Janusz Sanocki

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Janusz Sanocki

Janusz Antoni Sanocki (ur. 1954) – polski dziennikarz, polityk, działacz opozycji antykomunistycznej w PRL, samorządowiec, burmistrz Nysy.

  • Cały czas odwiedzają nas mieszkańcy Nysy. Wyrażają poparcie dla akcji, podpisują przy okazji protest w sprawie historii w szkole. Odwiedzili nas także związkowcy z „Solidarności”, nauczyciele, studenci. Tylko w sobotę przyszło do nas kilkadziesiąt osób. Jest zainteresowanie naszą akcją. Protest relacjonuje na bieżąco Radio Opole. Radio Maryja, „Nasz Dziennik”, „Gazeta Polska Codziennie”, „Nowa Trybuna Opolska” robiły materiały o naszej głodówce. Jest zainteresowanie tą akcją.
  • Historia powinna być znana każdemu, inżynierowi i lekarzowi także. Przecież ten przedmiot kształtuje postawę obywatelską, pokazuje wzorce, pomaga rozumieć świat. Ja studiowałem na AGH w latach 70. Na metalurgii wprowadzono nam kurs z historii sztuki, żeby humanizować inżynierów i rozszerzać horyzonty. To robiła komuna, a teraz demokratyczny rząd Donalda T. robi rzeczy odwrotne, sprowadza Polaka do roli wykształciucha. Polak ma umieć np. wyciąć wyrostek robaczkowy, ale ma nie mieć pojęcia o niczym innym. To dramatyczna wizja. Poza tym trzeba się sprzeciwiać sposobowi, w jaki włada wprowadziła zmiany. Jak można nie liczyć się z opinią wielu ważnych środowisk i w sposób arogancki korzystając z większości sejmowej na siłę przepychać swoje pomysły. Nawet jak się ma większość, to nie oznacza to, że można robić co się chce.
  • Mechanizmy państwa pozornie demokratycznego nie funkcjonują właściwie. Skoro decyzja ws. nauczania historii budzi tak ogromny poza systemowy sprzeciw, to władza powinna się wsłuchać w głos krytyków. Tymczasem jest zupełnie inaczej. Sejmowe debaty są okazją do atakowania i marginalizowania opozycji, łamie się w sposób jawny prawo, co widzieliśmy w sprawie multipleksu i TV Trwam. Każdy rozsądny widzi, że w ten ostatniej sprawie mamy do czynienia ze zleceniem ideologicznym. Ktoś chciał zrobić na złość toruńskim mediom i wykluczyć twardą opozycję.
  • Myśmy natomiast po to walczyli o wolność i demokrację, żeby rządziło prawo a nie arbitralna wola człowieka. Nie powinno mieć znaczenia, czy rząd kogoś lubi czy nie. Chcieliśmy rządów prawa, a nie jakiegoś Tuska, Szumilas, czy Dworaka.
  • W wypowiedziach posłów PSL, PO, Nowoczesnej widzę traktowanie Unii jak jakiegoś bożka, cudu, który brzydkiej pannie Polsce uratował życie. To jest po prostu głupie. To jest lokajstwo, które żywcem przypomina mi to z czasów sowieckich, kiedy do Moskwy jechali i cieszyli się, że mogli całować hemoroidy Breżniewa.