Terry Pratchett
Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Terry Pratchett (ur. 1948) – angielski pisarz.
Uwaga: W dalszej części znajdują się cytaty ze szczegółami fabuły lub z zakończenia utworu.
[edytuj] Kolor magii
- Ludzie powinni zostawać tam, gdzie się ich postawiło.
- Łatwo było mówić o czystej logice i o tym, jak cały Wszechświat podlega zasadom tej logiki oraz harmonii liczb. Fakty jednak były takie, że dysk – co każdy widział – płynął w przestrzeni na grzbiecie wielkiego żółwia, a bogowie mieli w zwyczaju odwiedzać domy ateistów i wybijać im szyby.
- Na krótkich dystansach stworzenie dwunogie zwykle potrafi wyprzedzić stworzenie czworonogie, a to z powodu czasu, jaki zajmuje czworonogowi zorientowanie się w tych wszystkich nogach.
- Nienawiść jest siłą przyciągającą, tak jak miłość.
[edytuj] Blask fantastyczny
- Człowiek nigdzie naprawdę nie był, póki nie wróci do domu.
- Dysk, jako że jest płaski, nie posiada prawdziwego horyzontu. Niektórzy żądni przygód żeglarze, którym od długiego wpatrywania się w jajka i pomarańcze przychodzą do głowy głupie pomysły, próbowali czasem dopłynąć na antypody. I szybko się przekonywali, dlaczego odległe statki wyglądają czasem tak, jakby ginęły za krawędzią świata. Dlatego mianowicie, że giną za krawędzią świata.
- Niewidoczny Uniwersytet nigdy nie przyjmował kobiet na studia; tłumaczono mętnie, że w grę wchodzą problemy z kanalizacją, lecz rzeczywistą przyczyną była niewypowiedziana trwoga, że gdyby pozwolić kobietom na zabawy z magią, prawdopodobnie radziłyby sobie znakomicie.
- Pióro mocniejsze jest od miecza (...) wyłącznie jeśli miecz jest bardzo mały, a pióro bardzo ostre.
[edytuj] Równoumagicznienie
- Historia ma zwyczaj zmieniać ludzi, którzy myślą, że ją zmieniają.
- Jednym z powodów tej krzątaniny był fakt, że (...) ludzie woleli robić pieniądze bez żadnej pracy. A że Dysk nie poznał jeszcze przemysłu muzycznego, zmuszeni byli wykorzystywać starsze, tradycyjne formy bandytyzmu.
- Kiedy człowiek zstępuje w przepaść, jego życie zawsze zyskuje jasno określony kierunek.
- Szanse jedne na milion spełniają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć.
[edytuj] Mort
- Rzeczywistość nie zawsze jest tym, czym się wydaje.
- Obiema rękami nie umiałby złapać swojego tyłka
- NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI. JESTEM TYLKO JA. (ang. THERE IS NO JUSTICE, THERE IS JUST ME)
- Kiedy stwórca składał ten świat miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy.
[edytuj] Czarodzicielstwo
- – Chciałem powiedzieć (...) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE.
- Gdyby porażka nie znała kary, sukces nie byłby nagrodą.
- Talent określa co człowiek robi, nie określa, kim człowiek jest.(...) Kiedy wiesz, kim jesteś, możesz dokonać wszystkiego.
- Niektórzy sądzą, że to paranoja. Mylą się. Paranoicy tylko myślą, że wszyscy chcą ich dopaść. Magowie to wiedzą
[edytuj] Trzy wiedźmy
- Babcia Weatherwax nigdy się nie gubiła. Zawsze doskonale wiedziała, gdzie się znajduje, czasem tylko nie była pewna, gdzie jest wszystko inne.
- Gdybym musiała was kupić, nie bylibyście warci swojej ceny.
- Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, często wyglądają bardziej jak rzeczy niż same rzeczy
- Trzeba urodzić się błaznem, by zostać królem.
- Noc była czarna jak wnętrze kota.
[edytuj] Piramidy
- I nic tak naprawdę się nie zmienia, nawet jeśli nie zostaje takie samo.
- Legenda, zwykle pomijana przez mieszkańców, mówi, że w jeszcze dawniejszych czasach, aby przetrwać zesłany przez bogów potop, grupa mędrców zbudowała ogromną łódź. Zabrali do niej po parze każdego gatunku zwierząt żyjących wówczas na Dysku. Po kilku tygodniach zwały nawozu zaczęły grozić zatopieniem łodzi. Mędrcy – tak głosi legenda – przechylili ją na burtę i nazwali to miejsce Ankh-Morpork
- [o podręcznych] Odzienie jakie miały na sobie te dwie razem, wystarczyłoby może do przykrycia talerzyka. Co dziwne, zmieniało je to w dwa atrakcyjne i ruchome meble, tak aseksualne jak kolumny. Teppic westchnął, wspominając kobiety w Ankh-Morpork, które mogły okrywać się od szyi po kostki, a jednak u całej klasy chłopców wywoływać rumieniec sięgający cebulek włosów.
- Powietrze pachniało tak, jakby ktoś niedawno je ugotował z dodatkiem przypraw.
[edytuj] Straż! Straż!
- ... a brat Szambownik szykował się do sztucznego oddychania metodą usta – usta. Sama myśl o tym wystarczyła, by przeciągnąć człowieka przez granicę świadomości.
- Jeśli wykluczy się niemożliwe, to, co pozostanie, choćby całkiem nieprawdopodobne, musi być prawdą.
- Moim zdaniem życie sprawia panu tyle problemów, ponieważ wierzy pan, że są dobrzy ludzie i źli ludzie. Myli się pan, oczywiście. Istnieją tylko i wyłącznie źli ludzie, ale niektórzy stoją po przeciwnych stronach.
- Wrażenia bólu, które wykorzystały brak przytomności Vimesa, by wyskoczyć na metaforycznego papierosa, powróciły w pośpiechu.
[edytuj] Eryk
- Aby nuda była przyjemna, musi istnieć coś, z czym można ją porównać.
- Co ciekawe, bogów Dysku nigdy nie interesowały sądy nad duszami zmarłych, więc ludzie szli do Piekła tylko wtedy, gdy w głębi serca wierzyli, że powinni tam trafić. Oczywiście nie wierzyli, jeśli nie wiedzieli o jego istnieniu. To tłumaczy, dlaczego tak ważne jest, by strzelać bez ostrzeżenia do wszelkich misjonarzy.
- Nie martw się o „dokąd” z moich doświadczeń wynika, że ta kwestia zawsze się jakoś rozwiąże. Kluczowym słowem jest 'stąd'.
- Uciekam, więc jestem. A raczej uciekam, więc przy odrobinie szczęścia nadal będę.
[edytuj] Ruchome obrazki
- Całe życie jest jak oglądanie migawki, pomyślał. Tylko zawsze wygląda tak, jakby człowiek przyszedł o dziesięć minut spóźniony i nikt nie chce mu opowiedzieć o co chodzi, więc musi się sam wszystkiego domyślać.
I nigdy, ale to nigdy nie zdarza się okazja, żeby zostać na drugi pokaz.
- Jeśli ktoś potrafił stworzyć coś, co trwało jedynie przez ułamek sekundy, to nie znaczy, że zawiódł. To znaczy, że powinien powtarzać to raz po raz.
- Mózg w normalnych warunkach rozbrzmiewa echem najrozmaitszych błędnych myśli starających się zwrócić na siebie uwagę. Dopiero prawdziwe zagrożenie skłania je do milczenia.
- Przysłowie mówi, że wszystkie drogi prowadzą do Ankh-Morpork, największego z miast Dysku.
W każdym razie przysłowie mówi, że istnieje takie przysłowie, które mówi, że wszystkie drogi prowadzą do Ankh-Morpork.
To nieprawda. Wszystkie drogi prowadzą z Ankh-Morpork, ale czasami ludzie podążają nimi w niewłaściwym kierunku.
[edytuj] Kosiarz
- A potem stało się teraz.
- Każdy dzień ciągnie się przez całe wieki, co jest dziwne, ponieważ dni – w liczbie mnogiej – mijają w pędzie.
- Na co może Plon mieć nadzieje, jeśli nie na troskę Kosiarza?
- Przyszłość przelewa się w przeszłość przez zwężenie w teraźniejszości.
[edytuj] Wyprawa czarownic
- Ella podeszła do pieca, gdzie poczerniały czajnik wisiał nad czymś, co babcia Weatherwax nazywała ogniem optymistów.
- Przypis: Dwa polana i nadzieja.
- – (...) Ludzie, którym się spełnia życzenia, często okazują się nie całkiem mili. Czy więc powinno się im dać to, czego chcą, czy raczej to, czego potrzebują?
Śmierć uprzejmie skinął głową. Z jego punktu widzenia ludzie dostają to, co im się daje.
- Przyszłość przelewa się w przeszłość przez zwężenie w teraźniejszości.
- Ubłocenie się, kiedy czeka człowieka wanna z gorącą wodą, bywa całkiem zabawne. Ubłocenie się, kiedy może się spodziewać tylko błota, wcale nie bawi.
- Opis: Czarownice po wylądowaniu w Genoi.
[edytuj] Pomniejsze bóstwa
- Bogom nie przeszkadzają ateiści, pod warunkiem że są to ateiści gorący, głębocy, żarliwi (...). Ateiści, którzy całe życie nie wierzą, całe życie nienawidzą bogów za to, że ci nie istnieją. Taki ateizm jest niczym skała. To prawie wiara...
- Bogowie nie lubią ludzi, którzy nie pracują. Ludzie, którzy nie są przez cały czas zajęci, mogliby zacząć myśleć.
- Kiedy najmniejsze, co mogą ci zrobić, to wszystko, wtedy najgorsze, co mogą zrobić, nagle przestaje budzić grozę.
- W co zawsze wierzyłem? Że tak w ogóle, generalnie, jeśli człowiek żył jak należy, nie według tego, co mówią jacyś kapłani, ale według tego, co wewnątrz wydaje się przyzwoite i uczciwe, to w końcu to wszystko mniej więcej dobrze się skończy.
- Grawitacja to nałóg z którym trudno zerwać.
[edytuj] Panowie i damy
- Co nie umiera, nie żyje. Co nie żyje, to się nie zmienia. Co się nie zmienia, to się nie uczy.
- – Nigdy nie wiesz, dopóki się nie przyjrzysz – rzekła niania Ogg, wykładając swą własną Zasadę Nieoznaczoności.
- Prędzej czy później cmentarze są pełne wszystkich.
- Wszystko gdzieś się wydarza.
[edytuj] Zbrojni
- (...) labirynt (w ogrodach Patrycjusza) był tak mały, że ludzie gubili się, szukając go po okolicy.
- Para czarno ubranych skrytobójców zastąpiła mu drogę uprzejmie, lecz w sposób sugerujący, że nieuprzejmość wciąż pozostaje otwartą opcją.
- Rekruci, to jest wasza pałka służbowa. – Przerwał na chwilę, sięgając pamięcią do czasów służby wojskowej. – Będziecie o nią dbać. Będziecie z nią jeść, z nią spać...(...)
– O co jeszcze chodzi, młodsza funkcjonariusz Angua?
– Jak dokładnie mamy z nią spać?
– No więc... chodziło mi o to, że... Kapral Nobbs, w tej chwili przestańcie chichotać!- Postać: Colon
- Rzeka po dnie swego koryta wlokła się smętnie niczym student około pierwszej w nocy.
- – VIA CLOACA – odczytał[krasnolud]. – Hm… zaraz, chwileczkę… Via to dawne słowo, oznaczające drogę lub ulicę. Cloaca znaczy… – Wytrzeszczył oczy w ciemności. – To kanał ściekowy – oświadczył.
– Co to jest?
– Tak jakby… czekaj, gdzie trolle wyrzucają swoje… nieczystości?
– Na ulica – wyjaśnił Detrytus. – Higienicznie.
– To jest… podziemna ulica dla… no, dla odchodów. Nie wiedziałem, że jest taka w Ankh-Morpork.
– Może Ankh-Morpork nie wie, że jest taka w Ankh-Morpork.
– Słusznie. Masz rację. Ten kanał jest stary. Dotarliśmy do samych trzewi ziemi.
– W Ankh-Morpork nawet gówno ma swoja ulica – stwierdził Detrytus z podziwem i zachwytem w głosie. – to rzeczywiście kraina wielkie możliwości.
[edytuj] Muzyka duszy
- Jeśli słowa wypowiada się z należytą pasją, a bogowie akurat się nudzą, bywa, że cały wszechświat przeformatowuje się wokół owych słów. Słowa zawsze miały moc odmieniania świata.
- Muzyka z podwiniętymi rękawami i rozpiętym górnym guzikiem, która unosiła kapelusz i zmuszała do słuchania.
- Nie znam się na logice. Nigdy nie studiowałem logiki. Życie na czaszce też w zasadzie nie jest logiczne, ale tym się właśnie zajmuję.
- Trzeba uważać, kiedy wypowiada się życzenie. Nigdy nie wiadomo, kto może słuchać.
- Mamy misję od Buoga.
[edytuj] Ciekawe czasy
- Brak pościgu nie jest żadnym powodem do przerwania ucieczki.
- Chaos zawsze pokonuje porządek, gdyż jest lepiej zorganizowany.
- Podobało mi się tam. Było nudno.
- Postać: Rincewind o pobycie na wyspie
- Życie jest ciągiem następujących po sobie chwilowych rozwiązań.
- Dół to tam, gdzie się spada, jeśli nic człowieka nie przytrzyma u góry.
[edytuj] Maskarada
- (...) człowiek powinien mieć kogoś obok siebie, żeby mu demonstrować, jaki to jest niezależny i samodzielny.
- Do sabatu potrzebne są przynajmniej trzy czarownice. Dwie czarownice to tylko kłótnia.
- Ludzie, którzy nie potrzebują innych ludzi, potrzebują innych ludzi, by im okazywać, że są ludźmi, którzy nie potrzebują innych ludzi.
- Trzy to naturalna liczba dla czarownic.
- […] iloraz inteligencji tłumu równy jest IQ najgłupszego jego przedstawiciela podzielonemu przez liczbę uczestników […]
[edytuj] Na glinianych nogach
- Jeśli chce się odnieść sukces w świecie przestępczym, trzeba mieć reputację uczciwego człowieka.
- [Samuel Vimes] Miał raczej cyniczny stosunek do śladów. Instynktownie im nie ufał. Pchały się pod nogi.
- Monarchia jest jak mlecze na łące. Nieważne ile głów się zetnie, korzenie tkwią stale pod ziemią i tylko czekają, by wypuścić nowe łodygi.
- Pogłoska jest informacją przedestylowaną tak dokładnie, że potrafi się przesączyć wszędzie.
[edytuj] Wiedźmikołaj
- Bogowie może istnieją, a może nie. Dlaczego więc i tak w nich nie wierzyć? Jeśli to wszystko prawda, to po śmierci trafisz w przyjemne miejsce, a jeśli nie, to przecież nic nie tracisz.
- HO. HO. HO.
- Opis: Śmierć jako Wiedźmikołaj.
- Między każdą parą wymiernych chwil istniały miliardy chwil niewymiernych.
- Nieważne, jak daleko by człowiek uciekł, zawsze sam siebie dogoni.
[edytuj] Bogowie, honor, Ankh – Morpork
- Każdy jest czegoś winny, a zwłaszcza ci, którzy nie są.
- Opis: co zawsze powtarza komendant Vimes.
- Kiedy się słyszy wybuch, nie ma już czasu na zastanawianie się, jak długo skwierczał lont.
- Postać: Samuel Vimes
- Przypuszczam, że kiedy już rozważy się wszystko należycie, każdy z nas okazuje się czyimś psem.
- Postać: Vetinari
- Zawsze bierz pod uwagę fakt, że możesz się mylić.
- Opis: co zawsze powtarza komendant Vimes.
[edytuj] Ostatni kontynent
- Czyś Ty do reszty skwestorzył?!
- Larwy! To właśnie będziemy dziś jedli. I co zrobimy, żeby dostać się do larwalnego żarcia? Grzebiemy w ziemi, jak larwa! Hurra!
- Rincewind na Czteriksie
- Mag bez kapelusza jest tylko smętnym osobnikiem o podejrzanym guście w doborze ubrań.
- Mówią, że tutejszy upał i tutejsze muchy mogą człowieka doprowadzić do szaleństwa. Ale nie trzeba w to wierzyć – tak jak nie wierzył ten jaskrawy, jasnofioletowy słoń, który właśnie przejechał obok na rowerze.
- Miejsce: XXXX.
[edytuj] Carpe jugulum
- Kiedy ułożyła jakoś włosy i przeglądała się w lustrze, zaśpiewała piosenkę. Śpiewała chórem. Nie, oczywiście nie chórem ze swoim odbiciem w lustrze, ponieważ taka bohaterka wcześniej czy później zacznie śpiewać w duecie z panem Błękitnym Ptakiem i innymi leśnym stworzeniami, a wtedy nie ma już innego sposobu niż miotacz ognia.
- Niania Ogg uśmiechnęła się i odłożyła kartę nad kominek. Podobało jej się to „serdecznie”. Miało głębokie, znaczące, a przede wszystkim alkoholowe brzmienie.
- Nie jestem martfa [Kartka Babci Weatherwax]
- – Och, my zawsze jesteśmy bezpieczne. Pamiętaj o tym. To my przytrafiamy się innym.
- Zerknął na rękawice wiszące na hakach. Dobrze sobie radził z tresurą młodych ptaków. Po prostu jadły mu z ręki. Później, oczywiście, po prostu jadły mu rękę.
[edytuj] Piąty elefant
- Jako członek społeczności martwych, Reg Shoe [zombie] uważał się oczywiście za etniczną większość.
- Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
- Trudno nonszalancko trzymać Piecemakera [balista ze stertą normalnych strzał zamiast jednej dużej], a on nawet się nie starał.
- O trollu Detrytusie
- ... w kwestii spaprania to trudno być, no wiesz, precyzyjnym. Wydaje ci się, że spaprasz coś tylko trochę, a potem to coś wybucha ci w twarz i okazuje się wielkim spapraniem.
- Postać: Fred Colon
- – Zapomniałeś, co się działo w nocy? Nie myślałeś, czym mogę się stać? Nie martwisz się o przyszłość?
– Nie
– Dlaczego nie, do demona?
– Jeszcze się nie wydarzyła.- Postacie: Angua, Marchewa
- – ... zawsze jest łatwe rozwiązanie, jeśli tylko wie się, gdzie szukać.
- Postać: Marchewa
[edytuj] Ostatni bohater
- – Chcecie oddać bogom ogień?
– Tak. Z odsetkami.
– Ale... dlaczego? (...)
– Bo... – zaczął Cohen. – Bo pozwolili nam się zestarzeć.
- Mężczyzna ma tyle lat, na ile się czuje.
- Postać: Caleb, Srebrna Orda
- – Przyda się też pomoc sześćdziesięciu terminatorów i czeladników z Gildii Chytrych Rzemieślników.(...)
– Terminatorów? Mogę dopilnować, żeby najlepsi majstrowie...
– Nie majstrowie, panie – rzekł. – Niepotrzebni mi ludzie, którzy poznali już granice tego, co możliwe.
- [Ordyńcy] Radzili sobie z Czasem tak, jak z prawie wszystkim w życiu – jak z czymś, co się atakuje i próbuje zabić.
[edytuj] Zadziwiający Maurycy i jego uczone szczury
- Było coś takiego w Maurycym, że – choć nie miał kieszeni – czuło się konieczność codziennego sprawdzania stanu kasy.
- Jeśli się wie, czego inni naprawdę, ale tak naprawdę pragną, można nimi pokierować.
- Postać: Maurycy
- Ludzie tak bardzo lubią oszukiwać się wzajemnie, że wymyślili rząd, by robił to za nich.
- Postać: Maurycy
- Nie jedz nigdy niczego, co świeci.
- Postać: Maurycy
[edytuj] Wolni Ciutludzie
- Figiel uniósł głowę i spojrzał z uśmiechem na dziewczynkę.
– Proszę, nie odchodź... – zaczęła szybko, ale już go nie było. Jak na wolnych ludzi byli bardzo szybcy.
[edytuj] Kapelusz pełen nieba
- Pierwsze co rzuciło się w oczy Akwili, gdy spoglądała na ich gościa, to że dziewczyna wszędzie nosi biżuterię. Potem dowiedziała się, że gdy przebywało się choć chwilę w jej towarzystwie, nieustannie trzeba było odczepiać bransoletkę od wisiora lub (co kiedyś naprawdę się zdarzyło, choć nikt nie wiedział jak) kolczyk od łańcuszka zdobiącego kostkę.(...) Większość tego, co na sobie nosiła, miała dzięki mocom magicznym chronić ją przed różnymi rzeczami, ale nie znalazła jak dotąd żadnego amuletu, który uchroniłby ją przed tym, że wyglądała cokolwiek głupio
- Szczęśliwi ludzie, potraficie zamknąć swe umysły na nieskończoność zimnych głębi wszechświata. Macie to co nazywacie... nudą? To najrzadszy talent we wszechświecie!
- Postać: Współżycz
- To zawsze zaskakujące, gdy uświadomimy sobie, że podczas gdy my przyglądamy się innym i myślimy o nich, mając się za mądrzejszych i rozumniejszych, oni też przyglądają się nam i myślą o nas.
- – (...) Jestem przerażony od stóp do głów.
– Dlaczego?
– Ponieważ przyglądam się cieniom, panie Rozbóju – odparł Wojtek. – Słońce się przesuwa. Zachodzi.
– Ze słońcem tak bywa... – zaczął Rozbój.
– Nie. Nie rozumie pan. Mówię panu właśnie, że to nie jest słońce prawdziwego świata. To jest słońce jej duszy.
- Wy, ludzie, tak wspaniale potraficie ignorować rzeczywistość. Jesteście prawie ślepi i prawie głusi. Patrzycie na drzewo i widzicie... tylko drzewo, roślinę. Nie dostrzegacie jego historii, nie czujecie, jak płyną w nim soki, nie słyszycie wszystkich owadów, które żyją w pniu, nie znacie chemii jego liści, nie widzicie tysięcy odcieni zieleni, delikatnych ruchów zwracania się ku słońcu, prawie niedostrzegalnego rośnięcia...
[edytuj] Prawda
- Każdego dnia, pod każdym względem stajemy się trochę lepsi.
- Postać: Otto Chriek
- – Potrafimy?
– Nie mam pojęcia. Ja na przykład nie potrafię.
– No tak, ale gdybyś potrafił i tak byś się nie przyznał. Ja bym się nie przyznał gdybym potrafił.
– A potrafisz?
– Nie
– Aha!- Opis: Rozmowa krasnoludów. 'Czy potrafimy zmienić ołów w złoto'
- Prawda nie musi być prawdą na zawsze. Wystarczy, że będzie nią dostatecznie długo.
- Na świecie istnieją podobno dwa rodzaje ludzi. Jedni kiedy dostają szklankę dokładnie w połowie napełnioną mówią:' Ta szklanka jest w połowie pełna'. Ci drudzy mówią:'Ta szklanka jest w połowie pusta'. Jednakże świat należy do tych, którzy patrzą na szklankę i mówią:'Co jest z tą szklanką? Przepraszam bardzo... No przepraszam... To ma być moja szklanka? Nie wydaje mi się. Moja szklanka była pełna. I większa od tej!'. A na drugim końcu baru świat pełen jest innego rodzaju osób, które mają szklanki pęknięte albo szklanki przewrócone (zwykle przez kogoś z tych, którzy żądali większych szklanek), albo całkiem nie mają szklanek, bo stały z tyłu i barman ich nie zauważył.
- Kłamstwo obiegnie cały świat zanim prawda zdąży włożyć buty.
- Droga człowieka prawdomównego przypomina wyścig kolarski z bielizną z papieru ściernego.
[edytuj] Złodziej czasu
- Aby doświadczyć szczęśliwej odmiany losu w ostatniej chwili, trzeba swój los doprowadzić do ostatniej chwili.
- Postać: Śmierć
- Czasami się zdawało, że życie Jeremy'ego zostało zmontowane przez niezbyt sprawnego rzemieślnika, który pozwolił, by pewna liczba niewielkich, lecz ważnych elementów zrobiła „ping!” w ciemne kątki pomieszczenia
- Główny akolita uśmiechał się jak człowiek, którego stanowisko zależy od tego, czy potrafi się zachwycać, że przecier pasternakowo-agrestowy ścieka mu z czoła.
- Ludd to zagadka, nieprawdaż? Jego nauczyciele siaśtećko cacy, mmm, siaśtećko, mówili, że jest bardzo utalentowany, ale jakby nie całkiem tutaj. Ty jednak nigdy go nie spotkałeś, nie znasz jego historii i dlatego mm, siaśtećko chętnie wysłucham twojej bezstronnej opinii mmm, SIAŚTEĆKO.
- Postać: Opat
- Nie działaj pochopnie, kiedy stajesz naprzeciw łysych, pomarszczonych i uśmiechniętych staruszków!
- Opis: Pierwsza Zasada
- WSZYSTKO, CO ZASZŁO, POZOSTAJE ZASZŁE.
– Co to za filozofia?
JEDYNA, KTÓRA DZIAŁA.- Postać: Śmierć
- – Ale zaraz, ty jesteś Śmierć! Tak?
– TAK, ISTOTNIE.
– Jestem twoim fanem! Zawsze chciałem cię poznać, wiesz?- Postać: Zmarły Spruwacz Smartz.
- – Mistrzu, czym się różni humanistyczny, monastyczny system wierzeń, w którym mądrości szuka się metodą pozornie nonsensownego ciągu pytań i odpowiedzi, od zwykłego mistycznego bełkotu wymyślanego pod wpływem chwili?
– Rybą!- Postacie: Mulisty Staw i Wen
- – To będzie dobre miejsce. Zechce nas pan zdjąć?
– A my odrąbiemy panu głowię.. Co ja wygaduję? Nikomu nie będę ucinać głowy!
– Przecież słyszałeś, że mu to nie przeszkadza.
– Nie o to chodzi!
– Przecież to jego głowa.- Opis: Lobsang Ludd i Lu-tze o yeti.
[edytuj] Piekło pocztowe
- Ludzie, którzy pilnują tęczy, nie lubią takich, którzy zasłaniają słońce.
- Morze jest w końcu, pod wieloma względami, tylko bardziej mokrą formą powietrza.
- Powierzam swą duszę dowolnemu bogu, który potrafi ją znaleźć.
- Opis: „ostatnie” słowa Moista von Lipwiga
- Zobacz też: ostatnie słowa
- Najlepsze przy kołku w serce jest to, że działa nie tylko na wampiry.
- Postać: Moist von Lipwig
- Świat był cudownie wolny od ludzi uczciwych, a wspaniale pełen takich, którzy wierzą, że potrafią odróżnić człowieka uczciwego od oszusta.
- Wierzę w wolność.[...] A żadna praktyczna definicja wolności nie byłaby zupełna bez wolności przyjmowania konsekwencji. W rzeczy samej, jest to wolność, na której opierają się wszystkie pozostałe.
- Postać: Vetinari
- Człowiek musiał podziwiać sposób, w jaki całkowicie niewinne słowa zostały okaleczone, zgwałcone, pozbawione wszelkiego prawdziwego znaczenia i przyzwoitości, a następnie posłane na ulicę, by pracować dla Reachera Gilta, chociaż „synergicznie” prawdopodobnie każde od początku było dziwką.
- Zawsze pamiętaj, że tłum, który oklaskuje twoją koronację, jest tym samym tłumem, który będzie oklaskiwał twoją egzekucję.
- – No przecież trzeba nauczyć się chodzić, sir, zanim człowiek spróbuje biegać.
– Nie! Nigdy tego nie mów, Tolliverze! Nigdy! Biegaj zanim zaczniesz chodzić! Lataj zanim zaczniesz pełzać! Ale zawsze naprzód! (...) Wszystko albo nic, Tolliverze!- Postacie: Moist von Lipwig, Tolliver Groat
- Moist stracił dalszą część wypowiedzi. Niewinne słowa pływały w niej jak odpadki pochwycone prądem; od czasu do czasu wynurzały się na powierzchnię i machały rozpaczliwie, nim znowu wciągnęło je w głębinę. Dosłyszał kilka razy „tak”, nim utonęło, a nawet „rozłączyć” i „łańcuch zębatki”, ale huczące, techniczne wielosylabowce wzniosły się falą i je pochłonęły.
- Po co obiecywać, że zrobi się, co jest możliwe? Każdy może zrobić to, co jest możliwe. Trzeba obiecać, że dokona się niemożliwego, ponieważ czasem niemożliwe staje się możliwe, jeśli tylko znajdzie się właściwy sposób. A gdyby nawet nie, to przynajmniej często udaje się poszerzyć granice możliwości. A jeśli się przegra... No cóż, to przecież było niemożliwe.
[edytuj] Inne
- Na pierwszy rzut oka nie przekroczył trzydziestki. Na drugi nie zasługiwał.
- Źródło: Dobry omen
- Zob. też: Neil Gaiman
- Na początku było nic. I rzekł Bóg: „Niechaj stanie się światłość” i dalej nic nie było, tylko teraz można to zobaczyć.
- – Nazwał jabłka na twoją cześć? – upewniła się babcia.
(...)
– Zabawne pomyśleć, że już wkrótce tysiące ludzi będzie mogło spróbować niani Ogg.
– Kolejne tysiące – mruknęła kwaśno babcia.
Szalona młodość niani była niczym otwarta księga, chociaż dostępna jedynie w gładkich, szarych okładkach.- Źródło: Rybki małe ze wszystkich mórz
- Nic tylko gwiazdy, rozsypane w mroku, jakby Stwórca rozbił szybę w swoim samochodzie i nie zatrzymał się, żeby zmieść odłamki
- Pozwól, że cię skuszę na lunch.
- Źródło: Dobry omen
- Zob. też: Neil Gaiman
- To, co nazywamy normalnością, to tylko krąg światła wokół ogniska (Karta świąteczna z kopertą–20 pensów)
- Uniwersytety są skarbnicami wiedzy: studenci przychodzą ze szkół przekonani, że wiedzą już prawie wszystko; po latach odchodzą pewni, że nie wiedzą praktycznie niczego. Gdzie się podziewa ta wiedza? Zostaje na uniwersytecie, gdzie jest starannie suszona i składana w magazynach.
- Źródło: Nauka Świata Dysku
- Wszystkie triumfy i katastrofy tego świata ludzie powodują nie dlatego, że są z gruntu dobrzy, albo z gruntu źli, lecz dlatego, że są ludźmi.
- Źródło: Dobry omen
- Zob. też: Neil Gaiman, człowiek, triumf
- Wszystko, co robił, robił dla zabicia czasu. Znał wiele sposobów zabijania czasu, a niekiedy ludzi.
- Źródło: Dobry omen
- Zob. też: Neil Gaiman, czas
- Osoby używające więcej niż trzech wykrzykników lub pytajników to osoby z zaburzeniami własnej osobowości.
- Ludzie przeważnie nie są źli, po prostu czasem dają się porwać jakiejś idei.
- Źródło: Dobry omen
- Zob. też: Neil Gaiman
- Towarzystwo poszukujących prawdy jest nieskończenie lepsze niż tych, którzy wierzą, że ją znaleźli.
- Źródło: Potworny Regiment
- Och – powiedział sierżant, jakby przeżył szok. – Wspaniale. Portret księżnej. Teraz mam już osiemnaście. Och, i jeszcze... o, kawałek papieru, na którym jest napisane, że to medal, czyli wygląda, że skończyła nam się nawet blacha. A to co? Zwolnienie ze służby z wydrukowanym własnoręcznym podpisem samej księżnej! – Odwrócił kopertę i potrząsnął nią. – Ale nie ma mojego zaległego żołdu za ostatnie trzy miesiące.
- Źródło: Potworny Regiment
- To musiał być chłopiec. Natura nie byłaby aż taka okrutna, by coś takiego zrobić dziewczynce. Żaden pojedynczy rys jego twarzy nie był bardziej niż znośnie brzydki, ale kombinacja stanowiła więcej, niż tylko sumę części.
- Źródło: „Straż Nocna”

