Dr House: Różnice pomiędzy wersjami

Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Dodane 1271 bajtów ,  9 lat temu
formatowanie dialogów - seria 3
(formatowanie dialogów - seria 2)
(formatowanie dialogów - seria 3)
:'''Koleżanka pacjentki''': Ja go czytam.
:'''Dr Taub''': Siedzicie w tej samej sali.
:* Źródło: sez. V, odc. 18, ''Kici, kici''
 
----
 
----
:{{wulgaryzmy}}
:'''Dr House''' (''na widok kobiety, z którą umówił się Wilson''): Bezwzględna suka?
:'''Dr Wilson:''' Ja nazywam ją Amber.
:'''Dr Cuddy''': A, no tak, skoro tak to wygląda, to nie krępuj się. Po co w ogóle pytasz?
:* Źródło: sez. II, odc. 2, ''Sekcja zwłok''
 
----
:'''Dr House''': Chcesz przelecieć Cuddy?
:'''Dr Wilson''': Frytki?
:'''Dr House''': Zabrałeś ją do teatru. Tak się robi tylko po to...
:'''Dr Wilson''': Tylko ty tak robisz. To twoja teoria.
:'''Dr House''': To dlaczego ją zabrałeś?
:'''Dr Wilson''': To przyjaciółka.
:'''Dr House''': Ze szparką.
:'''Dr Wilson''': Można się przyjaźnić z osobą przeciwnej płci.
:'''Dr House''': Bluźnierstwo! Ona nie jest płci przeciwnej. To inny gatunek. Administrator. Po wszystkim odgryzie ci głowę.
:'''Dr Wilson''': Tak spałem z nią.
:'''Dr House''': Serio?
:'''Dr Wilson''': Nie.
:'''Dr House''': Spałeś.
:'''Dr Wilson''': Tak.
:'''Dr House''': Serio?
:'''Dr Wilson''': Nie. Odbija ci.
:* Źródło: sez. III, odc. 19, ''W twoim wieku?''
 
----
:'''Dr House''': Coraz bardziej cię lubię.
:* Źródło: sez. V, odc. 2, ''Nie-rak''
 
----
:'''Dr House''': Chcę swoją starą wykładzinę!
:'''Dr Cuddy''': Rozmawiałam przez telefon.
:'''Dr House''': Chcę mieć starą wykładzinę!
:'''Dr Cuddy''': Była poplamiona krwią.
:'''Dr House''': Moją! Więc stała się częścią mnie. Ma wrócić do gabinetu!
:'''Dr Cuddy''': Myślisz, że zrobię dla ciebie nawet największe głupstwo?
:'''Dr House''': To mój gabinet! Tam pracuję, myślę i ratuję ludzkie życie, czym się chwalisz przed bogaczami, żeby dawali ci pieniądze na sprzęt i wydekoltowane bluzki.
:'''Dr Cuddy''': Wykładzina jest identyczna, tylko bez biologicznych zanieczyszczeń.
:'''Dr House''': Nie wejdę tam, dopóki nie wróci na swoje miejsce! Co do włókienka!
:'''Dr Cuddy''': Wzruszające... Więc pracuj w przychodni, a jeśli nie chcesz – idź do domu i nie zarabiaj.
:'''Dr House''': Attica! Attica! Attica! Attica! Attica! ''(po chwili nieśmiało)'' Attica? (''odwołanie do buntu w więzieniu Attica w 1971'')
:* Źródło: sez. III, odc. 4, ''Linie na piasku''
 
----
:'''Dr House''': Właśnie tak matma działa na ludzi.
:* Źródło: sez. I, odc. 8, ''Trucizna''
 
----
:'''Dr Cameron''': Co ci jest?
:'''Dr House''': Nadwyrężyłem mięsień grając w futbol w wyobraźni.
:* Źródło: sez. III, odc. 8, ''Starszy brat''
 
----
:'''Dr House''': Masturbuję się. Zaprosiłbym Cię, ale ludzie i tak gadają.
:* Źródło: sez. VI, odc. 15, ''Życia prywatne''
 
----
:'''Dr Cuddy''' (''wchodząc''): Co tu robicie? Zamówiłam tą salę od drugiej do trzeciej.
:'''Dr House''': Czasu wschodniego? Myślałem, że zachodniego – głupek ze mnie.
:* Opis: podczas narady zorganizowanej w sali konferencyjnej.
:* Źródło: sez. III, odc. 4, ''Linie na piasku''
 
----
:* Opis: Wilson wchodzi do swojej łazienki i widzi kąpiącego się House'a.
:* Źródło: sez. VI, odc. 13, ''Ruchome więzi''
 
----
:'''Dr House''': Coś takiego zawsze może się zdarzyć. Fakt, że się zdarzyło nic nie zmienia – dziś świat nie jest ani trochę gorszy niż wczoraj.
:'''Eve''': Wiem to wszystko.
:'''Dr House''': To co mam ci powiedzieć?
:'''Eve''': Nic, chcę tylko pogadać.
:'''Dr House''': O niczym. Od gadania o niczym nic się nie zmieni.
:'''Eve''': Może jednak?
:'''Dr House''': Jak?
:'''Eve''': Czas wszystko zmienia.
:'''Dr House''': Tak mówią, ale to nieprawda. Konieczne są czyny. Gdy nic się nie robi, wszystko zostaje jak było.
:* Źródło: sez. III, odc. 12, ''Pewnego dnia w jakimś pokoju''
 
----
:'''Dr House''': Skończyłeś? Czy może masz jeszcze jakieś odnośniki do zabawek z lat 80-tych?
:* Źródło: sez. I, odc. 9, ''Nie reanimować''
 
----
:'''Dr House''': Czemu chciałeś mnie zabić?
:'''Jack Moriarty''': Nie chciałem.
:'''Dr House''': Aha, więc ta cała sprawa z bronią to tylko wypadek.
:* Źródło: sez. II, odc. 24, ''Bez powodu''
 
----
:'''Dr Wilson''': „Miłego dnia?” – jakie to miłe!
:* Źródło: sez. VI, odc. 19, ''Otwórz i zamknij''
 
----
:'''Pacjent''': Czuję [tętno].
:'''Dr House''': Zacznij liczyć. ''(po kilku sekundach)'' Ile?
:'''Pacjent''': 26.
:'''Dr House''': Wow! Albo nie umiesz liczyć, albo umrzesz za dwie sekundy. ''(Przygląda się przez chwilę pacjentowi.)'' Nie umiesz liczyć.
:* Źródło: sez. III, odc. 12, ''Pewnego dnia w jakimś pokoju''
 
----
:'''Dr House''': Hej, czyżbyś mówił o mnie? Ja po prostu próbuję funkcjonować. On próbuje zdobyć ciasną, żółtą koszulkę.
:* Źródło: sez. II, odc. 6, ''Sportowiec''
 
----
:'''Dr House''': Czym mogę służyć w tak piękny poranek?
:'''Dr Cuddy''': Masz pacjentów?
:'''Dr House''': Trzech. Młodego murzyna po przeszczepie, to jeden…
:'''Dr Cuddy''': Przez dwa dni pracujesz w przychodni.
:'''Dr House''': Przecież mówię.
:'''Dr Cuddy''': Skłamałeś.
:'''Dr House''': Skoro wiesz, po co pytasz?
:'''Dr Cuddy''': Gdybyś powiedział prawdę, dostał byś tylko dzień.
:'''Dr House''': To nieuczciwe, odmawiam.
:'''Dr Cuddy''': Zrobisz to! Uchroniłam cię przed więzieniem, ale mogę tam posłać.
:'''Dr House''' (''wychodząc''): Krzywoprzysiężca!
:'''Dr Cuddy''': Bandzior!
:* Źródło: sez. III, odc. 12, ''Pewnego dnia w jakimś pokoju''
 
----
:'''Dr House''': Dlaczego chcesz mnie?
:'''Eve''': Nie wiem.
:'''Dr House''': Nie chcę cię leczyć.
:'''Eve''': Mówi pan to tylko po to, żeby przysłać psychiatrę.
:'''Dr House''': Zgadza się poza słówkiem „tylko” – powiedziałem tak po to, żeby przysłać psychiatrę i dlatego, że nie chcę cię leczyć.
:'''Eve''': Dlaczego już pan nie chce?
:'''Dr House''': Nigdy nie chciałem. To, że cię zgwałcono nie jest ciekawe. Nie obraź się, ale nie mam czego leczyć – fizycznie jesteś zdrowa. (''Wychodzi'').
:'''Eve''': Jednak chcę, żeby pan się mną zajął.
:'''Dr House''': Dlaczego!
:'''Eve''': Nie wiem.
:'''Dr House''': Musisz mieć jakiś powód.
:'''Eve''': Ufam panu.
:'''Dr House''': To błąd. Będę kłamał, zrobię wszystko, żeby cię spławić.
:'''Eve''': Nieważne, chcę z panem porozmawiać.
:'''Dr House''': Ktoś cię zgwałcił, straciłaś pewność siebie. By ją odzyskać, upierasz się przy mnie, bo tego nie chcę.
:'''Eve''': Gwałcę pana?!
:'''Dr House''': W nieinwazyjny, irytujący sposób.
:'''Eve''': Wynoś się!
:'''Dr House''': Przyślę doktor Stone.
:* Źródło: sez. III, odc. 12, ''Pewnego dnia w jakimś pokoju''
 
----
:'''Dr Wilson''': Bo gdy rodzice wysyłali mnie w rakiecie kosmicznej na Ziemię, powiedzieli mi „James, staniesz się mężczyzną pod tym żółtym słońcem...”
:* Źródło: sez. V, odc. 17, ''Umowa społeczna''
 
----
:'''Dr House''': Dlaczego cię to spotkało?
:'''Eve''': Nie chcę o tym rozmawiać.
:'''Dr House''': Ani ja. To pech.
:'''Eve''': Nie sądzę, że był powód.
:'''Dr House''': Jeśli Bóg istnieje, bez powodu pozwolił cię zgwałcić i każe utrzymać dziecko.
:'''Eve''': Może mnie doświadcza?
:'''Dr House''': Krzywdzi cię, żeby ci pomóc. Lepiej tak, niż z nienawiści.
:* Źródło: sez. III, odc. 12, ''Pewnego dnia w jakimś pokoju''
 
----
:'''Dr House''': Dzięki Bogu. (''odchodzi kilka kroków'') Ludzie się modlą, aby Bóg nie rozgniótł ich jak robaka. Ja cię nie rozgniotę.
:* Źródło: sez. I, odc. 17, ''Wzór do naśladowania''
 
----
:'''Dr House''': Dlaczego mi ufasz?! To irracjonalne.
:'''Eve''': Jak wszystko.
:'''Dr House''': Świat jest racjonalny.
:'''Eve''': Zgwałcono mnie. Jaki to miało sens?
:'''Dr House''': Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
:* Źródło: sez. III, odc. 12, ''Pewnego dnia w jakimś pokoju''
 
----
:'''Dr House:''' Wiem. Jestem boski.
:* Źródło: sez. IV, odc. 9, ''Wyścig''
 
----
:'''Dr Cameron''': Dlaczego pan chce cierpieć?
:'''Starszy mężczyzna''': Dałem słowo.
:'''Dr Cameron''': Komu?
:'''Starszy mężczyzna''': Ojcu. Powiedział, że umrę samotny i nieszczęśliwy.
:'''Dr Cameron''': To nie obietnica. Zresztą, on nie żyje, a jeśli żyje – wszystko mu jedno.
:'''Starszy mężczyzna''': Dlaczego pani mąż musiał cierpieć?
:'''Dr Cameron''': Skąd pan wie o moim mężu.
:'''Starszy mężczyzna''': Po prostu wiem.
:'''Dr Cameron''': Musi pan umrzeć w męczarniach, bo obiecał to ojcu?
:'''Starszy mężczyzna''': Jeśli powiem „tak”, dam dowód swojej niepoczytalności i będziecie mnie leczyć na siłę.
:'''Dr Cameron''': Pielęgniarka powiedziała o moim mężu?
:'''Starszy mężczyzna''': Nie.
:'''Dr Cameron''' (''woła pielęgniarkę''): Siostro!
:'''Starszy mężczyzna''': Tak!
:'''Dr Cameron''' (''do pielęgniarki''): Już nic.
:'''Starszy mężczyzna''': Przepraszam, chciałem panią nastraszyć.
:'''Dr Cameron''': Dlaczego?
:'''Starszy mężczyzna''': Chcę, żeby mnie pani zapamiętała. Ktoś musi o mnie pamiętać.
:* Źródło: sez. III, odc. 12, ''Pewnego dnia w jakimś pokoju''
 
----
:'''Eve''': Dlaczego pan wciąż to robi – pyta, dlaczego ja pytam, zamiast odpowiedzieć.
:'''Dr House''': Odpowiedź jest nieciekawa. Nie obchodzi mnie, co on czuje, tylko co ty czujesz.
:'''Eve''': Naprawdę?
:'''Dr House''': Przebywam w pokoju z tobą. ''(po chwili)'' Dlaczego mnie wybrałaś?
:'''Eve''': Jest w panu coś takiego, jakby pan też cierpiał.
:* Źródło: sez. III, odc. 12, ''Pewnego dnia w jakimś pokoju''
 
----
:'''Dr House:''' Nie.
:* Źródło: sez. I, odc. 14, ''Opanowanie''
 
----
:'''Dr Wilson''': Dlaczego tu jesteś?
:'''Dr House''': Żeby nie być w szpitalu.
:'''Dr Wilson''': To park do joggingu. Ty nie biegasz, nie możesz.
:'''Dr House''': Obserwuję biegaczy. Siedzę, patrzę i wyobrażam sobie.
:* Źródło: sez. III, odc. 12, ''Pewnego dnia w jakimś pokoju''
 
----
:'''Dr House''': Długo będziesz zwodził siostrę Lasencję, twoją flamę?<
:'''Dr Foreman''': Za dwadzieścia metrów ta rozmowa się skończy.
:'''Dr House''': Po tej asystenturze Cameron znajdzie kogoś, Chase osiem kogosiów, a ty zostaniesz sam.
:'''Dr Foreman''': Dziesięć metrów.
:'''Dr House''': Podlegasz teorii Darwina. Musiałeś walczyć o wszystko, partnerka będzie dla ciebie ciężarem.
:'''Dr Foreman''': Wciąż z nią jestem.
:'''Dr House''': Bo nie dała ci pretekstu do zerwania, a ty boisz się uświadomić sobie własną sytuację.
:* Źródło: sez. III, odc. 14, ''Nieczuła''
 
----
:'''Dr Wilson''': A ofiarowałeś znalazcy nagrodę?
:* Źródło: sez. VI, odc. 15, ''Życia prywatne''
 
----
:'''Dr House''': Foreman – punkcja lędźwiowa i każ Cameron zbadać kał, Chase – przywieź z kloaki jego rzygi.
:'''Dr Chase''': Może lepiej ja go zbadam.
:'''Dr House''': Chodź, nie będziemy przecież gadać przy służbie.
:* Źródło: sez. III, odc. 8, ''Starszy brat''
 
----
:'''Dr House:''' Czyli kłamiesz, kiedy to bez znaczenia, ale nie wtedy, gdy to ważne. Co ci tak w głowie namieszało?
:* Źródło: sez. VII, odc. 6, ''Biurowa polityka''
 
----
:'''Dr House''': Gdzie jest Foreman?
:'''Wendy''': Gdzieś tutaj.
:'''Dr House''': Bardzo mi pomogłaś.
:'''Wendy''': Wie pan, o której dziś skończy?
:'''Dr House''': O którejś.
:'''Wendy''': Wiem, że to trudno przewidzieć, ale może choć z grubsza. Zaplanowałam wypad-niespodziankę.
:'''Dr House''': Wypad. ''(Wendy przytakuje)'' Wypad. Wypad!
:* Źródło: sez. III, odc. 14, ''Nieczuła''
 
----
:'''Dr House''': Gdzie wychodzisz?
:'''Dr Foreman''': Jesteś dupkiem.
:'''Dr House''': Wiem. Gdzie wychodzisz?
:* Źródło: sez. II, odc. 24, ''Bez powodu''
 
----
:'''Dr Wilson:'''(''radośnie'') Jasne!
:* Źródło: sez. IV, odc. 3, ''97 sekund''
 
----
:'''Dr Foreman''': House się odezwał?
:'''Dr Cameron''': Nie.
:'''Dr Foreman''': Może Cuddy mu odmówi.
:'''Dr Chase''': Nigdy nie odmawia.
:'''Dr Cameron''': Nieprawda.
:'''Dr Chase''': Nikt mu nie odmawia. My też.
:'''Dr Foreman''': Ty nie odmawiasz.
:'''Dr Chase''': Wróci, postraszy nas, poda siedem powodów i w końcu ulegniemy. Wszyscy, nie tylko ja.
:* Źródło: sez. III, odc. 14, ''Nieczuła''
 
----
:'''Dr House''': Siedzi w niej Bóg. To gorsze od raka.
:* Źródło: sez. I, odc. 5, ''Kara boska''
 
----
:'''Dr House''': I wracamy do kwestii, dlaczego chcesz mnie?
:'''Eve''': Nie wiem.
:'''Dr House''': Próbowałaś się zabić, żebym się tobą zajął – musisz mieć jakiś powód.
:'''Eve''': Czy wszystko musi mieć powód? Po prostu porozmawiajmy.
:'''Dr House''': Masz telefon, zadzwoń do kogoś – przyjaciela, rodziny, na policję. Chcesz pogadać o tym, co cię spotkało?
:'''Eve''': Nie.
:'''Dr House''': O lekach na chlamydiozę?
:'''Eve''': Nie.
:'''Dr House''': Naprawdę nie chcesz rozmawiać.
:'''Eve''': Chcę.
:'''Dr House''': O czym?
:'''Eve''': Nie wiem, o czymkolwiek.
:'''Dr House''': O pogodzie.
:'''Eve''': Na przykład.
:'''Dr House''': Zgwałcono cię i chcesz rozmawiać o pogodzie?
:'''Eve''': Tak.
:'''Dr House''': Nie będę z tobą gawędził o pogodzie.
:* Źródło: sez. III, odc. 12, ''Pewnego dnia w jakimś pokoju''
 
----
:'''Dr House:''' Przespałeś się z nią. Masz w mózgu pełno oksytocyny. Myślisz że to przetrwa?
:* Źródło: sez. VIII, odc. 12, ''Chase''
 
----
:'''Dr House''': Ile masz lat?
:'''Pacjent''': Trzydzieści.
:'''Dr House''': Nie oglądałeś programów dla nastolatków, „Jeziora marzeń”. Dożyłeś trzydziestki i nie wiesz o kondomach?
:'''Pacjent''': Boże, złapałem chorobę weneryczną!
:'''Dr House''': Nie, ale złapiesz. Wszystkich, którzy podejrzewają u siebie chorobę wu łączy jedno – uprawiali seks wu na wariata.
:* Źródło: sez. III, odc. 12, ''Pewnego dnia w jakimś pokoju''
 
----
:'''Mickey''': Więc nie masz problemu z tym, że to niemoralne, tylko że nielegalne?
:* Źródło: sez. VI, odc. 11, ''Na dwa fronty''
 
----
:'''Dr House''' (''do Jacka''): Jak rzuciłeś palenie? (''do Foremana'') Palił dwie paczki dziennie i nagle przestał. (''Foreman ignoruje House'a''). To my poplotkujmy. Wciąż chodzisz z siostrą z pediatrii? Ona nie jest dla ciebie. Potrzebujesz dziewczyny spokojnej, wyrachowanej, ambitnej – siebie w spódnicy.
:'''Dr Foreman''' (''do Jacka''): Doktor zadał ci pytanie.
:* Opis: podczas prowadzonej przez Foremana tomografii mózgu.
:* Źródło: sez. III, odc. 8, ''Starszy brat''
 
----
:'''Dr House''': Nie cierpiałbym tego. Dlatego przezornie go nie mam.
:* Źródło: sez. I, odc. 13, ''Przeklęty''
 
----
:'''Dr House''' (''do Jacka''): Jakie prochy brałeś?
:'''Dr Chase''': Nie musisz teraz odpowiadać.
:'''Jack''': Nie mam przed nimi tajemnic. Wiedzą, że ćpałem przed śmiercią rodziców.
:'''Dr House''': Sprytne. Przyznać się do starych grzechów, zaprzeczając nowym.
:'''Jack''': Jestem czysty. Wychowuję dwójkę dzieci, to by nie było odpowiedzialne.
:'''Dr House''': A zwierzanie się ośmiolatkom jest?
:'''Jack''': Liczę na szczerość za szczerość.
:'''Dr House''': Nadstawić drugi policzek to dobra taktyka w boksie. Dzieci kłamią nie dlatego, że nie ufają, tylko dlatego, że mają coś do ukrycia. (''wskazuje na Willy'ego, brata Jacka'') Choćby on. Siedzi tu, nic nie robi, a jednak kłamie.
:'''Willy''': Nie okłamujemy Jacka.
:'''Dr House''': Ukryłeś pałę z ortografii?
:'''Willy''': Nie.
:'''Dr House''': Z matmy?
:'''Willy''': Nie.
:'''Dr House''': Bójkę z kolegą z ławki?
:'''Willy''': On nie siedzi ze mną.
:'''Dr House''' (''wskazując na ich siostrę, Kamę''): Ona pewnie uprawia seks.
:'''Kama''': Nie!
:'''Dr House''': Jak zaczniesz, będziesz się kryć.
:* Źródło: sez. III, odc. 8, ''Starszy brat''
 
----
:'''Andie''': Kocham ją.
:* Źródło: sez. II, odc. 2, ''Sekcja zwłok''
 
----
:'''Dr Cuddy''' (''o Ally''): Jest gotowa uprawiać seks z bezkręgowcem!
:'''Dr House''': Przestań, nie jesteś aż tak brzydka.
:* Źródło: sez. III, odc. 4, ''Linie na piasku''
 
----
:'''Dr Foreman''': Teraz masz nad nim całkowitą kontrolę.
:* Źródło: sez. I, odc. 3, ''Brzytwa Ockhama''
 
----
:'''Eve''': Jestem przeciwna zabójstwu. Pan jest za?
:'''Dr House''': Zasadniczo nie?
:'''Eve''': Tylko niechcianych dzieci?
:'''Dr House''': Tak. Kłopotem z wyjątkami od reguł jest wyznaczanie granic. Może warto by zabić drania, który ci to zrobił, ale gdzie jest granica – których drani wykończyć, a którym pozwolić dalej być draniami. Spór o aborcję jest prostszy. Można się o kłócić o trymestry, zarodki, ale jest jedna ostra granica – narodziny. Moralnie nie ma znaczenia, praktycznie – ma ogromne.
:* Źródło: sez. III, odc. 12, ''Pewnego dnia w jakimś pokoju''
 
----
:'''Dr House''': Whoa! Wstrzymaj się... Moment... I start!
:* Źródło: sez. II, odc. 2, ''Sekcja zwłok''
 
----
:'''Starszy mężczyzna''': Kończy się moja podróż.
:'''Dr Cameron''': Nie zasłużył pan na śmierć w męczarniach. Nie będę na to patrzeć.
:'''Starszy mężczyzna''': Musisz mnie zapamiętać!
:'''Dr Cameron''': Zapamiętam pana.
:'''Starszy mężczyzna''': Dlaczego.
:'''Dr Cameron''': Bo jest pan sympatyczny.
:'''Starszy mężczyzna''': Skąd wiesz? Nie znasz mnie.
:'''Dr Cameron''': Kimkolwiek pan jest, musiał się pan odcisnąć w czyjejś pamięci.
:'''Starszy mężczyzna''': Nie mam rodziny ani przyjaciół, nie miałem nawet prawdziwej pracy. Jeśli umrę spokojnie, będę zwykłym pacjentem. A jeśli umrę w cierpieniach…
:'''Dr Cameron''': To będzie straszne. Niech pan tego nie robi.
:'''Starszy mężczyzna''': Chcę umrzeć ze świadomością, że coś się zmieniło, bo tu byłem.
:* Źródło: sez. III, odc. 12, ''Pewnego dnia w jakimś pokoju''
 
----
:'''Dr House''': To tak można? Ciągle kupuję nowe.
:* Źródło: sez. II, odc. 10, ''Trudności z komunikacją''
 
----
:'''Jack Moriarty''': Który z was to Dr House?
:'''Dr House''': Ta szczupła brunetka.
:'''Jack Moriarty''': To Dr Cameron.
:'''Dr House''': Ja jestem szczupły. Skąd wiesz, kim ona jest?
:'''Jack Moriarty''': Jestem twoim dawnym pacjentem.
:'''Dr House''': No dobra, czekoladki zostaw na stole. (''Moriarty wyciąga broń i strzela do House'a'').
:* Źródło: sez. II, odc. 24, ''Bez powodu''
 
----
:'''Dr Wilson''': Lepiej uważaj na tę ślicznotkę.
:* Źródło: sez. I, odc. 8, ''Trucizna''
 
----
:'''Dr Foreman''': Lepiej wyjdźmy.
:'''Dr Cameron''': Jeszcze nic nie powiedział.
:'''Dr House''': Przy okazji czuje się dobrze, dzięki że pytasz!
:* Opis: asystenci idą zapytać House’a o diagnozę i zastają go wymiotującego do ubikacji.
:* Źródło: sez. III, odc. 11, ''Słowa i czyny''
 
----
:'''Dr Cameron''': Macamy na ślepo, chodźmy do House’a.
:'''Dr Foreman''': Załatwmy to sami.
:'''Dr Cameron''': Oszczędźmy czas, Derek jest jego pacjentem.
:'''Dr Chase''': Waży się życie House’a. Akurat ty mogła byś mu odpuścić.
:'''Dr Cameron''': Pacjent wchodzi w ogień ratować obcych ludzi, nie wpędził się w tą chorobę. House sam jest sobie winien, przez lata był świętą krową.
:'''Dr Foreman''': W tej chwili ma ważniejsze sprawy na głowie.
:* Źródło: sez. III, odc. 11, ''Słowa i czyny''
 
----
:'''Dr Chase''': Na grzanki z pietruszką.
:* Źródło: sez. III, odc. 9, ''Kto będzie Judaszem?''
 
----
:'''Dr House''': Masz pojęcie na co byś się naraziła sypiając ze mną? Na 90 procent wylądowalibyśmy oboje w więzieniu.
:'''Ally''': Mówisz tak tylko po to, żebym odeszła.
:'''Dr House''': Mówię tak, bo to prawda. Oboje wiemy dobrze, że należysz do Wiktora. (''po chwili'') Jest jakiś Wiktor w twojej klasie? Jeśli zwiążesz się z kimś starszym, będziesz tego żałować. Może nie dziś, może nie jutro, ale wkrótce to nastąpi. I będziesz cierpieć przez resztę twojego życia.
:'''Ally''': Co z nami będzie?
:'''Dr House''': Zawsze będziemy mieli Fresno. Nie jestem dobry w byciu szlachetnym, ale niewiele trzeba by zauważyć, że problemy dwojga małych ludzi nie są wiele warte w tym zwariowanym świecie. Pewnego dnia to zrozumiesz. Już dobrze, dobrze... Uszy do góry!
:* Źródło: sez. III, odc. 4, ''Linie na piasku''
 
----
:'''Dr House''': Makabryczne i prymitywne. Podoba mi się.
:* Źródło: sez. II, odc. 2, ''Sekcja zwłok''
 
----
:'''Dr Foreman''': Moja wczorajsza partnerka też krzyczała. Mamy ją zbadać?
:'''Dr House''': Skądże, to nie szpital weterynaryjny!
:* Źródło: sez. III, odc. 4, ''Linie na piasku''
 
----
:'''Dr Chase''': Może pójdziemy gdzieś indziej?
:'''Dr House''': Cuddy kazała mi pracować tutaj.
:'''Dr Cuddy''' (''wchodzi do przychodni''): Nie! Powiedziałam – pracuj u siebie, albo tutaj.
:'''Dr House''': U siebie nie mogę...
:'''Dr Cuddy''': To twój genialny plan? Dezorganizować pracę szpitala, aż zmienię wykładzinę na starą?
:'''Dr House''': Chytre! Ściągnąłem to z filmu o Bondzie. ''(krzyczy do asystentów)'' Rozmaz kału!
:'''Dr Cuddy''': Wynoś się!
:'''Dr House''': Zmieniłaś wykładzinę?
:'''Dr Cuddy''': Nie! Wynocha!
:'''Dr House''' (''ponownie do asystentów''): Możemy obejrzeć próbkę kału?
:'''Dr Foreman''': Pojemnik dałem rodzicom, chłopak ma zaparcie.
:'''Dr Cuddy''' (''do House'a''): Rób co chcesz, nie zmienię wykładziny!
:* Opis: podczas narady zorganizowanej w szpitalnej przychodni.
:* Źródło: sez. III, odc. 4, ''Linie na piasku''
 
----
:'''Dr House:''' Dostałeś podwyżkę? Bo jak tak, to jesteś dziwką. A może nie dostałeś? Bo jeśli nie, to jesteś głupią dziwką.
:* Źródło: sez. IV, odc. 5, ''Lustro''
 
----
:'''Dr Foreman''': Mówi, że nie ma tej choroby. Bez rozpoznania już by nie żyła.
:'''Dr House''': Oni ''[Żydzi]'' zabili Pana Jezusa, a ty im wierzysz?
:* Źródło: sez. III, odc. 14, ''Nieczuła''
 
----
:'''Dr Cuddy''': Musimy porozmawiać.
:'''Dr House''': Cokolwiek powiesz czy zrobisz, i tak się wykręcę.
:'''Dr Cuddy''': Jak mogę ci to uatrakcyjnić?
:'''Dr House''': Jak uczynić niebo zielonym, wysokie niskim… Nie zrobisz nudziarstwa ciekawym.
:'''Dr Cuddy''': Zapłacę ci dziesięć dolarów za każdego pacjenta zdiagnozowanego bez dotykania. A ty mi za tych, których dotkniesz.
:'''Dr House''': To ma być dla mnie gra? Z czego wnioskuję, że dla ciebie nie jest.
:'''Dr Cuddy''': Nie.
:''''Dr House''': Myślisz, że obcując z ludźmi odnajdę w sobie człowieczeństwo?
:'''Dr Cuddy''': Tak.
:* Źródło: sez. III, odc. 12, ''Pewnego dnia w jakimś pokoju''
 
----
:'''Stacy''': Jesteś zgryźliwy i wkurzajacy, przesadzasz. Podobnie vindaloo, miłośnik curry może przymknąć na to oko, ale wczesniej czy później ma dość, bo mu przepala podniebienie. Potem jednak budzi się rano i myśli sobie... Boże, jak bardzo chciałby zjeść curry.
:* Źródło: sez. II, odc. 10, ''Trudności z komunikacją''
 
----
:'''Dr Wilson''': Nie chcesz, by twoja noga była zdrowa.
:'''Dr House''': Zaczyna się...
:'''Dr Wilson''': Gdybyś miał dobre życie, gdybyś był zdrowy, nie miałbyś powodu, aby być wrednym, nie miałbyś powodu, by nienawidzić życia.
:'''Dr House''': Jest luka w twoim wywodzie. Jeśli lubię nienawidzić życie, to wcale go nie nienawidzę, tylko się nim cieszę.
:'''Dr Wilson''': Nie powiedziałem, że to racjonalne. Test na HIV daje prawidłowy wynik w 99 procentach, co znaczy, że żyją ludzie, których test był pozytywny i którzy egzystują w beznadziei przez miesiące czy lata, zanim dowiedzą się, że są zdrowi. Paradoksalnie reagują nie radością, a gniewem. Wpadają w depresję. Nie dlatego, że chcieli umrzeć, ale dlatego, że dzięki chorobie na nowo zdefiniowali siebie. I nagle to, co ich stworzyło, okazuje się nieprawdziwe.
:'''Dr House''': Nie zdefiniowałem siebie z powodu nogi.
:'''Dr Wilson''': Nie, poszedłeś krok dalej. Jedyny sposób, dzięki któremu mogłeś poradzić sobie ze swoim kalectwem, to wmówienie sobie, że ono nic nie znaczy. Więc zredefiniowałeś wszystko. Odrzuciłeś to, co fizyczne. Wszystko, co nie jest zimne, skalkulowane, zintelektualizowane.
:* Źródło: sez. II, odc. 24, ''Bez powodu''
 
----
:'''Dr House''': Dalej mówisz o swoim tyłku? To nie statek, tylko super tankowiec!
:* Źródło: sez. III, odc. 16, ''Ściśle tajne''
 
----
:'''Dr House''': Nie jesteś moją matką, nie musisz sprawdzać, co ze mną.
:'''Dr Wilson''': Jak się czujesz?
:'''Dr House''': Nienajgorzej. Zważywszy, że uświadomiłem sobie, że jestem więźniem.
:'''Dr Wilson''': To piękne, nowe skrzydło zbudowano, bo nowy program odwykowy działa.
:'''Dr House''': Błąd logiczny. Dzięki temu skrzydłu istnieje, bo kilku bogaczom wydaje się, że działa. Chcą wierzyć, że da się kupić lepszy świat. To wysublimowana rozpacz, niech inni się w niej pogrążą.
:'''Dr Wilson''': Nawet nie spróbuję zrozumieć.
:'''Dr House''': To bez sensu. Slogany i komunały bez znaczenia.
:'''Dr Wilson''': Sens wymaga czasu, wysiłku…
:'''Dr House''': A co ja robię?
:'''Dr Wilson''': Jesteś tu dopiero dwa dni! Wszyscy wiemy, jak bardzo cierpisz. Leczysz się, żeby pokonać nałóg i żyć normalnie…
:'''Dr House''': Nawiązać romans z terminalną pacjentką i zamieszkać w hotelu.
:'''Dr Wilson''': Jesteś tchórzem! Znajdujesz wady u innych, bo się boisz przyglądnąć sobie.
:'''Dr House''': Dzięki, zabrakło mi komunałów. Idź już.
:* Źródło: sez. III, odc. 11, ''Słowa i czyny''
 
----
:'''Dr House''': O Boże. To Maryja Dziewica!
:* Źródło: sez. VI, odc. 5, ''Karma błyskawiczna''
 
----
:'''Starszy mężczyzna''': Nie wyraziłem zgody na te leki.
:'''Dr Cameron''': Żyje pan na ulicy, nieleczony.
:'''Starszy mężczyzna''': Umieram, nie ma leku na śmierć.
:'''Dr Cameron''': Możemy złagodzić ból.
:'''Starszy mężczyzna''': Nie chcę
:'''Dr Cameron''': Dlaczego?
:'''Starszy mężczyzna''': Bo przesrałem życie.
:'''Dr Cameron''': Chcę pan ukarać siebie za zmarnowanie życia?
:'''Starszy mężczyzna''': Proszę, przestańcie mnie leczyć.
:* Źródło: sez. III, odc. 12, ''Pewnego dnia w jakimś pokoju''
 
----
:'''Dr House''' (''oglądając z Foremanem rezonans mózgu pacjenta – geniusza''): Nudy...
:'''Dr Foreman''': Myślałeś, że wyskoczy wielka strzałka, która wskaże migający napis „geniusz”?
:'''Dr House''': To by pomogło.
:* Źródło: sez. III, odc. 15, ''Półgłówek''
 
----
:'''Dr House''': Nie wierzymy w to, Eric. Nigdy w to nie wierzyliśmy.
:* Źródło: sez. VI, odc. 13, ''Ruchome więzi''
 
----
:'''Eve''': Pańska opowieść – czy jest prawdziwa?
:'''Dr House''': W stosunku do kogoś tak.
:'''Eve''': Ale nie pana?
:'''Dr House''': Takie rzeczy zdarzają się ludziom, co za różnica, czy mnie.
:'''Eve''': Nie ma ich w tym pokoju.
:'''Dr House''': Są tam – lekarze, prawnicy, listonosze. Jednym się wiedzie, innym nie. Oprzesz całe życie na tym, z kim się znalazłaś w pokoju?
:'''Eve''': Oprę tą chwilę na tym, z kim się znalazłam w pokoju. Na tym polega życie – jest ciągiem pokojów. To, z kim w nich przebywamy konstytuuje nasze życie.
:* Źródło: sez. III, odc. 12, ''Pewnego dnia w jakimś pokoju''
 
----
:'''Dr House'''' (''podczas rezonansu do pacjenta''): Patrick, udawaj że twoja noga to pianino.
:'''Patrick''': Noga to nie pianino.
:'''Dr House''': Dlatego powiedziałem „udawaj”... (''szeptem do Foremana'') To matoł!
:* Źródło: sez. III, odc. 15, ''Półgłówek''
 
----
:'''Dr Chase''': Pewnie złapał enterowirusa, od któregoś z dzieci. Wymioty zmieniły skład elektrolitów, to wywołało arytmię, a ona zawał i świąd stóp.
:'''Dr House''' (''wstaje i sięga po kopertę''): Nie.
:'''Dr Chase''': Tylko tyle – „nie”?
:'''Dr House''': Już powiedziałem za dużo.
:'''Dr Foreman''': To nie jest gra.
:'''Dr House''' (''pisząc coś do koperty i zakrywając przed asystentami''): Nie. Ale może nią być.
:'''Dr Foreman''': Co piszesz?
:'''Dr House''': Nic.
:'''Dr Chase''': Jeśli znasz diagnozę...
:'''Dr House''': Nie nauczycie się pływać, dopóki nie wrzucę was bez dmuchanych rękawków między rekiny. (''Zakleja kopertę'').
:'''Dr Cameron''': Nie możesz wiedzieć, co mu jest po jednym zetknięciu z papierami.
:'''Dr House''': Wy nie możecie. Czym jest gra bez reguł? Nie wolno gryźć i podstawiać nóg. Daje wam jedno podejście i czas do lunchu. Powinien jeszcze żyć, jeśli umrze – ta gra jest bardzo okrutna. (''Wstaje i przyczepia kopertę na tablicy'').
:* Opis: podczas pierwszej narady.
:* Źródło: sez. III, odc. 8, ''Starszy brat''
 
----
:'''Dr House''': Niesamowite, zgadza się ze mną.
:* Źródło: sez. II, odc. 22, ''Na wieki wieków''
 
----
:'''Dr House''': Postrzeliłeś faceta, który sprzedał jej broń?
:'''Jack Moriarty''': Zamknęła się w garażu i odpaliła samochód.
:'''Dr House''': Postrzeliłeś gościa, który sprzedał wam autopilot do garażu?
:* Źródło: sez. II, odc. 24, ''Bez powodu''
 
----
:* Opis: House wchodzi do gabinetu i widzi swój zespół oglądający film na laptopie.
:* Źródło: sez. VI, odc. 13, ''Ruchome więzi''
 
----
:'''Dr House''': Przepraszam. Na chybił trafił wybierz negatywny epitet, a z pewnością będzie do mnie pasował. Jestem taki z konkretnego powodu. Odczuwam ból, który w dobre dni jest nie do zniesienia, a w złe odbiera chęć do życia. Nie mówię, że rozegrałem to dobrze. Przeciwnie, zrobiłem źle.
:'''Tritter''': Wiem, że te słowa nie przeszły ci łatwo przez gardło. Nawet jeśli były nieszczere.
:'''Dr House''': Przepraszam! Możesz mi zrobić test z wykrywaczem kłamstw.
:'''Tritter''': Na pewno go przejdziesz, ale nie obchodzą mnie twoje słowa, tylko czyny. Do zobaczenia na rozprawie.
:* Źródło: sez. III, odc. 11, ''Słowa i czyny''
 
----
:'''Dr House''': Przepraszam, nie chciałem przeszkodzić.
:'''Sędzia Davis''': Nie gniewa się pan, że kontynuowaliśmy bez pana?
:'''Dr House''': Przeprosiłem, sarkazm jest niepotrzebny.
:* Źródło: sez. III, odc. 11, ''Słowa i czyny''
 
----
:* Opis: Wilson zaprosił House'a do baru na speed randki i wziął ze sobą Chase'a.
:* Źródło: sez. VI, odc. 15, ''Życia prywatne''
 
----
:'''Dr House''': Przyszłaś z wizytą małżeńską?
:'''Dr Cuddy''': Nie jestem w nastroju. Popełniłam krzywoprzysięstwo, sfabrykowałam dowód. Przez ciebie wszyscy stają się gorsi. Jedyna korzyść, że teraz mam cię w ręku. Po wyjściu z kliniki będziesz dwa razy częściej przyjmował w przychodni, dawał wykłady studentom, pomagał znajdować dawców – robił wszystko, co zechcę. Jasne? (''House przytakuje'').
:* Źródło: sez. III, odc. 11, ''Słowa i czyny''
 
----
:'''Dr House:''' I boisz się, że guz mógłby to podsłuchać? Zorientuje się, że się na niego czaimy?
:* Źródło: sez. IV, odc. 11, ''W okowach lodu''
 
----
:'''Dr Chase''': Rodzice normalnego dziecka pracują, a dziecka specjalnej troski, które kosztuje więcej, zwalniają się i zmieniają ogródek w wybieg terapeutyczny.
:'''Dr Cameron''': Gdybyś był upośledzony, spędził byś wiele pięknych chwil z tatą.
:* Źródło: sez. III, odc. 4, ''Linie na piasku''
 
----
:'''Dr House''': Jestem gejem.
:* Źródło: sez. II, odc. 8, ''Błąd''
 
----
:'''Dr Cameron''': Słucham pana?
:'''Starszy mężczyzna''': Doktorzy dali mi to. (''Daje Cameron kartę'').
:'''Dr Cameron''': Jacy doktorzy?
:'''Starszy mężczyzna''': W innym szpitalu. Miesiąc temu.
:'''Dr Cameron''' (''czytając z przerażeniem kartę''): Wie pan, co tu jest napisane?
:'''Starszy mężczyzna''': Tak.
:'''Dr Cameron''': Pacjent ma sześciocentymetrowy guz w płucu prawym, rak nieoperacyjny. Rozumie pan, co to znaczy?
:'''Starszy mężczyzna''': Mogę tu przenocować? Na dworze jest zimno.
:* Źródło: sez. III, odc. 12, ''Pewnego dnia w jakimś pokoju''
 
----
:'''Dr House''': Spokojnie, Cameron, nie mam zamiaru ciebie pociąć. Chcę tylko pokazać, co to maleństwo potrafi. Mogę robić nacięcia z milimetrową dokładnością. Wiesz, ile to jest? Mało nawet w systemie metrycznym. Jeśli zacznę robić coś bez sensu, nawet dla ciebie, zatrzymaj mnie. (''Dotyka ramieniem urządzenia policzka Cameron''). Delikatne, co? (''Podnosi brzeg jej bluzki i pokazuje pępek. Odcina guzik ubrania i pokazuje stanik'').
:'''Dr Cameron''': House.
:'''Dr House''': Boli? (''Cameron potrząsa głową'').
:'''Dr House (''do Vince'a''):''' Naoglądałeś się?
:'''Vince''': Nie.
:'''Dr House''': To nie było pytanie.
:* Opis: Cameron leży na stole pod ramionami robota. House go kontroluje; Vince siedzi obok niego.
:* Źródło: sez. II, odc. 24, ''Bez powodu''
 
----
:'''Dr Cuddy''': Stanęliśmy tutaj, żeby House nas nie znalazł?
:'''Dr Wilson''': Chyba, że chcesz się całować.
:* Opis: podczas rozmowy o Housie na szpitalnych schodach.
:* Źródło: sez. III, odc. 4, ''Linie na piasku''
 
----
:'''Dr Cuddy''': Wiem. I kocham cię. Nie chcę tego, ale nic nie poradzę.
:* Źródło: sez. VI, odc. 22, ''Pomóżcie mi''
 
----
:'''Dr House''': Test zrobiony?
:'''Dr Cameron''': Nie.
:'''Dr House''': Chcesz spytać o moje emocje? Zostały w drugich spodniach.
:* Źródło: sez. III, odc. 15, ''Półgłówek''
 
----
:* Opis: do kamery podczas konferencji prasowej Sebastiana.
:* Źródło: sez. II, odc. 4, ''Gruźlica czy nie gruźlica?''
 
----
:'''Dr House''': To nie takie złe w porównaniu z tym, co stało się tobie. Chyba, bo nie znam szczegółów. Na podstawie twoich reakcji, zakładam, że było gorsze od znęcania przez babkę.
:'''Eve''': Co panu zrobiła?
:'''Dr House''': Rodzice często podróżowali, zostawiali mnie z nią. A ona lubiała, żeby wszystko było po jej myśli i wierzyła w dyscyplinę. Pewnie miała rację, przy niej prawie nie rozrabiałem. Zbyt się bałem spania na dworze i zimnych kąpieli.
:'''Eve''': Pańscy rodzice jej nie powstrzymali?
:'''Dr House''': Nie poskarżyłem się.
:'''Eve''': Dlaczego?
:'''Dr House''': Bałem się, że mi nie uwierzą. Że pomyślą, że zrobiłem coś złego.
:* Opis: zmyślona opowieść House’a w odpowiedzi na pytanie Eve, czy spotkało go w życiu coś złego. Potem House przyznaje, że jednak była prawdziwa, ale w odniesieniu do ojca.
:* Źródło: sez. III, odc. 12, ''Pewnego dnia w jakimś pokoju''
 
----
:* Opis: o tym, że Vogler został szefem rady nadzorczej szpitala.
:* Źródło: sez. I, odc. 14, ''Opanowanie''
 
----
:'''Dr Wilson''': To proste pytanie – „czy byłeś nieszczęśliwy?”. Powiedz prawdę, że cię postrzelono, że jesteś kaleką.
:'''Dr Cameron''': Powiedz jej, że masz dobre życie. (…) Ona pragnie nadziei, zapewnienia, że to nie było normą, że dobro istnieje, więc może i ją spotka.
:'''Dr Foreman''': Powiedz, że masz życie do dupy. (…) Ona chce wiedzieć, że nie jest sama, że sobie poradzi, że innym zdarzały się gorsze rzeczy, ale jakoś przetrwali. Chce wiedzieć, że rany się zagoją. Udawaj uleczonego.
:'''Dr Chase''': Powiedz… Po prostu jej nie wybudzaj.
:* Opis: House pyta wszystkich po kolei, co ma odpowiedzieć Eve na pytanie o to, czy spotkało go w życiu coś złego.
:* Źródło: sez. III, odc. 12, ''Pewnego dnia w jakimś pokoju''
 
----
:'''Dr Cuddy:''' Nie, to mogę zrobić, bo jestem twoją szefową.
:* Źródło: sez. VII, odc. 6, ''Biurowa polityka''
 
----
:'''Dr Cameron''': Tobie pierwszemu o tym powiedziała.
:'''Dr House''': Akurat się napatoczyłem, ale jestem w tym beznadziejny.
:'''Dr Cameron''': Nie jesteś.
:'''Dr Chase''' (''do Cameron''): Twoje romantyczne chciejstwo nie zmieni faktów. (''do House’a'') Zgadzam się z tobą, nie nadajesz się do takich rozmów.
:'''Dr Foreman''': Jeśli chce gadać o pogodzie, dobrze – pragnie normalności, poczuć, ze świat się nie zawalił.
:'''Dr House''': Powiem jej, ile działo się na świecie. Urodziły dzieci, pary brały ślub – dzień, w którym ją zgwałcono wielu będzie wspominać jako najszczęśliwszy w życiu.
:'''Dr Foreman''': Wyraź to nieco inaczej.
:'''Dr Cameron''': Powinna powiedzieć, co się stało.
:'''Dr Foreman''': Nie.<br />
:'''Dr Cameron''': Udawanie, że tego nie było…
:'''Dr Foreman''': To najlepsze co teraz można zrobić.
:'''Dr Cameron''': Musi to zaakceptować.
:'''Dr Foreman''': Wiesz, co powinniśmy akceptować, przetrawiać? Najlepsze chwile życia, nie najgorsze.
:'''Dr Cameron''': Może masz rację, ale nie może udawać, że nic się nie stało. Musi to przetrawić.
:* Źródło: sez. III, odc. 12, ''Pewnego dnia w jakimś pokoju''
 
----
:'''Dr House''': Tak, na pewno się zniecierpliwił i przesunął jedną półkulę mózgową do bardziej wygodnej pozycji.
:* Źródło: sez. I, odc. 2, ''Ojcostwo''
 
----
:'''Dr House''': Twoja dziewczyna ma plany z okazji Walentynek, udaj zaskoczonego. Co tu robisz?
:'''Dr Foreman''': Jest śnieżyca, w izbie brakuje ludzi. Wszyscy mieli pomóc, ty też. Jesteś świnią, udaj zaskoczonego.
:* Źródło: sez. III, odc. 14, ''Nieczuła''
 
----
:'''Dr Cuddy''' (''o zakochanej w Housie Ally''): Twoja dziewczyna piętnaście razy dzwoniła do przychodni!
:'''Dr House''': Mamy mnóstwo spraw.
:'''Dr Cuddy''': To wariatka.
:'''Dr House''': Skoro jej się podobam, musi być stuknięta?
:'''Dr Cuddy''': Piętnaście razy! Nawet matka tyle nie dzwoni.
:'''Dr House''': Może był bym lepszy, gdyby dzwoniła?
:'''Dr Cuddy''': Ostrzegę ochronę.
:'''Dr House''': Myślisz, że się poddamy, gdy mi zepsujesz zabawę?
:'''Dr Cuddy''': Nie baw się tak.
:'''Dr House''': Zabawę, nie seks.
:'''Dr Cuddy''': Ona jest niebezpieczna.
:'''Dr House''': E tam...
:'''Dr Cuddy''': Jest ładna...
:'''Dr House''': Fakt.
:'''Dr Cuddy''': ... i głupia.
:'''Dr House''': Zgoda.
:'''Dr Cuddy''': Zgłoszę to ochronie.
:'''Dr House''': Daj jej spokój. Nie jest groźna, jest natchniona. (''po chwili krzyczy'') Nie zabijesz naszej miłości!!!
:* Źródło: sez. III, odc. 4, ''Linie na piasku''
 
----
:'''Dr Wilson''': Twoja morfina.
:'''Dr House''': Z apteki czy od Voldemorta?
:'''Dr Wilson''': Od Voldemorta. Bo co? (''House z radością zażywa tabletki'') To Vicodin! On ci go dostarcza!
:'''Dr House''': Nie narażałby kiepsko płatnej posady.
:'''Dr Wilson''': Cały czas?
:'''Dr House''': Moja wyższa siła się zgodziła.
:'''Dr Wilson''': Więc nic się nie zmieniło?
:'''Dr House''': Nic!
:* Źródło: sez. III, odc. 11, ''Słowa i czyny''
 
----
:'''Dr House''': Ty sukinsynu! A twoje czyny i słowa? House musi się odtruć, okazać odrobinę pokory, a naprawdę liczy się tylko zemsta na facecie, który nie chciał całować cię w tyłek.
:'''Tritter''': Zaufałeś kiedyś ćpunowi? Rozstrzygnąłeś wątpliwości na jego korzyść i nie żałowałeś?
:'''Dr House''': Kapuję! Robiła cię w konia żona, matka, partner, ale im wysyłasz kartki na święta. Na innych się wyżywasz.
:'''Tritter''': Koniec z kartkami. Przekonałem się, że tacy jak ty kłamią nawet w czynach.
:* Źródło: sez. III, odc. 11, ''Słowa i czyny''
 
----
:'''Dr Wilson''': Już daję znać do Sztokholmu.
:* Źródło: sez. II, odc. 4, ''Gruźlica czy nie gruźlica?''
 
----
:'''Dr House''': Uznałem, że podzielisz się gabinetem.
:'''Dr Wilson''': Mogę dzielić się opowieściami, wrażeniami, zabawkami, ale nie gabinetem.
:'''Dr House''': Bardzo nie w stylu zen.
:'''Dr Wilson''' (''zabierając House'owi zabawkę''): To prezent. Niektórzy lekarze je dostają.
:'''Dr House''': Wolisz ranki czy popołudnia?
:'''Dr Wilson''': Nie mogłeś zgnębić Cuddy, więc gnębisz mnie, żebym ją zgnębił za ciebie?
:'''Dr House''': Tak!
:* Źródło: sez. III, odc. 4, ''Linie na piasku''
 
----
:'''Dr House''': Tak, wiem, widziałem koncert.
:* Źródło: sez. II, odc. 4, ''Gruźlica czy nie gruźlica?''
 
----
:'''Dr House''': Wejdźcie, bracia i siostro! Witajcie w Domu Pana!
:'''Dr Cameron''': Daj spokój! W kaplicy?
:'''Dr House''': Bóg zesłał nam cud nowego objawu. (''do Chase'a'') Bracie! Dlaczego oko tego biednego dziecięcia wykręciło się do środka?
:'''Dr Chase''': Zatrucie bieluniem, paraliż mięśni oko-ruchowych
:'''Dr House''': Złe duchy będą was zwodzić, bo odwróciły się od Pana i są kretynami. Mięsień nie zwiotczał, wykonał piruet.
:'''Dr Cameron''': SM?
:'''Dr House''': Łatwiej mędrcowi wnieść do królestwa niebieskiego...
:'''Dr Cameron''': Przestań! Powiedz po prostu, że to nie SM.
:* Opis: podczas narady zorganizowanej w kaplicy.
:* Źródło: sez. III, odc. 4, ''Linie na piasku''
 
----
:'''Dr House''': Ludzie często nas mylą.
:* Źródło: sez. I, odc. 8, ''Trucizna''
 
----
:'''Dr Chase''': Więc po co badania?
:'''Dr House''': Żebym nie musiał tkwić w przychodni. Zróbcie badania, albo się kryjcie przed Cuddy – jak wolicie.
:* Opis: House zleca asystentom trzy niepotrzebne badania na choroby, których pacjent nie ma.
:* Źródło: sez. III, odc. 12, ''Pewnego dnia w jakimś pokoju''
 
----
:'''Dr Hadley''': To doktor House, jest zbyt błyskotliwy, by się przedstawiać.
:* Źródło: sez. V, odc. 3, ''Niepożądane skutki''
 
----
:'''Dr House''': Wyglądam aż tak źle?
:'''Dr Cuddy''': O co ci chodzi?
:'''Dr House''': Normalnie gdybym zaproponował elektrowstrząsy na zespół złamanego serca, zmusiła byś mnie, żebym najpierw wykonał sto bezsensownych badań. Albo zaczynasz mi ufać, albo się nade mną litujesz.
:'''Dr Cuddy''': Przedstawiłeś rozsądne argumenty, mówiłeś do rzeczy i spokojnie, nikogo nie nazwałeś idiotą. Rehabilitacja działa.
:* Źródło: sez. III, odc. 11, ''Słowa i czyny''
 
----
:'''Dr Foreman''': Wyjdźmy stąd!
:'''Dr House''': Boisz się szefa?
:'''Dr Foreman''' (''śmiejąc się''): Tak. (''Wchodzi Cuddy'')
:'''Dr House''': Za późno...
:'''Dr Cuddy''': Zostaw moje rzeczy!
:'''Dr House''': Za piętnaście minut masz spotkanie z Guggenheimem. W tych ciuszkach?
:'''Dr Cuddy''': Liczę do trzech i cię wyleję! Raz!
:'''Dr House''' (''do Foremana''): Węglanem wapnia leczy się biegunkę?
:'''Dr Cuddy''': Dwa!
:'''Dr House''' (''do Foremana''): Czy twarda kupka jest ważna? (''do Cuddy'') Dwa i pół. Nie groź, gdy nie chcesz spełnić groźby. Ujawniasz słabość. Dzięki Bogu, że nie masz dzieci.
:* Opis: podczas narady zorganizowanej w gabinecie Cuddy.
:* Źródło: sez. III, odc. 4, ''Linie na piasku''
 
----
:'''Dr Cameron''': HTRV i ATRV.
:* Źródło: sez. I, odc. 17, ''Wzór do naśladowania''
 
----
:'''Dr Wilson''' (''wchodząc do gabinetu i zastając ekipę House'a''): Zabawne. Tu jest napisane „James Wilson”, ktoś pomylił tabliczki...
:'''Dr House''' (''do swoich asystentów ignorując Wilsona''): Gdy wysięg znów się pojawi, podajcie antybiotyki.
:'''Dr Wilson''' (''do wychodzącej Cameron''): Dzięki za odwiedziny.
:* Opis: podczas narady zorganizowanej w gabinecie Wilsona.
:* Źródło: sez. III, odc. 4, ''Linie na piasku''
 
----
:'''Dr House''': Jeśli tak, to bycie gówniarzem jest o wiele zabawniejsze.
:* Źródło: sez. VI, odc. 10, ''Wilson''
 
----
:'''Dr House''': Zakończenie ciąży to nic przyjemnego.
:'''Eve''': Nie chcę zakończyć.
:'''Dr House''': Urodzisz to dziecko?
:'''Eve''': Aborcja to zabójstwo.
:'''Dr House''': Zgoda – to życie. Ale powinnaś je zakończyć.
:'''Eve''': Każde życie jest święte.
:'''Dr House''': Rozmawiaj ze mną, nie rzucaj sloganów.
:'''Eve''': To prawda.
:'''Dr House''': Nic nie znaczy.
:'''Eve''': Znaczy, że…
:'''Dr House''': Każde życie obchodzi Boga, ale nie mnie czy ciebie. Ale wnioskując z liczby naturalnych katastrof, Boga też nie.
:* Źródło: sez. III, odc. 12, ''Pewnego dnia w jakimś pokoju''
 
----
:'''Dr Wilson''': Myślę, że i tak zapamiętasz.
:* Źródło: sez. I, odc. 3, ''Brzytwa Ockhama''
 
----
:'''Dr House''' (''do pielęgniarki''): Zapisz: próba wyłudzenia.
:'''Dr Cuddy''': Morfiny?
:'''Dr House''': Nie, stymulacji odbytu palcem.
:* Źródło: sez. III, odc. 12, ''Pewnego dnia w jakimś pokoju''
 
----
:'''Dr House:''' Widziałem zdjęcia, na których wyglądasz na wysokiego.
:* Źródło: sez. V, odc. 4, ''Znamiona''
 
----
:'''Dr Cuddy''': Zleciłeś tomografię u pacjenta z owadem w uchu.
:'''Dr House''': Skąd wiedziałaś, że tu jestem?
:'''Dr Cuddy''': Wpadłam na Cameron w przychodni.
:'''Dr House''': Wpadłaś?
:'''Dr Cuddy''': Zleciłeś niepotrzebne badanie!
:'''Dr House''': Miało by sens, gdybyś nie wpadła na Cameron.
:'''Dr Cuddy''': Ma za swoje, trafił jej się terminalny pacjent. ''(House zażywa Vicodin)'' To Vicodin?!
:'''Dr House''': Miętówka, myślałem, że chcesz się całować.
:'''Dr Cuddy''': A odwyk?
:'''Dr House''': Wyszedłem.
:'''Dr Cuddy''': To była lipa?!
:'''Dr House''': Dosyć gry wstępnej. Całujemy się, czy nie?
:'''Dr Cuddy''': Wracaj do przychodni! Albo do więzienia.
:'''Dr House''': Skłamałaś, żeby mnie uchronić przed odsiadką.
:'''Dr Cuddy''': Bo myślałam, że nie bierzesz.
:'''Dr House''': Zatem przychodnia albo więzienie?
:'''Dr Cuddy''': Tak!
:'''Dr House''': Potem będzie „wypełnij papierki albo więzienie”, „szukaj sponsorów albo więzienie”, „pracuj albo więzienie”. Wolę więzienie.
:'''Dr Cuddy''': Jesteś mi to winien.
:* Źródło: sez. III, odc. 12, ''Pewnego dnia w jakimś pokoju''
 
----
:'''Dr House''': Pewnie. Tu mam kablówkę. I mogę pracować bez spodni.
:* Źródło: sez. IV, odc. 11, ''W okowach lodu''
 
----
:'''Jack Moriarty (''w jego halucynacji''):''' Zmarnowałeś sobie życie.
:'''Dr House''': Tak, gdybym tylko poświęcił je na szukanie kogoś, kogo warto byłoby zastrzelić.
:'''Jack Moriarty''': Gdybym ciebie zastrzelił, miałoby to jakieś znaczenie?
:'''Dr House''': Nie dla mnie.
:'''Jack Moriarty''': Nie obchodzi cię, czy żyjesz, czy nie?
:'''Dr House''': Obchodzi mnie, ponieważ żyję. Nie obchodzi, jeśli jestem martwy.
:'''Jack Moriarty''': Nie chcę słuchać żadnych semantyzmów.
:'''Dr House''': Ty antysemanto.
:'''Jack Moriarty''': Czy świat przejąłby się, gdyby stracił takiego żartownisia?
:'''Dr House (''analizując zapiski na tablicy''):''' Ja tu pracuję.
:'''Jack Moriarty''': Już dobrze, nic nie musisz mówić. Pozwól mi tylko wniknąć w swoją podświadomość. Sądzisz, że jedyna prawda, jaka ma znaczenie, to taka, którą można zmierzyć. Dobre intencje się nie liczą, to, co w sercu – się nie liczy, to, że na czymś ci zależy – nie liczy się, ludzkiego życia nie można osądzić po tym, ile łez wypłakano, gdy zmarł. Dlatego, bo nie możesz ich zmierzyć. Dlatego, że wcale tego nie chcesz. Ale to nie znaczy, że to nie jest prawdziwe.
:'''Dr House (''analizując zapiski na tablicy''):''' To nie ma sensu.
:'''Jack Moriarty''': I nawet jeśli się mylę, ty nadal jesteś nieszczęśliwy. Naprawdę sądziłeś, że celem twojego życia było poświęcenie się, nic nie dostając w zamian? Nie... Sądziłeś, że wszystko jest pozbawione celu. Nawet życia, które ratujesz. Wybrałeś jedyną uczciwą rzecz w swoim życiu i skaziłeś ją, pozbawiłeś jakiegokolwiek znaczenia. Jesteś nieszczęśliwy po nic. Nie wiem, dlaczego miałbyś chcieć żyć.
:'''Dr House (''obraca się w stronę Moriarty'ego ze łzą w oku''):''' Przepraszam.
:* Źródło: sez. II, odc. 24, ''Bez powodu''
 
----
:* Źródło: sez. II, odc. 6, ''Sportowiec''
 
=Seria 2=
==''Bez powodu'' 2.24==
* '''Jack Moriarty''': Który z was to Dr House?<br />'''Dr House''': Ta szczupła brunetka.<br />'''Jack Moriarty''': To Dr Cameron.<br />'''Dr House''': Ja jestem szczupły. Skąd wiesz, kim ona jest?<br />'''Jack Moriarty''': Jestem twoim dawnym pacjentem.<br />'''Dr House''': No dobra, czekoladki zostaw na stole.<br />(''Moriarty wyciąga broń i strzela do House'a'').
 
* '''Dr House''': Postrzeliłeś faceta, który sprzedał jej broń?<br />'''Jack''': Zamknęła się w garażu i odpaliła samochód.<br />'''Dr House''': Postrzeliłeś gościa, który sprzedał wam autopilot do garażu?
 
* (''Cameron leży na stole pod ramionami robota. House go kontroluje; Vince siedzi obok niego'').<br />'''Dr House''': Spokojnie, Cameron, nie mam zamiaru ciebie pociąć. Chcę tylko pokazać, co to maleństwo potrafi. Mogę robić nacięcia z milimetrową dokładnością. Wiesz, ile to jest? Mało nawet w systemie metrycznym. Jeśli zacznę robić coś bez sensu, nawet dla ciebie, zatrzymaj mnie. (''Dotyka ramieniem urządzenia policzka Cameron'').Delikatne, co? (''Podnosi brzeg jej bluzki i pokazuje pępek. Odcina guzik ubrania i pokazuje stanik'').<br />'''Dr Cameron''': House.<br />'''Dr House''': Boli? (''Cameron potrząsa głową'').<br />'''Dr House (''do Vince'a''):''' Naoglądałeś się?<br />'''Vince''': Nie.<br />'''Dr House''': To nie było pytanie.
 
* '''Dr House''': Czemu chciałeś mnie zabić?<br />'''Moriarty''': Nie chciałem.<br />'''Dr House''': Aha, więc ta cała sprawa z bronią to tylko wypadek.
 
{{wulgaryzmy}}
* '''Dr House''': Gdzie wychodzisz?<br />'''Dr Foreman''': Jesteś dupkiem.<br />'''Dr House''': Wiem. Gdzie wychodzisz?
 
* '''Dr Wilson''': Nie chcesz, by twoja noga była zdrowa.<br />'''Dr House''': Zaczyna się...<br />'''Dr Wilson''': Gdybyś miał dobre życie, gdybyś był zdrowy, nie miałbyś powodu, aby być wrednym, nie miałbyś powodu, by nienawidzić życia.<br />'''Dr House''': Jest luka w twoim wywodzie. Jeśli lubię nienawidzić życie, to wcale go nie nienawidzę, tylko się nim cieszę.<br />'''Dr Wilson''': Nie powiedziałem, że to racjonalne. Test na HIV daje prawidłowy wynik w 99 procentach, co znaczy, że żyją ludzie, których test był pozytywny i którzy egzystują w beznadziei przez miesiące czy lata, zanim dowiedzą się, że są zdrowi. Paradoksalnie reagują nie radością, a gniewem. Wpadają w depresję. Nie dlatego, że chcieli umrzeć, ale dlatego, że dzięki chorobie na nowo zdefiniowali siebie. I nagle to, co ich stworzyło, okazuje się nieprawdziwe.<br />'''Dr House''': Nie zdefiniowałem siebie z powodu nogi.<br />'''Dr Wilson''': Nie, poszedłeś krok dalej. Jedyny sposób, dzięki któremu mogłeś poradzić sobie ze swoim kalectwem, to wmówienie sobie, że ono nic nie znaczy. Więc zredefiniowałeś wszystko. Odrzuciłeś to, co fizyczne. Wszystko, co nie jest zimne, skalkulowane, zintelektualizowane.
 
* '''Jack Moriarty (''w jego halucynacji''):''' Zmarnowałeś sobie życie.<br />'''Dr House''': Tak, gdybym tylko poświęcił je na szukanie kogoś, kogo warto byłoby zastrzelić.<br />'''Jack Moriarty''': Gdybym ciebie zastrzelił, miałoby to jakieś znaczenie?<br />'''Dr House''': Nie dla mnie.<br />'''Jack Moriarty''': Nie obchodzi cię, czy żyjesz, czy nie?<br />'''Dr House''': Obchodzi mnie, ponieważ żyję. Nie obchodzi, jeśli jestem martwy.<br />'''Jack Moriarty''': Nie chcę słuchać żadnych semantyzmów.<br />'''Dr House''': Ty antysemanto.<br />'''Jack Moriarty''': Czy świat przejąłby się, gdyby stracił takiego żartownisia?<br />'''Dr House (''analizując zapiski na tablicy''):''' Ja tu pracuję.<br />'''Jack Moriarty''': Już dobrze, nic nie musisz mówić. Pozwól mi tylko wniknąć w swoją podświadomość. Sądzisz, że jedyna prawda, jaka ma znaczenie, to taka, którą można zmierzyć. Dobre intencje się nie liczą, to, co w sercu – się nie liczy, to, że na czymś ci zależy – nie liczy się, ludzkiego życia nie można osądzić po tym, ile łez wypłakano, gdy zmarł. Dlatego, bo nie możesz ich zmierzyć. Dlatego, że wcale tego nie chcesz. Ale to nie znaczy, że to nie jest prawdziwe.<br />'''Dr House (''analizując zapiski na tablicy''):''' To nie ma sensu.<br />'''Jack Moriarty''': I nawet jeśli się mylę, ty nadal jesteś nieszczęśliwy. Naprawdę sądziłeś, że celem twojego życia było poświęcenie się, nic nie dostając w zamian? Nie... Sądziłeś, że wszystko jest pozbawione celu. Nawet życia, które ratujesz. Wybrałeś jedyną uczciwą rzecz w swoim życiu i skaziłeś ją, pozbawiłeś jakiegokolwiek znaczenia. Jesteś nieszczęśliwy po nic. Nie wiem, dlaczego miałbyś chcieć żyć.<br />'''Dr House (''obraca się w stronę Moriarty'ego ze łzą w oku''):''' Przepraszam.
 
=Seria 3=
==''Linie na piasku'' 3.04==
* '''Dr Foreman''': Moja wczorajsza partnerka też krzyczała. Mamy ją zbadać?<br />'''Dr House''': Skądże, to nie szpital weterynaryjny!
 
* '''Dr House''': Chcę swoją starą wykładzinę!<br />'''Dr Cuddy''': Rozmawiałam przez telefon.<br />'''Dr House''': Chcę mieć starą wykładzinę!<br />'''Dr Cuddy''': Była poplamiona krwią.<br />'''Dr House''': Moją! Więc stała się częścią mnie. Ma wrócić do gabinetu!<br />'''Dr Cuddy''': Myślisz, że zrobię dla ciebie nawet największe głupstwo?<br />'''Dr House''': To mój gabinet! Tam pracuję, myślę i ratuję ludzkie życie, czym się chwalisz przed bogaczami, żeby dawali ci pieniądze na sprzęt i wydekoltowane bluzki.<br />'''Dr Cuddy''': Wykładzina jest identyczna, tylko bez biologicznych zanieczyszczeń.<br />'''Dr House''': Nie wejdę tam, dopóki nie wróci na swoje miejsce! Co do włókienka!<br />'''Dr Cuddy''': Wzruszające... Więc pracuj w przychodni, a jeśli nie chcesz – idź do domu i nie zarabiaj.<br />'''Dr House''': Attica! Attica! Attica! Attica! Attica! ''(po chwili nieśmiało)'' Attica? (''odwołanie do buntu w więzieniu Attica w 1971'')
 
* '''Dr Chase''': Rodzice normalnego dziecka pracują, a dziecka specjalnej troski, które kosztuje więcej, zwalniają się i zmieniają ogródek w wybieg terapeutyczny.<br />'''Dr Cameron''': Gdybyś był upośledzony, spędził byś wiele pięknych chwil z tatą.
 
* '''Dr Chase''': Może pójdziemy gdzieś indziej?<br />'''Dr House''': Cuddy kazała mi pracować tutaj.<br />'''Dr Cuddy'''''(wchodzi do przychodni)'': Nie! Powiedziałam – pracuj u siebie, albo tutaj.<br />'''Dr House''': U siebie nie mogę...<br />'''Dr Cuddy''': To twój genialny plan? Dezorganizować pracę szpitala, aż zmienię wykładzinę na starą?<br />'''Dr House''': Chytre! Ściągnąłem to z filmu o Bondzie. ''(krzyczy do asystentów)'' Rozmaz kału!<br />'''Dr Cuddy''': Wynoś się!<br />'''Dr House''': Zmieniłaś wykładzinę?<br />'''Dr Cuddy''': Nie! Wynocha!<br />'''Dr House'''''(ponownie do asystentów)'': Możemy obejrzeć próbkę kału?<br />'''Dr Foreman''': Pojemnik dałem rodzicom, chłopak ma zaparcie.<br />'''Dr Cuddy''' (''do House'a''): Rób co chcesz, nie zmienię wykładziny!
** Opis: podczas narady zorganizowanej w szpitalnej przychodni.
 
* '''Dr Wilson''' (''wchodząc do gabinetu i zastając ekipę House'a''): Zabawne. Tu jest napisane „James Wilson”, ktoś pomylił tabliczki...<br />'''Dr House''' (''do swoich asystentów ignorując Wilsona''): Gdy wysięg znów się pojawi, podajcie antybiotyki.<br />'''Dr Wilson'''''(do wychodzącej Cameron)'': Dzięki za odwiedziny.
** Opis: podczas narady zorganizowanej w gabinecie Wilsona.
 
* '''Dr House''': Uznałem, że podzielisz się gabinetem.<br />'''Dr Wilson''': Mogę dzielić się opowieściami, wrażeniami, zabawkami, ale nie gabinetem.<br />'''Dr House''': Bardzo nie w stylu zen.<br />'''Dr Wilson''' (''zabierając House'owi zabawkę''): To prezent. Niektórzy lekarze je dostają.<br />'''Dr House''': Wolisz ranki czy popołudnia?<br />'''Dr Wilson''': Nie mogłeś zgnębić Cuddy, więc gnębisz mnie, żebym ją zgnębił za ciebie?<br />'''Dr House''': Tak!
 
* '''Dr Cuddy''' (''wchodząc''): Co tu robicie? Zamówiłam tą salę od drugiej do trzeciej.<br />'''Dr House''': Czasu wschodniego? Myślałem, że zachodniego – głupek ze mnie.
** Opis: podczas narady zorganizowanej w sali konferencyjnej.
 
* '''Dr Cuddy''' (''o zakochanej w Housie Ally''): Twoja dziewczyna piętnaście razy dzwoniła do przychodni!<br />'''Dr House''': Mamy mnóstwo spraw.<br />'''Dr Cuddy''': To wariatka.<br />'''Dr House''': Skoro jej się podobam, musi być stuknięta?<br />'''Dr Cuddy''': Piętnaście razy! Nawet matka tyle nie dzwoni.<br />'''Dr House''': Może był bym lepszy, gdyby dzwoniła?<br />'''Dr Cuddy''': Ostrzegę ochronę.<br />'''Dr House''': Myślisz, że się poddamy, gdy mi zepsujesz zabawę?<br />'''Dr Cuddy''': Nie baw się tak.<br />'''Dr House''': Zabawę, nie seks.<br />'''Dr Cuddy''': Ona jest niebezpieczna.<br />'''Dr House''': E tam...<br />'''Dr Cuddy''': Jest ładna...<br />'''Dr House''': Fakt.<br />'''Dr Cuddy''': ... i głupia.<br />'''Dr House''': Zgoda.<br />'''Dr Cuddy''': Zgłoszę to ochronie.<br />'''Dr House''': Daj jej spokój. Nie jest groźna, jest natchniona. (''po chwili krzyczy'') Nie zabijesz naszej miłości!!!
 
* '''Dr Cuddy''': Stanęliśmy tutaj, żeby House nas nie znalazł?<br />'''Dr Wilson''': Chyba, że chcesz się całować.
** Opis: podczas rozmowy o Housie na szpitalnych schodach.
 
* '''Dr Foreman''': Wyjdźmy stąd!<br />'''Dr House''': Boisz się szefa?<br />'''Dr Foreman''' (''śmiejąc się''): Tak.<br />(''Wchodzi Cuddy'')<br />'''Dr House''': Za późno...<br />'''Dr Cuddy''': Zostaw moje rzeczy!<br />'''Dr House''': Za piętnaście minut masz spotkanie z Guggenheimem. W tych ciuszkach?<br />'''Dr Cuddy''': Liczę do trzech i cię wyleję! Raz!<br />'''Dr House'''''(do Foremana)'': Węglanem wapnia leczy się biegunkę?<br />'''Dr Cuddy''': Dwa!<br />'''Dr House''': (''do Foremana'') Czy twarda kupka jest ważna? (''do Cuddy'') Dwa i pół. Nie groź, gdy nie chcesz spełnić groźby. Ujawniasz słabość. Dzięki Bogu, że nie masz dzieci.
** Opis: podczas narady zorganizowanej w gabinecie Cuddy.
 
* '''Dr House''': Wejdźcie, bracia i siostro! Witajcie w Domu Pana!<br />'''Dr Cameron''': Daj spokój! W kaplicy?<br />'''Dr House''': Bóg zesłał nam cud nowego objawu. (''do Chase'a'') Bracie! Dlaczego oko tego biednego dziecięcia wykręciło się do środka?<br />'''Dr Chase''': Zatrucie bieluniem, paraliż mięśni oko-ruchowych<br />'''Dr House''': Złe duchy będą was zwodzić, bo odwróciły się od Pana i są kretynami. Mięsień nie zwiotczał, wykonał piruet.<br />'''Dr Cameron''': SM?<br />'''Dr House''': Łatwiej mędrcowi wnieść do królestwa niebieskiego...<br />'''Dr Cameron''': Przestań! Powiedz po prostu, że to nie SM.
** Opis: podczas narady zorganizowanej w kaplicy.
 
* '''Dr Cuddy''' (''o Ally''): Jest gotowa uprawiać seks z bezkręgowcem!<br />'''Dr House''': Przestań, nie jesteś aż tak brzydka.
 
* '''Dr House''': Masz pojęcie na co byś się naraziła sypiając ze mną? Na 90 procent wylądowalibyśmy oboje w więzieniu.<br />'''Ally''': Mówisz tak tylko po to, żebym odeszła.<br />'''Dr House''': Mówię tak, bo to prawda. Oboje wiemy dobrze, że należysz do Wiktora. (''po chwili'') Jest jakiś Wiktor w twojej klasie? Jeśli zwiążesz się z kimś starszym, będziesz tego żałować. Może nie dziś, może nie jutro, ale wkrótce to nastąpi. I będziesz cierpieć przez resztę twojego życia.<br />'''Ally''': Co z nami będzie?<br />'''Dr House''': Zawsze będziemy mieli Fresno. Nie jestem dobry w byciu szlachetnym, ale niewiele trzeba by zauważyć, że problemy dwojga małych ludzi nie są wiele warte w tym zwariowanym świecie. Pewnego dnia to zrozumiesz. Już dobrze, dobrze... Uszy do góry!
 
==''Starszy Brat'' 3.08==
* '''Dr Chase''': Pewnie złapał enterowirusa od któregoś z dzieci. Wymioty zmieniły skład elektrolitów, to wywołało arytmię, a ona zawał i świąd stóp.<br />''(House wstaje i sięga po kopertę)''<br />'''Dr House''': Nie.<br />'''Dr Chase''': Tylko tyle – „nie”?<br />'''Dr House''': Już powiedziałem za dużo.<br />'''Dr Foreman''': To nie jest gra.<br />'''Dr House''''' (pisząc coś do koperty i zakrywając przed asystentami)'': Nie. Ale może nią być.<br />'''Dr Foreman''': Co piszesz?<br />'''Dr House''': Nic.<br />'''Dr Chase''': Jeśli znasz diagnozę...<br />'''Dr House''': Nie nauczycie się pływać, dopóki nie wrzucę was bez dmuchanych rękawków między rekiny.<br />''(Zakleja kopertę)''<br />'''Dr Cameron''': Nie możesz wiedzieć, co mu jest po jednym zetknięciu z papierami.<br />'''Dr House''': Wy nie możecie. ''(po chwili)'' Czym jest gra bez reguł? Nie wolno gryźć i podstawiać nóg. Daje wam jedno podejście i czas do lunchu. Powinien jeszcze żyć, jeśli umrze – ta gra jest bardzo okrutna.<br />''(Wstaje i przyczepia kopertę na tablicy)''
** Opis: podczas pierwszej narady.
 
* '''Dr House''' (''do Jacka''): Jakie prochy brałeś?<br />'''Dr Chase''': Nie musisz teraz odpowiadać.<br />'''Jack''': Nie mam przed nimi tajemnic. Wiedzą, że ćpałem przed śmiercią rodziców.<br />'''Dr House''': Sprytne. Przyznać się do starych grzechów, zaprzeczając nowym.<br />'''Jack''': Jestem czysty. Wychowuję dwójkę dzieci, to by nie było odpowiedzialne.<br />'''Dr House''': A zwierzanie się ośmiolatkom jest?<br />'''Jack''': Liczę na szczerość za szczerość.<br />'''Dr House''': Nadstawić drugi policzek to dobra taktyka w boksie. Dzieci kłamią nie dlatego, że nie ufają, tylko dlatego, że mają coś do ukrycia. (''wskazuje na Willy'ego, brata Jacka'') Choćby on. Siedzi tu, nic nie robi, a jednak kłamie.<br />'''Willy''': Nie okłamujemy Jacka.<br />'''Dr House''': Ukryłeś pałę z ortografii?<br />'''Willy''': Nie.<br />'''Dr House''': Z matmy?<br />'''Willy''': Nie.<br />'''Dr House''': Bójkę z kolegą z ławki?<br />'''Willy''': On nie siedzi ze mną.<br />'''Dr House''' (''wskazując na ich siostrę, Kamę''): Ona pewnie uprawia seks.<br />'''Kama''': Nie!<br />'''Dr House''': Jak zaczniesz, będziesz się kryć.
 
* '''Dr House''' (''do Jacka''): Jak rzuciłeś palenie? (''do Foremana'') Palił dwie paczki dziennie i nagle przestał. (''Foreman ignoruje House'a''). To my poplotkujmy. Wciąż chodzisz z siostrą z pediatrii? Ona nie jest dla ciebie. Potrzebujesz dziewczyny spokojnej, wyrachowanej, ambitnej – siebie w spódnicy.<br />'''Dr Foreman''' (''do Jacka''): Doktor zadał ci pytanie.
** Opis: podczas prowadzonej przez Foremana tomografii mózgu.
 
* '''Dr Cameron''': Co ci jest?<br />'''Dr House''': Nadwyrężyłem mięsień grając w futbol w wyobraźni.
 
* '''Dr House''': Foreman – punkcja lędźwiowa i każ Cameron zbadać kał, Chase – przywieź z kloaki jego rzygi.<br />'''Dr Chase''': Może lepiej ja go zbadam.<br />'''Dr House''': Chodź, nie będziemy przecież gadać przy służbie.
 
==''Słowa i Czyny'' 3.11==
* '''Dr House''': Projekty moich więziennych tatuaży jeszcze nie są gotowe.<br />'''Dr Cuddy''': Porozmawiaj z Tritterem.<br />'''Dr House''': Adwokat mi zabrania.<br />'''Dr Cuddy''': Tritter może spowodować wycofanie zarzutów.<br />'''Dr House''': Wiesz, co jeszcze Tritter może zrobić?<br />'''Dr Cuddy''': Nikomu nie zaimponujesz! Zgrywasz pryncypialnego, a jesteś tylko upartym dzieciuchem. To nie jego wina. Ty wsadziłeś mu termometr w tyłek, ty obraziłeś go zamiast przeprosić, ty obnosiłeś się z braniem prochów, a potem nie przyjąłeś ugody.<br />'''Dr House''': Przyjąłem!<br />'''Dr Cuddy''': Ale najpierw ukradłeś leki nieboszczyka!<br />'''Dr House''': Rzekomo.<br />'''Dr Cuddy''': Tritter otwierał przed tobą drzwi, ty je zatrzaskiwałeś. Koniec taryfy ulgowej! Jeśli chcesz być wolny, sam o to zadbaj. ''(idzie po receptę)'' Na Vicodin, lepiej po nim myślisz. Pójdź do Trittera.
 
* '''Dr House''': Przepraszam. ''(po chwili)'' Na chybił trafił wybierz negatywny epitet, a z pewnością będzie do mnie pasował. Jestem taki z konkretnego powodu. Odczuwam ból, który w dobre dni jest nie do zniesienia, a w złe odbiera chęć do życia. Nie mówię, że rozegrałem to dobrze. Przeciwnie, zrobiłem źle.<br />'''Tritter''': Wiem, że te słowa nie przeszły ci łatwo przez gardło. Nawet jeśli były nieszczere.<br />'''Dr House''': Przepraszam! Możesz mi zrobić test z wykrywaczem kłamstw.<br />'''Tritter''': Na pewno go przejdziesz, ale nie obchodzą mnie twoje słowa, tylko czyny. Do zobaczenia na rozprawie.
 
* '''Dr Cameron''': Macamy na ślepo, chodźmy do House’a.<br />'''Dr Foreman''': Załatwmy to sami.<br />'''Dr Cameron''': Oszczędźmy czas, Derek jest jego pacjentem.<br />'''Dr Chase''': Waży się życie House’a. Akurat ty mogła byś mu odpuścić.<br />'''Dr Cameron''': Pacjent wchodzi w ogień ratować obcych ludzi, nie wpędził się w tą chorobę. House sam jest sobie winien, przez lata był świętą krową.<br />'''Dr Foreman''': W tej chwili ma ważniejsze sprawy na głowie.
 
* '''Dr Foreman''': Lepiej wyjdźmy.<br />'''Dr Cameron''': Jeszcze nic nie powiedział.<br />'''Dr House''': Przy okazji czuje się dobrze, dzięki że pytasz!
** Opis: Kiedy asystenci idą zapytać House’a o diagnozę i zastają go wymiotującego do ubikacji.
 
* '''Dr House''': Nie jesteś moją matką, nie musisz sprawdzać, co ze mną.<br />'''Dr Wilson''': Jak się czujesz?<br />'''Dr House''': Nienajgorzej. Zważywszy, że uświadomiłem sobie, że jestem więźniem.<br />'''Dr Wilson''': To piękne, nowe skrzydło zbudowano, bo nowy program odwykowy działa.<br />'''Dr House''': Błąd logiczny. Dzięki temu skrzydłu istnieje, bo kilku bogaczom wydaje się, że działa. Chcą wierzyć, że da się kupić lepszy świat. To wysublimowana rozpacz, niech inni się w niej pogrążą.<br />'''Dr Wilson''': Nawet nie spróbuję zrozumieć.<br />'''Dr House''': To bez sensu. Slogany i komunały bez znaczenia.<br />'''Dr Wilson''': Sens wymaga czasu, wysiłku…<br />'''Dr House''': A co ja robię?<br />'''Dr Wilson''': Jesteś tu dopiero dwa dni! Wszyscy wiemy, jak bardzo cierpisz. Leczysz się, żeby pokonać nałóg i żyć normalnie…<br />'''Dr House''': … nawiązać romans z terminalną pacjentką i zamieszkać w hotelu.<br />'''Dr Wilson''': Jesteś tchórzem! Znajdujesz wady u innych, bo się boisz przyglądnąć sobie.<br />'''Dr House''': Dzięki, zabrakło mi komunałów. Idź już.
 
* '''Dr House''': Wyglądam aż tak źle?<br />'''Dr Cuddy''': O co ci chodzi?<br />'''Dr House''': Normalnie gdybym zaproponował elektrowstrząsy na zespół złamanego serca, zmusiła byś mnie, żebym najpierw wykonał sto bezsensownych badań. Albo zaczynasz mi ufać, albo się nade mną litujesz.<br />'''Dr Cuddy''': Przedstawiłeś rozsądne argumenty, mówiłeś do rzeczy i spokojnie, nikogo nie nazwałeś idiotą. Rehabilitacja działa.
 
* '''Dr House''': Ty sukinsynu! A twoje czyny i słowa? House musi się odtruć, okazać odrobinę pokory, a naprawdę liczy się tylko zemsta na facecie, który nie chciał całować cię w tyłek.<br />'''Tritter''': Zaufałeś kiedyś ćpunowi? Rozstrzygnąłeś wątpliwości na jego korzyść i nie żałowałeś?<br />'''Dr House''': Kapuję! Robiła cię w konia żona, matka, partner, ale im wysyłasz kartki na święta. Na innych się wyżywasz.<br />'''Tritter''': Koniec z kartkami. Przekonałem się, że tacy jak ty kłamią nawet w czynach.
 
* '''Dr House''': Przepraszam, nie chciałem przeszkodzić.<br />'''Sędzia Davis''': Nie gniewa się pan, że kontynuowaliśmy bez pana?<br />'''Dr House''': Przeprosiłem, sarkazm jest niepotrzebny.
 
* '''Dr House''': Przyszłaś z wizytą małżeńską?<br />'''Dr Cuddy''': Nie jestem w nastroju. Popełniłam krzywoprzysięstwo, sfabrykowałam dowód. Przez ciebie wszyscy stają się gorsi. Jedyna korzyść, że teraz mam cię w ręku. Po wyjściu z kliniki będziesz dwa razy częściej przyjmował w przychodni, dawał wykłady studentom, pomagał znajdować dawców – robił wszystko, co zechcę. Jasne?<br />'''Dr House''': ''(przytakuje)''
 
* '''Dr Wilson''': Twoja morfina.<br />'''Dr House''': Z apteki czy od Voldemorta?<br />'''Dr Wilson''': Od Voldemorta. Bo co? (House z radością zażywa tabletki) To Vicodin! On ci go dostarcza!<br />'''Dr House''': Nie narażałby kiepsko płatnej posady.<br />'''Dr Wilson''': Cały czas?<br />'''Dr House''': Moja wyższa siła się zgodziła.<br />'''Dr Wilson''': Więc nic się nie zmieniło?<br />'''Dr House''': Nic!
 
==''Pewnego Dnia, W Jakimś Pokoju'' 3.12==
* '''Dr House''': Czym mogę służyć w tak piękny poranek?<br />'''Dr Cuddy''': Masz pacjentów?<br />'''Dr House''': Trzech. Młodego murzyna po przeszczepie, to jeden…<br />'''Dr Cuddy''': Przez dwa dni pracujesz w przychodni.<br />'''Dr House''': Przecież mówię.<br />'''Dr Cuddy''': Skłamałeś.<br />'''Dr House''': Skoro wiesz, po co pytasz?<br />'''Dr Cuddy''': Gdybyś powiedział prawdę, dostał byś tylko dzień.<br />'''Dr House''': To nieuczciwe, odmawiam.<br />'''Dr Cuddy''': Zrobisz to! Uchroniłam cię przed więzieniem, ale mogę tam posłać.<br />'''Dr House'''''(wychodząc)'': Krzywoprzysiężca!<br />'''Dr Cuddy''': Bandzior!
 
* '''Dr Chase''': Więc po co badania?<br />'''Dr House''': Żebym nie musiał tkwić w przychodni. Zróbcie badania, albo się kryjcie przed Cuddy – jak wolicie.
** Opis: Kiedy House zleca asystentom trzy niepotrzebne badania na choroby, których pacjent nie ma.
 
* '''Dr Wilson''': Dlaczego tu jesteś?<br />'''Dr House''': Żeby nie być w szpitalu.<br />'''Dr Wilson''': To park do joggingu. Ty nie biegasz, nie możesz.<br />'''Dr House''': Obserwuję biegaczy. Siedzę, patrzę i wyobrażam sobie.
 
* '''Dr Cameron''': Słucham pana?<br />'''Starszy mężczyzna''': Doktorzy dali mi to. ''(Daje Cameron kartę.)''<br />'''Dr Cameron''': Jacy doktorzy?<br />'''Starszy mężczyzna''': W innym szpitalu. Miesiąc temu.<br />'''Dr Cameron'''''(czytając z przerażeniem kartę)'': Wie pan, co tu jest napisane?<br />'''Starszy mężczyzna''': Tak.<br />'''Dr Cameron''': Pacjent ma sześciocentymetrowy guz w płucu prawym, rak nieoperacyjny. Rozumie pan, co to znaczy?<br />'''Starszy mężczyzna''': Mogę tu przenocować? ''(po chwili)'' Na dworze jest zimno.
 
* '''Dr Cuddy''': Zleciłeś tomografię u pacjenta z owadem w uchu.<br />'''Dr House''': Skąd wiedziałaś, że tu jestem?<br />'''Dr Cuddy''': Wpadłam na Cameron w przychodni.<br />'''Dr House''': Wpadłaś?<br />'''Dr Cuddy''': Zleciłeś niepotrzebne badanie!<br />'''Dr House''': Miało by sens, gdybyś nie wpadła na Cameron.<br />'''Dr Cuddy''': Ma za swoje, trafił jej się terminalny pacjent. ''(House zażywa Vicodin)'' To Vicodin?!<br />'''Dr House''': Miętówka, myślałem, że chcesz się całować.<br />'''Dr Cuddy''': A odwyk?<br />'''Dr House''': Wyszedłem.<br />'''Dr Cuddy''': To była lipa?!<br />'''Dr House''': Dosyć gry wstępnej. Całujemy się, czy nie?<br />'''Dr Cuddy''': Wracaj do przychodni! Albo do więzienia.<br />'''Dr House''': Skłamałaś, żeby mnie uchronić przed odsiadką.<br />'''Dr Cuddy''': Bo myślałam, że nie bierzesz.<br />'''Dr House''': Zatem przychodnia albo więzienie?<br />'''Dr Cuddy''': Tak!<br />'''Dr House''': Potem będzie „wypełnij papierki albo więzienie”, „szukaj sponsorów albo więzienie”, „pracuj albo więzienie”. Wolę więzienie.<br />'''Dr Cuddy''': Jesteś mi to winien.
 
* '''Dr Cuddy''': Musimy porozmawiać.<br />'''Dr House''': Cokolwiek powiesz czy zrobisz, i tak się wykręcę.<br />'''Dr Cuddy''': Jak mogę ci to uatrakcyjnić?<br />'''Dr House''': Jak uczynić niebo zielonym, wysokie niskim… Nie zrobisz nudziarstwa ciekawym.<br />'''Dr Cuddy''': Zapłacę ci dziesięć dolarów za każdego pacjenta zdiagnozowanego bez dotykania. A ty mi za tych, których dotkniesz.<br />'''Dr House''': To ma być dla mnie gra? Z czego wnioskuję, że dla ciebie nie jest.<br />'''Dr Cuddy''': Nie.<br />''''Dr House''': Myślisz, że obcując z ludźmi odnajdę w sobie człowieczeństwo?<br />'''Dr Cuddy''': Tak.
 
* ''''Pacjent''': Czuję [tętno].<br />'''Dr House''': Zacznij liczyć. ''(po kilku sekundach)'' Ile?<br />'''Pacjent''': 26.<br />'''Dr House''': Wow! Albo nie umiesz liczyć, albo umrzesz za dwie sekundy. ''(Przygląda się przez chwilę pacjentowi.)'' Nie umiesz liczyć.
 
* '''Dr House''': Ile masz lat?<br />'''Pacjent''': Trzydzieści.<br />'''Dr House''': Nie oglądałeś programów dla nastolatków, „Jeziora marzeń”. Dożyłeś trzydziestki i nie wiesz o kondomach?<br />'''Pacjent''': Boże, złapałem chorobę weneryczną!<br />'''Dr House''': Nie, ale złapiesz. Wszystkich, którzy podejrzewają u siebie chorobę wu łączy jedno – uprawiali seks wu na wariata.
 
* '''Dr House''': Dlaczego chcesz mnie?<br />'''Eve''': Nie wiem.<br />'''Dr House''': Nie chcę cię leczyć.<br />'''Eve''': Mówi pan to tylko po to, żeby przysłać psychiatrę.<br />'''Dr House''': Zgadza się poza słówkiem „tylko” – powiedziałem tak po to, żeby przysłać psychiatrę i dlatego, że nie chcę cię leczyć.<br />'''Eve''': Dlaczego już pan nie chce?<br />'''Dr House''': Nigdy nie chciałem. To, że cię zgwałcono nie jest ciekawe. Nie obraź się, ale nie mam czego leczyć – fizycznie jesteś zdrowa. ''(Wychodzi.)''<br />'''Eve''': Jednak chcę, żeby pan się mną zajął.<br />'''Dr House''': Dlaczego!<br />'''Eve''': Nie wiem.<br />'''Dr House''': Musisz mieć jakiś powód.<br />'''Eve''': Ufam panu.<br />'''Dr House''': To błąd. Będę kłamał, zrobię wszystko, żeby cię spławić.<br />'''Eve''': Nieważne, chcę z panem porozmawiać.<br />'''Dr House''': Ktoś cię zgwałcił, straciłaś pewność siebie. By ją odzyskać, upierasz się przy mnie, bo tego nie chcę.<br />'''Eve''': Gwałcę pana?!<br />'''Dr House''': W nieinwazyjny, irytujący sposób.<br />'''Eve''': Wynoś się!<br />'''Dr House''': Przyślę doktor Stone.
 
* '''Starszy mężczyzna''': Nie wyraziłem zgody na te leki.<br />'''Dr Cameron''': Żyje pan na ulicy, nieleczony.<br />'''Starszy mężczyzna''': Umieram, nie ma leku na śmierć.<br />'''Dr Cameron''': Możemy złagodzić ból.<br />'''Starszy mężczyzna''': Nie chcę<br />'''Dr Cameron''': Dlaczego?<br />'''Starszy mężczyzna''': Bo przesrałem życie.<br />'''Dr Cameron''': Chcę pan ukarać siebie za zmarnowanie życia?<br />'''Starszy mężczyzna''': Proszę, przestańcie mnie leczyć.
 
* '''Dr House'''''(do pielęgniarki)'': Zapisz: próba wyłudzenia.<br />'''Dr Cuddy''': Morfiny?<br />'''Dr House''': Nie, stymulacji odbytu palcem.
 
* '''Dr House''': I wracamy do kwestii, dlaczego chcesz mnie?<br />'''Eve''': Nie wiem.<br />'''Dr House''': Próbowałaś się zabić, żebym się tobą zajął – musisz mieć jakiś powód.<br />'''Eve''': Czy wszystko musi mieć powód? Po prostu porozmawiajmy.<br />'''Dr House''': Masz telefon, zadzwoń do kogoś – przyjaciela, rodziny, na policję. (po chwili) Chcesz pogadać o tym, co cię spotkało?<br />'''Eve''': Nie.<br />'''Dr House''': O lekach na chlamydiozę?<br />'''Eve''': Nie.<br />'''Dr House''': Naprawdę nie chcesz rozmawiać.<br />'''Eve''': Chcę.<br />'''Dr House''': O czym?<br />'''Eve''': Nie wiem, o czymkolwiek.<br />'''Dr House''': O pogodzie.<br />'''Eve''': Na przykład.<br />'''Dr House''': Zgwałcono cię i chcesz rozmawiać o pogodzie?<br />'''Eve''': Tak.<br />'''Dr House''': Nie będę z tobą gawędził o pogodzie.
 
* '''Dr Cameron''': Tobie pierwszemu o tym powiedziała.<br />'''Dr House''': Akurat się napatoczyłem, ale jestem w tym beznadziejny.<br />'''Dr Cameron''': Nie jesteś.<br />'''Dr Chase''': ''(do Cameron)'' Twoje romantyczne chciejstwo nie zmieni faktów. ''(do House’a)'' Zgadzam się z tobą, nie nadajesz się do takich rozmów.<br />'''Dr Foreman''': Jeśli chce gadać o pogodzie, dobrze – pragnie normalności, poczuć, ze świat się nie zawalił.<br />'''Dr House''': Powiem jej, ile działo się na świecie. Urodziły dzieci, pary brały ślub – dzień, w którym ją zgwałcono wielu będzie wspominać jako najszczęśliwszy w życiu.<br />'''Dr Foreman''': Wyraź to nieco inaczej.<br />'''Dr Cameron''': Powinna powiedzieć, co się stało.<br />'''Dr Foreman''': Nie.<br />'''Dr Cameron''': Udawanie, że tego nie było…<br />'''Dr Foreman''': … to najlepsze co teraz można zrobić.<br />'''Dr Cameron''': Musi to zaakceptować.<br />'''Dr Foreman''': Wiesz, co powinniśmy akceptować, przetrawiać? Najlepsze chwile życia, nie najgorsze.<br />'''Dr Cameron''': Może masz rację, ale nie może udawać, że nic się nie stało. Musi to przetrawić.
 
* '''Dr House''': Coś takiego zawsze może się zdarzyć. Fakt, że się zdarzyło nic nie zmienia – dziś świat nie jest ani trochę gorszy niż wczoraj.<br />'''Eve''': Wiem to wszystko.<br />'''Dr House''': To co mam ci powiedzieć?<br />'''Eve''': Nic, chcę tylko pogadać.<br />'''Dr House''': O niczym. Od gadania o niczym nic się nie zmieni.<br />'''Eve''': Może jednak?<br />'''Dr House''': Jak?<br />'''Eve''': Czas wszystko zmienia.<br />'''Dr House''': Tak mówią, ale to nieprawda. Konieczne są czyny. Gdy nic się nie robi, wszystko zostaje jak było.
 
* '''Dr Cameron''': Dlaczego pan chce cierpieć?<br />'''Starszy mężczyzna''': Dałem słowo.<br />'''Dr Cameron''': Komu?<br />'''Starszy mężczyzna''': Ojcu. Powiedział, że umrę samotny i nieszczęśliwy.<br />'''Dr Cameron''': To nie obietnica. Zresztą, on nie żyje, a jeśli żyje – wszystko mu jedno.<br />'''Starszy mężczyzna''': Dlaczego pani mąż musiał cierpieć?<br />'''Dr Cameron''': Skąd pan wie o moim mężu.<br />'''Starszy mężczyzna''': Po prostu wiem.<br />'''Dr Cameron''': Musi pan umrzeć w męczarniach, bo obiecał to ojcu?<br />'''Starszy mężczyzna''': Jeśli powiem „tak”, dam dowód swojej niepoczytalności i będziecie mnie leczyć na siłę.<br />'''Dr Cameron''': Pielęgniarka powiedziała o moim mężu?<br />'''Starszy mężczyzna''': Nie.<br />'''Dr Cameron'''''(woła pielęgniarkę)'': Siostro!<br />'''Starszy mężczyzna''': Tak!<br />'''Dr Cameron'''''(do pielęgniarki)'': Już nic.<br />'''Starszy mężczyzna''': Przepraszam, chciałem panią nastraszyć.<br />'''Dr Cameron''': Dlaczego?<br />'''Starszy mężczyzna''': Chcę, żeby mnie pani zapamiętała. Ktoś musi o mnie pamiętać.
 
* '''Dr House''': Dlaczego mi ufasz?! To irracjonalne.<br />'''Eve''': Jak wszystko.<br />'''Dr House''': Świat jest racjonalny.<br />'''Eve''': Zgwałcono mnie. Jaki to miało sens?<br />'''Dr House''': Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
 
* '''Dr Wilson''': To proste pytanie – „czy byłeś nieszczęśliwy?”. Powiedz prawdę, że cię postrzelono, że jesteś kaleką<br />'''Dr Cameron''': Powiedz jej, że masz dobre życie. (…) Ona pragnie nadziei, zapewnienia, że to nie było normą, że dobro istnieje, więc może i ją spotka.<br />'''Dr Foreman''': Powiedz, że masz życie do dupy. (…) Ona chce wiedzieć, że nie jest sama, że sobie poradzi, że innym zdarzały się gorsze rzeczy, ale jakoś przetrwali. Chce wiedzieć, że rany się zagoją. Udawaj uleczonego.<br />'''Dr Chase''': Powiedz… Po prostu jej nie wybudzaj.
** Opis: House pyta wszystkich po kolei, co ma odpowiedzieć Eve na pytanie o to, czy spotkało go w życiu coś złego.
 
* '''Dr House''': To nie takie złe w porównaniu z tym, co stało się tobie. Chyba, bo nie znam szczegółów. Na podstawie twoich reakcji, zakładam, że było gorsze od znęcania przez babkę.<br />'''Eve''': Co panu zrobiła?<br />'''Dr House''': Rodzice często podróżowali, zostawiali mnie z nią. A ona lubiała, żeby wszystko było po jej myśli i wierzyła w dyscyplinę. Pewnie miała rację, przy niej prawie nie rozrabiałem. Zbyt się bałem spania na dworze i zimnych kąpieli.<br />'''Eve''': Pańscy rodzice jej nie powstrzymali?<br />'''Dr House''': Nie poskarżyłem się.<br />'''Eve''': Dlaczego?<br />'''Dr House''': Bałem się, że mi nie uwierzą. Że pomyślą, że zrobiłem coś złego.
** Opis: Zmyślona opowieść House’a w odpowiedzi na pytanie Eve, czy spotkało go w życiu coś złego. Potem House przyznaje, że jednak była prawdziwa, ale w odniesieniu od ojca.
 
* '''Eve''': Pańska opowieść – czy jest prawdziwa?<br />'''Dr House''': W stosunku do kogoś tak.<br />'''Eve''': Ale nie pana?<br />'''Dr House''': Takie rzeczy zdarzają się ludziom, co za różnica, czy mnie.<br />'''Eve''': Nie ma ich w tym pokoju.<br />'''Dr House''': Są tam – lekarze, prawnicy, listonosze. Jednym się wiedzie, innym nie. Oprzesz całe życie na tym, z kim się znalazłaś w pokoju?<br />'''Eve''': Oprę tą chwilę na tym, z kim się znalazłam w pokoju. Na tym polega życie – jest ciągiem pokojów. To, z kim w nich przebywamy konstytuuje nasze życie.
 
* '''Dr House''': Zakończenie ciąży to nic przyjemnego.<br />'''Eve''': Nie chcę zakończyć.<br />'''Dr House''': Urodzisz to dziecko?<br />'''Eve''': Aborcja to zabójstwo.<br />'''Dr House''': Zgoda – to życie. Ale powinnaś je zakończyć.<br />'''Eve''': Każde życie jest święte.<br />'''Dr House''': Rozmawiaj ze mną, nie rzucaj sloganów.<br />'''Eve''': To prawda.<br />'''Dr House''': Nic nie znaczy.<br />'''Eve''': Znaczy, że…<br />'''Dr House''': … każde życie obchodzi Boga, ale nie mnie czy ciebie. Ale wnioskując z liczby naturalnych katastrof, Boga też nie.
 
* '''Eve''': Jestem przeciwna zabójstwu. Pan jest za?<br />'''Dr House''': Zasadniczo nie?<br />'''Eve''': Tylko niechcianych dzieci?<br />'''Dr House''': Tak. Kłopotem z wyjątkami od reguł jest wyznaczanie granic. Może warto by zabić drania, który ci to zrobił, ale gdzie jest granica – których drani wykończyć, a którym pozwolić dalej być draniami. Spór o aborcję jest prostszy. Można się o kłócić o trymestry, zarodki, ale jest jedna ostra granica – narodziny. Moralnie nie ma znaczenia, praktycznie – ma ogromne.
 
* '''Starszy mężczyzna''': Kończy się moja podróż.<br />'''Dr Cameron''': Nie zasłużył pan na śmierć w męczarniach. Nie będę na to patrzeć.<br />'''Starszy mężczyzna''': Musisz mnie zapamiętać!<br />'''Dr Cameron''': Zapamiętam pana.<br />'''Starszy mężczyzna''': Dlaczego.<br />'''Dr Cameron''': Bo jest pan sympatyczny.<br />'''Starszy mężczyzna''': Skąd wiesz? Nie znasz mnie.<br />'''Dr Cameron''': Kimkolwiek pan jest, musiał się pan odcisnąć w czyjejś pamięci.<br />'''Starszy mężczyzna''': Nie mam rodziny ani przyjaciół, nie miałem nawet prawdziwej pracy. Jeśli umrę spokojnie, będę zwykłym pacjentem. A jeśli umrę w cierpieniach…<br />'''Dr Cameron''': To będzie straszne. Niech pan tego nie robi.<br />'''Starszy mężczyzna''': Chcę umrzeć ze świadomością, że coś się zmieniło, bo tu byłem.
 
* '''Dr House''': Dlaczego cię to spotkało?<br />'''Eve''': Nie chcę o tym rozmawiać.<br />'''Dr House''': Ani ja. To pech.<br />'''Eve''': Nie sądzę, że był powód.<br />'''Dr House''': Jeśli Bóg istnieje, bez powodu pozwolił cię zgwałcić i każe utrzymać dziecko.<br />'''Eve''': Może mnie doświadcza?<br />'''Dr House''': Krzywdzi cię, żeby ci pomóc. Lepiej tak, niż z nienawiści.
 
* '''Eve''': Dlaczego pan wciąż to robi – pyta, dlaczego ja pytam, zamiast odpowiedzieć.<br />'''Dr House''': Odpowiedź jest nieciekawa. Nie obchodzi mnie, co on czuje, tylko co ty czujesz.<br />'''Eve''': Naprawdę?<br />'''Dr House''': Przebywam w pokoju z tobą. ''(po chwili)'' Dlaczego mnie wybrałaś?<br />'''Eve''': Jest w panu coś takiego, jakby pan też cierpiał.
 
==''Nieczuła'' 3.14==
* '''Dr House''': Gdzie jest Foreman?<br />'''Wendy''': Gdzieś tutaj.<br />'''Dr House''': Bardzo mi pomogłaś.<br />'''Wendy''': Wie pan, o której dziś skończy?<br />'''Dr House''': O którejś.<br />'''Wendy''': Wiem, że to trudno przewidzieć, ale może choć z grubsza. Zaplanowałam wypad-niespodziankę.<br />'''Dr House''': Wypad. ''(Wendy przytakuje)'' Wypad. Wypad!
 
* '''Dr House''': Twoja dziewczyna ma plany z okazji Walentynek, udaj zaskoczonego. Co tu robisz?<br />'''Dr Foreman''': Jest śnieżyca, w izbie brakuje ludzi. Wszyscy mieli pomóc, ty też. Jesteś świnią, udaj zaskoczonego.
 
* '''Dr Foreman''': Mówi, że nie ma tej choroby. Bez rozpoznania już by nie żyła.<br />'''Dr House''': Oni ''[Żydzi]'' zabili Pana Jezusa, a ty im wierzysz?
 
* '''Dr House''': Długo będziesz zwodził siostrę Lasencję, twoją flamę?<br />'''Dr Foreman''': Za dwadzieścia metrów ta rozmowa się skończy.<br />'''Dr House''': Po tej asystenturze Cameron znajdzie kogoś, Chase osiem kogosiów, a ty zostaniesz sam.<br />'''Dr Foreman''': Dziesięć metrów.<br />'''Dr House''': Podlegasz teorii Darwina. Musiałeś walczyć o wszystko, partnerka będzie dla ciebie ciężarem.<br />'''Dr Foreman''': Wciąż z nią jestem.<br />'''Dr House''': Bo nie dała ci pretekstu do zerwania, a ty boisz się uświadomić sobie własną sytuację.
 
* '''Dr House''': Witam raz jeszcze! Mógłbym to powiedzieć bez drwiny, ale gotowaś pomyśleć, że cię szanuję. Jesteś dzieckiem, boisz się, grasz na zwłokę – dorośnij!<br />'''Hannah''': Nie boję się. Nigdy.<br />'''Dr House''': Typowa dziecinada. Nie czujesz bólu, a tylko przyjemności. Opowiedz, jakie to cudowne.<br />'''Hannah''': Beznadziejne.<br />'''Dr House''': Lepsze to, niż stale odczuwać ból. ''(Idzie wyciągnąć strzykawkę z szuflady)'' Na fotel!<br />'''Hannah''': Co rano muszę sprawdzać, czy we śnie nie podrapałam rogówek.<br />'''Dr House''': Zaraz się rozpłaczę…<br />'''Hannah''': Nie mogę płakać.<br />'''Dr House''': Ani ja. Co rano muszę sprawdzać, czy nie mam żółtych oczu, bo Vicodin niszczy mi wątrobę.<br />'''Hannah''': Gdy podbiegnę muszę sprawdzać palce u nóg.<br />'''Dr House''': Ja nie mogę biegać.<br />'''Hannah''': Nie mogę się długo przytulać do chłopców, bo się przegrzewam.<br />'''Dr House''': A ja do dziewczyn, bo płacę im za godzinę.<br />'''Hannah''': Budzik mi przypomina, żeby się wysikać. Zanim na to wpadłam, setki razy najadłam się wstydu.<br />'''Dr House''': Do łazienki mam 50 metrów, przed każdym łykiem rozważam za i przeciw.<br />'''Hannah''': Po każdej czynności szukam ran twarzy, języka, warg, liczę zęby, mierzę temperaturę, sprawdzam, czy spuchły mi palce, czy mam siniaki.<br />'''Dr House''': Mnie postrzelono.<br />'''Hannah''': W wieku trzech lat usiadłam na kuchence, pokazać blizny?<br />'''Dr House''': Tak!<br />'''Hannah''': Myśli pan, że kłamię.<br />'''Dr House''': A ty, że chcę oglądać twój tyłek?<br />''(Hannah odwraca się, House wstrzykuje środek usypiający)''
 
* '''Dr Foreman''': House się odezwał?<br />'''Dr Cameron''': Nie.<br />'''Dr Foreman''': Może Cuddy mu odmówi.<br />'''Dr Chase''': Nigdy nie odmawia.<br />'''Dr Cameron''': Nieprawda.<br />'''Dr Chase''': Nikt mu nie odmawia. My też.<br />'''Dr Foreman''': Ty nie odmawiasz.<br />'''Dr Chase''': Wróci, postraszy nas, poda siedem powodów i w końcu ulegniemy. Wszyscy, nie tylko ja.
 
* '''House''': Konsultacja!<br />'''Cuddy''': Zgodziłam się na biopsję.<br />'''House''': Potrzebuję endokrynologa.<br />'''Cuddy''': Dyżur ma Benet.<br />'''House''': Nie odbiera. Telefon mu się zepsuł.<br />'''Cuddy''': Mój działa.<br />'''House''': A akta?<br />'''Cuddy''': Podejrzewasz przełom tarczycowy. Hormony?<br />'''House''': Niskie TSH. Czyżbym słyszał ogień w kominku?<br />'''Cuddy''': Nie. Enzymy CPK?<br />'''House''': Podwyższone. Jak ktoś pali dla siebie, to się tego nie wypiera. On tu jest?<br />'''Cuddy''': CPK nie dość wysokie. Sód w normie, biorąc pod uwagę...<br />'''House''': O mój Boże! Nie masz stanika!<br />'''Cuddy''': To nie tarczyca.<br />'''House''': Dopiero go poznałaś!<br />'''Cuddy''': Lubię go i lubię seks. Mam sobie przyszyć szkarłatną literę?<br />'''House''': Lepiej wykupić reklamę w gazecie.<br />'''Cuddy''': Lubisz mnie? Dopiero, co rozmawiałam z Benetem. Jego telefon działa. Ty mnie zawsze unikasz, a teraz nagle wszystko konsultujesz, dlatego, że jestem na randce.<br />'''House''': Zauważyłem u niego...<br />'''Cuddy''': Dziwne uczesanie, to świętoszek. Dziwnie mruga lewym okiem, więc jest maminsynkiem. Mam to w nosie. Ktoś mógłby chcieć mi dziś przeszkadzać tylko z dwóch powodów: albo jest altruistą i się o mnie martwi, albo chce mnie dla siebie.<br />'''House''': Zapominałaś o trzecim powodzie: ktoś jest wrednym draniem, który nie chce szczęścia innych.<br />'''Cuddy''': Dobranoc.
 
==''Półgłówek'' 3.15==
* '''Dr House''' (''oglądając z Foremanem rezonans mózgu pacjenta – geniusza''): Nudy...<br />'''Dr Foreman''': Myślałeś, że wyskoczy wielka strzałka, która wskaże migający napis „geniusz”?<br />'''Dr House''': To by pomogło.
 
* '''Dr House'''' (''podczas rezonansu do pacjenta''): Patrick, udawaj że twoja noga to pianino.<br />'''Patrick''': Noga to nie pianino.<br />'''Dr House''': Dlatego powiedziałem „udawaj”... (''szeptem do Foremana'') To matoł!
 
* '''Dr House''': Test zrobiony?<br />'''Cameron''': Nie.<br />'''Dr House''': Chcesz spytać o moje emocje? Zostały w drugich spodniach.
 
==''W twoim wieku?!''==
* '''House''': Chcesz przelecieć Cuddy?<br />'''Wilson''': Frytki?<br />'''House''': Zabrałeś ją do teatru. Tak się robi tylko po to...<br />'''Wilson''': Tylko ty tak robisz. To twoja teoria.<br />'''House''': To dlaczego ją zabrałeś?<br />'''Wilson''': To przyjaciółka.<br />'''House''': Ze szparką.<br />'''Wilson''': Można się przyjaźnić z osobą przeciwnej płci.<br />'''House''': Bluźnierstwo! Ona nie jest płci przeciwnej. To inny gatunek. Administrator. Po wszystkim odgryzie ci głowę.<br />'''Wilson''': Tak spałem z nią.<br />'''House''': Serio?<br />'''Wilson''': Nie.<br />'''House''': Spałeś.<br />'''Wilson''': Tak.<br />'''House''': Serio?<br />'''Wilson''': Nie. Odbija ci.
 
==''Gnojek'' 3.23==

Menu nawigacyjne