Alfred Hitchcock

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Alfred Hitchcock

Alfred Joseph Hitchcock (1899–1980) – brytyjski reżyser i scenarzysta filmowy.

Alfred Hitchcock przedstawia[edytuj]

Information icon.svg  Poniżej znajdują się wybrane cytaty, więcej znajdziesz w osobnym haśle Alfred Hitchcock przedstawia.
  • Diana i Bazyl żyli długo i szczęśliwie – nie pobrali się.
    • Źródło: odcinek 5, Tajemnicze zniknięcie pani Winthrop
    • Zobacz też: małżeństwo
  • Zbrodnia nie popłaca nawet w telewizji. Trzeba mieć sponsora.

Spotkanie z Alfredem Hitchcockiem[edytuj]

Information icon.svg  Poniżej znajdują się wybrane cytaty, więcej znajdziesz w osobnym haśle Spotkanie z Alfredem Hitchcockiem.
  • Dobry wieczór. Organizuję klub z kluczem. To ostatnio modne. Nosi taką nazwę dlatego, że tylko członkowie mają klucz. Takie kluby są elitarne, bo należą do nich wyłącznie mężczyźni. Mój klub jest inny – to klub dla kobiet. Znajdą tam wszystko, czego mogą zapragnąć… w tym mnie.
    • Opis: początek serialu.
    • Źródło: sez. I, odc. 1, Rozgrywka

Inne[edytuj]

  • Absurdalność daje się wyrazić tylko za pomocą humoru.
  • Bez szminki aktorzy stają się mało rozgarniętymi dziećmi.
  • Blondynki najlepiej nadają się na ofiary. Są jak śnieg, na którym znać krwawe ślady stóp.
    • Źródło: Jacek Szczerba, Czemu Hitchcock wolał blondynki, „Gazeta Wyborcza”, 9 listopada 2012.
    • Zobacz też: blondynka
  • Detektyw stawia diagnozę. Jego prawa polega na studiowaniu zmarszczek na powierzchni wody i odnajdywaniu kamienia, który ją zmącił na podjęciu nieuchwytnej barwnej nici, szokującej nas w tkaninie.
    • Źródło: „Cahiers du Cinéma” 1954, nr 39, cyt. za: Stanisław Grzelecki, 3000 m sensacji, Filmowa Agencja Wydawnicza, Warszawa 1957, s. 61.
  • (…) diabeł jest w każdym z nas.
    • Źródło: „Cahiers du Cinéma” 1954, nr 39, cyt. za: Stanisław Grzelecki, 3000 m sensacji, Filmowa Agencja Wydawnicza, Warszawa 1957, s. 61.
  • Dramat filmowy jest to kawałek życia, z którego wycięto nudne partie.
    • Źródło: Przemysław Słowiński, Sławni ludzie w anegdocie, Videograf II, Katowice 2009, ISBN 9788371837272.
  • Film to życie, z którego wymazano plamy nudy.
    • Źródło: Tomasz Kłys, Czarny Piotruś i realizm codzienności, „Studia filmoznawcze”, tom 20, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, 1999, s. 109.
    • Zobacz też: nuda, życie
  • Film wtedy jest dobry, gdy jest wart pieniędzy za kolację w restauracji, dwa bilety do kina i opiekunkę do dziecka.
    • Źródło: Jacek Szczerba, Czemu Hitchcock wolał blondynki, „Gazeta Wyborcza”, 9 listopada 2012.
    • Zobacz też: film
  • Filmuj morderstwa tak jak sceny miłosne, a sceny miłosne – tak jak morderstwa.
    • Źródło: Jacek Szczerba, Czemu Hitchcock wolał blondynki, „Gazeta Wyborcza”, 9 listopada 2012.
  • Gdybym zrobił musical, cała publiczność czekałaby, kiedy jedna z tancerek padnie w końcu trupem.
    • Źródło: Przemysław Słowiński, Sławni…, op. cit.
  • Interesuję się a priori bardzo małą historią, którą opowiadam, interesuje mnie wyłącznie sposób opowiadania, tylko to mnie pociąga.
    • Źródło: André Bazin, Hitchcock contre Hitchcock, „Cahiers du Cinéma” 1954, nr 34, cyt. za: Stanisław Grzelecki, 3000 m sensacji, op. cit., s. 54.
  • Jestem gotów dostarczyć publiczności całkowicie zdrowych wstrząsów emocjonalnych. Nasza cywilizacja stała się do tego stopnia opiekuńcza i troskliwa, iż nie mamy już możności odczuwać instynktownych dreszczy lęku. Tymczasem ażeby ocknąć się z odrętwienia i zapobiec bezwładowi, można jeszcze wywoływać owe dreszcze sztucznie. Film wydaje mi się właśnie najlepszym środkiem do tego celu.
    • Źródło: Stanisław Grzelecki, 3000 m sensacji, op. cit., s. 49.
  • Kobieta, która publicznie się rozbiera, przypomina mi reżysera filmu kryminalnego, który na wstępie zdradza rozwiązanie.
  • Kocham makabrę w pełnym blasku słońca.
    • Źródło: Stanisław Grzelecki, 3000 m sensacji, op. cit., s. 58.
  • Miłość to partia kart, w której wszyscy oszukują: mężczyźni, by wygrać, kobiety, by nie przegrać.
  • Moim najlepszym sposobem na radzenie sobie z jakimś lękiem jest nakręcenie filmu o nim.
    • Źródło: Jacek Szczerba, Czemu Hitchcock wolał blondynki, „Gazeta Wyborcza”, 9 listopada 2012.
  • Moją piętą achillesową jest pamięć o pieniądzach, za które jestem odpowiedzialny.
    • Źródło: André Bazin, Hitchcock contre Hitchcock, „Cahiers du Cinéma” 1954, nr 34, cyt. za: Stanisław Grzelecki, 3000 m sensacji, op. cit., s. 59.
  • Nie jestem bynajmniej realistą. Pociąga mnie fantastyka. Widzę rzeczy szerzej niż w życiu.
    • Źródło: „Cahiers du Cinéma” 1954, nr 39, cyt. za: Stanisław Grzelecki, 3000 m sensacji, Filmowa Agencja Wydawnicza, Warszawa 1957, s. 62.
  • Nie mam nic przeciwko policji. Ja się po prostu ich boję.
    • I’m not against the police; I’m just afraid of them. (ang.)
    • Źródło: „New Society”, Londyn, 10 maja 1984
    • Zobacz też: policja
  • Oczekiwanie na niebezpieczeństwo jest gorsze niż moment, gdy ono na człowieka spada.
  • Panowałem nad widownią tak, jakbym grał na organach.
    • Opis: o Psychozie.
    • Źródło: Jacek Szczerba, Czemu Hitchcock wolał blondynki, „Gazeta Wyborcza”, 9 listopada 2012.
  • Powieść detektywistyczna wyróżnia się spośród wszystkich innych rodzajów powieści kryminalnych przez nacisk kładziony na to, co normalne. Wydarzenia anormalne, kradzież, podpalenie, zabójstwo – znajduje wyjaśnienie w kategoriach czysto materialnych, naturalnych i logicznych. Zbrodnia jest kamieniem rzuconym w stojącą kałużę. To nić, dziwna i barwna, wpleciona w bezbarwną tkaninę powszedniości.
    • Opis: w przedmowie do zbioru nowel kryminalnych.
    • Źródło: „Cahiers du Cinéma” 1954, nr 39, cyt. za: Stanisław Grzelecki, 3000 m sensacji, op. cit., s. 61.
  • Powodzenie u publiczności – to jest kryterium.
  • Realizm ukazuje ludzi na pewnym poziomie, wysokim i jednolitym. Melodramat zniża ich do minimum, ja zaś staram się znów wynieść ich możliwie najwyżej.
    • Źródło: „Cahiers du Cinéma” 1954, nr 39, cyt. za: Stanisław Grzelecki, 3000 m sensacji, Filmowa Agencja Wydawnicza, Warszawa 1957, s. 62.
  • Scenariusz jest dla mnie rzeczą raczej drugorzędną. Robię film, zanim poznam dokładnie treść scenariusza. Pojawia mi się on w kończonej formie jako odczucie całości. Dopiero potem szukam scenariusza i dostosowuję go do tego, co już mam w głowie. (…) Wybieram taki [scenariusz], który mogę dostosować do mego wyobrażenia o przyszłym filmie i wraz z pisarzem „ucieramy” go tak długo, aż zaczyna mi odpowiadać. Często nie przypomina to zupełnie wersji pierwotnej.
    • Źródło: „Cahiers du Cinéma” 1954, nr 39, cyt. za: Stanisław Grzelecki, 3000 m sensacji, Filmowa Agencja Wydawnicza, Warszawa 1957, s. 62.
  • Szczęśliwe małżeństwo to takie, w którym mąż rozumie każde słowo, którego żona… nie wypowiedziała!
  • Wszystkie sceny miłosne z planu filmowego są kontynuowane w garderobie.
    • Źródło: Jacek Szczerba, Czemu Hitchcock wolał blondynki, „Gazeta Wyborcza”, 9 listopada 2012.
  • Zbrodnia jest kamieniem ciśniętym w stojącą kałużę.
    • Źródło: Stanisław Grzelecki, 3000 m sensacji, op. cit., s. 49.