Teodoro Obiang Nguema Mbasogo

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Teodoro Obiang Nguema Mbasogo

Teodoro Obiang Nguema Mbasogo (ur. 1942) – polityk i wojskowy, przewodniczący Najwyższej Rady Wojskowej w latach 1979–1982, prezydent Gwinei Równikowej od 1982.

  • Obawiamy się aby Libia nie przekształciła się w rodzaj nowej Somalii. Potrzebny jest więc rząd, który reprezentowałby wszystkie tendencje polityczne, ponieważ w Libii występuje wielka mnogość tendencji, które muszą ze sobą współistnieć: monarchiści, dysydenci, którzy porzucili sztandary Kaddafiego, integryści (islamscy) i wiele różnych plemion.

O Teodoro Obiangu[edytuj]

  • Poddani mówią o nim „El Jefe” – Wódz. Dworzanie nazywają „Bogiem z Malabo”. – Prezydent jest jak Bóg na niebie – obwieścił w rządowym radiu jeden z zauszników. – Ma władzę nad istotami żywymi i przedmiotami. Może kazać zabić każdego i nie zostanie potępiony, ponieważ pozostaje w ciągłym kontakcie z samym Stwórcą świata, a On daje mu moc.
    • Autor: Wojciech Jagielski, Igrzyska w krainie makabry, „Gazeta Wyborcza”, 21-22 stycznia 2012.
  • Strach mamy już we krwi, płynie w naszych żyłach. Prezydent mówi, że każdy obywatel jest też jego policjantem, powinien mieć oko na innych.
    • Autor: Juan Nzo, opozycyjny emigrant
    • Źródło: Wojciech Jagielski, Igrzyska w krainie makabry, „Gazeta Wyborcza”, 21-22 stycznia 2012.
  • W satrapiach, jak te na Bliskim Wschodzie czy niegdyś w komunistycznej części Europy, można było zapewnić sobie święty spokój, choćby nie narzekając na rządzących albo nie zajmując się polityką. W państwie Obianga to nie wystarcza. Wszystko, absolutnie wszystko, bez najmniejszego wyjątku, znajduje się pod jego kontrolą.
    • Autor: John E. Bennett, były ambasador USA w Gwinei Równikowej
    • Źródło: Wojciech Jagielski, Igrzyska w krainie makabry, „Gazeta Wyborcza”, 21-22 stycznia 2012.
  • Zyski z ropy stały się szybko jedynymi dochodami republiki. Podzielone po równo między wszystkich mieszkańców dawałyby 40 tys. dolarów rocznego dochodu. Ale naftowy skarb został zagarnięty przez prezydenta, rodzinę i dworzan. Teodoro stał się jednym z najbogatszych ludzi w Afryce. Najzupełniej oficjalnie lokuje rządowe pieniądze na własnych kontach bankowych (...) Trzy czwarte Gwinejczyków żyje za mniej niż dolara dziennie. Statystyczny mieszkaniec umiera przed pięćdziesiątką, a co piąte dziecko nie dożywa piątych urodzin.
    • Autor: Wojciech Jagielski, Igrzyska w krainie makabry, „Gazeta Wyborcza”, 21-22 stycznia 2012.