Miuosh

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Miuosh

Miuosh (właśc. Miłosz Paweł Borycki; ur. 1986) – polski raper i producent muzyczny, a także przedsiębiorca.

Pan z Katowic[edytuj]

Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne.
  • Jak Abla brat, jestem pierwszym do grzechu,
    spróbuj rzucić kamieniem, a wyrwę się z szeregu,
    w życiu wolnym od reguł, potrafię wyczuć własne.
    • Źródło: utwór Jerycho
    • Zobacz też: Abel
  • Mordercy własnych matek, gwałciciele sióstr,
    ich anioł stróż zbyt często jest pijany,
    pod ciężarem mojej wiary, łamaliby się jak chrust.
    • Źródło: utwór Kaznodzieja
  • Niech leci bit, daj pożegnać się nam, dalej iść,
    ile można dźwigać ten syf, czuć wstyd?
    Ile lat, ile dni? Nie umiem wierzyć już w nic,
    (...) nie umiem wierzyć już w rap.
    • Źródło: utwór Bawełna
    • Zobacz też: rap
  • Tanie hotele pachną inaczej niż wszystko,
    krochmal prześcieradeł tłumi całą tanią bliskość.
    • Źródło: utwór Absynt
    • Zobacz też: hotel
  • Potrzebuję usłyszeć, że chcesz mnie,
    że wierzysz we mnie tak ślepo,
    muszę wiedzieć, że przede mną brzeg jest,
    nawet jeśli ma być daleko.
    • Źródło: utwór Bon Jovi
  • To, co mamy jest zbyt wysokie,
    jestem zbyt mały i niski na to, co wystaje mi zza okien.
    • Źródło: utwór Pan z Katowic
  • Twarze naszych dzieci są coraz starsze,
    chcą nami być coraz bardziej, choć coraz mniej jest to warte,
    my nawet nocą szukamy słońca przez palce.
    • Źródło: utwór Pan z Katowic
  • Wiesz, choćbyś miał paść po chwili,
    nie raz już cię podnosili, co to ten jeden raz więcej?
    • Źródło: utwór Absynt
  • Zawijam wzrok, nie patrzę w tamte strony,
    liczenie na cokolwiek to skrzywiony algorytm,
    ta jebana świadomość bardziej wkurwia mnie niż boli,
    choremu najciężej jest się przyznać, że jest chory.
    • Źródło: utwór Absynt
  • Ze spuszczonymi głowami czekamy tu na wybuch,
    zabrakło dla nas sił, za to starczyło wstydu,
    dziś pośród zmiętych bibuł, splutych jasnowidzów,
    patrzymy na świat zza brudnych szyb i szybów.
    • Źródło: utwór Rio

Piąta strona świata[edytuj]

  • Bo czuję się jak bóg, kiedy w tle słychać loop
    i gdy ścieram pot, czując huk po kolejnym koncercie,
    nie wierzyli, że oddam temu serce.
    • Źródło: utwór Więcej niż możesz
    • Zobacz też: koncert, loop
  • Ja na kolanach, po kamieniach,
    póki tylko jest sens, póki tylko jest powód,
    koncerty to alibi, dyskografia to dowód,
    nie z Vivy i MTV, a zza szyb samochodów.
    • Źródło: utwór Patos
  • Mam ten pułap, od 8 lat się po miastach tułam,
    grając rap dla kultury w kapturach.
    • Źródło: utwór Więcej niż możesz
  • Mikrofon i usta to broń, słowa to naboje,
    a ty goń za tym, za czym ja już nie gonię.
    • Źródło: utwór Więcej niż możesz
  • Różowe powietrze, tabliczka Katowice,
    tu wolniej płynie życie, wśród porażek i zwycięstw,
    tu smak węgla i sadzy, wśród słów leży na bicie,
    to picie zmienia pryzmat, historia jest jak blizna,
    odmienność to charyzma, tak nas tu wychowano.
    • Źródło: utwór Piąta strona świata
    • Zobacz też: Katowice
  • Scena jest chora, a ty musisz się z niej leczyć,
    i nieważne, co byś mówił, dzisiaj mi nie zaprzeczysz,
    bo gdy łapię za miasto, ono nie może zasnąć,
    a gdy ty łapiesz za nie, temperatura w dół leci.
    • Źródło: utwór Więcej niż możesz
  • To Katowice, ludzi widzę, znam ulicę i te życie tu,
    cały brud i smród, który wciąga.
    • Źródło: utwór Więcej niż możesz
  • Ważne jest to, żeby ludzie razem z sobą dorastali i rozumieli to, co ty chcesz im powiedzieć. Nieważne, czy studiują, czy pracują, czy są z bloku, czy z dobrego domu, czy z ulicy. Ważne, że to rozumieją. Ja robię to dla wszystkich, chyba o to chodzi, nie?
    • Źródło: utwór Patos

Pogrzeb[edytuj]

  • Gdy kończyłem podstawówkę już nie dało mi się pomóc,
    zamiast śnić o dużych cyckach, śniłem o pogrzebach ziomów.
    • Źródło: utwór Zły
  • Gdzieś tak w połowie liceum rozkręciło się na dobre,
    uznałem, że to nie ja, ale ten świat ma ze mną problem,
    poczułem ulgę, choć powiesz, że to okropne,
    gdy obserwowałem pierwszy mojego autorstwa pogrzeb.
    • Źródło: utwór Zły
  • Kto by dał wiarę, rap dał spokoju lat parę,
    ręce nie drżały jak dawniej, gdy w nich mikrofon trzymałem,
    jak ten dystans, do tych spraw, o których zapomniałem,
    jednak dziś mam znów powód, by zabić stłumiony talent.
    • Źródło: utwór Zły
  • Oni dali mi kredyt, żeby trzaskać po sprzętach,
    trzaskać na koncertach, na tych patentach,
    dali mi miejsce na bitach producenta,
    w systemach audio i jebaną szanse ich przejęcia,
    więc bez spięcia rusz słuch, bo znów układam i władam.
    • Źródło: utwór Mówią na mnie

Prosto przed siebie[edytuj]

  • Bez wiary w przyszłość, bo nic nam nie wyszło po naszemu,
    lepiej zamilknąć, przestań krzyczeć, nic nie mów,
    dogorywaj po cichu w szeregu zbędnych genów.
    • Źródło: utwór Szczury
  • Byłem tu od początku do końca, zostanę na amen,
    nie tylko własne zwrotni znam na pamięć.
    • Źródło: utwór Pierwsze pokolenie
  • Byłem w paru miejscach i to nawet parę razy,
    miłe panie, niezłe fazy, bez kominów krajobrazy,
    nie to samo, powietrze jakieś zbyt lekkie rano,
    a na ulicach pusto, jakby wszyscy mieli na noc.
    • Źródło: utwór Reprezent
  • Chodź, wypijemy za PRD, wypijemy za Perwer,
    za prawdziwych przyjaciół i za inne brednie,
    za dziewczyny, które są nam wierne, bo sami jesteśmy wierni
    i za to, że jesteśmy tego tak ślepo pewni.
    • Źródło: utwór Nie mamy skrzydeł
  • Gdzie jest Eis, bracie? Pewnie jak Joka znikł,
    oddałbym każdy bit za Ostrego z tamtych dni.
    • Źródło: utwór Pierwsze pokolenie
    • Zobacz też: Joka, O.S.T.R.
  • Jestem bogiem, sam ze sobą zawarłem pakt,
    jednoosobowy kościół, nasza wiara to rap.
    • Źródło: utwór Pierwsze pokolenie
  • Jestem dzieckiem rapu, ojcem tych przesłań,
    znasz mnie, całego masz mnie w tych wersach.
    • Źródło: utwór Dowód
  • Kiedyś chciałem być numerem jeden,
    już nie chcę teraz, od jedynki jest zbyt blisko to zera,
    ta kultura sama wybiera, kto ma tu zostać,
    i jeśli raz cię nie zechce, to nie chce do końca.
    • Źródło: utwór Dowód
  • Na pamięć znamy te miasta, krew obija się o krtań,
    jesteśmy inni, nikt nie pokochał nas do końca.
    • Źródło: utwór Matka i krew
  • Podziemie, wtedy to dla nas był mainstream,
    po Ustach Miasta Kast, śląski rap był najlepszy.
    • Źródło: utwór Pierwsze pokolenie
  • Pół osiedla znało na pamięć całą bitwę z Płocka,
    włączyła się moda, rap wjeżdżał na szczyty,
    każdy chciał robić bity, co drugi samplował Volta.
    • Źródło: utwór Pierwsze pokolenie
  • Sami mówimy o sobie, choć nie ma o czym gadać,
    o szczyt walczysz latami, w pół dnia z niego spadasz w dół.
    • Źródło: utwór Matka i krew
  • Słońce grzeje jak nigdzie, ten sam rap bije oknem,
    patrzą krzywo przechodnie, choć już mamy wyżej spodnie,
    to okropne, z pysków ponoć bije nam żałość.
    • Źródło: utwór Reprezent
  • Świat dziś pode mną powoli traci barwy,
    krzyczę, że czuję, że żyję, mimo iż już prawie jestem martwy.
    • Źródło: utwór Nie mamy skrzydeł
  • Trzeba się naćpać, najebać i wrócić do domu,
    a po kryjomu każdy zaciska pięści,
    bo gdyby tylko Bóg istniał,
    pewnie przyszłoby się na nim zemścić komuś.
    • Źródło: utwór Szczury
  • Wal strzała za każdy raz, gdy jako ziom, dałeś ciała,
    potem ja i będziemy tak pili do rana,
    po jednym za wszystkie kłamstwa, małe i wielkie
    i skoro już tak, to lepiej idź po następną butelkę.
    • Źródło: utwór Nie mamy skrzydeł
  • Z kolegami słuchał rapu od lat,
    ale połowa nowych rzeczy to już chyba nie rap dla niego,
    zna Biggiego, wie, że niebo to limit,
    nie świadczą o nas nasze plany, ale co z nimi robimy.

Ulice bogów[edytuj]

  • I pamiętam każdą rękę na każdym koncercie,
    i każdy raz, kiedy wstawałem, gdy krzyczeli, że poległem.
    • Źródło: utwór Za mną
  • Kurwa, przeklinam każdy wschód, który widzę przed snem,
    każdy Teleexpress, gdy budzę się niczego pewny.
  • Mało, co koi nerwy i tak dobrze klei resztki,
    uspokaja dłonie, by znów płynęły dokładniej,
    stoję w kolejce po ostatnią z nowej kreski,
    białej, jak linia wokół mnie w miejscu, gdzie upadłem.
    • Źródło: utwór Brud i tusz
  • Matka mówiła mi: „każdy ma anioła na straży”,
    mojego jest mi żal, dawno się otruł.
    • Źródło: utwór Byliśmy
    • Zobacz też: anioł
  • Na moich oczach padał świat, pół na pół,
    czegoś wciąż jest mi żal, choć mam już wszystko tu.
    • Źródło: utwór Byliśmy
  • Nie pamiętam nic bardziej od ostatniego szluga,
    mój kawałek nieba w mieście, w którym nic się nam nie uda.
    • Źródło: utwór Brud i tusz
  • Przyszedłem tu, aby dać ci pewność kroku,
    choć wszystko wokół chce zabrać ją nam,
    dla takich jak my, ta świętość to spokój,
    brzydzi nas zawiść przez liczy i śmieszny hajs.
    • Źródło: utwór Po drugiej stronie
  • Trzymam się nisko jak słońce, gdy oczy wreszcie otwieram,
    po kolejnej nocy z tych do zapomnienia.
    • Źródło: utwór Brud i tusz
  • Tysięczny raz nasz mały świat kocha zwlekać,
    wypadkowa dekad, pustych słów i mocnych przeżyć,
    kochamy fart, tylko na to umiemy poczekać,
    szukaj bogów na ulicach, łatwiej jest w nich wierzyć.
    • Źródło: utwór Ulice bogów
  • Upadek to tylko ruch, nic w nim strasznego,
    lęk mogę czuć tylko przed własnym ego,
    zbyt dużo słów, a za mało tego czegoś,
    co mnie przyciągało tu, gdy nie chciałem nic innego tak.
    • Źródło: utwór Ambicje
  • W chuju mam altruizm, zejdź mi z oczu,
    miałem dosyć tego wszystkiego po czwartym roku,
    niepokój stworzył mnie, nie może mi zabrać nic,
    to, co tutaj mam, mogę ci oddać dziś.
    • Źródło: utwór Po drugiej stronie
    • Zobacz tez: altruizm
  • Wiesz, nie próbuj mi wybaczać moich błędów,
    nie chcę być jak reszta i żyć od weekendu do weekendu,
    w morzu fermentu i wyrzutów sumienia,
    bezsensu, powodzenia, uważaj na zakrętach.
    • Źródło: utwór Ambicje

Cytaty z wywiadów[edytuj]

  • Czytałem niedawno wywiad z Ostrym. Powiedział, że nie słucha polskiego rapu od momentu kiedy stracił wiarę w człowieczeństwo wykonawców – bardzo trafione. Mało jest w tym prawdziwych ludzi, a jeszcze mniej facetów – nieważne ile by się nie nagimnastykowali na tych swoich Facebookach.
  • Ja jako słuchacz tej muzyki – bo wciąż słucham polskiego hip-hopu – nie uważam, że ktokolwiek, nawet syn, powinien tworzyć tak blisko Magika. On ma 16 lat, niech szuka siebie. Ja też na początku błądziłem. Przyjdzie na niego czas. Nie można poddawać ocenie artystę po jednym utworze. Czasami trudno o to po dwóch albumach. Rap to nie rock, tutaj nie tworzy się albumu cztery lata. To nie Metallica, Goran Bregovic czy Czesław Mozil – to rap, gdzie przy odpowiednim flow piszesz numer w godzinę.
  • Jestem częścią Śląska, on jest częścią mnie. Wydaje mi się, że i jedno i drugie z tego korzysta. Nie przypominam sobie, żeby któryś z tutejszych zawodników wykreował kiedykolwiek taką „śląską mitologię” jaką udało się wykreować mi – mam nadzieję, że fakt, iż wielu ludzi w całej Polsce zaczęło interesować się Śląskiem, jego historią i odmiennością, dzięki temu, że poruszam jego problemy w taki a nie inny sposób, to forma spłaty mojego długu wobec regionu, który mnie wykreował.
  • Jestem wychowany w kraju gdzie każdy bluzga, praktycznie od dziecka. Używam w utworach przekleństw w celu podkreślenia istoty pewnych wypowiedzi i ich tonu. Moim zdaniem bluzgam i tak mniej, niż połowa polskiej sceny rapowej, biorąc pod uwagę fakt, że piszę i mówię bezpośrednio o społeczeństwie a nie o bzdurach w jakiś pokręcony sposób.
  • Jestem [za legalizacją marihuany]. (...) To i tak funkcjonuje, to i tak się kręci, to i tak występuje i wszyscy dobrze o tym wiemy, a kwestia zalegalizowania tego, to jest tylko i wyłącznie kwestia popularności politycznej, bo ludzie, którzy są u władzy, boją się tego zrobić ze względu na sondaże i ze względu na to, że mogliby na tym stracić wśród elektoratu, który tak naprawdę interesuje się w kółko trzema tematami, czyli katrastrofą Smoleńską, aborcją i wprowadzeniem euro, bo to są rzeczy, które w Polsce są klepane, no akurat katastrofa Smoleńska od pięciu lat z hakiem, ale reszta jest klepana od '98 roku i to jest to, na czym się przejeżdża wybory.
  • Każdy ma swojego Boga… Ja nie jestem katolikiem, kościoły omijam szerokim łukiem, nie przynależę do żadnej grupy wyznaniowej. Mój Bóg to coś, co pozwala mi definiować co jest złe, a co dobre, to coś we mnie, co daje mi odczucie, że ktoś nade mną i moimi bliskim czuwa w odpowiedni sposób. Bóg jest potrzebny – nie ten wykreowany przez kościoły i spędy, tylko ten indywidualny, własny.
  • Mało w tym kraju jest postępowości w jakimkolwiek temacie. Ludzie boją się, czy w temacie hip-hopu, czy w temacie marihuany, czy w temacie aborcji, czy w temacie metody in vitro. Generalnie mało jest postępowości, my jesteśmy cały czas w 70% w '91 roku. Trzeba wreszcie zauważyć, że każda rodzina ma cztery samochody, ludzie zaczynają myśleć inaczej, Europa jest otwarta, świat się kręci, a my jesteśmy w dupie, bo pewnych rzeczy nie ogarniamy.
  • Nie odskoczył, nie nosił się, wiedział, gdzie jego miejsce i jak je kochać. A uwierz, że miał naprawdę ciężko. Naprawdę. A mimo to nigdy nie widziałem go smutnego. Najważniejsze dla niego było to, że jest tu i gra dla tych tutaj. Chciałbym mieć tyle odwagi i siły, co on. To niesamowite. Potrafił obrazić się na Kazimierza Kutza, bo wmontował do „Śmierci...” za mało ballady, którą w jednej ze scen Janek gra na harmonijce. A mówił, że to dla niego strasznie ważne było, bo jak robił na grubie, to codziennie grał ją chopom na końcu szychty. Obraził się i wyszedł z „Kosmosu” podczas premiery. Wałęsa, pół rządu, Kutz, wielka impreza, ogólnopolska premiera, temat wręcz polityczny, gorący, ciężki – a Janek się wkur... i wychodzi, bo takie zagranie to według niego brak szacunku dla niego i górników. Trzeba coś dodawać?
  • Nie możesz myśleć, że jak jeden kawałek ma kilkukrotnie większą ilość wyświetleń, to znaczy że jest bardziej lubiany. Wcale tak nie jest. Nie możesz wiedzieć, które utwory są najczęściej puszczane w odtwarzaczu, po kupnie płyty. Nie wiesz, bo to są tylko kliknięcia.
  • U mnie w rodzinie świadomość historyczna zawsze była i będzie istotna. Nauczyłem się nie odpuszczać. Dziadkowie, rodzice – wszyscy opowiedzieli mi po części tej historii, resztę pochłonąłem sam. Teraz czas na mnie – przekażę to dalej. Takich rzeczy nie można odpuszczać, zapominać. Takie rzeczy mogą wrócić, jeśli się o nich zapomni, odpuści.
  • Wydaje mi się, że ani razu się nie sprzedałem. Żadnej telewizji śniadaniowej, żadnym komercyjnym miejscom i instytucjom. Nie uwierzyłbyś ile takich propozycji odrzuciłem, na zasadzie: – Nie, dziękuję, to nie jest miejsce dla mnie. Top Trendy i inne pierdoły.

Zobacz też[edytuj]