Rymowanki dziecięce

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów

A Ą B C Ć D E Ę F G H I J K L Ł M N Ń O Ó P Q R S Ś T U V W X Y Z Ź Ż

[edytuj] A

  • A-a-a, kotki dwa,
    szaro-bure obydwa.
    Nic nie będą robiły,
    tylko dzieci bawiły.
  • Abecadło
    z pieca spadło,
    O ziemię się hukło,
    Rozsypało się po kątach,
    Strasznie się potłukło.
  • Adam i Ewa poszli do nieba.
    Kupili mąki za dwa pająki.
    Adam rozsypał – Ewa płakała.
    Adam pozbierał – Ewa się śmiała.
  • Ancki – ewancki – gorzki pląs,
    ede lipski ele mons,
    iki byki gramatyki,
    klekaty nos!
  • Aniołek, fiołek, róża, bez,
    konwalia, balia, wściekły pies!

[edytuj] B

  • Babciu, babciu
    Coś Ci dam, Jedno serce tylko mam,
    A w tym sercu róży kwiat,
    Babciu, babciu, żyj sto lat!
    • Pierwszy wers można zmieniać zależnie od okoliczności (np. Mamo, mamo; Dziadku, dziadku, itp.)
  • Babko, babko, na czym stoisz/stoicie?
    Na beczce.
    A co w tej beczce?
    Kapusta i kwas.
    No to łapcie nas!
  • Baloniku mój malutki,
    rośnij duży, okrąglutki.
    Balon rośnie, że aż strach,
    Przebrał miarę – no i trach!
  • Boicie się czarnego luda?
  • Było sobie trzech japońców. Samsa, Samsa Ramsa i Samsa Ramsa Ram Pam Poni.
    Były sobie trzy japonki. Sibka, Sibka Ribka i Sibka Ribka Ram Pam Poni.
    I mieli dzieci.
    Samsa z Sibką mieli Fudżi.
    Samsa Ramsa z Sibką Ribką mieli Fudżi Rudżi.
    A Samsa Ramsa Ram Pam Poni z Sibką Ribką Ram Pam Poni mieli Fudżi Rudżi Ram Pam Poni.
    • Inna wersja:
      Byli, żyli trzej Japońcy: Jahcy, Jahcy Drahcy, Jahcy Drahcy Droni.
      Były, żyły Japonki. Szybka, Szybka Drybka, Szybka Drypka Limpomponi.
      Dzieci mieli znowu tak.
      Jahcy z Szybką – Szach.
      Jahcy Drahcy z Szybką Drybką – Szach Mat,
      A Jahcy Drahcy Droni z Szybką Drybką Limpomponi – Szach Mat Szachszaroni
    • Inna wersja:
      Było trzech kitajców. Jak, Jak-Cytrak, Jak-Cytrak-Cytroni.
      I były trzy kitajki: Cypi, Cypi-Drypi i Cypi-Drypi-Limpamponi.
      I oni się pobrali.
      Jak i Cypi.
      Jak-Cytrak i Cypi-Drypi.
      Jak-Cytrak-Cytroni i Cypi-Drypi-Limpamponi.
      I oni mieli dzieci:
      Jak i Cypi: Fu.
      Jak-Cytrak i Cypi-Drypi: FuCzifu.
      Jak-Cytrak-Cytroni i Cypi-Drypi-Limpamponi: FuCzifoni.
  • Były dwa kotki:
    Jeden ładny, lecz z szafek wyjadał łakotki,
    Drugi brzydki, bury,
    Ale płoszył szczury.
    Powiedzcież mi dzieci, którego wolicie?
    Burego! Burego! – O dobrze robicie!
    Bo ten godzien przychylności
    Kto dopełnia powinności
    A bardzo nieładnie
    Kiedy kotek kradnie.

[edytuj] C

  • Chcesz cukierka, idź do Gierka, Gierek ma, to ci da.
    • Inna wersja:
      Chcesz cukierka, idź do Gierka, Gierek jeździ na rowerku i rozdaje po cukierku.
  • Choć mam rączki małe
    I nie wiele zrobię,
    Pomogę mamusi,
    Niech odpocznie sobie.
    Zamiotę izdebkę,
    Umyję garnuszki,
    Niech się tu nie schodzą
    Łakomczuszki-muszki.
    I braciszka uspię
    W białej kolebusi.
    Chociaż w tym pomogę
    Kochanej Mamusi.
  • Chodzi lisek koło drogi
    Cichuteńko stawia nogi,
    Cichuteńko się zakrada,
    Nic nikomu nie powiada.
  • Chodzi lisek koło drogi
    Nie ma ręki ani nogi,
    Kogo lisek przyodzieje,
    Ten się nawet nie spodzieje.
  • Chodzi lisek koło drogi
    Nie ma ręki ani nogi
    Trzeba liska pożałować
    Kromkę chleba mu darować.
  • Chodź do mamy szybko, szybko,
    jesteś mamy małą rybką.
    Umyjemy nosek, nóżki,
    niech zobaczą to kaczuszki.
    Umyjemy mały brzuszek,
    tylko nie bój się kaczuszek.
    Chodź do mamy szybko, szybko,
    jesteś mamy małą rybką.
    Jesteś małą rybką mamy,
    Bo my bardzo się kochamy!
  • Cisza na morzu cisza w komnacie,
    kto się odezwie ten ściąga gacie!
  • Cisza na morzu cisza w kościele,
    kto się odezwie ten będzie cielę!
  • Cisza na morzu, wicher dmie,
    za chwilę bałwan odezwie się.
    A tym bałwanem będzie ten,
    kto pierwszy odezwie się.
  • Cisza na morzu, wicher wieje.
    Kto się odezwie – ten zbałwanieje.
  • Cisza na morzu, bałwan śpi.
    Kto się odezwie będzie nim.
  • Co się stało? co się stało?
    Cielę oknem wyleciało.
  • Cztery łapki w nich pazurki,
    Lubię zbiegać prosto z górki,
    Tulić łasić się przymilać,
    Po gałązkach też się wspinać.
    Piję mleczko, bardzo zdrowowe
    By wieść życie kolorowe.
    Kto ja jestem? Bardzo proszę:
    Kotek takie imię nosze!

[edytuj] D

  • Dalej dzieci, dalej z drogi,
    bo tu pędzi pociąg srogi,
    leci, pędzi, ile tchu,
    już przyleciał, już jest tu!
  • Deszczyk pada, słońce świeci,
    czarownica masło kleci.
    Co ukleci, wnet zajada,
    myśli, że to czekolada.
    Zaraz ciebie poczęstuje,
    jeśli masz w dzienniku dwóje.
    Masz? – Wy – pa – dasz!
  • Dwa aniołki w niebie
    piszą list do siebie.
    Piszą, piszą i rachują,
    ile kredek potrzebują?

[edytuj] E

  • Ele mele dudki,
    gospodarz malutki,
    gospodyni jeszcze mniejsza,
    ale za to robotniejsza.
    Ele mele dudki,
    gospodarz malutki,
    gospodyni garbata,
    a ich córka smarkata.
  • Ele mele hyc,
    gdzie się mamy kryć,
    czy pod słomę,
    czy pod dach,
    wszędzie mamy strach!
  • Ence pence
    Cztery ręce.
    Idzie sobie smok w sukience.

    Elke trelke
    Kartofelke.
    Smok sie przebrał za modelkę!

    Cukier – pukier
    Wrona z krukiem.
    Wiatr smokowi zwiał perukę!

    Raz, dwa, trzy!
    Perukę łapiesz Ty!!!
  • Ence-pence, w której ręce?
  • Ene, due, rabe
    Chińczyk goni żabę,
    żaba do strumyka,
    śmieje się z Chińczyka.

    Ene, due, rabe,
    złapał Chińczyk żabę,
    a żaba Chińczyka

    – co z tego wynika?

    Ene, due, rabe,
    zjadł Tadeusz żabę,
    żaba Tadeusza,
    w brzuchu mu się rusza.

    Ene, due, rabe,
    połknął bocian żabę
    a żaba bociana
    cóż to za zamiana..?
  • Ene due rabe,
    zjadł Tadeusz żabę.
    Żaba Tadeusza
    w brzuchu mu się rusza.
  • Ene due rike fake
    Torba borba ósme smake
    Eus deus kosmateus
    I morele baks
  • Entliczek – pętliczek, czerwony stoliczek,
    na kogo wypadnie, na tego bęc.

[edytuj] I

  • – Idzie diabeł przez piekło:
    Oj do licha, jak ciepło. –
    Wszystkie diabły wyzdychały,
    został tylko jeden mały.
    Jeden tylko żył
    i gorzałkę pił!
    • Inna wersja:
      Szedł diabeł przez piekło
      o holender jakie ciepło...
      wszystkie diabły pozdychały
      tylko został jeden mały
      a ten mały co pozostał to cebulą w łeb dostał!
    • Inna wersja:
      Szły diabły przez piekło
      o holender jakie ciepło...
      wszystkie diabły pozdychały
      a pozostał jeden mały
      a ten mały co pozostał to cebulą w mordę dostał!
  • Idzie kominiarz po drabinie,
    fiku miku... i w kominie!
    • Inna wersja:
      Idzie kominiarz
      po drabinie
      fiku miku
      już w kominie!
  • Idzie myszka do braciszka.
    Tu zajrzała,
    tu wskoczyła,
    a na koniec
    TAM się skryła
  • Idzie pani tup tup tup
    dziadek z laską stuk stuk stuk
    skacze dziecko hop hop hop
    żaba robi dłuuugi skok!
    Wieje wietrzyk fiu fiu fiu
    kropi deszczyk puk puk puk
    deszcz ze śniegiem chlup chlup chlup
    a grad w szyby łup łup łup!
    Świeci słonko, wieje wietrzyk
    pada deszczyk...
    czujesz dreszczyk?
  • Idzie rak idzie rak
    czasem naprzód czasem wspak.
    Idzie rak nieborak
    jak uszczypnie, będzie znak!
    • Wersja skrócona:
      Idzie rak, nieborak,
      jak uszczypnie – będzie znak!
    • Inna wersja:
      Idzie raczek Nieboraczek
      jak ugryzie będzie znaczek!
  • Idzie wąż wąską dróżką
    nie porusza żadną nóżką
    poruszałby gdyby mógł
    lecz wąż przecież nie ma nóg!

[edytuj] J

  • Jadą, jadą misie,
    Tra la, tra la la,
    Śmieją im się pysie,
    ha ha, ha ha ha!

    Przyjechały do lasu,
    Narobiły hałasu,
    Przyjechały do boru,
    Narobiły rumoru.

    Jadą, jadą misie,
    Tra la, tra la la,
    Śmieją im się pysie,
    ha ha, ha ha ha!

    A misiowa, jak może
    Prędko szuka w komorze,
    Plaster miodu wynosi,
    Pięknie gości swych prosi.

    Jedzą, jedzą misie,
    Tra la, tra la la,
    Śmieją im się pysie,
    ha ha, ha ha ha!

    Zjadły wszystkich plastrów sześć
    I wołają: dajcie jeść!
  • (J) am – se, adam – se, flo – re! o – ma di, o – ma de, o – ma riki – tiki deo – deo!
    Riki – tiki deo – deo! Raz – dwa – trzy!!!
  • Jawor, jawor,
    Jaworowi ludzie,
    Co wy tu robicie?
    Budujemy mosty
    Dla pana starosty
    Tysiąc koni przepuszczamy,
    A jednego zatrzymamy!
  • Jeden, dwa – Janek ma.
    Trzy, cztery – smaczne sery,
    pięć, sześć – chciał je zjeść,
    siedem, osiem – spotkał Zosię,
    dziewięć, dziesięć – schował w kieszeń.
  • Jedzie, jedzie pan, pan,
    na koniku sam, sam.
    Za nim jedzie chłop, chłop,
    na koniku hop! hop!
    Jedzie, jedzie ba-ba i z konika spa-da!
  • Jedzie pociąg z daleka,
    na nikogo nie czeka,
    Konduktorze łaskawy,
    zabierz nas do Warszawy!
    • Inna wersja:
      Jedzie pociąg z daleka,
      na nikogo nie czeka,
      Konduktorze łaskawy,
      byle nie do do Warszawy!
  • Jedziemy na wycieczkę,
    Bierzemy misia w teczkę,
    A misiu fiku-miku,
    Narobił w teczkę siku,
    A teczka była chora,
    Więc poszła do doktora,
    A doktor był pijany,
    Przykleił się do ściany,
    A ściana była mokra,
    Przykleił się do okna,
    A okno było duże,
    Wyleciał na podwórze,
    Na podwórzu były koty i podarły mu galoty
  • Jest pewne imie.
    Na S sie zaczyna.
    Nosi je pewien chlopak,
    A kocha go pewna dziewczyna.
  • Jurek, ogórek
    kiełbasa i sznurek.
    Kiełbasa uciekła,
    a Jurek do piekła.

[edytuj] K

  • Koło, koło młyńskie,
    za te cztery ryńskie.
    Koło się nam połamało,
    cztery ryńskie kosztowało,
    a my wszyscy: baś!
    • Inna wersja:
      Kółko graniaste,
      Czworokanciaste,
      Kółko nam się połamało,
      A my wszyscy bęc!
    • Inna wersja:
      Koło młyńskie za cztery ryńskie,
      koło nam się połamało,
      żyto nam się wysypało,
      a my wszyscy bęc na ziemie.
  • Komu, komu, bo idę do domu.
  • Koci, koci łapci,
    pojedziem do babci.
    Babcia da nam mleczka,
    będzie mleczka pełna beczka.
    • Wersja skrócona:
      Kosi, kosi, łapci,
      pojedziem do babci.
    • Inna wersja:
      Kosi, kosi łapki,
      Jedziemy do babki.
      Babka da nam mleka
      A dziadek piernika.
  • Kto chce, kto chce,
    malowane owce.
  • Kto się bawi (np.) w berka ten palec do budki
    Budka się zamyka, gości nie przymyka. One-Two-Three
  • Kto się gniewa,
    niech się gniewa,
    niech se przypnie nos do drzewa.
    Niech to drzewo dotąd nosi,
    aż się z nami
    nie przeprosi.
  • Kto tam?
    Hipopotam!
  • Która godzina?
    W pół do komina.

[edytuj] Ł

  • Łyżka, nożyk i śliniaczek,
    je śniadanie niemowlaczek.
    Na śliniaczku misie siedzą,
    pewnie też śniadanie jedzą.

[edytuj] M

  • My jesteśmy krasnoludki,
    Hopsa sa! Hopsa sa!
    Pod grzybkami nasze budki,
    Hopsa sa! Hopsa sa!
  • Mała biedroneczka pięć kropeczek miała:
    Pierwszą od deszczu dostała,
    Drugą od wiatru silnego,
    Trzecią od słonka złotego,
    Czwartą od dziadka co przechodził drogą
    A piątą – sam nie wiem od kogo.
  • Mało nas, mało nas
    Do pieczenia chleba,
    Tylko nam, tylko nam
    Ciebie tu potrzeba!

    Dużo nas, dużo nas
    Do pieczenia chleba,
    Więc nam, więc nam
    Ciebie tu nie trzeba!
  • Mam chusteczkę haftowaną,
    Co ma cztery rogi,
    Kogo kocham, kogo lubię,
    Rzucę mu pod nogi.

    Tej nie kocham, tej nie lubię,
    Tej nie pocałuję,
    A chusteczkę haftowaną
    Tobie podaruję!
  • Mamusiu kochana,
    Weź mnie na kolana,
    Powiem Ci do uszka,
    Że Cię kocham z całego serduszka!
  • Mam trzy latka, trzy i pół,
    sięgam głową ponad stół,
    mam fartuszek z muchomorkiem,
    do przedszkola chodzę z workiem.

    Umiem pantofelki zmieniać,
    rączki myję do jedzenia,
    ładnie żegnam się i witam,
    tańczę kiedy gra muzyka.

    Umiem wierszyk o koteczku,
    o tchórzliwym koziołeczku
    i o piesku, co był w polu
    nauczyłam(em) się w przedszkolu.
  • Misiu, misiu wskocz do klatki.
    Misiu, misiu pokaż łapki.
    Misiu, misiu okręć się.
    Misiu, misiu wynoś się!
  • Miska, miska, salaterka
    nie lubimy wujka Gierka
    jak zabierze nam kotlecik
    podpalimy komitecik
    raz dwa trzy wypadasz ty.

[edytuj] N

  • Na górze róże,
    na dole fiołki,
    my się kochamy
    jak dwa aniołki!
  • Na ulicy Kopernika
    stoi pani bez bucika.
    Ja jej mówię: – Gdzie ten bucik? –
    Ona mówi, że jej ucikł (uciekł).
  • Na ulicy Kopernika
    spowiadała się Monika.
    Proszę księdza, ja nie kłamię,
    wszystek cukier zjadłam mamie.
    • Inna wersja:
      Na ulicy Kopernika
      spowiadała się Monika.
      Proszę księdza, ja nie kłamię,
      że ukradłam cukier mamie.
      Jeszcze trochę się poduczę
      i ukradnę księdzu klucze
      a te klucze są od szafki
      gdzie są pyszne czekoladki!
  • Na wysokiej górze
    rosło drzewo duże,
    nazywało się:
    apli papli blite blau,
    a kto tego nie wypowie,
    ten nie będzie z nami grał!
    • Inna wersja:
      Na wysokiej górze
      rosło drzewo duże,
      nazywało się:
      apli papli biten blau.
      Kto tego nie powtórzy,
      ten smacznie będzie spał!

[edytuj] O

  • Opowiem ci bajkę,
    jak kot palił fajkę.
    A kocica papierosa
    upaliła kawał nosa.
    Prędko, prędko po doktora,
    bo kocica bardzo chora.
    Przyszedł doktor z lekarstwami,
    a kocica z pazurami.
    Doktor mówi co to? co to?
    Wziął za ogon rzucił w błoto.
    • Inna wersja:
      Opowiem ci bajkę jak kot kurzył fajkę,
      a kocica papierosa upaliła kawał nosa.
      Prędko, prędko po doktora, bo kocica bardzo chora.
      A doktor był pijany
      i przylepił się do ściany,
      a ściana była mokra
      i przylepił się do okna,
      a okno było duże
      i wypadł na podwórze.
      W podwórzu były dzieci,
      rzuciły go do śmieci,
      a w śmieciach były koty,
      podarły mu galoty.

[edytuj] P

  • Palec pod budkę, bo za minutkę
    budka się zamyka, gości nie przymyka
    poniedziałek, wtorek, środa, czwartek, piątek, sobota, niedziela -
    budka się otwiera...
  • Palec pod budkę,
    bo za minutkę zamykam budkę.(...)
    Już jest minutka,
    zamknięta budka.
  • Pałka, zapałka, dwa kije,
    kto się nie schowa, ten kryje!
  • Pan Sobieski miał trzy pieski:
    czerwony, zielony i niebieski.
  • Pani Zo, Zo, Zo. Pani Sia, Sia, Sia. Pani Zo, pani Sia, pani Zosia męża ma.
    A ten mąż, mąż, mąż, pije wciąż, wciąż, wciąż. Trochę wina, trochę wódki i od tego jest malutki.
    Przepił do, do, dom, przepił wó wó wóz, przepił dom, przepił wóz, żonę na patelni wiózł.
    A ta żo, żo, na, a ta na, na, na, a ta żo, a ta na, a ta żona dziecko ma.
    A to dzie, dzie, dzie, a te cko, cko, cko, a to dzie, a to cko, a to dziecko smoczek ma.
    A ten smo, smo, smo, a ten czek, czek, czek, a ten smo, a ten czek, a ten smoczek dziurę ma.
    A ta dziu, dziu, dziu, a ta ra, ra, ra, a ta dziu, a ta ra, a ta dziura plaster ma.
    A ten pla, pla, pla, a ten ster, ster, ster, a ten pla, a ten ster, a ten plaster watę ma.
    A ta wa, wa, wa, a ta ta, ta, ta, a ta wa, a ta, a ta wata nic nie ma!
  • Panie pilocie, dziura w samolocie! (krzyczane w kierunku lecącego samolotu)
  • Papużko, papużko,
    Powiedz mi coś na uszko.
    Nie powiem ci boś ty plotkarz,
    Powtórzysz każdemu kogo spotkasz.
  • Pieje kogut: KUKURYKU,
    wstawaj mały mój chłopczyku!
    Chłopczyk rano się obudził,
    patrzy, ile wkoło ludzi.
    Dziękuję ci koguciku
    za to Twoje KUKURYKU.
  • Policzymy, co sie ma:
    mam dwie ręce, łokcie dwa,
    dwa kolanka, nogi dwie
    – wszystko pięknie zgadza się.
    Dwoje uszu, oczka dwa,
    no i buzię też się ma.
    A ponieważ buzia je,
    chciałbym buzie też mieć dwie!
  • Poszedł żuczek za chałupkę,
    Zdjął majteczki, zrobił kupkę,
    I przyglądał się tej kupce,
    jaki ciężar nosił w pupce!
    Żuczku, żuczku, coś Ty zrobił?
    Jam chałupkę przyozdobił!
    Bo chałupka cała biała
    Czarna plamka się przydała
    Nie wiem, czy to będzie bratek,
    Ale na pewno wyrośnie kwiatek!
  • Poszla Ola do przedszkola zapomniala parasola
    A parasol był zepsuty i zostały same druty.
  • Poszła Tola na wagary,
    wzięła z sobą plecak stary.
    A w plecaku dziura była,
    prawie wszystko pogubiła.
    Co w plecaku jeszcze tkwi,
    powiesz teraz właśnie ty...
    np. k-r-e-d-k-a
  • Przez tropiki, przez pustynię,
    toczył zając wielką dynię, toczył, toczył dynię w dół,
    Pękła dynia mu na pół!
    Pestki z niej się wysypały,
    więc je zbierał przez dzień cały.
    Raz, dwa trzy! Raz, dwa, trzy!
    Ile pestek zbierzesz ty?

[edytuj] R

  • Raz, dwa, trzy
    Babajaga patrzy.
  • Raz, dwa, trzy,
    czarownica patrzy.
    Cztery, pięć, sześć,
    chce was wszystkich zjeść.
    Siedem, osiem, dziewięć,
    wsadzi w smołę, w dziegieć.
    Nim wszystkich pochwyta,
    umkniemy i kwita.
  • Raz, dwa, trzy
    król patrzy.
  • Raz, dwa, trzy,
    nasza pani patrzy,
    nasza pani,
    prosi pani,
    żeby pani,
    naszej pani,
    pożyczyła sani!
  • Raz, dwa, trzy, cztery
    maszerują oficery
    ptaszek myślał, że to żołnierz
    i narobił mu na kołnierz.
  • Raz, dwa, trzy, cztery,
    maszeruje Huckleberry,
    za nim idą Pixie, Dixie,
    wykąpane w proszku IXI,
    a za nimi krowy dwie,
    wykąpane w proszku E.
  • Raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć,
    mama daje jeść,
    tata daje pić,
    a ty sobie idź!

    Raz, dwa, trzy, cztery,
    nasza mama robi sery,
    tata strzela z broni,
    a ostatni goni.
  • Raz, dwa, trzy, cztery, pięć,
    sześć, siedem, osiem,
    szła raz baba z krzywym nosem,
    a za babą dziad,
    co on dzisiaj jadł?
  • Raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć,
    siedem, osiem, dziewięć, dziesięć,
    słońce, gwiazdy, wiosna, jesień.
  • Raz i dwa, raz i dwa,
    pewna pani miała psa,
    trzy i cztery, trzy i cztery,
    pies ten dziwne miał maniery.
    Pięć i sześć, pięć i sześć,
    wcale lodów nie chciał jeść.
    Siedem, osiem, siedem, osiem,
    wciąż o kości tylko prosił.
    Dziewięć, dziesięć, dziewięć, dziesięć,
    kto z was kości mu przyniesie?
    Może ja, a może Ty.
    Licz od nowa: raz, dwa, trzy.

[edytuj] S

  • Samochwała w kącie stała.
    • Opis: rymowanka, która została użyta przez Jana Brzechwę w wierszu Samochwała, 1953
  • Siała baba mak,
    nie wiedziała jak
    dziadek wiedział, nie powiedział,
    a to było tak.
    • Inna wersja:
      Siała baba mak,
      nie wiedziała jak,
      a dziad wiedział i powiedział,
      dostał dziesięć lat.
    • Inna wersja:
      Siała baba mak,
      nie wiedziała jak.
      Dziadek wiedział,
      nie powiedział, a to przeklął tak:
      Baba się wkurzyła
      i go wykurzyła.
    • Inna wersja:
      Siała baba mak,
      nie wiedziała jak
      , a dziad wiedział, nie powiedział,
      będzie za to w piekle siedział.
  • Siedzi anioł koło krzaka
    i gapi się na ślimaka.
    Raz, dwa, trzy – kryjesz ty!
  • siedzi baba na cmentarzu
    trzyma nogi w kałamarzu
    przyszedł duch – babę w brzuch
    baba fik, a duch znikł
  • Siedzi diabeł na dachu,
    warzy piwo po fachu,
    co uwarzy, to wypije,
    każdego dnia widłami bije.

    Siedzi diabeł na stodole
    i go słoma w tyłek kole –
    przypatrzcie się, ludzie święci,
    jak ten diabeł tyłkiem kręci.
  • Skarżypyta bez kopyta,
    język lata jak łopata.
  • Stary niedźwiedź mocno śpi,
    My się go boimy,
    Na palcach chodzimy,
    Jak się zbudzi to nas zje.
    Pierwsza godzina – niedźwiedź śpi
    Druga godzina – niedźwiedź chrapie
    Trzecia godzina – niedźwiedź łapie!

[edytuj] Ś

  • Ślimak, ślimak, wystaw rogi,
    dam ci sera na pierogi,
    jak nie sera, to kapusty
    – od kapusty będziesz tłusty.

[edytuj] T

  • Tańcowały dwa Michały
    jeden duży, drugi mały,
    jak ten duży zaczął krążyć,
    to ten mały nie mógł zdążyć!
  • Ten duży to dziadziuś
    A obok babusia.
    Największy to tatuś
    A przy nim mamusia.
    A to dziecinka mała.
    Oto rodzinka cała.
  • Trelelele
    Trelelele
    Zjadłem dzisiaj 3 morele
    Raz, dwa trzy dziś obiadu nie jesz ty!
  • Tu paluszek, tam paluszek,
    Kolorowy mam fartuszek.
    Tu jest rączka a tu druga
    A tu oczko do mnie mruga.
    Tu jest buźka, tu ząbeczki,
    Tu wpadającukiereczki,
    Tu jest nóżka i tu nóżka.
    Chodź zatańczysz jak kaczuszka.
  • Tu sroczka kaszkę warzyła,
    ogonek sobie sparzyła...
    temu dała na miseczkę,
    temu dała na łyżeczkę,
    temu, bo grzecznie prosił,
    temu, bo wodę nosił,
    a temu najmniejszemu nic nie dała, tylko ogonkiem zamieszała,
    i frrrr... daleko poleciała!
    • Inna wersja ma dodatkowo końcowy wers:
      i TU się schowała!
  • Warzyła myszyczka kaszyczke,
    jak już nawarzyła
    wszystkich podzieliła.
    Tymu dała, tymu też
    Tymu psińco, tymu wesz
    Tymu ukrynciła głowiczke,
    rzuciła pod pański stoliczek
    i uciekała, uciekała
    i tu sie skukała...
    • Opis: wersja ze śląska cieszyńskiego
  • Tere-fere kuku,
    strzela baba z łuku.,
    Strzelałaby z rewolweru,
    lecz się boi huku.
  • Trumf Trumf Misia Bela
    Misia Kasia Konfacela
    Misia A Misia B
    Misia Kasia Kon-fa-ce
    • Inna wersja:
      Trąf Trąf Misia Bela
      Misia Kasia Konfacela
      Misia A Misia B
      Misia Kasia Kon-fa-ce

[edytuj] W

  • W chlewiku mieszka świnka,
    Co ryjkiem trąca drzwi,
    Ja mówię jak się miewasz,
    A ona kwi, kwi, kwi.

    Przy budzie trzy szczeniaczki,
    podnoszą wielki gwałt,
    Ja mówię cicho pieski,
    A one hau, hau, hau.

    Na drzewie siedzi sroczka,
    Co biały brzuszek ma,
    Ja mówię jej dzień dobry,
    A ona kra, kra, kra.

    W zagrodzie chodzi kaczka,
    Co krzywe nóżki ma,
    Ja niosę jej jedzenie,
    A ona kwa, kwa, kwa.
  • W komputerze siedzi zwierzę,
    ma niebieskie kły,
    wiesza pranie na ekranie,
    pomagasz mu ty.
  • Wlazł pies do kuchni i wyjadł mięsa ćwierć – a kucharz głupi zarąbał go na śmierć!
    • Inna wersją: Wlazł pies do kuchni i porwał mięsa ćwierć, a jeden kucharz głupi zarąbał go na śmierć!
      A drugi kucharz mądry, co litość w sercu miał, wystawił mu nagrobek i taki napis dał: itd, itp.
  • W murowanej piwnicy tańcowali zbójnicy, jak ten pierwszy skoczył w górę to w suficie zrobił dziurę. Jak ten drugi tupnął nogą, to się znalazł pod podłogą. Jak ten trzeci się zawinął wyleciały drzwi z futryną. Jak ten czwarty rozweselił cztery ściany diabli wzięli. Jak ciupagą rąbnął piąty poszły w drzazgi wszystkie kąty. Jak ten szósty zaczął tupać zawaliła się chałupa, a ten siódmy to był baca skoczył w górę i nie wraca. Pewnie siedzi na Giewoncie i rozmyśla o remoncie.
  • Wpadła bomba do piwnicy,
    napisała na tablicy:
    SOS -
    głupi pies.
    • Inna wersja:
      Wpadła bomba do piwnicy,
      napisała na tablicy:
      SOS -
      wściekły pies.
    • Inna wersja:
      Wpadła bomba do piwnicy,
      napisała na tablicy
      S.O.S.
      Głupi pies
      Tam go nie ma,
      A tu jest.
  • Wpadła gruszka do fartuszka
    a za gruszką dwa jabłuszka,
    a śliweczka wpaść nie chciała,
    bo śliweczka niedojrzała!
  • W pokoiku na stoliku,
    Stało mleczko i jajeczko.
    Przyszedł kotek wypił mleczko
    A ogonkiem stłukł jajeczko.
    Przyszła mama kotka zbiła,
    a skorupki wyrzuciła.
    Przyszedł tata, kotka schował
    a mamusię pocałował.
  • Wyszła kura na podwórze,
    spodobało się tam kurze.
    Na podwórzu dużo kurzu,
    piórko, trawka i sadzawka...
    Kamyk, kwiatek i dżdżownica
    – jaka piękna okolica...
    Drapu drap jedną z łap,
    jest robaczek to go cap!
    Drapu drapu łapką w kurzu,
    jak tu pięknie na podwórzu!

[edytuj] Z

  • Z drogi śledzie, bo król jedzie!