Tadeusz Mazowiecki

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów

Tadeusz Mazowiecki

Tadeusz Mazowiecki (ur. 1927) – polityk polski, publicysta, były premier Polski.

[edytuj] Cytaty

  • Gdybym dzisiaj był premierem, to wywiesiłbym sobie nad łóżkiem karteczkę, która ciągle by mi przypominała, jak wysokie jest bezrobocie.
    • Źródło: Rzeczpospolita, 20 września 2004
  • Ja uważam, ze Platforma i rząd przyszły naprawdę powinni wyciągnąć wnioski nie z tych wyborów tylko poprzednich, że tak bardzo chwyciło hasło przeciwstawienia Polski solidarnej i liberalnej. To powinno jednak zastanawiać. To hasło padło na pewien grunt społeczny. Jakie z tego wyciągać wnioski? Wnioski należałoby wyciągać w kierunku czegoś, co bym nazwał spójnością społeczną, troszczenie się o spójność. Że pewne rozziewy zbyt dalekie kończą się źle. To z resztą także i w sferze ideowej jest ważne, dlatego, że musi być jakieś minimum wspólne w świadomości Polaków i partia rządząca w tej chwili, kiedy demokracja zwyciężyła powinna to minimum zdobyć.
    • Źródło: Wywiad dla „Poranka Radia TOK FM”, 22 października 2007, [1]
    • Opis: Komentarz na temat wyników wyborów parlamentarnych w 2007 r.
  • Mogę być premierem dobrym lub złym, ale nie zgodzę się być premierem malowanym.
  • Musi być dla wszystkich, także dla PZPR, zapewniony udział, otwartość i współodpowiedzialność. Dlatego mówię o szerokiej koalicji, ale ja biorę za nią odpowiedzialność.
  • We wtorek, dnia 22 września br. [1953 red.] Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie ogłosił wyrok w sprawie ks. bp. Kaczmarka oraz ks. J. Danilewicza, ks. Wł. Widłaka, ks. J. Dąbrowskiego i siostry W. Niklewskiej – oskarżonych o zorganizowanie ośrodka prowadzącego działalność dywersyjną, wymierzoną przeciwko państwu ludowemu, działalność godzącą w najżywotniejsze interesy naszego narodu. Proces ten, którego szczegółowy przebieg znany jest z prasy codziennej i radia, wstrząsnął nami wszystkimi. (...) Każdy, kto jest wiernym Kościoła, a zarazem uczciwym obywatelem ludowej ojczyzny rozumie, że religijna misja Kościoła trwająca przez wszystkie czasy może i powinna być pełniona w ustroju socjalistycznym. Równocześnie milionowe rzesze wierzących w naszym kraju dają codziennie ofiary, i twórczy wkład w nowe budownictwo gospodarczo-społeczne. I właśnie ludowa ojczyzna przywróciła godność ludzką milionom prostych ludzi, w olbrzymiej większości wierzących, przekraczając raz na zawsze stosunki społeczne, w których urodzenie czy majątek decydowały o wartości człowieka, otwarła dzieciom robotników i chłopów dostęp do nauki i kultury i buduje w niezwykle trudnych warunkach powojennego życia podstawy lepszego bytu (...). Na rozprawie sądowej zanalizowana została przestępcza działalność oskarżonych jak i jej skutki. Wychowanie nacechowane podejrzliwością i wrogością wobec postępu społecznego, atmosfera środowiska społecznego rozniecająca lub choćby tylko podtrzymująca bezwzględną wrogość wobec osiągnięć społecznych Polski Ludowej, wpływy polityczne przychodzące z zewnątrz i wyrosła na tym wszystkim błędna postawa polityczna ks. bp. Kaczmarka, która doprowadziła go do kolizji z prawem – oto sumarycznie ujęte przyczyny działalności przestępczej oskarżonych. Doprowadziły one do czynów skierowanych przeciwko interesom własnego narodu. Doprowadziły ks. bp. Kaczmarka do działalności wrogiej wobec interesu narodowego i postępu społecznego w okresie przedwojennym, okupacyjnym i w Polsce Ludowej. Doprowadziły w szczególności nie tylko do postawy przeciwnej nowej rzeczywistości naszego kraju, nie tylko do podrywania zaufania w trwałość władzy ludowej i nowych stosunków społecznych w Polsce, ale i do uwikłania się we współpracę z ośrodkami wywiadu amerykańskiego, które pragnęłyby posługiwać się przedstawicielami duchowieństwa, jako narzędziem realizacji swych wrogich Polsce planów. Należy z całą siłą zaznaczyć, że proces skierowany był wyłącznie przeciwko działalności społeczno-politycznej ks. biskupa i współ oskarżonych, nie zaś przeciwko urzędowi biskupiemu i ich godności kapłańskiej (...). (...) postawa polityczna biskupa czy kapłana podlega takiej samej ocenie, jak postawa każdego innego obywatela. Dlatego więc nie tylko bolejemy, ale i odcinamy się od błędnych poglądów ks. bp. Kaczmarka, które doprowadziły go do akcji dywersyjnej wobec Polski Ludowej i kierowały w tej działalności jego postawą. Zadając sobie pytanie, jak się stało, że do tego dojść mogło, widzimy następujące wyjaśnienie. Ku działalności tej kierowało nastawienie wrogie wobec postępu społecznego, wrogie wobec przemian społecznych i broniące dotychczasowego kapitalistycznego ustroju. Postawa ta wyrażała się też w widzeniu przyszłości dla Kościoła i katolicyzmu jedynie w dawnych warunkach, co w skutkach oznaczało wyzbywanie się apostolskiego nastawienia wobec nowych czasów i nowej epoki społecznej. Wrogość wobec reformy rolnej, wrogość wobec unarodowienia przemysłu i wobec innych podstawowych osiągnięć społecznych Polski Ludowej doprowadziła w wyniku tego nastawienia nie tylko do szkód dla ściśle pojętego interesu państwa, ale i do przeciwdziałania czy osłabienia możliwości układania się poprawnych stosunków między Kościołem a Państwem, do traktowania Porozumienia z kwietnia 1950 r jako martwej litery, co godziło zarówno w interes Państwa, jak i w dobro Kościoła i jego misję religijną w Polsce Ludowej. Ku tej szkodliwej działalności kierowały ks. bp. Kaczmarka i współoskarżonych poglądy prowadzące do utożsamiania wiary ze wsteczną postawą społeczną, a dobra Kościoła z trwałością i interesem ustroju kapitalistycznego. Z tego stanowiska wynikało wiązanie się z imperialistyczną i nastawioną na wojnę polityką rządu Stanów Zjednoczonych (...). Proces ks. bp. Kaczmarka udowodnił również naocznie, i to nie po raz pierwszy, jak dalece imperializm amerykański, pragnący przy pomocy nowej wojny, a więc śmierci milionów ludzi, narzucić panowanie swe go ustroju wyzysku i krzywdy społecznej krajom, które obrały nową drogę dziejową, usiłuje różnymi drogami oddziaływać na duchowieństwo oraz ludzi wierzących i kierować ich na drogę walki z własną ojczyzną, stanowiącą wspólne dobro wszystkich obywateli. Przedstawiając się jako obrońca cywilizacji chrześcijańskiej, imperializm amerykański dokonuje nadużycia, pragnąc oszukać katolików w krajach demokracji ludowej, w szczególności Polsce, że nowa wojna, wojna dokonywana przy pomocy neohitlerowskiego Wehrmachtu ma pozostawać w zgodzie z dobrem Kościoła. To nadużycie wymaga stanowczego odporu od nas, którzy wiemy że dobrem Kościoła nie jest wojna, a katolicyzm pełni swą misję przez apostolstwo, a nie przez siłę polityczną i militarną. Stawiający na skłócenie wewnętrzne Polaków imperializm amerykański musi otrzymać stanowczą odprawę od polskich katolików W szczególności ważne jest wyraźne i stanowcze odcięcie się od tych usiłowań przez władzę kościelną w Polsce – Episkopat, na przeciwstawienie którego interesom naszego narodu i jego nowej drodze rozwojowej liczy wciąż imperializm amerykański (...). Bolesny dla sumień ludzi wierzących proces ks. bp. Kaczmarka dobiegł końca. Wyciągnięcie wniosków z jego przebiegu -jak już podkreślaliśmy -jest konieczne, aby podobna sytuacja nie miała nigdy więcej miejsca (...). Katolicy polscy co dnia pogłębiając swój wielki udział w pracy całego narodu, jednocząc się we wspólnym Froncie Narodowym, będą dalej pracować nad tym, aby stwarzać perspektywę dla misji Kościoła w nowej epoce, usuwać istniejące trudności i nie dopuszczać do tragicznych konfliktów w sumieniach wierzących, jak to miało miejsce w związku z procesem ks. bp. Kaczmarka. Wierzymy bowiem najgłębiej, że nawet najbardziej bolesne i tragiczne pomyłki nie mogą zmienić faktu, że przyszłość należy do ustroju społecznego, w którym żyjemy, i że w tej przyszłości Kościół znajdzie właściwe swojej misji religijnej miejsce, a ludzie wierzący na równi z ludźmi innych światopoglądów będą tej przyszłości współtwórcami.
    • Źródło: „Wnioski”, [w:] Wrocławski Tygodnik Katolicki, nr 5, s. 3–4, 27 września 1953, przedruk w tygodniku „Nasza Polska”, nr 4 (225), 26 stycznia 2000 r.s. 11
    • Objaśnienie: fragmenty obszernego artykułu Tadeusza Mazowieckiego (ówczesnego redaktora naczelnego Wrocławskiego Tygodnika Katolickiego) po pokazowym procesie biskupa kieleckiego Czesława Kaczmarka skazanego przez sąd wojskowy na 12 lat więzienia.
  • Panie Krzysztofie, jak być premierem, mając z jednej strony Wałęsę, a z drugiej Jaruzelskiego? Przecież pana szef będzie się do wszystkiego wtrącał.
    • Opis: do Krzysztofa Pusza, sekretarza Wałęsy po tym jak zaproponowano mu stanowisko premiera.
    • Źródło: „Gazeta Wyborcza” z 4.7.2008 r.s. 20
  • Papież, mówiąc do tysięcy, zwraca się jakby do każdego z osobna.
    • Opis: O Janie Pawle II
  • Putin upokarza sam siebie. Mówiąc, że Rosja jest krajem demokratycznym, w dalszym ciągu podpisuje się pod największymi, niedemokratycznymi, totalitarnymi zjawiskami, które stały się po II wojnie światowej.
    • Źródło: Radio ZET, 16 maja 2005
  • Rząd, który utworzę, nie ponosi odpowiedzialności za hipotekę, którą dziedziczy. Ma ona jednak wpływ na okoliczności, w których przychodzi nam działać. Przeszłość odkreślamy grubą linią. Odpowiadać będziemy jedynie za to, co uczyniliśmy, by wydobyć Polskę z obecnego stanu załamania.
  • Terroryzm działa absolutnie niekonwencjonalnymi środkami, państwo swoją armią nigdy z nim nie wygra.
    • Źródło: Wykoślawiony, z Tadeuszem Mazowieckim rozmawia Piotr Najsztub, Przekrój, 19 września 2004.
  • Wolę być premierem w stylu brytyjskim niż francuskim, Polska potrzebuje silnego rządu i silnej władzy.
    • Opis: do Lecha Wałęsy, po zaproponowaniu mu stanowiska premiera.
    • Źródło: „Gazeta Wyborcza” z 4.7.2008 r.s. 20
  • W sytuacji gdy nie można było ustalić wspólnego kandydata koalicji w wyborach prezydenckich, Unia Wolności odwołała się do mądrości i dojrzałości swoich wyborców. Nie musimy mieć koniecznie swojego przedziału w pociągu wyborczym.
    • Źródło: Program III Polskiego Radia, 7.05.2000

[edytuj] O Tadeuszu Mazowieckim

  • Czasy rządu Mazowieckiego się skończyły. Interesy dawnej nomenklatury i interes społeczeństwa są ze sobą sprzeczne. Hybrydalny system władzy Jaruzelski – Mazowiecki musi przestać istnieć.
    • Autor: Jarosław Kaczyński
    • Opis: o rządzie Tadeusza Mazowieckiego
    • Źródło: „Gazeta Wyborcza” z 4.7.2008 r.s. 19
  • Jeżeli ktoś coś podobnego w życiu popełnił, ktoś uczciwy, a Mazowiecki jest człowiekiem z gruntu uczciwym, to nie zapomni tego do końca życia, zawsze będzie się czuł napiętnowany. Tak więc i on i Kuroń i Samsonowicz byli psychicznie predestynowani – w sposób zupełnie od nich niezależny – do ustępstw wobec Kościoła.
    • Autor: Wiktor Kulerski
    • Źródło: wywiad udzielony Teresie Torańskiej, opublikowany w zbiorze My, Warszawa 1994
    • Objaśnienie: dotyczy publicystyki Tadeusza Mazowieckiego z początku lat pięćdziesiątych XX wieku.
  • Kiszczak, musiał wielokrotnie prosić premiera [Mazowieckiego] o mianowanie w resortach siłowych „solidarnościowych” wiceministrów, przed czym Mazowiecki opierał się jak mógł, przerażony, że tak śmiałe uderzenie we wszechwładzę PZPR mogłoby sprowokować wojnę domową.
  • Krzysztof Kozłowski – redaktor „Tygodnika Powszechnego”, którego po namowach ze strony Kiszczaka i wskutek nacisków własnego zaplecza politycznego, Mazowiecki mianował w końcu wiceministrem spraw wewnętrznych, choć (czy raczej właśnie dlatego) była to bodaj ostatnia osoba, która miałaby do takiej roli kwalifikacje i predyspozycje osobowościowe.
  • Mazowiecki, pytany przez Giedroycia (według relacji tego ostatniego), czy rzeczywiście podpisał komunistom gwarancje bezkarności i zachowania wpływów, odpowiedział mu: nie trzeba podpisu, żeby dotrzymywać słowa.
  • Obecne państwo polskie w swojej urzędniczo politycznej emanacji to konstrukcja wcale nie stworzona przez Michnika, Mazowieckiego czy Balcerowicza. To państwo zmajstrowane przez Jaruzelskiego, dla którego naiwność połączona z pewnego rodzaju dziecięcym cynizmem tych trzech filarów III RP była potrzebna bardziej jako przykrywka niż spoiwo.
  • Tadeusz Mazowiecki, broniąc w telewizji obecności w Polsce okupacyjnych wojsk sowieckich, używa tradycyjnego argumentu komunistycznej propagandy – że chronią nas one przed obcą agresją (kto konkretnie chce nas napaść – nie uściśla, ale może chodzić tylko o NATO i niemieckich rewizjonistów).
  • Tadeusz Mazowiecki traktował zgodę Jaruzelskiego jak coś istotnego, w momencie kiedy wystarczyło Jaruzelskiego pchnąć i już go nie ma. O co tu chodziło, czy był w tym jakiś układ, którego nie rozumiem, bo nie mam żadnych danych, tego nie wiem. Może to była tylko ospałość Mazowieckiego?
  • W 1980 roku, jako ekspert wspomagający swą radą strajkujących w Gdańsku robotników bezskutecznie perswadował im, żeby wycofali się ze zbyt daleko idących żądań, jak zwolnienie Więźniów politycznych czy utworzenie wolnych, niezależnych związków zawodowych.
  • Wojskowe Służby Informacyjne były, jak wiadomo, nigdy nie weryfikowaną kontynuacją peerelowskiej Informacji i jej następczyń. Kontynuacją wręcz formalnie uzgodnioną w ramach pookrągłostołowego rządu koalicyjnego Mazowieckiego i Kiszczaka przez premiera i szefa MON Siwickiego.
  • Zasadę „grubej kreski”, rozumianą jako narzucenie urzędowej amnezji o wszystkich zbrodniach popełnionych przed rokiem 1989, przypisuje się Tadeuszowi Mazowieckiemu.
  • Zawsze wierzgał jak, przeciwko socjalizmowi się coś mówiło.