Rozmyślajcie nad mową!

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Rozmyślajcie nad mową! – książka popularnonaukowa Jana Miodka, powstała w 1998, propagująca wiedzę o języku polskim. Cytaty za wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 1999.

  • Akceptuję (…) okazjonalne innowacje funkcjonalnie uzasadnione, odświeżające codzienne zachowania językowe, służące dysautomatyzacji odbioru poszczególnych tekstów i ich destereotypizacji. Powiem więcej: żywa, potoczna mowa musi być źródłem pulsującym innowacjami! To one bowiem są warunkiem życia języka.
  • (…) dobrze się dzieje w języku, gdy w obieg społeczny wchodzą nowe użycia słów czy nowe połączenia wyrazowe. Nie ulega przecież wątpliwości, że wzbogacają one system stylistyczny, stając się dla mówiących jeszcze jedną ofertą leksykalną. Źle się natomiast dzieje, gdy ta nowa oferta zaczyna być traktowana jako wyłączna, bo momentalnie nabiera charakteru wyrazowego natręta – manierycznego, snobistycznego.
    • Źródło: s. 56
  • (…) język byłby tworem nieznośnie schematycznym, gdybyśmy operowali wyłącznie podstawowymi znaczeniami poszczególnych form.
    • Źródło: s. 59
  • (…) język ewoluuje również od wewnątrz, sam w sobie.
    • Źródło: s. 109
  • Językowym (…) znakiem wyjątkowej roli literatury w dziejach naszego narodu jest stała jej obecność w różnego typu tekstach w postaci tzw. skrzydlatych słów, czyli często przytaczanych cytatów ze znanych utworów, wchodzących do frazeologii języka potocznego i odgrywających w nim rolę aluzyjnych powiedzeń stosowanych w odpowiednich sytuacjach, nierzadko bez wyraźnej świadomości ich pochodzenia.
  • (…) językoznawca zawsze się upomina o morfologiczną jednorodność (…).
    • Źródło: s. 80
  • (…) logika nie zawsze jest ostatecznym prawodawcą w języku; silniejsze od niej okazują się często inne czynniki.
    • Źródło: s. 17
    • Zobacz też: logika
  • Postrzeganie to proces psychiczny: nagromadzone doświadczenia, przyswojone przez nasz intelekt, pozwalają się wypowiedzieć o jakimś elemencie otaczającej rzeczywistości – o Rosji, o tej czy innej instytucji (że wrócę do przykładów otwierających rozdział), o tym czy innym człowieku, o narodzie, o rządzie, o sporcie, o szkolnictwie itp. Powiem: spostrzegłem kolegę na ulicy, ale: postrzegam go jako egoistę (to znaczy tak go oceniam na podstawie obserwacji jego zachowań, docierających do mnie przez dłuższy czas).
    • Źródło: s. 45
  • Urzędowy lekarz medycyny czy lekarz weterynarii grzeszy przeniesieniem treści drugiego składnika połączenia do składnika pierwszego (medycyna to przecież nauka o zdrowiu i chorobach człowieka oraz sztuka, umiejętność leczenia chorych i zapobiegania chorobom; weterynaria to nauka o zdrowiu i chorobach zwierząt oraz sztuka, umiejętność leczenia chorych zwierząt). (…) opowiadam się raz jeszcze za lekarzem, weterynarzem i dentystą, a w tekstach oficjalnych – za lekarzem, lekarzem weterynarzem i lekarzem stomatologiem.
    • Źródło: s. 32, 33
  • (…) w językową przeszłość odchodzą konstrukcje, które ostatecznie okazują się gramatycznym balastem.

Zobacz też: