William Walker

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
William Walker

William Walker (1824–1860) – amerykański lekarz, prawnik, dziennikarz, polityk, samozwańczy prezydent Nikaragui w latach 1856–1857, osławiony z powodu podejmowanych samowolnie prób podbicia terytoriów Ameryki Środkowej, przywódca tzw. wypraw filibustierskich.

O Williamie Walkerze[edytuj]

  • Gdyby ten człowiek o pospolitym nazwisku, nazwisku, które dziś nic nie znaczy, dokonał tego, co zamierzał, wówczas… ustanowiłby na terenie Meksyku i Ameryki Środkowej jedno wielkie imperium, a następnie, niby od niechcenia, wciągnąłby nas w wojnę z całą Europą.
    • Autor: Richard Harding Davis, Real Soldiers of Fortune, 1906, cyt. za: Simon Sebag Montefiore, Potwory. Historia zbrodni i okrucieństwa, tłum. Jerzy Korpanty, wyd. Świat Książki, Warszawa 2010, ISBN 9788324715480, s. 177.
  • John Fitzgerald Kennedy: Nie możemy czuć się bezpieczni na naszej półkuli, dopóki Związek Radziecki nie wyniesie się [mowa była o Kubie] w ślad za Jerzym III, hiszpańskimi konkwistadorami, Maksymilianem i Walkerem.
    Harry Truman: Walker był czymś w rodzaju rewolucyjnego intelektualisty w latach 1850., gdy na całej półkuli zachodniej istniał duży ferment.
    • Opis: rozmowa między oboma politykami podczas konferencji w San José w Kostaryce w 1963.
    • Źródło: Jan Drohojowski, Ameryka Łacińska z bliska, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1968, s. 115.
  • William Walker był najsłynniejszym z amerykańskich morskich rozbójników, którzy w XIX w. podejmowali próby stworzenia prywatnych imperiów w rejonie Ameryki Łacińskiej. (…) Był poszukiwaczem przygód i chciwym oportunistą z wielkimi ambicjami, który próbował rozszerzyć system niewolniczy panujący na „głębokim Południu” Stanów Zjednoczonych na obszar Ameryki Środkowej, odbywając w tamtym regionie liczne kampanie, których ceną była śmierć tysięcy rdzennych mieszkańców. (…) Był człowiekiem o nieposkromionej ambicji i pysze. Przez całe życie jego rozbuchane ego popychało go w kierunku groźnych i niebezpiecznych sytuacji (…). Ten buntownik, który wierzył, że jego przeznaczeniem jest dokonać podboju, a następnie rządzić wielkim imperium, nie potrafił dostrzec piętrzących się przed nim przeszkód i przeciwności losu. W rzeczywistości każda z jego ekspedycji z góry skazana była na niepowodzenie. Nienasycona duma i żądza narzucenia własnej woli krajom Ameryki Łacińskiej doprowadziły go ostatecznie do upadku.
    • Autor: Simon Sebag Montefiore, Potwory. Historia zbrodni i okrucieństwa, op. cit., s. 177–178.