
  • Dlaczego ludzie, którzy nie przyjmują rad, zawsze ich udzielają?
    • Why is it that people who can’t take advice always insist on giving it? (ang.)
    • Zobacz też: rada
  • Ja też cię kocham, M.
    • I love you, too, M. (ang.)
    • Opis: wsiadając do nowego samochodu.
  • Zadanie wykonane, suka nie żyje.
    • The job’s done and the bitch is dead. (ang.)

Le Chiffre[edytuj]

  • Nigdy nie rozumiałem finezyjnych tortur. W końcu chodzi tylko o to, żeby zadać ból nie do zniesienia.
    • You know, I never understood all these elaborate tortures. It’s the simplest thing… to cause more pain than a man can possibly endure. (ang.)
    • Zobacz też: ból, tortura
  • Przykro mi, ale pana przyjaciel Mathis… to mój przyjaciel Mathis.
    • I’m afraid that your friend Mathis… is really… my friend Mathis. (ang.)
    • Opis: do nieprzytomnego Bonda po zwabieniu go w pułapkę.
    • Zobacz też: przyjaciel
  • Wow, dobrze dbasz o swoje ciało. Wielka… strata.
    • Wow. You’ve taken good care of your body. Such… a waste. (ang.)

Inne postacie[edytuj]

  • Bycie martwym nie oznacza, że jest się nieprzydatnym.
    • Postać: Mathis
    • Being dead does not mean one cannot be helpful. (ang.)
  • Jeden terrorysta mniej na świecie to dobra sprawa.
  • Masz wybór. To, że coś zrobiłeś, nie oznacza, że wciąż musisz to robić.
  • (Le Chiffre nie protestuje przeciw zamiarom ucięcia Valence dłoni): Nawet słowa protestu? (Do Valenki): Znajdź sobie innego.
    • Not a word of protest? You should find a new boyfriend. (ang.)
    • Postać: Steven Obanno
  • Pojedziesz następną. W tej już nie ma miejsca dla mnie i Twojego ego.
    • Take the next one. There isn’t enough space for me and your ego. (ang.)
    • Postać: Vesper
    • Opis: do Bonda, wchodząc do windy.

Dialogi[edytuj]

Vesper: Będą z tobą problemy?
Bond: Bez obaw. Nie jesteś w moim typie.
Vesper: Za bystra?
Bond: Niezamężna.
– Am I going to have a problem with you, Mr. Bond?
– No, don’t worry, you’re not my type.
– Smart?
– Single. (ang.)

Vesper: Będę miała oko na rządowe pieniądze, a nie na pański idealnie umięśniony tyłek.
Bond: Zauważyłaś?
Vesper: Nawet księgowe mają wyobraźnie.
– So, as charming as you are, Mr. Bond, I will be keeping my eye on our government’s money and off your perfectly formed arse.
– You noticed.
– Even accountants have imagination. (ang.)

Vesper: Co jeszcze pan wyczytał, panie Bond?
Bond: W pani, panno Lynd? Że uroda to dla pani problem. Martwi się pani, że nikt pani nie potraktuje poważnie.
Vesper: Jak każda kobieta z odrobiną rozumu.
Bond: Stąd ta maskarada, ten męski strój, ta niczym nieuzasadniona agresja. Robi pani wrażenie ostrej, nieprzystępnej. Jak na ironię, to zmniejsza pani szanse na awans i akceptację ze strony męskich przełożonych, którzy biorą brak pewności siebie za arogancję. Normalnie powiedziałbym, że jedynaczka. Ale po tym, jak zignorowała pani uwagę na temat rodziców, strzelam, że sierota.
Vesper: Teraz ja. Krój garnituru wskazuje na Oxford. Tylko tam myślą, że ludzie tak się ubierają. Ale nosi go pan ze wzgardą, więc pochodzenie takie sobie, a kumple nie dali o tym zapomnieć. Trafił pan na studia z czyjejś łaski. Stąd ta wojowniczość. I ten pomysł, że nie znałam rodziców. Pewnie sam pan jest sierotą.
– What else can you surmise, Mr Bond?
– About you, Miss Lynd? Well, your beauty’s a problem. You worry you won’t be taken seriously.
– Which one can say of any attractive woman with half a brain.
– True. But this one overcompensates by wearing slightly masculine clothing. Being more aggressive than her female colleagues. Which gives her a somewhat prickly demeanor, and ironically enough, makes it less likely for her to be accepted and promoted by her male superiors, who mistake her insecurities for arrogance. Now, I’d have normally gone with „only child”, but, umm, you see, by the way you ignored the quip about your parents… I’m going to have to go with „orphan.”
– All right… by the cut of your suit, you went to Oxford or wherever. Naturally you think human beings dress like that. But you wear it with such disdain, my guess is you didn’t come from money, and your school friends never let you forget it. Which means that you were at that school by the grace of someone else’s charity: hence that chip on your shoulder. And since you’re first thought about me ran to „orphan”, that’s what I’d say you are. (ang.)

M: Czułam, że za wcześnie na awans.
Bond: Agenci 00. krótko żyją. Szybko naprawisz swój błąd.
– I knew it was too early to promote you.
– Well, I understand double-O’s have a very short life expectancy, so your mistake will be short-lived. (ang.)

Leiter: Dam ci pieniądze na grę. Pod jednym warunkiem. To CIA go zgarnie.
Bond: A co z wygraną?
Leiter: Myślisz, że nam brakuje pieniędzy?
– I’m saying I’ll give you the money to keep going. Just one thing: you pull it off, the CIA bring him in.
– What about the winnings?
– Does it look like we need the money? (ang.)

Le Chiffre: (Bond siedzi nagi na krześle z dziurą na siedzeniu i jest torturowany poprzez uderzanie go liną w jądra przez tę właśnie dziurę.) Hasło, proszę.
Bond: (z sarkazmem) Swędzi mnie, tam na dole… Mógłbyś? (Le Chiffre uderza Bonda liną w jądra.) Nie! Nie! Nie! Nie, bardziej w prawo, w prawo!
Le Chiffre: Zabawny z pana człowiek, panie Bond. (Znów go uderza.)
Bond: (krzycząc w bólu) Tak! Tak! Tak! (Zaczyna się śmiać.) Cały świat się dowie, że zginąłeś drapiąc mnie po jajach!
Le Chiffre: Zginąłem?!
Bond: Tak! Bez względu na to, co zrobisz, i tak nie dam ci hasła – co oznacza, że twoi klienci cię dopadną i potną żywcem na małe kawałeczki. Jeśli mnie zabijesz, nie będziesz miał się gdzie ukryć.
Le Chiffre: Myli się pan! Nawet jeśli zabiję pana i pańską dziewczynę, pańscy ludzie przyjmą mnie z otwartymi ramionami… Potrzebują tego, co ja wiem.
Bond: Doprawdy?
Le Chiffre: (Oboje słyszą krzyk Vesper w innym pokoju.) Podaj hasło, a przynajmniej jej pozwolę żyć. Zrób to szybko, a będzie w jednym kawałku. (Bond zaczyna się śmiać. Le Chiffre po chwili także zaczyna się śmiać.) Nie wyjawi pan hasła, prawda?
Bond: (śmiejąc się) Nie.
– The password, please.
– I've got a little itch… down there… would you mind?
– No! No! No! No… to the right, to the right, to the right!
– You are a funny man, Mr. Bond.
– Yes, yes, yes! Now the whole world is going to know that you died scratching my balls!
– Oh… I died? I died?
– Yeah! 'Cause no matter what you do, I'm not gonna give you the password which means your clients are gonna hunt you down and cut you into little pieces of meat while you're still breathing. Because if you kill me, there'll be nowhere else to hide.
– But you are so wrong. 'Cause even after I slaughtered you and your little girlfriend, your people would still welcome me with open arms… because they need… what I know.
– The big picture.
– Give me the password, and I will at least let her live. (…) Bond, do it soon enough and she might even be in one piece. (…) You really aren't going to tell me, are you?
– No. (ang.)

Dryden: Jak umarł?
Bond: Twój kontakt? Nieprzyjemnie.
Dryden: Poczułeś to? Cóż, nie martw się, za drugim razem jest…
Bond zabija Drydena.
Bond: Tak, zdecydowanie.
– How did he die?
– Your contact? Not well.
– Made you feel it, did he? Well, you needn’t worry. The second is…
– Yes. Considerably. (ang.)

Vesper (siadając naprzeciw Bonda w pociągu): Jestem pieniędzmi.
Bond: Każdym pensem.
– I’m the money.
– Every penny of it. (ang.)

– Jestem skomplikowaną kobietą.
– To coś, czego można się bać.
– I’m afraid I’m a complicated woman.
– That is something to be afraid of. (ang.)

Vesper: Kochasz mnie?
Bond: Wystarczająco, by podróżować z tobą przez cały świat, dopóki któreś z nas nie znajdzie uczciwej pracy… i myślę, że to będziesz musiała być ty, ponieważ nie mam pojęcia, co to jest uczciwa praca.
– You love me?
– Enough to float around the world with you until one of us has to find an honest job. Which I think is going to have to be you, because I have no idea what an honest job is. (ang.)

Solange: Lubisz mężatki, James?
Bond: To ułatwia sprawę.
– You like married women… don’t you, James?
– It keeps things simple. (ang.)

M: Masz tupet.
Bond: Wybacz. Następnym razem strzelę w kamerę.
M: Lepiej sobie w łeb.
– You’ve got a bloody cheek!
– Sorry. I’ll shoot the camera first next time.
– Or yourself. (ang.)

Vesper: Nawet jeśli zostałby z ciebie tylko mały palec i twój uśmiech, będziesz dalej więcej znaczył niż każdy mężczyzna, jakiego spotkałam.
Bond: Mówisz tak, ponieważ wiesz, co potrafię zrobić moim małym palcem…
– James, I want you to know that if all that was left of you was your smile and your little finger, you’d still be more of a man than anyone I’ve ever met.
– That’s because you know what I can do with my little finger. (ang.)

Bond' (o nowym drinku): Nazwę go Vesper.
Vesper: Przez tę goryczkę?
Bond: Bo jak go raz spróbujesz, nie chcesz pić nic innego.
– You know, I think I’ll call that a „Vesper.”
– Because of the bitter aftertaste?
– No. Because once you’ve tasted it, it’s all you want to drink. I thought it was a quite a good line. (ang.)

Bond' (po ocuceniu go przez Vesper po omdleniu wskutek otrucia): Nic ci nie jest?
Vesper: Mnie?
– You OK?
– Me? (ang.)

Vesper: Nie dopuścisz mnie do siebie? Znów chowasz się w skorupie? To koniec?
Bond: Nie mam już skorupy. Odarłaś mnie z niej. Cokolwiek ze mnie zostało… Kimkolwiek jestem… Jestem twój.
– You’re not going to let me in there, are you? You’ve got your armour back on. That’s that.
– I’ve got no armour left. You’ve stripped it from me. Whatever’s left of me… whatever’s left of me, whatever I am – I’m yours. (ang.)

Vesper: Nie mogłam oprzeć się pokusie obudzenia cię. Za każdym razem patrzysz wtedy na mnie tak, jakbyś nie widział mnie od lat. Czuję się wtedy jak nowo narodzona.
Bond: Gdybyś była nowo narodzona… byłabyś naga.
– I can’t resist waking you. Every time I do, you look at me as if you haven’t seen me in years. It makes me feel reborn.
– If you’d just been born, wouldn’t you be naked? (ang.)

Mathis (do Bonda): Pamiętasz coś jeszcze? Coś, co mogłoby nam pomóc?
Bond: Nam? Czy tobie?

Bond (przez telefon): Pan White? Musimy porozmawiać.
Pan White: Kto mówi?
Pan White zostaje postrzelony w nogę; doczołguje się do do frontowych schodów swego domu; pojawia się Bond i staje nad nim trzymając HK UMP9 z tłumikiem.
Bond: Nazywam się Bond. James Bond.
– Mr. White? We need to talk.
– Who is this?
– The name’s Bond. James Bond. (ang.)

Le Chiffre (poznając Bonda w kasynie): Pan za pana Blissa? Witam, panie Beech. Czy może Bond? Plącze mi się.
Bond: A tego byśmy nie chcieli, prawda?

Vesper (do Bonda po jego porażce): Przegrałeś przez swoje ego. I przez nie nie możesz się z tym pogodzić. Tylko byś więcej przegrał.
Bond: Jesteś kretynką.
Vesper: Słucham?
Bond: Cholerną kretynką. Spójrz mi w oczy. Wiesz, że mogę go pokonać.

Vesper: To logiczne, że w MI6 szukają zagubionych, młodych mężczyzn, którzy bez namysłu poświęcą siebie i innych dla dobra kraju i królowej. Wie pan, typ żołnierza SAS z ujmującym uśmiechem i drogim zegarkiem. Rolex?
Bond: Omega.
Vesper: Piękna.
– Oh, you are? I like this poker thing. And that makes perfect sense! Since MI6 looks for maladjusted young men, who give little thought to sacrificing others in order to protect queen and country. You know… former SAS types with easy smiles and expensive watches.
– Omega.
– Beautiful. (ang.)

Carter: Wygląda jak nasz człowiek, wypalone blizny na twarzy.
Bond: Ciekawe, czy zamachowcy są ubezpieczeni od wybuchów.

Le Chiffre (do pana White’a mającego go na muszce): Zdobędę te pieniądze. Powiedz im, że je zdobędę.
Pan White: Pieniądze są dla nas mniej ważne niż zaufanie.
– I’ll get the money. Tell them I’ll get the money.
– Money isn’t as important to our organization as knowing who to trust. (ang.)

Bond: Vesper? Zemściła się pani na rodzicach za to imię? (…)
Vesper: Pana szef musi mieć świetne koneksje. W życiu nie widziałam, żeby komuś dali aż tyle.
Bond: I przez takiego posłańca.
– Vesper? I do hope you gave your parents hell for that. (ang.)

Bond (po przegraniu 10 mln w pokera): Wódka-martini.
Barman: Wstrząśnięta czy zmieszana?
Bond: Mam to w dupie.
– Vodka martini.
– Shaken or stirred?
– Do I look like I give a damn? (ang.)

Zobacz też[edytuj]

Commons-logo.svg