Przejdź do zawartości

Zamek w Lublinie

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Zamek w Lublinie

Zamek w Lublinie – zamek królewski w Lublinie, pierwotnie zbudowany w XII wieku, wielokrotnie przebudowywany, w latach 1831–1954 wykorzystywany jako więzienie, od 1957 siedziba Muzeum Lubelskiego. Miejsce masowego mordu 300 więźniów zamku przez niemieckie SS 22 lipca 1944 roku.

  • Dnia 24 czerwca przygotowano obóz na Rotundzie do transportu. Sprawdzono nazwiska. Od rana zajeżdżały samochody osobowe Lubelskiej Spółki Samochodowej i wywoziły więźniów na Zamek w Lublinie. Ja odjechałem ostatnim samochodem. Profesor Werner pozostał. Na trasie przejazdu od toru kolejowego do koszar stał szpaler ludzi, którzy kiwaniem ręki lub skłonem głowy żegnali kogoś z rodziny lub znajomych. Podziwiałem odwagę p. Kopcińskiej, dyrektorki Szkoły Handlowej w Zamościu, która nas żegnała znakiem krzyża czynionym ręką. W Lublinie trzymano nas również pięć dni.
  • Kogoś, kto przychodził tu z wolności, uderzał potworny zaduch i smród. Małe okienko u sufitu nie miało możliwości wietrzenia.
  • Mama opowiadała, że współwięźniarki przekazywały dla mnie mleko, które dostawały w paczkach.
  • Ojciec mój był świadkiem tej masakry i poświęca temu dramatowi ważne miejsce w książce (…) Ojciec nie wyobrażałby sobie, że 72 lata po opuszczeniu (przez niego) zamku, jego rodzina przyjedzie do Polski, aby obchodzić uroczystość jego pamięci w tym samym miejscu, ale w już w wolności. Wiedzieliśmy o tych okropnościach. Ojciec nie spał bez zażywania środków nasennych.
    • Autorka: Bożena Górniewicz – Roy
    • Opis: o uwięzieniu na zamku jej ojca Czesława Górniewicza, autora książki Wspomnienia z okupacji niemieckiej i o masakrze 300 więźniów przez Niemców 22 lipca 1944.
    • Źródło: Opublikowano wspomnienia b. więźnia zamku lubelskiego, onet.pl, 22 lipca 2016.
  • Zamek w tym czasie wizytował Hans Frank (generalny gubernator okupowanych terenów Polski). Przyszedł i do naszej celi. Wskazał palcem na rząd wiszących nocników i spytał „Co to jest?”. Starsza celi odrzekła, że są to naczynia, w których jemy. Kopnął rozgniewany półkę i wyszedł. Następnego dnia otrzymaliśmy menażki.

Zobacz też: