Andrzej Seweryn

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Andrzej Seweryn
podczas pobytu w Busku-Zdroju,
27 września 2009

Andrzej Seweryn (ur. 1946) – polski aktor i reżyser. Ojciec Marii, były mąż Krystyny Jandy.

Wypowiedzi[edytuj]

  • Bardzo proszę, mogę być „perfekcjonistą”, „konserwatystą” albo „liberałem”. Co kto woli. O wiele ważniejsze jest poczucie sensu tego, co robię.
  • Chciałbym przekonać, że możemy patrzeć w przyszłość, nie negując przeszłości. Zbyt łatwo odrzuca się przeszłość, nie znając jej. Manifesty, które napisali nasi ojcowie, pokazują, że zrobić coś zupełnie nowego w teatrze wcale nie jest tak łatwo. Często myśli już raz wypowiedziane powracają w dzisiejszej sztuce jako oryginalne i ważne dla wielu z nas.
  • Duchowość w teatrze to temat na osobny wywiad albo głęboką rozprawę filozoficzną – nie można zbyć tego byle frazesem, dlatego zamiast brnąć w pięknoduchowskie epitety, wolę zadowolić się podstawami. W teatrze warto najpierw przyswoić sobie pierwsze litery alfabetu: a, b i c, żeby potem pomyśleć o całej reszcie.
  • Mam oczywiście własne gusty, przekonania, są teatry, które podobają mi się bardziej, inne zdecydowanie mniej, ale nie jestem skandalistą, to nie mój styl.
  • Moim zdaniem trzeba realizować najlepszą literaturę światową. Ma ona taką wartość estetyczną i moralną, że nigdy nie przestanie nas wzbogacać, bo klasyka to coś więcej niż współczesność. Rozumiejąc Mrożka, mając za sobą kontakt z Shakespeare'em, Mannem, Grekami łatwiej opierać się zarówno zbrodniczym ideologiom, jak i postmodernistycznemu nihilizmowi.
  • Moja naiwność i dziecięcość wyraża się przede wszystkim w tym, że przestałem udawać jakobym był mądrzejszy od autora tekstów. Przestaję go traktować jako pretekst do wyrażania moich poglądów. Dziś staram się przede wszystkim zrozumieć, po co autor tak czy inaczej konkretną kwestię napisał. Nie chcę głosić, chcę pytać. Dziś interesuje mnie dialog, spotkanie z człowiekiem, a nie ze świetnie wyuczonym manekinem.
    • Źródło: Głosić nie zamierzam, chcę pytać, „Dziennik Bałtycki” 24–26 grudnia 1993
    • Zobacz też: naiwność
  • Nie będę udawał, że jestem kimś innym, niż jestem, że nie wyrosłem w tradycji chrześcijańskiej, że pewne wartości nie są dla mnie święte i niepodważalne, że w jakiś tajemniczy sposób nie pociąga mnie to, co trudne, nieoczywiste.
  • Tego zawodu [aktora] nie da się zdefiniować. Nie intelekt jest gwarancją powodzenia w aktorstwie. Często, przeciwnie, on przeszkadza. To zawód pełen sprzeczności. Czyż nie jest to rzecz tajemnicza, że publiczność na widok jednego aktora milknie, a nie zauważa wejścia innego. Moim ABC aktorstwa jest tekst Hamleta: 'Zastosuj akcję słów, a słowa do akcji, mając przede wszystkim to na względzie, abyś nie przekroczył granic natury, wszystko bowiem, co przesadzone, przeciwne jest zamiarowi teatru, którego przeznaczeniem jest – jak było dawniej – służyć niejako za zwierciadło naturze'. Praca wykonywana z myślą o innych jest warunkiem dobrego wykonywania zawodu. Toteż ona jest moją, swego rodzaju, religią.
    • Źródło: Głosić nie zamierzam, chcę pytać, „Dziennik Bałtycki” 24–26 grudnia 1993
  • To spektakl zrobiony porządnie, rzetelnie. Spektakl, który „ma swoją podłogę”, w którym słychać, co mówią aktorzy. W którym materiał szóstej kotary w głębi sceny jest najwyższej jakości, jak w filmach Viscontiego. Spektakl, w którym zbiegają się dążenia ludzi poczuwający się do odpowiedzialności za sztukę: oświeconej władzy, artystów, krytyków, widzów.
  • W dobrym teatrze aktorzy są przygotowani do zawodu, mają doskonale opanowany warsztat. Taki teatr potrafi zbudować dekoracje, uszyć odpowiednie kostiumy, oświetlić scenę, zapanować nad dźwiękiem, wreszcie jest w stanie równie dobrze i profesjonalnie wystawić sztukę współczesną, jak i dramat napisany trzysta lat temu.
  • W teatrze przed premierą można dużo jeszcze pracować, a nawet po niej można jeszcze pewne rzeczy zmieniać. W kinie, oczywiście też się interweniuje, dochodzi muzyka, montaż, całe to manipulowanie materią filmową, jednak głównie jest to charakter natychmiastowy i w pewnym sensie nieodwołalny.
Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne.
  • Spotkałem się ostatnio z poglądem wśród młodych artystów polskiego teatru, że przeszłość nie ma dla nich żadnego znaczenia. Powiedzieli, że mają w dupie np. taką datę jak 1 września 1939 roku. No cóż, nie wiedziałem, że tak można. I już się dowiedziałem – można.

O Andrzeju Sewerynie[edytuj]

  • Aktor mający tę siłę wewnętrzną i urok osobowości, które przyciągają uwagę i zjednują widzów. Nie trzeba być zbyt przenikliwym prorokiem, aby przepowiedzieć mu piękną przyszłość w teatrze.
    • Autor: August Grodzicki, Piękna sztuka aktorska, „Życie Warszawy” 17 lutego 1970
  • Andrzej Seweryn jest aktorem europejskiej rangi. Ma w sobie tyle energii, ambicji, nie mówiąc już o talencie, że pod jego kierownictwem Stary Teatr będzie mógł się odciąć od opinii, wedle których jesteśmy grupką krnąbrnych łobuziaków.

Zobacz też[edytuj]