Władysław IV Waza

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Władysław IV na obrazie Rubensa

Władysław IV Waza (1595–1648) – król Polski i wielki książę litewski od 1632.

  • Niech to tak będzie, żem ja te kilkakroć sto tysięcy kurwom moim rozdał.
    • Opis: wypowiedziane do dworzan, gdy sejm odmówił finansowania królewskich planów wojny z Turcją i kazał rozpuścić zwerbowane regimenty.
    • Źródło: Paweł Jasienica, Rzeczpospolita Obojga Narodów. Srebrny wiek
    • Zobacz też: prostytucja
  • To jest ta piękność, o której tyle opowiadaliście mi cudów?
  • Zdradził mię kanclerz, jak Judasz Chrystusa, nie przez złość ani nienawiść.
    • Opis: do posła weneckiego – Jana Baptysty Tiepolo, o Jerzym Ossolińskim, gdy ten sprzeciwił się królewskim planom wojny z Imperium Osmańskim.
    • Źródło: Paweł Jasienica, Rzeczpospolita Obojga Narodów. Srebrny wiek

O Władysławie IV[edytuj]

  • Król posiada zadziwiającą sztukę czy dar przyrodzony jednania sobie umysłów. (…) Ci nawet, co go znają, nie mogą uniknąć jego czarującej wymowy, ci zaś, co go zrazu ze wstrętem i uprzedzeniem słuchają, odchodzą ujęci i przekonani.
    • Autor: Honorat Visconti, arcybiskup Larissy i nuncjusz papieski
    • Opis: w 1636.
    • Źródło: Relacje nuncjuszów apostolskich i innych osób o Polsce od roku 1548 do 1690, t. 2, Berlin 1864.
  • Lubo z przyrodzenia jest żywego temperamentu, ma jednak tyle zimnej krwi, że umie bardzo dobrze ukrywać swe myśli, lub je do okoliczności stosować. Mógłby się liczyć do ludzi silnie zbudowanych, gdyby zbytki młodego wieku nie nadwątliły mu sił fizycznych. Ma piękny skład ciała, tylko że przyszedłszy do dojrzałego wieku, nabiera zbytecznej tuszy, przez co nikną owe wdzięki, które dawniej były jego ozdobą, ścigały na niego oczy ujmowały mu serca.
    • Autor: Honorat Visconti
    • Opis: w 1636.
    • Źródło: Relacje nuncjuszów apostolskich i innych osób o Polsce od roku 1548 do 1690, t. 2, Berlin 1864.
  • Nie fircyk wykpiony Walezy, nie twardy, groźny Batory, nie kukła sztywna Zygmunt, lecz ten dopiero był panem wedle myśli i pragnienia, delices generis poloni, Polak nad Polaki. (…) Uwielbialiby go wszyscy bez zastrzeżeń, gdyby mniej górne marzenia o potędze Rzeczypospolitej hodował i z Kozakami nie tyle się bratał.
  • O twarzy pięknej i miłej, o bladoróżowej cerze, świadczącej o prawdziwej skromności; włos jasny, oczy żywe o pogodnym, ale opanowanym spojrzeniu na wszystkie światowości, nos miał długi, postawę zachował jeszcze chłopięcą, kształtne członki; w mowie pełen wdzięku. Zachowaniem swoim zjednywał sobie powszechne uznanie i sympatię. Przede wszystkim zaś pociągał w tym czasie starszych swą szczególną życzliwością i miłością do polskiego narodu, zwłaszcza, że ubierał się po polsku.
    • Autor: Stanisław Kobierzycki, Historia Vladislai Poloniae et Succiae Principis (…) usque ad excessum Sigismundi III, Gdańsk 1655; cyt. za: Podróż królewicza Władysława Wazy do krajów Europy Zachodniej w latach 1624–1625 w świetle ówczesnych źródeł, oprac. Adam Przyboś, Kraków 1977.
  • Ogromną się ten władca odznacza uprzejmością i ogładą, ogromną także hojnością, tylko że u niego tej hojności źródła są najczęściej wyschnięte (…) jak sobie ludzie mówią, niewiele mu przyjdzie z tej sumy, na którą czy to prawni wierzyciele, czy ulubieńcy już ręce położyli.
    • Autor: Karol Ogier, sekretarz ambasadora francuskiego, hrabiego d’Avaux Claude’a de Mesmes.
  • Rośnij, rośnij Władysławie!
    Głos twój ludy w krąg szanują –
    i dla sławy twojej prawie
    sto ci koron wszędy kują
    • Autor: Ivan Gundulić, chorwacki poeta w poemacie Osman, 1622, tłum. Jerzy Pogonowski.
  • Szczytem jego marzeń było odzyskać utraconą koronę szwedzką, a tron polski odstąpić jednemu ze swoich braci.
  • Władysław (…) ogromną odznacza się dzielnością i szczęściem (…) Bardzo on jest ludzki i ludowi miły, do śmiechu chętny, gdy ojciec jego nie śmiał się nigdy. Chętnie słucha rad czy to ulubieńców, czy dostojników, przed rozumnymi racjami ustępuje, obraz sobie do serca nie bierze i za nie się nie mści. Bardzo zawsze rad widział on lud i żołnierze, ale nie duchowieństwo…
  • W poczuciu swych talentów strategicznych i organizatorskich król Władysław czyhał na każdą okazję uwikłania Rzeczypospolitej, usposobionej na wskroś pokojowo, w wielką wojnę zaczepną. (…) Największy może wódz jakiego Polska od czasów Chrobrego miała na tronie (…), nie znalazł upragnionej sposobności dokonania zamierzonych czynów.
  • W wybitnym umyśle Władysława IV stopiła się harmonijnie tradycyjna polska sztuka wojenna z nowymi możliwościami, jakie niosła ze sobą piechota cudzoziemskiego autoramentu i artyleria regimentowa.