Wacław Hryniewicz

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

ks. Wacław Hryniewicz (ur. 1936) – prof. dr hab., teolog, ekumenista, ksiądz katolicki.

  • Błędnym rozwiązaniem jest narzucanie innym rzymskiej koncepcji Kościoła i ekumenii. Ekumenia jest wymianą darów i nawróceniem ku Chrystusowi wszystkich Kościołów. Wymaga to wzajemnego uznania, że w każdym Kościele jest obecny i urzeczywistnia się w konkretnej postaci prawdziwy Kościół Jezusa Chrystusa, mimo wszelkich ludzkich niedostatków i ułomności. Oznacza to, że Boży Duch działa również w innych Kościołach. Żaden Kościół nie może sobie rościć pretensji do monopolu na prawdę i zbawienie.
    • Źródło: Zbawiciel jest polifoniczny.
    • Zobacz też: ekumenizm
  • (…) dominującym nurtem okazał się ten, który zrozumiał dosłownie ostrzeżenia zawarte w Ewangelii, w niektórych wypowiedziach Chrystusa na temat wiecznego ognia czy kary wiecznej. (…) we wschodnim chrześcijaństwie bardziej przechowano nurt nadziei na zbawienie wszystkich, nurt, który dotąd nie wygasł. Jest on wyzwaniem dla tradycyjnej eschatologii, bo zmusza do przemyślenia na nowo wypowiedzi biblijnych, a zwłaszcza nauczania Chrystusa.
    • Źródło: Strach i nadzieja, ,,Rzeczpospolita”, nr 173, 26.07.1997 r.
    • Zobacz też: piekło
  • Istnieje we współczesnej kulturze religijnej pewien nurt myślenia szerokiego i otwartego, który nazwano pluralistyczną teologią religii (...). Teologia ta głosi kontrowersyjną tezę o równoważności wszystkich religii w dziejach ludzkości (...) Inne religie mają również pośredników Bożych. (...) Sama prawda, jakkolwiek jedna, przejawia się w różnych postaciach, ale żadnej z nich nie wolno absolutyzować. (...) [ten] problem [jest] godny głębokiej refleksji.
    • Źródło: Dramat nadziei zbawienia, Warszawa 1996, s. 206, 207.
  • (...) jedność Kościoła nie oznacza poddania stolicy rzymskiej. Potrydencka teologia głosiła, że Kościół rzymski jest jedyną „matką i nauczycielką” (mater et magistra). Pogląd ten jest niezgodny z podstawową intuicją eklezjologii Kościołów siostrzanych.
    • Źródło: Przeszłość zostawić Bogu. Unia i unityzm w perspektywie ekumenicznej, Opole 1995, s. 45.
    • Zobacz też: Sobór Trydencki
  • Jednym z wielkich zadań, przed którymi stoją współcześni teologowie, jest niestrudzone stawianie pytań, co może i powinien uczynić ich własny Kościół w myśl kenotycznego imperatywu, podyktowanego postawą samego Chrystusa. Imperatyw ten wymaga dzisiaj wyrzeczenia się tego, co pomniejsza wiarygodność Kościoła, jego ekumeniczną uczciwość i możliwość pojednania. Jedność wymaga wyrzeczeń. Dotyczy to zwłaszcza zagadnienia prymatu biskupa Rzymu.
    • Źródło: Na drodze pojednania. Medytacje ekumeniczne, s. 26.
  • Jestem przekonany, że Kościół Chrystusowy istnieje konkretnie, ale nie tylko w Kościele rzymskokatolickim.
    • Źródło: „Znak" 5 (552) 2001, s. 22.
  • Kościół [katolicki] dąży do pełni prawdy, która spełni się, gdy dojdzie on do swego przeznaczenia. Inne Kościoły też dążą do pełni prawdy. Nie możemy o tym zapominać.
    • Źródło: Nad przepaściami wiary, s. 200, 201.
  • Nadszedł czas stawiania pytań jeszcze bardziej zasadniczych odnośnie do wartości i mocy zobowiązującej orzeczeń soborów zachodnich, które uznawane są powszechnie przez katolików, mimo że nie brały w nich udziału wszystkie Kościoły chrześcijańskie. Orzeczenia doktrynalne sformułowane w okresie po VII Soborze powszechnym (787), aż po Sobór Watykański I (1870) nie zostały przyjęte ani przez prawosławnych, ani przez chrześcijaństwo ewangelickie. Jaka jest zatem z ekumenicznego punktu widzenia wartość tych soborów?
    • Źródło: Bóg naszej nadziei. Szkice teologiczno-ekumeniczne, t. I, Opole 1989, s. 275.
  • O tym, kim jesteśmy, decyduje jakość naszych związków z innymi.
  • Rosyjski filozof religijny Mikołaj Bierdiajew pisał przed laty, iż problem zbawienia, wiecznej zatraty i wiecznego piekła jest „najbardziej dręczącym spośród problemów, które mogą powstać w ludzkiej świadomości”. Wszelkie próby konstruowania „ontologii piekła”, dokonywane w ramach tradycyjnej nauki, to – jego zdaniem – nic innego jak „dogmatyzowanie dawnych sadystycznych instynktów człowieka”. Nie ma wieczności negatywnej i złej. Wieczność może być tylko boska. Element sadyzmu zajmuje, zdaniem Bierdiajewa, dużo miejsca w dziejach religii. Chrześcijaństwo nie jest w tym względzie wyjątkiem (wystarczy sięgnąć do pism św. Augustyna, Lutra czy Kalwina). Ortodoksyjna teologia zbyt łatwo godziła się z sadystycznymi uczuciami. Trudno pojąć, dlaczego okrucieństwo w myśleniu o losach innych może stać się oznaką ortodoksyjności. Gdzie szukać głównego źródła tego aż nazbyt ludzkiego nastawienia? Być może w języku samych Ewangelii, z którego przebija ludzka ograniczoność i skłonność do okrucieństwa. Boskie światło z trudem przebija się przez ciemności ludzkich instynktów. Słusznie pisał Bierdiajew: „Eschatologiczny element okrucieństwa pochodzi nie od samego Jezusa Chrystusa. Został on przypisany Jezusowi Chrystusowi przez tych, których naturze to odpowiadało. (…). Wyznaję religię ducha i mocno przy tym obstaję. W historycznym objawieniu duch został zaciemniony przez ludzką ograniczoność; na objawienie nakłada się pieczęć socjomorfizmu”.
    • Źródło: Trzecia droga nadziei, „Tygodnik Powszechny”, 25.01.2004 r.
  • Ten sam Duch Prawdy działa we wszystkich Kościołach. Nikomu nie można odmówić Jego obecności. Z drugiej strony żaden z Kościołów nie może rozporządzać jako swoją wyłączną własnością - całą pełnią prawdy.
    • Źródło: Hermeneutyka w dialogu. Szkice teologiczno-ekumeniczne, t. II, Opole 1998, s. 169.
  • To, co nazywamy końcem, kryje w sobie nowy początek.
  • Usunięcie Filioque byłoby aktem ekumenicznej szczerości.
    • Źródło: „Tygodnik Powszechny” 1998, nr 48, s. 8, 9.