Stanisław Kociołek

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Stanisław Kociołek

Stanisław Kociołek (1933–2015) – działacz komunistyczny i polski polityk czasów PRL, wicepremier, poseł na Sejm PRL, ambasador PRL w Belgii, Luksemburgu, Tunezji i Związku Radzieckim.

  • Ważne rozstrzygnięcia, dotyczące spraw najważniejszych, uwikłały się, pogubiły się w konfliktach narzuconych krajowi, partii i rządowi przez rozhulaną prawicę, przez samozwańczych wyrazicieli woli narodu i jego aspiracji. Są to kuglarze złej sprawy, antynarodowi kuglarze. To ich przede wszystkim obciąża tragiczny bilans odpowiedzi na pytania, które przypomniałem, i na wiele innych pytań.
    • Źródło: przemówienie na plenum IV Plenum KC PZPR, za: „Trybuna Ludu”, 19 października 1981
  • Wersja, że do gdyńskiej tragedii doszło dlatego, że jeden [S. Kociołek] wzywał do podjęcia pracy, a drugi [Z. Kliszko] kazał strzelać, ma twarde życie ale kruche podstawy. Oczywiście, chaos w funkcjonowaniu ogniw władzy, całkowicie zaskoczonej charakterem i skalą wydarzeń, był wielką biedą. Jednakże naiwne jest mniemanie, że tam i wówczas słuchano jeszcze polityków, że przemówienie telewizyjne, w którym broniono podjętych decyzji gospodarczych, mogło ukształtować nastroje. Naiwne jest domniemanie, że to politycy na Wybrzeżu dowodzili wojskiem, siłami MSW. W Gdyni, czy w Szczecinie.
    • Źródło: Iwona Janczewska-Altyńska, Kontralfabet dla Kisiela, Aviation Books Ltd., Warszawa 1990, s. 34.

O Stanisławie Kociołku[edytuj]

  • Kociołek uniknął sprawiedliwości, nie doczekał ponownego procesu po uchyleniu przez Sąd Najwyższy wyroku uniewinniającego. (...) Ale pozostaną też podpisane przez współtowarzyszy nekrologi w gazetach mówiące o człowieku skromnym, uczciwym, szczerze oddanym sprawie Polski suwerennej i sprawiedliwej społecznie. A przede wszystkim pozostanie na wieki urna z prochami w kolumbarium Cmentarza Wojskowego na Powązkach. Miejscu, które w wolnej Polsce powinno być zarezerwowane dla najgodniejszych z godnych. Tak się nie stało. Za niewiele ponad cztery tysiące złotych przypadło człowiekowi, który na tej liście zajmuje jedno z ostatnich miejsc. Podobnie jak w przypadku procesu, tak tutaj podobno zwyciężyła urzędnicza pragmatyka. Nie było powodów, by miejsca odmówić. To gdzie my żyjemy?
    • Autor: Krzysztof Gottesman, Szczerze oddany sprawie..., "Pamięć.pl", nr 11(44)/2015, s. 9.
  • Podobno był ukochanym dzieckiem Gomułki, który uważał tego przedstawiciela aparatu za ulepionego na swój obraz i podobieństwo i wyobrażał sobie, że Kociołek kiedyś będzie jego następcą.
  • Stanisław Kociołek – nie znałem go osobiście. Fizycznie przypominał Gomułkę. Ciekawy okaz takiego przekonanego „betona”, ale naprawdę przekonanego, bo mówił z okropną furią i z przekonaniem. Tam na Wybrzeżu już nie wiem kto się bardziej skompromitował – on czy Kliszko – bo dali odmienną instrukcję, i z tego wynikła strzelanina w Gdyni. No, ale co robił potem jako ambasador w Belgii, to zadziwiające. Parę lat tam siedział, i wcale się nie zmienił. Potem znowu szalał tutaj, potem był w Moskwie. Teraz to już zabytek. Rzadko pisuje do „Życia Literackiego”… Ale brak mi takiego pisma jak „Rzeczywistość”, bo jednak krajobraz ubarwiało…
  • Wystąpienia tych towarzyszy (Tadeusza Grabskiego, Stefana Olszowskiego i Stanisława Kociołka) w planie ideologicznym są najbliższe naszemu stanowisku. Wyrażają oni nastroje tej części członków partii, która konsekwentnie opowiada się za socjalizmem, za przyjaźnią ze Związkiem Radzieckim, przeciwko wypaczeniom rewizjonistycznym, domaga się zdecydowanych działań przeciwko „Solidarności”. Za nimi stoją głównie starzy członkowie partii, którzy przeszli szkołę wojny i walki klasowej w pierwszych etapach tworzenia ludowej Polski.
    • Autor: Jurij Andropow
    • Opis: w raporcie Politbiura KC KPZR z marca 1981.
    • Źródło: Piotr Osęka, Dosyć guzdralstwa, tow. Kania. XI Plenum KC PZPR, „Gazeta Wyborcza”, 9 czerwca 2011.