Pamiętnik pani Hanki

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Pamiętnik pani Hanki – polski film komediowy z 1963 w reżyserii Stanisława Lenartowicza; adaptacja powieści Tadeusza Dołęga-Mostowicza pod tym samym tytułem.

  • A któż był większym politykiem niż Katarzyna Wielka, Elżbieta angielska czy królowa Wiktoria? Gdybym ja rządziła Polską, już dawno nie byłoby bezrobocia, z którym nie umiecie sobie poradzić. Ogłosiłabym w „Kurierze”, że każdy, kto nie chce pracować, musi iść do więzienia i już.
    • Postać: Hanka
    • Opis: w rozmowie z Jackiem Renowickim
  • Dobre prowadzenie domu za moich czasów uważano za jeden z walorów towarzyskich.
    • Postać: ciotka pani Hanki
  • Gdybym była prezydentem państwa, zabroniłabym wpuszczać do Polski szpiegów, raz na zawsze!
    • Postać: Hanka Renowicka
    • Opis: na przesłuchaniu
  • Hitler dąży do zjednoczenia Niemców i za żadne skarby nie chciałby mieć w ręce rzesz jakichkolwiek obcych narodowości.
    • Postać: Jacek Renowicki
    • Opis: dementując pogłoski ciotki panny Hanki, która mówiła o zamiarach przyłączenia Austrii i Czechosłowacji do Niemiec
  • Jacku, Niemcy czekają. Za pół godziny przyjmuje nas Göring.
    • Postać: Hanka Renowicka
    • Opis: pod koniec filmu
  • Jesteś drugą osobą po mnie, która tak sądzi.
    • Postać: Albin Niementowski
    • Opis: gdy Hanka powiedziała mu, że jest genialny
  • Mało zna się na polityce, ale to wada wszystkich wojskowych.
    • Postać: Jacek Renowicki
  • Małżeństwo to barbarzyńskie dziedzictwo średniowiecza.
    • Postać: Halszka Korniłowska
  • Skoro wyjedzie, nie będzie mogła szkodzić Polsce.
    • Postać: Hanka Renowicka
    • Opis: gdy jej mąż chciał powstrzymać szantażującą go agentkę
  • Zamordowałabym krawcową, gdyby mi coś takiego uszyła.
    • Postać: Halszka Korniłowska
    • Opis: o sukni Hanki

O Pamiętniku pani Hanki[edytuj]

  • Wreszcie Pamiętnik pani Hanki według Dołęgi-Mostowicza (1963). Wszystko, co było najgorsze w jego dorobku – doszło tu do głosu. Chciałbym napisać, że znów stara poezja. Ale to nie tak: do głosu doszła już sama starszyzna. Przedwojenny film polski. Chwilami zdawało się, że reżyser chce tu sam siebie sparodiować, wydobyć anachroniczność, która stale mu grozi i, prezentując nam satyrę na Polskę przedwrześniową, zaprezentować ją w kształcie naszego przedwojennego kina, niejako jego – Lenartowicza – własnym kosztem.
    • Autor: Aleksander Jackiewicz, Moja filmoteka. Kino polskie, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1983, s. 176.