Ewa Konstancja Bułhak

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Ewa Konstancja Bułhak-Rewak (ur. 1971) – polska aktorka i wokalistka.

  • (…) dla mnie postać Jewdochy to jedna z najważniejszych ról, jakie udało mi się zagrać w teatrze.
  • Grzegorzewski nauczył mnie myślenia o teatrze i wolności w teatrze. Tego, iż nie wszystko powinno być w nim dopowiedziane. Zwracał uwagę, że rozwiązanie, które od razu przychodzi nam do głowy, wcale nie jest najlepsze. Nienawidził w teatrze oczywistości, symetrii. Sprzeciwiał się twierdzeniu, iż w życiu wszystko jest poukładane. Rozumiał, że człowiek do końca poukładany nie jest. Jako pierwszy zobaczył we mnie aktorkę dramatyczną, bo wcześniej grywałam głównie postacie komediowe.
  • Nie mam wątpliwości, że dziś twarz się zdobywa w superprodukcjach. Dla mnie jednak prawdziwą pasją jest teatr. I niech tak pozostanie.
  • To był mój dyrektor i mój mistrz. Spotkanie z tym wielkim artystą opierało się na pokorze z mojej strony i wzajemnym zaufaniu. Jerzy Grzegorzewski wyjął mnie z szuflady z napisem: „aktorka komediowa” i poszerzył moje emploi o role dramatyczne. Obsadził mnie w roli Jewdochy w Sędziach Wyspiańskiego i zrewidował moje dotychczasowe myślenie o zawodzie.
  • Wyobraźnia, poczucie humoru, partnerska rozmowa. Lubię, gdy dziecko traktuje się poważnie, prowadzi z nim dialog. Dzieci są świetnymi słuchaczami, w mig wyczują fałsz, a jak jest nudno, to nie mają oporów, by głośno westchnąć. Nie lubię „pieszczenia się”, gdy do dzieci mówi się, spłaszczając samogłoski, jakby wymagały innego języka. Tak nie jest. Jako mała dziewczynka słuchałam piosenek dla dzieci, ale też Beatlesów, Rolling Stonesów, muzyki poważnej, moje córki słuchają Michaela Jacksona i czują go na swój sposób. Występując dla dzieci, nie trzeba przebierać się za zwierzaka, one doceniają to co my, np. świetnie zagraną solówkę na gitarze.

O Ewie Bułhak[edytuj]

  • Na scenie Ewa Bułhak prowadzi z widzami rodzaj misternej gry – najpierw uwodzi interpretacją lirycznych piosenek, a gdy widzowie popadają w nostalgiczny nastrój, zaczyna śpiewać z rockowym pazurem. Za chwilę śpiewa piosenkę, która przypomina występ klauna – Ewa zaskakuje widownię serią przerysowanych grymasów.
    • Źródło: Paweł Trześniowski, „Newsweek” 2003, nr 9.

Zobacz też[edytuj]