Panna Nikt

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Panna Nikt – powieść Tomasza Tryzny, opublikowana w roku 1994, w 1996 zekranizowana przez Andrzeja Wajdę.

A Ą B C Ć D E Ę F G H I J K L Ł M N Ń O Ó P Q R S Ś T U V W X Y Z Ź Ż

A[edytuj]

  • A ta melodia, którą Kasia gra, czym jest smutniejsza, tym śliczniejsza. Wkręca mi się w samo serce, aż boli.
    • Źródło: s. 157
    • Zobacz też: melodia
  • A ja… ciągle mnie ubywa. Jestem coraz lżejsza, już od powietrza lżejsza. A jednak coraz bardziej cięższa. Czym bardziej tam mnie nie ma, tym bardziej tu jestem.

Frunę przez czarną pustkę kulista i ciężka, ciężarnym żarem, co w środku mi wzbiera. Zaciskam łono, by się krzyk płodu ze mnie nie wydostał. Cóż to za poród, co na tym polega, by nigdy nie urodzić, choć ciągle rodzić i rodzić, walczyć wiecznie z żarem, co wzbiera. W blasku Ojca, w kręgu Ojca, krążę posłusznie gwiazdką wśród gwiazd tańczących, sióstr moich. Pełna zuchwałej pokory, w radosnym cierpieniu, spokojnie drżąca, milczę

C[edytuj]

  • (…) czas to guma do żucia. A z gumą można wyprawiać różne cuda. Można ją sobie mamlać, można ją trzymać pod językiem w postaci małej kulki, można ją wydymać i strzelać z niej, można też niechcący ją połknąć. Można ją także przeciągnąć cieniutką niteczką od buzi aż do słupa po drugiej stronie ulicy.
  • Człowiek musi się dusić pośrodku, bo niestety, lub stety, nieskończoności nie są dla ludzi. Samemu się żyje i samemu umiera.
  • (…) czy moje myśli, jeśli gdzieś powędrują… to czy zostają tam, czy zawsze do mnie wracają? Bo jeśli rozłożę w bok moje ręce, to jestem dotąd, dokąd one sięgają. A jak je złożę na piersiach, jeśli do tego podkulę nogi, to już mnie tam nie ma, tu jestem. O, ale myśli to coś zupełnie innego niż ręce i nogi.
  • (…) czy na pewno moje myśli śpią, gdy ja śpię? Może ja śpię, a one harcują? No bo dlaczego śnią się sny? Może dlatego, że jak człowiek zasypia, to myśli nie zasypiają, i już to nie człowiek myśli, to myśli same myślą, i tworzą się sny.
    • Źródło: s. 214
  • Czy pani wie, co to jest [talent]? To żywa rana, którą ciągle trzeba rozdrapywać i rozdrapywać.
    • Postać: Kasia
    • Źródło: s. 111
    • Zobacz też: talent

D[edytuj]

  • Dziwne rzeczy dzieją się w tym kraju, rzeczy, o jakich nie śniło się filozofom i innym filomatom.
    • Postać: nauczyciel gimnastyki
    • Źródło: s. 25
    • Zobacz też: filozof

I[edytuj]

  • Impulsy dźwiękowe wpadają przez ucho do mózgu i zależnie od swoich właściwości pobudzają tam różne ośrodki. Proste?
    • Postać: Kasia
    • Źródło: s. 239

J[edytuj]

  • Ja nie dla ludzi chcę być kimś. (…) Chcę być kimś dla siebie.
    • Postać: Kasia
    • Źródło: s. 114
  • Jak można namawiać krowę do latania, jeśli ona umie tylko żuć trawę z pyskiem do ziemi.
    • Postać: Kasia
    • Źródło: s. 123
    • Zobacz też: krowa
  • Jaki ten Wałbrzych jest ładny. Szczególnie tutaj, koło rynku. Niektóre kamieniczki są takie brudne i szare, a jednak śliczne. Jakby zaczarowane. I uliczki takie wąskie i takie strome. (…) I tyle tutaj różnych sklepów. I ludzie tyle, a każdy idzie w swoją stronę (…).
  • (…) jesteś jedynym właścicielem swojej duszy. Nie możesz jej nikomu oddać. Ani niczemu.
    • Postać: Kasia
    • Źródło: s. 209
    • Zobacz też: dusza

K[edytuj]

  • Każdy ma własne życie i własny rozum. I jeszcze do tego własny los, którego nie można przewidzieć. Tak naprawdę, to nikt nie wie, co jest dla niego dobre, a co złe. Często o tym myślę. Coś się robi mądrze, wychodzi głupio… O proszę, na przykład taka ludzkość. Magistrów miliony, profesorów na tony. I co ta mądra ludzkość ze swoim praktycznym rozumem zrobiła z planetą, na której żyje?
    • Postać: Kasia
    • Źródło: s. 116
    • Zobacz też: planeta

M[edytuj]

  • Ma się jedno życie i moralnym obowiązkiem jest przeżyć go w zgodzie z własnym wnętrzem.
    • Postać: Kasia
    • Źródło: s. 120
    • Zobacz też: obowiązek
  • Można komuś zrobić krzywdę niechcący.
    • Źródło: s. 101
  • Mówienie to takie naciskanie klawiszy, jak w muzyce. Co zdanie, to inny klawisz. Z tym, że droga impulsów słownych jest pośrednia, a więc trochę dłuższa. Słowo musi najpierw trafić do intelektu, a dopiero intelekt porusza tony uczuciowe. A muzyka obywa się bez pośredników.
    • Postać: Kasia
    • Źródło: s. 239
    • Zobacz też: mowa

O[edytuj]

  • (…) on się kocha z wzajemnością w dyskietkach komputerowych, a ty nie jesteś dyskietką.
    • Postać: Ewa
    • Opis: o Michale.
    • Źródło: s. 298
  • (…) ona wierzy w Boga, ale uważa, że nawet w ubikacji jest Go więcej, niż w kościele.

P[edytuj]

  • Podobno przechodzę okres dojrzewania. Taki okres, w którym do dziecinnej łepetynki zlatują zewsząd różne dziwne pytania, a na większość z nich jakoś nigdzie nie widać odpowiedzi.
  • Poważne tematy mają to do siebie, że najtrudniej je zacząć.
    • Postać: Kasia
    • Źródło: s. 109
    • Zobacz też: powaga

S[edytuj]

  • Szczęście to zgodność z samym sobą, to harmonia wewnętrznych demonów.
    • Postać: Kasia
    • Źródło: s. 119
    • Zobacz też: szczęście

T[edytuj]

  • (…) tej wiedzy, o którą mi chodzi, na pewno nie znajdę w szkole.
  • To już lepiej mieć pustkę w środku, niż zwariować i wrzeszczeć i rzucać się przez całe życie.
    • Źródło: s. 212
    • Zobacz też: pustka
  • To nie ksiądz Cię stworzył, to Bóg cię stworzył. Stworzył cię po to, żebyś próbowała dorównać Mu mądrością. A przede wszystkim stworzył cię po to, żebyś była wolna, także od Niego (…). Wolna, wolna, wolna! Bo to wolność jest tą modlitwą, która przynosi Bogu największą radość. Módl się do Niego swoją wolnością.
  • (…) treścią muzyki jest jej forma. Forma odpowiada formę. I cześć, to wszystko. Kryształowa próżnia.
    • Postać: Kasia
    • Źródło: s. 239
    • Zobacz też: muzyka

W[edytuj]

  • Własne myśli chyba jednak śpią w środku, w mózgu. Co je budzi? (…).
    • Źródło: s. 213
    • Zobacz też: sen

Z[edytuj]

  • Zauważyłam u siebie ciekawą rzecz (…) Gdy rozmawiam z kimś głupim, natychmiast staję się głupsza nawet od niego.
    • Postać: Kasia
    • Źródło: s. 124
    • Zobacz też: głupota
  • Zawsze sobie obiecuję, że nie będę się wtrącać do rzeczywistości, i zawsze o tym zapominam.

Ż[edytuj]

  • Życie.
    Można nic nie robić, nic nie mówić, nic nie myśleć… i też będzie życie. Takie samo we mnie, w mrówce, w każdej roślince.
    Czymkolwiek nie będę, to zawsze będę życiem. Dopóki będę. A jak już nie będę? Czym będę, jeśli już nie będę życiem?
    Powietrzem?
    Bo teraz jestem ciałem.