Prawo i Sprawiedliwość
Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Prawo i Sprawiedliwość (PiS) – polska partia polityczna.
- Boję się, że dojdzie jeszcze do tego, że wszystko zgarnie Palikot. To się po prostu w głowie nie mieści. (...) Mieliśmy ogromną kasę. Ale daliśmy ją bogatym i pogłębiliśmy rozwarstwienie społeczne. To jest tajemnica, o której się milczy. Bo albo popierasz PiS, albo milczysz. Ten brak krytycyzmu, to zapatrzenie i ten zachwyt nad dwoma latami naszych rządów, to przesada.
- Byłem zaskoczony tym, że rząd PiS-u tak mało zrobił. I to w sytuacji niesamowitej koniunktury gospodarczej. Że te deklaracje o niepodległości, silnej Polsce to taka fabryka słów. Jasne, czasem w polityce, również międzynarodowej trzeba pięścią uderzyć w stół. Tylko jak ten stół jest mały i chybotliwy, to takie walenie pięścią jest raczej śmieszne niż groźne.
- Autor: Wiesław Walendziak
- Źródło: rozmowa ze Sławomirem Sierakowskim, „Krytyka Polityczna”, 22/2010.
- Daleki jestem od tego, by w czambuł potępiać rządy PiS. Dla mnie i dla mojej kieszeni to był bardzo dobry czas. Znieśli podatek od darowizny, od spadku, zmniejszyli dochodowy. Niestety kompletnie nie umieli sobie poradzić z wizerunkiem w mediach, czego i ja jestem najlepszym dowodem, widząc w nich wcielone zło. Ale ja to głupek jestem.
- Autor: Kazik Staszewski
- Opis: w wywiadzie z Katarzyną Kownacką, rozwijając swoją wypowiedź o żalu z tytułu wcześniejszego głosowania na PO.
- Źródło: Kazik Staszewski: Pracuję z alkomatem. Rozmowa z Kazikiem Staszewskim, liderem zespołu Kult., „Nowa Trybuna Opolska”, 22 maja 2011
- Jeśli nadal chcesz głosować na PiS - wcześniej skontaktuj się z lekarzem lub farmaceutą.
- Jeżeli PiS utrzymałoby się w Polsce u jedynowładzy, do której dąży, to my z żoną wyjeżdżamy z kraju jako emigranci polityczni. Moja żona ma 80 lat, ja mam 85: chcemy umrzeć w demokracji.
- Mam udawać, że to wszystko jest polityka taka jak w angielskim parlamencie? W Rwandzie katastrofa samolotu, którym leciał prezydent z plemienia Hutu, zmieniła raz na zawsze oblicze polityki uprawianej przez plemiona Hutu i Tutsi. W Polsce także coraz więcej osób mówi, że katastrofa lotnicza, w której zginął prezydent z plemienia PiS, musi zmienić oblicze naszej polityki uprawianej przez plemiona PiS i PO. Ja w takich momentach uciekam w moje popkulturowe bikiniarstwo, jak mogę najgłębiej. I czekam na dzień wyborów: czy silniejsza okaże się dżungla, czy Kurtz.
- Moim celem była głęboka reforma PiS. Formułując program zmiany na stanowisku prezesa, skazywałbym się już na samym początku na klęskę. Formułowałem zatem program reformy caratu poprzez przekształcenie go w monarchię konstytucyjną bez detronizacji Najjaśniejszego Pana.
- Autor: Ludwik Dorn, były polityk PiS.
- Źródło: Agnieszka Kublik, Cel, pal kaczka dwugłowa, „Gazeta Wyborcza”, 23 marca 2010.
- Moim zdaniem źródła awantur trzeba szukać w jednej formacji (jeśli nie u jednego człowieka), która ruszyła do walki zaraz po wygranych wyborach w 2005 roku. Formacja ta rzuca najboleśniejsze zarzuty na przeciwników i równocześnie narzeka, że ona sama jest ofiarą „brutalnego ataku”. Tego typu postawa przypomina mi zachowanie gościa, który idąc ulicą kopnie kogoś niewinnego w kolano, a potem protestuje, że kopnięty niemoralnie klnie. Nie wolno określać dawnych kolegów z Solidarności jako tych, którzy stoją „tam gdzie stało ZOMO” i jeszcze mieć pretensje do uczciwej debaty politycznej.
- Nad wejściem do biura znajduje się napis, nawet pasujący do prowadzonych w nim spraw – Prawo i Sprawiedliwość.... Ten napis – Prawo i Sprawiedliwość – zwabił mordercę. Jego słowa, wypowiadane w czasie zbrodni i po niej, nie pozostawiają wątpliwości. On nie znał ani Marka Rosiaka, ani Pawła Kowalskiego, nigdy wcześniej nie był w łódzkim biurze PiS-u. On przyszedł wyrazić swoją nienawiść do Prawa i Sprawiedliwości. On przyszedł zamordować Jarosława Kaczyńskiego. Nie było tam Kaczyńskiego, więc zaatakował przypadkowych ludzi.
- Nie zawsze głosowałem na PiS. Gdy PiS zadeklarował koalicję z Platformą Obywatelską, to mojego głosu nie dostał.
- Nigdy nie widziałem w PiS spójnej ideologii. To zawsze była dość dziwna mieszanka prawicowości, lewicowości, z elementami solidarnościowymi i nacjonalistycznymi. Wszystko razem tworzyło ruch oportunistyczny i populistyczny. Przecież wzięcie do koalicji rządowej Andrzeja Leppera, a potem próba zrobienia z niego kryminalisty, jest działaniem w najwyższym stopniu oportunistycznym, w stylu gangsterskim.
- PiS ma duży ładunek treści uważanych za lewicowe, głosiłem kiedyś, że lewica pozwoliła PiS-owi odebrać sobie część programu.
- Autor: Józef Oleksy
- Źródło: mówił były premier 29 czerwca 2010 r. w rozmowie z Wirtualną Polską.
- PiS nie jest normalną opozycją, a sektą polityczną, posiadającą guru, misję i własnych świętych. To raczej ruch wywrotowy, który próbuje nie tyle polepszyć III RP, co ją zburzyć.
- PiS to dla mnie odpowiednik „Faktu”, który wie, jak łatwo z Polaków wydobyć na wierzch nietolerancję, nienawiść, skłonność do podziałów, zawiść, arogancję, i robi to z pełną świadomością dla pieniędzy. Zyskiem PiS jest poklask wystraszonych ludzi o przerażająco niskim poziomie zaufania do wszystkich. PiS stoi cały czas na pogrzebie, bo im się to opłaca, bo nienawiść jest łatwa i co tu ukrywać – medialna.
- PiS-owska „polityka historyczna” była wyzwaniem rzuconym Polsce i jej tradycji. Zarówno w Muzeum Powstania, jak i wystąpieniach prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a wreszcie w szerzonym przez IPN kulcie powojennego „podziemia niepodległościowego” i „żołnierzy wyklętych” liczył się tylko jeden miernik patriotyzmu: upływ krwi – tym większą budzący satysfakcję, im mniej za nim stało politycznej kalkulacji, im bardziej tragiczne były jego skutki.
- Autor: Andrzej Romanowski
- Źródło: Z pamięcią katastrofa, „Gazeta Wyborcza”, 24–25 lipca 2010
- PiS rozgrywa Smoleńsk już na takim poziomie, na jakim naziści rozgrywali pożar Reichstagu.
- Przed trzema laty PiS miał program. Dziś to tylko trauma.
- Polityka polska akurat zatoczyła koło i wróciła do tego samego punktu, jeżeli chodzi o sposób działania PiS. Zmiana okazała się nie być żadną zmianą i to, z czym mamy obecnie do czynienia, jest straszliwym niszczeniem naszej polityki, a w ślad za tym niszczeniem świadomości państwowej i państwa jako takiego. Jeżeli dziś podważa się wszystko, sieje się nieufność wobec instytucji, takich jak rząd, prokuratura, sądy w tak dramatycznej sprawie, jaką jest dochodzenie przyczyn katastrofy smoleńskiej, jeżeli wykracza się poza granice Polski i sieje nieufność także na zewnątrz, to już nie mamy do czynienia z opozycją demokratyczną, która patrzy władzy na ręce.
To jest walka z systemem demokratycznym. Takie postępowanie w I Rzeczypospolitej nazywano rokoszem.
- Sądzę, że po tym wyskoku partia Kaczyńskiego ma na Śląsku przechlapane. Mieszkałem w Zabrzu długie lata do matury i coś śląskości liznąłem, choć rodzice nie byli Ślązakami. PiS chce rozgrywać napięcie między autochtonami a napływowymi i grać tą samą co zwykle kartą lęków przed Niemcami.Jak zwykle PiS dzieli, straszy i obraża ludzi. Tym razem mieszkańców Śląska. Spora ich część czuje się jednocześnie Ślązakami i Polakami. Jedni w tej kolejności, drudzy w odwrotnej. Część czuje się tylko Ślązakami. Ich dobre prawo. Jakim prawem PiS insynuuje, że tak naprawdę kryje się pod tym zakamuflowana ,,opcja niemiecka”?
- To PiS powinna zastanowić się, czy nie zmienić nazwy na NPD, partia Kaczyńskiego osiągnęła poziom tej nacjonalistycznej, niemieckiej frakcji.
- W osobie komornika do Jacka Kurskiego zapukało prawo i sprawiedliwość.
- Autor: Piotr Rogowski, pełnomocnik procesowy Agory SA ws. egzekucji komorniczej wykonanej wobec Jacka Kurskiego
- Źródło: P. Rogowski, Jak Jacek Kurski wyroki sądu szanuje, „Gazeta Wyborcza”, 25 czerwca 2010
- W wyobrażeniu PiS współcześni Polacy są społeczeństwem obolałym, pielęgnującym zastarzałą traumę przeszłości, żyjącym w poczuciu krzywdy, głęboko zrośniętym z nabożną tradycją narodową, a przy tym mściwym i zawistnym.
- Autor: Krzysztof Teodor Toeplitz, Chłodnym okiem, „Przegląd”, 4 listopada 2007.
- Opis: przy okazji wyborów parlamentarnych 2007.
- Wyborcy głosują na PO tylko wtedy, kiedy się boją silnego PiS-u, wobec czego cała taktyka Platformy polega na wzmacnianiu opozycji. Po cóż innego byłby utrzymywany w rządzie minister Grabarczyk, który po rozłożeniu kolei i autostrad w ramach kampanii wyborczej ostatnio przesiadł się na ulicach Łodzi do rikszy, co wywołało już paniczną reakcję społeczeństwa hinduskiego, które spodziewa się, że teraz ten środek transportu przestanie działać.
- Autor: Michał Ogórek, Cross wyborczy, „Gazeta Wyborcza”, 16 września 2011.
- Za każdym razem jest to samo: nie potrafią zidentyfikować, na czym naprawdę polega nasz interes, idą do szarży kawaleryjskiej w imię resentymentów, rzucając się na najsilniejszych. A jak przychodzi do prawdziwych twardych rozmów, to miękną im kolana i w Waszyngtonie, i w Moskwie, i w Brukseli. PiS chciałby Polaków prowadzić do kolejnych patriotycznych klęsk.
- Znieśli podatek spadkowy, dając najbogatszym wielomiliardowy prezent. Reagan ani Thatcher się na to nie odważyli, bo to jest szczyt klasowego egoizmu, którego nie akceptują nawet neoliberałowie. Rozwalili ZUS jednym ruchem, zabierając mu dwadzieścia miliardów rocznie ze składek. Balcerowicz by się na to nie odważył, bo ZUS jest podstawą bytu biednej części społeczeństwa żyjącej na emeryturze czy rencie. A kto skorzystał na likwidacji trzeciego progu podatkowego, dzięki czemu dobrze zarabiający pracownicy zamiast czterdziestu procent oddają trzydzieści dwa? Głównie posłowie i wyżsi urzędnicy państwowi, bo biznes i specjaliści korzystają ze stawki dziewiętnastoprocentowej.
- Autor: Jacek Żakowski, krytykapolityczna.pl, 12 czerwca 2010
- Opis: o rządach PiS
- Zwolennicy PiS-u skupili się na deszyfrowaniu rosyjskiego zamachu. W końcu wzięliśmy przecież Moskwę w żelazny uścisk sojuszu gruzińsko-litewsko-polskiego. A tak przy okazji mówiąc dużo o polityce historycznej, będzie można uciec od niewygodnego tematu łamania praw mniejszości polskiej na Litwie i problemu wprowadzenia kultu ludobójców Polaków i Żydów na Ukrainie.
- Autor: Wiesław Walendziak
- Źródło: rozmowa ze Sławomirem Sierakowskim, „Krytyka Polityczna”, 22/2010.
- Zyta Gilowska jest skrajnym liberałem i to, że PiS powrócił do niej, a nie do ideałów „Solidarności”, jest fatalne.
- Autor: Tadeusz Cymański, wprost.pl, 20 października 2011
- Zobacz też: Zyta Gilowska, Solidarność
Zobacz też: