Przejdź do zawartości

Afrojax

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów

Michał Gabriel „Afrojax” Hoffmann (ur. 1978) – polski wokalista, kompozytor, raper, autor tekstów, dziennikarz radiowy, poeta, performer, multiinstrumentalista, producent muzyczny, inżynier dźwięku i bloger. Współzałożyciel i lider zespołu Afro Kolektyw, udzielający się również w licznych innych projektach.

Wypowiedzi

[edytuj]
  • Dzielenie się procesem kreacji w wersji idealnej prowadzi do dojścia w rejony, gdzie samemu byś się nie zapuścił, a my może ideałami nie jesteśmy, za to mamy doświadczenie i znamy się dobrze. O wiele łatwiej jest ustąpić komuś, kogo przez pół życia lubisz i cenisz, a czasami w ogóle nie musisz mu ustępować, bo wiecie już jak ze sobą pracować i od razu dzielicie kompetencje i odpowiedzialność na działki, które uprawiacie jak chcecie, a na końcu z tego wychodzi ładna mozaika.
  • Ja nie wierzę w totalną wolność słowa, ja wierzę w podział słowa na wolne i opresyjne. To znaczy: jeśli słowo ma wektor, jest do kogoś konkretnie, to na tobie spoczywa ciężar konsekwencji za to, co powiesz – jeśli wtedy kogoś skrzywdzisz, to to jest przemoc, tym się brzydzę. Ale jeśli słowo zostaje rozproszone w przestrzeń – pod tę kategorię podpada cała sztuka – to ciężar ewentualnych konsekwencji bierze na siebie odbiorca, nie widzę inaczej. Dużo się mówi o odpowiedzialności za mówienie, a za mało o odpowiedzialności za słuchanie. Na pewno jest jeszcze szara strefa, gdzie odpowiedzialność jest obustronna, to nie takie proste. Ale kluczowa nie jest zawartość komunikatu – to tylko słowa, tylko to, jak doszło do jego emisji i recepcji. Bo obrazić można wszystkich wszystkim.
  • Jestem jak najdalej od poglądu, że jak ktoś jest frajerem, to należy go wykorzystywać. Nie chciałbym, żeby interakcje między ludźmi polegały na tym, że chcą siebie nawzajem oszukać, wykorzystać. Czyli nie bądźmy cwaniakami. Bądźmy frajerami. Podchodźmy z zaufaniem do ludzi, z sercem na dłoni. Chciałbym, żeby tak było.
  • Nie ma polskiego rynku muzycznego. Jest rynek okołomuzyczny, na którym sprzedaje się płyty jako bonus do czegoś, do książki, filmu, rocznicy, kontrowersji, wizerunku. Chociaż oczywiście, gdybym zaistniał na tym nieistniejącym rynku, to bym zmienił zdanie na mniej krytyczne.
Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne!


  • Piosenki jestem w stanie napisać niezłe, albo chociaż poprawne melodie plus harmonie, ale z tekstami miałbym problem. Ja umiem pisać tylko za siebie. Nie umiem wczuć się w kogoś, kiedy piszę tekst. (…) Nie chcę mówić, że wypracowałem osobny styl wypowiedzi, bo to zabrzmi, że się, kurwa, chwalę, ale mam nadmiernie osobisty język i wyczucie słowa. To jest „zbyt moje”. Piosenki mógłbym napisać dlatego, że na niwie kompozytorsko-aranżacyjnej ja nie mam specjalnie dużo talentu, choć warsztat owszem. I za brakiem wyraźnego talentu idzie brak indywidualności, więc byłbym w stanie się dopasować. Ale, jeśli chodzi o teksty, to kurwa tę indywidualność niestety posiadam i to jest przekleństwo. Bo umiem pisać tylko dla siebie. Przekonałem się o tym wielokrotnie. Tworzyłem teksty dla kilku projektów, nieraz bardzo znanych.
  • Same historie nie muszą być w 100% prawdziwe, to nie są w końcu filmy dokumentalne. Ale każda mówi o jakimś zjawisku, z którym gdzieś kiedyś się naprawdę zetknąłem: o szukaniu roboty, o ludziach z nadmiernie rozwiniętą samooceną, o niepotrzebnym zakopywaniu się w przeszłości, o współczesnych trendach w hip-hopie, o masowych wyjazdach za granicę i tak dalej. Nie mówię o rzeczach, których nie ma, i nie chcę zostawiać w tekstach, kurde, dużo miejsca na różne interpretacje. Jeśli numer nie wiadomo o czym jest, to jest zły.
    • Opis: w wywiadzie z 2006 roku Afrojax został zapytany o to, czy przedstawione w jego tekstach historie są prawdziwe.
    • Źródło: Krytyka kanapowa, onet.pl
  • W ogóle dziennikarstwo muzyczne kuleje. (…) w dziennikarstwie muzycznym jest to na porządku dziennym, że dziennikarz słucha płyty i nie jest w stanie powiedzieć, jaka nuta jest zaśpiewana w danym momencie. Jak – a w skrajnych przypadkach nawet czy – akordy się zmieniają. To niedobrze. Krytyka kontekstowa jest ciekawa, ale nie powinna być jedyną. Ale bardzo możliwe, że jestem po prostu zboczeńcem, wymagając od grajków czegoś więcej niż C-dur G-dur, a od dziennikarzy, żeby umieli to „więcej” rozpoznać i docenić.
  • Wiesz co, tak pomysły na teksty jak fragmenty tych tekstów biorą się głównie z rozmów, z kontaktów z ludźmi, z trudnych do zapomnienia sytuacji, które siedzą mi potem we łbie i nie dają spać. A piszę zwykle ironicznie, bo przywykłem do tego, staram się ogólnie traktować świat z dużym przymrużeniem oka. Taki mam styl, sposób na przetrwanie.
  • Uważam, że każdy na swój sposób jest kabaretem dla reszty ludzkości. Szczególnie ci, którzy decydują się publikować skrawki swojego życia – czy to w formie sztuki wyższej, czy niższej, czy nawet streamingu na YouTube – ale absolutnie każdy jest w pewien sposób aktorem, robi swój show. Naprawdę super czułbym się w społeczeństwie, w którym ludzie by to uznali i bez żenady mówili sobie o wszystkim. Ale nie ma czegoś takiego i nie zmuszę innych, żeby przyjmowali moją optykę. Dlatego piszę, być może urażam i muszę być gotów na konsekwencje.

Cytaty z utworów

[edytuj]
  • Jak tu emanować twórczo
    Gdy przeciw głosuje głowa
    Przemyconą wygodną solucją
    Sugeruje się dostosować
    Ja nie przeszkadzam nikomu
    Minimum, ja nie wbijam na życiorysy
    A jednak suflerów mam tylu
    Że już włażą mi za kulisy
    • Źródło: Zero
  • Każda ojczyzna najdroższa!
    Za każdą warto umierać!
    A sprawa nie jest zbyt prosta:
    Dużo tych ojczyzn, cholera
    • Źródło: Dawno nie było tu wojny

Afro Kolektyw

[edytuj]
 Poniżej znajdują się wybrane cytaty, więcej znajdziesz w osobnym haśle Afro Kolektyw.

Płyta pilśniowa

[edytuj]
  • I robię inne rzeczy, materialnie nic nie warte
    Żeby sprzedać się najlepiej – widzicie sami
    Że musiałbym leżeć w sklepie ze śmiesznymi rzeczami
    • Źródło: Transportem do pracy (Dał mi kolega)
  • Ja urodziłem się goły a potem byłem mały
    Jadę na dupie bo jestem wesoły
    Niestety nie mam wciąż jaj ani pały
    Kiedyś byłem biały potem koloru smoły
    A potem miałem ochotę przekazać message.
    • Źródło: Seksualna czekolada
  • Na to dictum wpadłem na pomysł złoty: młodzież najlepiej lgnie i ciągnie do głupoty!
    • Źródło: Czytaj z ruchu moich ust
  • Nie chcę być nikim, bo tym już byłem
    • Źródło: Smutny i nudny cz. I
  • Ponieważ obu nas w cyc zrobiono, z zemsty
    Bo mieliśmy być zwycięscy
    Zakładam ja i Malone Listonosz dla ciebie
    Korespondencyjny kurs klęski
    • Źródło: Karl Malone

Legendarny Afrojax

[edytuj]

Przecież ostrzegałem

[edytuj]
  • „A Bóg nas stworzył wszystkich”.
    Ta, to Bóg, świetne, kurwa, dzieło.
    Moje pierdolone gratulacje.
    • Źródło: Całujmy krzyż Jezuska
  • Ale najznakomitsi aktorzy w reklamach, do tego dynamiczna muzyka
    Od lat tysięcy znana, urynoterapia, łykaj
    Środkowy strumień, szklanka duszkiem, bomba zdrowia, teraz, już
    Zapomnij o smaku, pamiętaj o formie, ekologia, dobry gust!
    • Źródło: Wiem, że jestem geniuszem
  • Bo przecież jesteśmy najlepsi
    Urodziliśmy się na tej ziemi
    Pod orłem i krzyżem się nic nie spieprzy
    To inni sprawiają problemy
    A my zawsze szlachetni i zawsze skrzywdzeni
    Opieramy swą ksenofobię na tym micie
    Kiedyż wreszcie szmatą z masztu podetrzemy się?
    Zamiast twórczo rozwijać swe życie
    Rozwijamy sztandary i wyblakłe klisze
    Z czcią trącamy stare trupy kijami
    Nie obchodzi to nikogo poza nami
    • Źródło: Wojciech Modest Amaro
  • No bo tak
    Każdy zbyt dobrze wychowany niuniek
    Pragnie mieć idola, co podpisać się nie umie
    I próbuje być takim samym chamem, a naprawdę
    Mógłby mu zaprezentować swe kształty powabne
    • Źródło: Pop rap hardkorowy
  • Uderzoną kijem rzeczywistości mocno
    Jestem kulą bilardową, lecz jakże radosną
    • Źródło: Uszanowanie dla władzy

Nagrałem to, bo nie miałem kasy

[edytuj]
  • Choćbym mówił językiem ludzi i aniołów
    I miłość miał, i tak będę niczym
    Będę bełkotał, pluł naokoło
    Śliną szczelnie będziecie pokryci
    • Źródło: Nowy poziom deprawacji
  • Gdzie jest piekło? W szklance i w butelce
    Wszędzie gdzie tak zwana słabość charakteru
    Aby ulotna lekkość gdzie ściśnięte serce
    Aby chwilowa zmiana gdzie okowy systemu
    • Źródło: Brak Boga
  • „Nie musimy się wstydzić Zachodu!”
    Prince zmarłby tu w osiemdziesiątym z głodu
    A gdyby Bowie był nasz
    I tak samo znakomity
    I nagrałby Space Oddity
    Sprzedałby trzy płyty
    Morrisey? Za dużo słów, skomplikowane!
    The Beatles? Dziwne akordy, dajcie spokój!
    My tu mamy Przystanek Woodstock, panie
    A na Open’erze gra sam Jack White co roku
    • Źródło: Śpiewać flamenco (Wojciech Modest Amaro 2)
  • Więc – padły słowa, my głusi na nie
    Widniała droga, my nic na to
    Byliśmy zajęci sprzątaniem, proza życia
    To bolesny liszaj, okrutny kapo
    • Źródło: Okrutny kapo
  • Wszyscy chcą być tacy jak wszyscy
    A przecież nikt nie jest inny niż wszyscy
    I ja też chcę być taki jak wszyscy
    Kurwa, urodzeni optymiści…
    • Źródło: Gdy księżyc rozbłysnął na niebie jak wielka, czerwona pizza
  • Zapewniamy Polaku, uczynimy ci dobrze
    Lecz granica smaku leży na Nysie i Odrze
    • Źródło: Śpiewać flamenco (Wojciech Modest Amaro 2)

Anarcho porno gran turismo

[edytuj]
  • Czy lubicie mądrali z przerostem ego?
    Psychopatów z kamiennym sercem?
    Możecie zaraz dostać jednego
    Tylko zabierzcie to, co w butelce
    • Źródło: Jeśli jedziesz do San Francisco
  • Czy tylko głupi wszystko wiedzą?
    • Źródło: Jogurt to sperma
  • Gdyby róża była jak ja musiałaby stać, choćby huragan ją giął
    Już bez listka i bez płatka, niepodlana wciąż dzielnie trzymałaby pion
    Słomianie słaba i mdła, pośród tkwiąc
    Pysznych, świeżych róż
    W ogrodzie nadal, chcąc z pomocą słońc
    Zakwitnąć znów
    Główkę suchą więc ku niebu – grawitacji wbrew – wznoszę i próbuję wam sobą schlebić.
    Nie wiem czemu
    Nie mam poddać się – upaść i zmienić stan
    Słomianie słaby i mdły, pośród tkwię
    Pysznych, świeżych róż
    Gdzieś tam w oddali jest słońce, więc śnię
    Że zakwitnę znów
    • Źródło: Słomianie słaby
  • Nic epifanii? Nikt nie krzyknie „geniusz” gromko?
    To może Holocauścik i zniszczonko
    Żaden koneser nawet, znawca piękna i prawdy żaden
    Skazywać nie powinien na zagładę
    Czy obciążą was trupy, rozdziobią kruki
    W imię jakiejś w dupę jebanej sztuki?
  • O wątrobę dbać nie muszę
    Muszę być pod gazem –
    Jestem Prometeuszem
    I sępem zarazem
    • Źródło: Jeśli jedziesz do San Francisco
  • Czy dobro to coś budującego?
    W takim razie, czy co złego to ja?
    Myśli pędzą, zjadam benzo
    Ale wciąż trwa zagadka ta
    Czy złe sny poddam realizacji?
    Czy wypełnią się niniejsze wyziewy?
    Dajmy biec swoim torem akcji:
    Nie jest pytaniem czy, lecz kiedy?
    • Źródło: Już kończę (Wszelkie pytania Szekspira)

Gimnastyka Artystyczna

[edytuj]
  • Cześć
    Mówią o mnie że, rymuję z taką łatwością z jaką inni oddychają
    Niestety
    Także oddycham z taką łatwością z jaką inni rymują
    • Źródło: Syzyf HGW
  • Gdy wszystko kosztuje, na nic nie ma czasu
    Cóż inni biorą?
    Doświadczeń płytkość?
    Selekcję wrażeń?
    Celność autooszustw?
    Swej skóry grubość? Zgodność w bańce?
    Dar tunelowej wizji od losu?
    Jeśli to ćpasz, to daj Ci Boże
    Wielu nie może i inaczej walczy
    Ile uśmiechów, które widzisz co dzień
    Efektem jest działania substancji?
    • Źródło: Pyszne proszeczki
  • Jest tylko jeden bóg, reszta może już umrzeć
    A jego imię jest na B i to nie Budda, lecz budżet
    Jest tylko jeden bóg, każdy inny to wasal
    A jego imię jest na K i to nie Kriszna, a kasa
    • Źródło: Sold Out (Bieda bieda bieda bieda)
  • Jadę bez pasów dwieście tam gdzie muldy
    Do apteczek wkładam linę podpisaną „Ulgix”
    Na widok kombatantów krzyczę „Wojna!”
    Na widok kiboli drę mordę „Polonia!”
    • Źródło: Czemu nikt nie chce strzelić mi w głowę?
  • Wychowani w buntu kulturze
    Niegdyś jako punki małe szli w pogo
    I teraz powyrastały z nich punki duże
    Lecz co się dzieje, gdy się zatnie
    Gdzieś i kiedyś mechanizm oporu?
    Zapierdalają, co nawet adekwatne
    W koszulkach Exploited do Mordoru
    • Źródło: Weekendowi nihiliści

Inne projekty

[edytuj]
  • Nie chcę być źle rozumiany, więc zamazuję zapisane strony
    I adoruje surowe nagany, bo nie chce być znienawidzony
    • Źródło: Poradnia G – Przestać istnieć
  • Nie ma dokąd iść
    Zniknęły miejsca, które znałam
    Na łące stoi hotel
    W porcie zbudowano bank
    Byłam dzieckiem po to, by dorosnąć
    Byliśmy dziećmi po to, by w końcu dorosnąć
    • Źródło: Surowa Kara za Grzechy – Nie ma dokąd iść
  • Wór w rów, wór w rów – palindrom niemocy.
    • Źródło: Trio Defe – Błądzi wieczny tułacz

O Afrojaksie

[edytuj]
  • Afro nie jest może obdarzony najlepszym głosem i nie ma najbardziej wyszukanego flow. Afro po prostu pisze najlepsze teksty z nas wszystkich. To jest literacko daleko poza zasięgiem całej reszty. Do tego rzadko spotykana odwaga artystyczna, która mi po prostu imponuje.