Przejdź do zawartości

William S. Burroughs

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
William S. Burroughs (1983)

William Seward Burroughs (II) (1914–1997) – pisarz i poeta amerykański, także aktor, scenarzysta filmowy i malarz. Obok Allena Ginsberga i Jacka Kerouaca główny przedstawiciel ruchu artystycznego Beat Generation. Uważany jest za jednego z najwybitniejszych i najbardziej kontrowersyjnych amerykańskich pisarzy.

Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne!


Nagi Lunch

[edytuj]

(ang. Naked Lunch; tłum. Edward Arden)

 Poniżej znajdują się wybrane cytaty, więcej znajdziesz w osobnym haśle Nagi Lunch.
  • Ciekawe, czy można jednocześnie śmiać się i mieć orgazm?
  • Ćpanie to ulica jednokierunkowa. Nie ma powrotu. Nigdy nie można się cofnąć.
  • Jestem widmem i marzę o tym, o czym marzy każde widmo: o ciele. Długo płynąłem przez bez-wonne aleje przestrzeni, gdzie nie ma życia, tylko brak koloru i brak zapachu śmierci…

Ćpun

[edytuj]
  • Cisza to coś, co nie zdarza się często w barze dla pedziów.
  • Chodziłem do postępowej szkoły; za kolegów miałem przyszłych solid­nych obywateli, prawników, lekarzy i biznesmenów z dużego miasta na Środkowym Zachodzie. W stosunkach z rówieśnikami byłem potulny i ba­łem się przemocy fizycznej. Pewna agresywna mała lesbijka przy okazji każdego spotkania ciągała mnie za włosy. Teraz z chęcią dałbym jej po buzi, ale już wiele lat temu spadła z konia i skręciła sobie kark.
  • Często bywa stawiane pytanie: dlaczego człowiek zostaje narkomanem? Odpowiedź jest taka, że zwykle nie zamierzasz nim zostać. Nie budzisz się pewnego ranka, postanawiając, że od dziś będziesz narkomanem. Aby po­paść w nałóg, trzeba przez co najmniej trzy miesiące strzelać dwa razy dziennie. I dopiero po kilku ciągach wiesz, na czym polega prawdziwy głód. W pierwszy ciąg wpadłem dopiero po sześciu miesiącach, a gdy się skończył, objawy towarzyszące odstawieniu były łagodne. Myślę, że nie byłoby przesady w stwierdzeniu, że aby stworzyć narkomana, potrzeba mniej więcej roku i kilku setek zastrzyków. Można, oczywiście, zadać pytanie: dlaczego w ogóle spróbowałeś narko­tyków? Dlaczego używałeś ich tak długo, by zostać narkomanem? Stajesz się narkomanem, bo nie masz silnych motywacji wiodących cię w innych kierun­kach. Narkotyk wygrywa walkowerem. Spróbowałem go z ciekawości. Po­ tem dryfowałem, biorąc zastrzyki, ilekroć mogłem kupić towar. Skończyłem uzależniony. Większość narkomanów, z którymi rozmawiałem, relacjonuje podobne doświadczenia. Nie zaczęli używać narkotyków z jakiegokolwiek powodu, który by im przychodził do głowy. Dryfowali po prostu tak długo, aż się uzależnili. Jeśli nigdy nie byłeś uzależniony, nie możesz mieć pojęcia, co to znaczy pragnąć towaru tym szczególnym łaknieniem narkomana. Nie postanawiasz zostać narkomanem. Pewnego ranka budzisz się na głodzie i już nim jesteś.
  • Ćpuny (...) trzymały się razem, wymieniając bez końca swoje ćpuńskie gesty. W przód i w tył, ramię kołyszące się w łokciu z dłonią ustawioną wierzchem do góry, gest oddzielności i szczególnej wspólnoty, jak bezwładny nadgarstek pedała.
  • Gdy ludzie zaczynają rozprawiać o swoich wypróżnieniach, stają się równie niepohamowani, jak proces, który opisują.
  • Kiedy człowiek przestaje dorastać, zaczyna umierać.
  • Prawo karne jest jedną z kilku dziedzin, gdzie klient kupuje czyjeś szczęście. Fartu większości ludzi nie da się po prostu przekazać, ale dobry adwokat może sprzedać swe szczęście klientowi, a im więcej szczęścia sprzedaje, tym więcej ma do sprzedania.

Pedał

[edytuj]
  • Człowiek uzależniony nie dba o swój wygląd. Nosi najbrudniejsze, najbardziej zniszczone ubrania i nie czuje potrzeby zwracania na siebie uwagi.
  • Miasto podobało mi się. Dzielnice biedoty pod względem brudu i nędzy z powodzeniem konkurowały z azjatyckimi. Ludzie srali na ulicy, potem kładli się w kale i spali. Muchy spacerowały po twarzach śpiących nędzarzy.
  • Niektóre dziury są wilgotne, a inne suche jak pizda kurwy w niedzielę.
  • Pan wie, że dałbym sobie dla pana obciąć prawe jajo, ale przysięgam na pizdę mojej matki, niech padnę, niech mnie sparaliżuje, niech mi kutas odpadnie, jeśli tych mieszańców nie jest trudniej ruszyć niż kiszki ćpuna.
  • Podczas gdy ja napisałem Ćpuna, czuję, że to Pedał pisał mnie.
  • Reporter pyta: “Czy będzie wojna z Rosją, Mahatmo? Czy komunizm zniszczy cywilizację? Czy dusza jest nieśmiertelna? Czy Bóg istnieje?” Mahatma otwiera oczy, ściąga wargi i wypluwa nozdrzami dwie długie smugi śliny betelowej. Spływają mu po brodzie, a on zlizuje je długim, obłożonym językiem i mówi: “Skąd mam wiedzieć, do kurwy nędzy?”
  • Te jednostki z pogranicza potrafią być większymi kurwami niż jakakolwiek ciota.

Cień szansy

[edytuj]
  • Nauki Chrystusa czyta się jak podręcznik biologicznego samobójstwa. Czy jeleń ma szukać geparda i nadstawiać gardło pod jego kły? Czy ryba ma się sama nabić na haczyk lub wskoczyć do sieci? Żadne zwierzę nie przetrwa, jeśli będzie szukało i kochało swego wroga. Szaleństwo jako praktyczna rada na poziomie somatycznym. Na poziomie psychicznym, jeśli możesz się zbliżyć do wroga, spróbuj uczynić zeń swego przyjaciela albo udusić go tymi obcymi mu więziami. Mądry stary magik powiedział mi kiedyś „Nie mam wrogów. Zamieniłem ich w przyjaciół”. Był to najbardziej niebezpieczny praktyk, jakiego spotkałem. Nauki Chrystusa mają sens na poziomie wirusowym.
  • Przybijany do krzyża Chrystus na pewno zrozumiał, że go wystawiono. Bez ukrzyżowania cała umowa była warta tyle, co zeszłoroczny śnieg. Ostatecznie jego misja miała polegać na takim użyciu potężnej symboliki, by niezliczone miliony istot ludzkich uwierzyły w kulawe kłamstwa.

Zachodnia kraina

[edytuj]
  • Jeśli chcesz ujrzeć niebo, musisz znaleźć się w piekle.
  • MÓJ SYN TO GEJ I TO JEST OKEJ.
  • ZABIJ PEDAŁA DLA CHRYSTUSA.

Inne

[edytuj]
  • Człowiek z paranoją to taki, który wie trochę o tym, co się dzieje.
    • Źródło: Cytowane w magazynie Friend (1970)
  • Jedzenie jest na pierwszym miejscu, moralność jest na drugim miejscu.
  • Jeśli robicie interesy z religijnym skurwielem, miejcie to na piśmie. Jego słowo jest gówno warte, sam dobry Bóg mówi mu, jak wyruchać was na tym interesie.
  • Język to wirus z kosmosu.
    • Language is a virus from outer space. (ang.)
    • Źródło: goodreads.com
  • Miłość? Co to jest? Najbardziej naturalny środek przeciwbólowy, jaki istnieje. MIŁOŚĆ.
    • Źródło: Last Words: The Final Journals of William S. Burroughs
  • Nie oferujcie współczucia chorym psychicznie. Powiedzcie im stanowczo: „Nie płacą mi za wysłuchiwanie tych bredni. Jesteście nieuleczalnymi durniami”. W przeciwnym razie zrobią z was takich samych wariatów jak oni.
  • Nie przeszkadza mi to, że ludzie mnie nie lubią. Pytanie brzmi: co mogą z tym zrobić?
  • Samobójstwo nigdy nie jest dobre. „To tchórzliwa wyka, bracia moi”.
    • Suicide is never good. "It is a cowardly vetch, O my brothers." (ang.)
    • Źródło: Last Words: The Final Journals of William S. Burroughs
  • Strzeżcie się dziwek, które mówią, że nie chcą pieniędzy. Chrzanią. W rzeczywistości chcą więcej pieniędzy, znacznie więcej. To najdroższe dziwki, na jakie można natrafić.
  • W magicznym wszechświecie nie ma przypadków. Nic się nie dzieje, chyba że ktoś tego chce. Dogmatem nauki jest to, że wola nie może wpływać na siły zewnętrzne i myślę, że to po prostu śmieszne. Jest to tak samo złe jak kościół. Mój punkt widzenia jest dokładnym przeciwieństwem naukowego punktu widzenia. Wierzę, że jeśli wpadniesz na kogoś na ulicy, to nie bez powodu. Wśród ludzi prymitywnych mówi się, że jeśli kogoś ukąsił wąż, to ktoś go zamordował. Wierzę w to.

O Burroughsie

[edytuj]
  • Jedyny żyjący amerykański pisarz, który mieści się w definicji geniusza.
  • Mieszkałem z Williamem Burroughsem przez sześć miesięcy – zabawny facet – ale nigdy nie przeczytałem ani jednego jego słowa poza pocztówkami, które do mnie napisał.
  • Mijając pokój Burroughsa, zauważyłem, że siedzi na krześle koło okna. Rzucił mi obojętne spojrzenie. Wróciłem z lodem, wsypałem go do umywalki i wstawiłem do niej odpowiedni zapas piwa.
  • Na świecie wybuchła bomba atomowa i skończyła się wojna. A w Nowym Jorku Burroughs dawał w żyłę. Zaczął w początkach 1946 roku od morfiny skradzionej z szalupy okrętu wojennego zacumowanego w brooklyńskim porcie. Z nudów. Absolwent Harvardu, który z premedytacją się staczał.
  • Spytałem go kiedyś: – Co się z nami stanie po śmierci? – Po śmierci będziesz martwy, i tyle – odparł.
    • Autor: Jack Kerouac, W drodze
    • Opis: Burroughs jest w tej powieści przedstawiony jako Stary Byk Lee
  • Wiekopomny francuski poeta widział, jak „ślepy z przepicia” Burroughs pełzał po podłodze u B. – Przypomina mi ciebie, Bukowski. Naturszczyk. Pije do upadłego, aż mu się oczy szklą. Tej nocy czołgał się po dywanie, zbyt pijany, żeby wstać, spojrzał na mnie i powiedział: „Wyruchali mnie! Spili! Podpisałem umowę. Za pięćset dolarów sprzedałem prawa do sfilmowania Nagiego lunchu. Kurwa, już za późno!”.
  • William Burroughs zastrzelił własną żonę (nie trafił w jabłko na jej głowie); Norman Mailer swoją dźgnął nożem; obeszło się bez jabłka.