Bożena Umińska-Keff

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Bożena Umińska-Keff (ur. 1948) – polska poetka, eseistka, badaczka literatury w Żydowskim Instytucie Historycznym im. Emanuela Ringelbluma, wykładowczyni filozofii i etyki, krytyczka filmowa, tłumaczka, publicystka, działaczka społeczna, feministka.

  • Gułag był okrutnym obozem niewolniczej pracy. Ale nie obozem śmierci, a ludzie, którzy tu trafiali, mieli jakąś szansę przeżycia – piszę to dla zestawienia, a nie dlatego, że widzę w tym jakąkolwiek zaletę Gułagu. Ludzie tu jednak nie szli – po okropnym transporcie koleją, który nie był jednak osobnym narzędziem mordu, jak w wypadku polskich Żydów – do komór gazowych, bo ich tam nie było. ZSRR trwał około 70 lat, Trzecia Rzesza tylko 12 lat i mechaniczne zestawianie liczby ofiar nie ma sensu, podobnie jak dodawanie po stronie komunistycznej ofiar z Chin, Wietnamu i Kambodży Pol Pota, ponieważ tradycje polityczne tych krajów są kompletnie inne niż tradycje europejskie, a komuniści z Polski, Niemiec czy Czechosłowacji działali w innych warunkach.
  • Jeśli z powodu Stalina i stalinizmu, który należy do historii, dyskwalifikuje się całą tradycję lewicową, od arian, levellerów, amerykańskich abolicjonistów, dziewiętnastowiecznych działaczy na rzecz reform prawa pracy, po SDKPiL, PPS i KPP – to Stalin jest pretekstem. Chodzi o to, żeby zdyskredytować myślenie lewicowe na dziś i na jutro. W przeciwieństwie bowiem do komunizmu faszyzm żyje, a antykomunizm jest najczystszym paliwem, jakiego potrzebuje. I poza tą rolą nie spełnia dziś żadnej innej.
  • Kiedy myślę o najważniejszych dźwigarach tego wyposażenia umysłowego, które ułatwia spychanie nas w stronę neofaszyzmu, to chyba najsilniejszym z nich jest przekonanie o dwóch równych sobie totalitaryzmach. Przekonanie konserwatywnej i prawicowej części zachodniej Europy oraz niemal całej Polski, bez podziału. Do hasła o dwóch równych sobie etc. podpięty jest antykomunizm, który dziś, przy braku komunizmu, pełni rolę kordonu policyjnego ochraniającego pochód faszyzmu.
  • Korzenie nazizmu tkwią w kulturze Zachodu, rozproszone w postawach i zdarzeniach, których nie łączymy ze sobą, jak głód w Irlandii w latach 40. XIX wieku, który zabił półtora miliona ludzi, gdy równocześnie nadal eksportowano żywność z Irlandii do Anglii. Jak eksterminowanie Indian w Ameryce Północnej – rząd amerykański w pewnym okresie płacił za każdego zabitego Indianina. Jak wymordowanie niemal całego ludu Herero (z ok. 80 tys. zostało 15 tys.) i Nama przez kolonialne siły kajzera, które lud Herero zepchnęły na pustynię i zagłodziły. Dodam jeszcze – jak niemal całkowita eksterminacja Aborygenów w Australii.
  • Ludność cywilna Warszawy, wciągnięta w powstanie, była traktowana jako element tła działań militarnych, jej cierpienia podkreślano tylko wtedy, kiedy można było obciążyć nimi Niemców. Po pewnym czasie trwania powstania było już widoczne, że nie ma szans na wygraną. Jednak dowództwo parło przed siebie, ich honor nie był usatysfakcjonowany, dopóki nie wybito większości młodych i młodocianych żołnierzy i dopóki na mieszkańców miasta nie spadły niewyobrażalne nieszczęścia. Osiągnęli niezwykły dziejowy wynik: 2 tys. (zabitych żołnierzy niemieckich) do ok. 200 tys. (zabitych polskich cywili). A przecież dowódcy AK nie zaliczali się ani do nazistów, ani do komunistów. Polska kultura z jej mitologicznym podejściem do rzeczywistości, z brakiem szacunku dla jednostki, brakiem miłości do życia, jest w stanie patrzeć z aprobatą, a nawet z dumą na takie akty i jej właśnie to zawdzięczamy.
  • Na początku, gdy rewolucja rosyjska była bardziej rewolucją niż rosyjską, to znaczy zanim stało się jasne, że ta konkretna rewolucja jest określona przez historię społeczną i polityczną Rosji (bo „robimy ją z takimi ludźmi, jakich mamy”), był to projekt absolutnie emancypacyjny. (…) Depenalizacja homoseksualizmu w Rosji nastąpiła w 1917 roku (w Europie to zazwyczaj lata trzydzieste XX wieku, w Wielkiej Brytanii – formalnie – 1960 rok). W 1933 Stalin przywrócił za to kary, podobnie jak ograniczał, a potem cofnął całkowicie prawo do przerywania ciąży, po wojnie. Ale w latach dwudziestych XX wieku takich regulacji naraz nie było nigdzie w Europie.
  • Rewolucja rosyjska miała zupełnie inne cele i założenia niż ruch Adolfa Hitlera. Bolszewicy nie mieli programu ani nie odgrażali się eksterminacją żadnego narodu ani żadnej grupy. Mieli program radykalnych reform dotyczących świata pracy i emancypacji społecznej. Przyznano prawa polityczne kobietom i Żydom (Żydzi nie mieli ich w carskiej Rosji), ruch bolszewików adresowany był do wszystkich. Byli „wrogowie ludu”, no bo byli, potem ich tworzono, ale nie było żadnej kategorii ludzi, których trzeba wymordować niezależnie od tego, co robią, o co są podejrzani etc.
  • W istocie to, czego nie chcą oddać przeciwnicy pełnych praw społecznych dla grup mniejszościowych (np. osób LGBTIQ,) to nie tyle prawo do ślubu czy adopcji dzieci, ile poczucie wyższości, intuicja czy świadomość „dobrego” miejsca zajmowanego w hierarchii społecznej i moralnej, wynikające z doznania, że należy się do właściwej kategorii ludzi, dzieci natury z jej prawego łoża.