Przejdź do zawartości

Jerzy Grzegorzewski

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Grób Jerzego Grzegorzewskiego
na Cmentarzu Wojskowym
na Powązkach w Warszawie.
Nagrobek autorstwa Barbary Falender

Jerzy Grzegorzewski (1939–2005) – polski inscenizator, reżyser, scenograf.

  • Dość uparcie, chociaż może nieefektownie, realizowałem swoją wersję pojmowania sztuki jako dziedziny niezależnej, a jeśli były jakieś odniesienia do rzeczywistości, to wynikały one z tego, co niosła literatura i napięcia czasu.

O Jerzym Grzegorzewskim

[edytuj]
  • Grzegorzewski nauczył mnie myślenia o teatrze i wolności w teatrze. Tego, iż nie wszystko powinno być w nim dopowiedziane. Zwracał uwagę, że rozwiązanie, które od razu przychodzi nam do głowy, wcale nie jest najlepsze. Nienawidził w teatrze oczywistości, symetrii. Sprzeciwiał się twierdzeniu, iż w życiu wszystko jest poukładane. Rozumiał, że człowiek do końca poukładany nie jest. Jako pierwszy zobaczył we mnie aktorkę dramatyczną, bo wcześniej grywałam głównie postacie komediowe.
  • Grzegorzewski trwał przy wizji teatru jako sztuki autonomicznej i dlatego jego teatr łatwo zniósł wstrząsy przełomu lat 80. i 90.(...) Od początku zajmowały go tematy egzystencjalne, śmierć kultury, jednostki, teatralizacja życia, motywy snu i pamięci.
  • To był mój dyrektor i mój mistrz. Spotkanie z tym wielkim artystą opierało się na pokorze z mojej strony i wzajemnym zaufaniu. Jerzy Grzegorzewski wyjął mnie z szuflady z napisem: „aktorka komediowa” i poszerzył moje emploi o role dramatyczne. Obsadził mnie w roli Jewdochy w Sędziach Wyspiańskiego i zrewidował moje dotychczasowe myślenie o zawodzie.
  • (...) wzorem jest dla mnie Jerzy Grzegorzewski. Zarówno jeśli chodzi o pracę nad materią spektaklu, jak i w stosunkach międzyludzkich. Szanował tekst, nad którym pracował, ludzi, z którymi pracował, i tych, dla których pracował. Próbuję przejąć część jego zasad, które mogą wydawać się banalne, ale wpływają na ostateczny efekt. Na próbach staramy się słuchać siebie nawzajem; nie twierdzimy, że znamy tylko jedno ostateczne rozwiązanie, że się nie mylimy.