Ziemia obiecana (film 1974)

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Daniel Olbrychski,
odtwórca roli Karola Borowieckiego

Ziemia obiecanapolski film fabularny z 1974 w reżyserii Andrzeja Wajdy i z jego scenariuszem (na podstawie powieści Władysława Reymonta pod tym samym tytułem).

Monologi[edytuj]

  • Nigdy bym na to wyznanie nie przeszedł. Jestem człowiek, który kocha i potrzebuje piękne rzeczy. (…) Jak ja się narobię cały tydzień to ja potrzebuję odpocząć, ja chcę pójść do ładnej sali, gdzie są ładne obrazy, ładne rzeźby, ładna architektura, ładna ceremonia i kawałek ładnego koncertu. (…) A w „kirche” co ja mam? Cztery gołe ściany i tak pusto jakby się miał interes za chwilę zlikwidować! Pastor gada jakieś rzeczy o piekle nieprzyjemne, a czy ja idę do kościoła żeby się denerwować? Ja mam nerwy, ja nie jestem cham. A poza tym ja nie lubię się gnębić nudnym gadaniem! A przy tym, ja lubię wiedzieć z kim ja mam do czynienia! A cóż to za firma ten protestantyzm? Co? No? Papież – to jest firma!
  • No tak, Buchholz nie żyje. Miał fabrykę, miał miliony, był całym hrabią. I nie żyje. A ja nie mam nic i w dodatku mam na jutro dwa protestowane weksle. Ale ja żyję! Pan Bóg jest dobry! Pan Bóg jest bardzo dobry!
  • Opis: Żyd Halpern na pogrzebie Buchholza.
  • Ja jestem trup, już nie żyję, ale powiem ci jeszcze! (…) Wy wszyscy śmiejecie się z przeszłości! Tradycje nazywacie trupem, szlachectwo przesądem, a cnotę zabobonem! Zaprzedaliście duszę „złotemu cielcowi”!
  • Opis: ojciec Anki do Borowieckiego.
  • U mnie wszystko nowe! Ja nie kupuję stare graty jak Grünspan!
  • Opis: niemiecki fabrykant Müller o zakupach antyków przez żydowskiego fabrykanta Grünspana
  • Ja jestem Buchholz! Ja mogę mieć co mnie spodoba się!
  • Opis: fabrykant Buchholz o sobie

Dialogi[edytuj]

Grünspan: Co słychać, panie Stein?
Stein: Victor Hugo umarł wczoraj.
Grünspan: Dużo zostawił?
Stein: Sześć milionów franków.
Grünspan: Ładny grosz! W czym?
Stein: W trzyprocentowej rencie francuskiej i w „suezach”.
Grünspan: Doskonały papier! W czym robił?
Stein: W literaturze.
Grünspan: Co?! He, he… W literaturze!?
Stein: Tak, bo to był wielki poeta, wielki pisarz.
Grünspan: Niemiec?
Stein: Francuz.
Grünspan: Ha! Prawda, ja zapomniałem. Przecież to jego ta powieść Z ogniem i mieczem. Mnie Merry czytała ładniejsze kawałki z niego.

Buchholz: To jest bydło! Ja mogę tak mówić, ode mnie mają chleb.
Borowiecki: Oni nieźle na ten chleb pracują.
Buchholz: U mnie pracują, ja daję im zarobki. Bo co jest jak ja nie dam im roboty?
  • Opis: Buchholz do Borowieckiego o swoich robotnikach

Kessler: Pan Borowiecki, pan buduje swoja fabryka, a ja panu coś powiem! Nie jedna i nie dziesięć fabryki robi u nas przemysł z maszynów! Najpierw musicie cywilizować się, najpierw musicie robić kultura przemysłowa, dopiero w ten czas nie będą wasze usiłowania budzić śmiech. Wy jesteście bardzo zdolni. [...] Jeszcze nie zaczeliście coś robić, a już robicie bankrut, he, he. Wy jesteście królami jeżeli chodzi o flirt! Ja mówię bez uprzedzenia, ja mówię co widzę!
Borowiecki: Ma pan rację i nie ma pan racji. Świnia gdyby rozumowała o orle, rozumowała by podobnie.
  • Opis: Niemiec Kessler do Borowieckiego o Plakach