Meredith Grey

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Meredith Grey – postać fikcyjna, główna bohaterka serialu Chirurdzy. Autorką scenariusza jest Shonda Rhimes.

A Ą B C Ć D E Ę F G H I J K L Ł M N Ń O Ó P Q R S Ś T U V W X Y Z Ź Ż

Ellen Pompeo,
odtwórczyni roli Meredith Grey

B[edytuj]

  • Badanie podmiotowe pacjenta jest tak samo ważne jak badanie przedmiotowe. To dzięki niemu można się zorientować, czy zgaga jest objawem zawału, ból głowy – guza mózgu. Zdarza się, że pacjenci próbują coś zmienić. Twierdzą, że nie palą, albo zapomnieli powiedzieć o pewnych lekach, co podczas operacji może sprawić, że otrą się o śmierć. Możemy ją ignorować, ale nasza przeszłość w końcu i tak nas dopadnie.
    • Źródło: sez. III, odc. 20
  • Bez względu na to, jak bardzo gruboskórni staramy się być, są tu miliony zakończeń nerwowych, otwartych i osłoniętych, czujących zdecydowanie za wiele. I chociaż robimy, co możemy, by uniknąć bólu, czasem nie da się przed nim uchronić. Czasami to jedyne, co pozostało… po prostu czuć.
    • Źródło: sez. VI, odc. 21
  • Biologia ustala, kim jesteśmy od chwili narodzin. Nasze DNA jest niczym kamień. Niezmienne. Jednak DNA to nie wszystko. Jesteśmy ludźmi. Życie nas zmienia. Nabywamy nowe cechy. Przestajemy być aż tak terytorialni. Przestajemy konkurować. Uczymy się na własnych błędach. Na lepsze lub gorsze znajdujemy sposoby, by być czymś więcej niż samą biologią. Oczywiście istnieje ryzyko, że zmienimy zbyt dużo…
    • Źródło: sez. VII, odc. 4
  • Biologia znacznie wpływa na nasze życie. Już od urodzenia wiemy, jak oddychać i jeść. Dorastając, przybieramy coraz to nowe instynkty. Stajemy się terytorialni. Uczymy się rywalizacji. Szukamy schronienia nad głową. I najważniejsze: rozmnażamy się. Jednak czasem, biologia może nas zawieść. (…) Czasami (…) daje w kość.
    • Źródło: sez. VII, odc. 4
  • Bo nigdy nie myślisz, że ostatni raz jest ostatnim razem. Myślisz, że będzie więcej. Myślisz, że masz wieczność, ale nie masz. Potrzebuję znaku, że coś się zmieni, potrzebuję powodu, żeby iść dalej. Potrzebuję jakiejś nadziei.
    • Źródło: sez. II, odc. 17
  • Ból. Musisz go pokonać, bo (…) nie da się go ominąć. A życie ciągle przysparza nowych.
    • Źródło: sez. II, odc. 5
  • By wykonywać naszą pracę, musimy uwierzyć, że porażka nie jest wyjściem… nieważne, jak bardzo nasi pacjenci chorują… Jest dla nich nadzieja. Ale nawet gdy nasze nadzieje ustąpią miejsca rzeczywistości i w końcu musimy poddać się prawdzie, to właśnie znaczy, że przegraliśmy dzisiejszą bitwę… Ale nie jutrzejszą wojnę. I jedna rzecz o poddawaniu się… Jak już to zrobisz… (…) już na początku zapominasz, o co nawet walczyłeś.
    • Źródło: sez. V, odc. 20

C[edytuj]

  • Całe życie martwimy się o przyszłość… Robimy plany. Próbujemy przewidzieć przyszłość. Jakby mogło to (…) załagodzić wstrząs. Ale przyszłość zawsze się zmienia. Przyszłość jest domem naszych największych lęków… i naszych największych nadziei. Ale jedna rzecz jest pewna… Ale kiedy w końcu nadejdzie… Przyszłość… Nigdy nie jest taka, jak sobie wyobrażaliśmy.
    • Źródło: sez. V, odc. 23
  • Cel każdej operacji to pełne ozdrowienie. Bycie w lepszym stanie niż poprzednio. Niektórzy leczą się szybko i czują natychmiastową ulgę… Inni leczą się stopniowo. I czasem czekasz miesiące lub lata, zanim uświadomisz sobie, że nie czujesz już bólu. Więc wyzwaniem po każdej operacji jest, by być cierpliwym. Ale jeśli przetrwasz pierwsze tygodnie i miesiące, jeśli uwierzysz, że leczenie jest możliwe, możesz odzyskać swe życie. Ale to ogromne „jeśli”.
    • Źródło: sez. VII, odc. 10
  • Chciałabym, żeby istniał kodeks intymności, jakiś przewodnik, który pozwoliłby stwierdzić, kiedy przekroczyło się granice. Dobrze by było móc przewidzieć te chwile, ale nie wiem, jak to umieścić na mapie. Zdobywamy ją tam, gdzie tylko się da, i zatrzymujemy, jak tylko długo się da. A co do zasad? Może w ogóle nie istnieją. Może zasady intymności są czymś, co każdy musi określić sam dla siebie.
    • Źródło: sez. I, odc. 4
  • Chirurdzy nie bez powodu uczą się używać skalpela. Lubimy udawać, że jesteśmy twardymi, zimnymi naukowcami. Nieustraszonymi. Ale tak naprawdę zostajemy chirurgami, bo mamy nadzieję, że uda nam się odciąć to, co nas prześladuje: słabość, pokusy, śmierć.
    • Źródło: sez. IV, odc. 5
  • Chirurdzy nie mogą być leniwi. Ryzyko jest za duże. Gdy tylko przestajemy dawać z siebie wszystko, następuje coś strasznego, coś, czego nigdy się nie spodziewaliśmy.
    • Źródło: sez. VIII, odc. 7
  • Chirurdzy nie słyną z serdeczności i z bycia milutkimi. Są bezczelni, niecierpliwi. Myślicie, że chirurdzy nie mają przyjaciół, w końcu, kto by z nimi wytrzymał? Ale chirurdzy są jak paskudne przeziębienie: nieprzyjemne, ale obecni. (…) okropni, agresywni, nie do zatrzymania, ludzie, których chcesz mieć po swojej stronie, kiedy masz naprawdę przechlapane.
    • Źródło: sez. IV, odc. 18
  • Chirurdzy są szczegółowi. Lubimy statystyki, listy i zabiegi operacyjne. Nasi pacjenci żyją, ponieważ lubimy kierować się regułami. Jednak choć tak bardzo uwielbiamy polegać na liczbach, planować… (…) największe medyczne odkrycia zachodzą przez przypadek.Pleśń – penicyliną. Trująca kora drzewna – lekiem na malarię. Niebieska mała pigułka na wysokie ciśnienie… I impotencja rozwiązana. Ciężko nam zaakceptować fakt, że to nie zawsze ciężka praca czy też przykuwanie uwagi do szczegółu, daje nam odpowiedzi, których poszukujemy. Czasem musimy usiąść, rozluźnić się i poczekać na los szczęścia.
    • Źródło: sez. VI, odc. 16
  • Chirurdzy są zadowolonymi z siebie ludźmi. Nie wyciągamy nóg na kanapie, nie siedzimy sobie spokojnie. Nieważne, jaka jest gra – i tak lubimy wygrywać. Gdy już wygramy, dołączamy do następnej gry. Popychamy samych siebie. Rezydenci, lekarze prowadzący. Nie ma znaczenia, jak wiele osiągniemy. Jeżeli jesteś alpinistą, zawsze czeka na ciebie nowa góra.
    • Źródło: sez. VI, odc. 17
  • Chirurdzy uczą się prosić kolegów o konsultację. Słuchać odmiennych opinii. Wręcz zachęcamy pacjentów, by szukali innej opinii. Po co pytać, skoro wiemy, że mamy rację? Bo jeśli jesteśmy szczerzy wobec siebie… Chirurdzy są bardziej jak kowboje. Wtedy najprawdopodobniej załatwimy sprawę sami.
    • Źródło: sez. VIII, odc. 16
  • Chirurdzy zawsze mają plan, gdzie przeciąć, gdzie założyć zacisk, gdzie zszyć. Ale (…) zawsze mogą wystąpić komplikacje (…). I nagle zostajemy przyłapani z wypiętym tyłkiem.
    • Źródło: sez. III, odc. 19
  • Chirurdzy zwykle fantazjują o niesamowitych i niezwykłych operacjach. Powiedzmy, że ktoś mdleje w restauracji. Otwieramy go nożem do masła i zastępujemy zastawkę wydrążoną marchewką. Ale raz na jakiś czas pojawiają się też inne fantazje. Kiedy się budzimy, spychamy większość fantazji na samo dno umysłu, lecz czasem wydaje się nam, że możemy sprawić, że sen stanie się jawą.
    • Źródło: sez. III, odc. 3
  • Chirurdzy żyją w świecie najgorszych scenariuszy. Nie robimy sobie nadziei, bo zbyt często nas to zawodzi, lecz raz na jakiś czas zdarza się coś niezwykłego i nagle realizuje się najlepszy scenariusz. Raz na jakiś czas dzieje się coś niezwykłego, wbrew zdrowemu rozsądkowi zaczynami mieć nadzieje.
    • Źródło: sez. III, odc. 14
  • Chirurg nigdy nie przestaje się uczyć: każdy pacjent, objaw, operacja jest dla niego sprawdzianem, możliwością zaprezentowania, ile się i ile musi się jeszcze nauczyć.
    • Źródło: sez. III, odc. 24
  • Chirurgia jest ekstremalna. Wcinamy się w ciało, wyjmujemy kawałki i składamy to, co zostało. Dobrze, że nie można użyć skalpela na życiu, bo jeśliby tak było. Kiedy sprawy zaczęłyby nas boleć, tylko byśmy cięli. Chodzi o to, że tego, co zabieramy skalpelem, nie da się przywrócić.
    • Źródło: sez. VII, odc. 11
  • Chirurgów łączy jedno. Być może wynika to z dumy lub charakteru. Prawdziwy chirurg nigdy nie przyzna, że potrzebuje pomocy. Chirurdzy nie muszą prosić o pomoc. Są twardzi, to kowboje. Nieokrzesani, zatwardziali – tak przynajmniej chcą myśleć.
    • Źródło: sez. IV, odc. 6
  • Chwytamy się każdej nadziei. Sięgamy w nicość i czasem wbrew wszystkiemu, wbrew logice udaje nam się ją schwycić.
    • Źródło: sez. III, odc. 17
  • Ciało jest niewolnikiem popędów, lecz jesteśmy ludźmi z innego powodu. Potrafimy się kontrolować. (…) gdy minie gorączka, wówczas potrafimy się uspokoić i posprzątać to, co nabałaganiliśmy.
    • Źródło: sez. III, odc. 2
  • Ciągle szukamy sposobów, by załagodzić ból. Czasem ból możemy załagodzić, wykorzystując to, co mamy, a czasami zatracając się w chwili. A czasem wszystko, co trzeba zrobić, aby załagodzić ból, to zawrzeć rozejm.
    • Źródło: sez. VIII, odc. 14
  • Co jest gorsze? Nowe, potwornie bolesne rany czy stare rany, które powinny były wygoić się już dawno temu? Może stare rany nas czegoś uczą. Przypominają nam, gdzie byliśmy i co mamy za sobą. Uczą nas, czego unikać w przyszłości. Tak chcemy myśleć. Ale wcale tak nie jest. Niektóre błędy musimy powtórzyć wiele razy.
    • Źródło: sez. III, odc. 18
  • Co robisz kiedy infekcja cię zaatakowała? Kiedy przejmuje władzę? Robisz to, co powinieneś, i zażywasz leki? Czy uczysz się z tym żyć, licząc na to, że kiedyś minie? Czy po prostu się poddajesz i pozwalasz, by to cię zabiło?
    • Źródło: sez. VI, odc. 5
  • Czas rekonwalescencji zależy od stopnia obrażeń. Nie zawsze się udaje. Nieważne, jak bardzo się staramy… Niektóre rany nigdy nie zagoją się całkowicie. Musisz się przystosować do całkiem nowego życia. Mogły nastąpić radykalne zmiany i nie możesz cofnąć czasu. Możesz siebie nie rozpoznać. Jakbyś w ogóle przez to nie przechodził. Jesteś zupełnie nową osobą z zupełnie nowym życiem.
    • Źródło: sez. VII, odc. 19
  • Czas ucieka. Czas na nikogo nie czeka. Czas leczy rany. Wszyscy chcielibyśmy mieć więcej czasu. Czas wstać, dorosnąć. Czas zapomnieć, czas…
    • Źródło: sez. III, odc. 1
  • Czasami przeszłość jest czymś, czemu nie możemy pozwolić odejść. A czasami przeszłość jest czymś, o czym chcemy szybko zapomnieć. I czasami dowiadujemy się o przeszłości czegoś nowego. To zmienia wszystko, co wiemy o teraźniejszości.
    • Źródło: sez. VI, odc. 9
  • Czasami zdarza się to w jednej chwili. Rośniemy w siłę, stajemy się liderem. Widzimy przed sobą ścieżkę. Widzimy ścieżkę i idziemy nią, nawet jeśli nie mamy pojęcia gdzie zmierzamy.
    • Źródło: sez. VIII, odc. 3
  • Czterdzieści lat temu The Beatles zadali światu proste pytanie. Chcieli wiedzieć, skąd się biorą wszyscy samotni ludzie. Według mojej teorii biorą się ze szpitali, a konkretnie z oddziałów chirurgicznych. Jako chirurdzy ignorujemy swoje potrzeby, żeby dbać o potrzeby pacjentów. Ignorujemy swoich przyjaciół i rodziny, żeby ratować przyjaciół i rodziny innych. Skutek jest taki, że na końcu zostajemy sami. Nie ma większej samotności.
    • Źródło: sez. II, odc. 11
  • Czy dwoje ludzi może naprawdę być sobie przeznaczonym? Stworzeni dla siebie. Bratnie dusze. Byłoby dobrze, gdyby to była prawda. Że mamy kogoś kto na nas czeka. A my czekamy na tego kogoś. Po prostu nie jestem pewna, czy w to wierzę.
    • Źródło: sez. IX, odc. 7

D[edytuj]

  • Dla chirurga każdy pacjent to pole bitwy. Są terenem, na którym posuwamy się naprzód, wycofujemy, staramy się usunąć wszystkie miny. I kiedy już myślisz, że wygrałeś bitwę, sprawiłeś, że świat jest bezpieczniejszy… Nadchodzi kolejna mina.
    • Źródło: sez. V, odc. 6
  • Dla większości ludzi szpital to przerażające miejsce. Wrogie (…). Miejsce, w którym przydarzają się złe rzeczy. Większość ludzi woli kościół, szkołę, dom. Ale ja się tu wychowałam. Podczas gdy moja mama była na obchodzie, ja uczyłam się czytać w galerii sali operacyjnej, bawiłam się w kostnicy, kolorowałam stare karty pacjentów. Szpital był moją świątynią, moją szkołą, moim domem. Szpital był moim schronieniem. Moją świętością. Uwielbiam go. Poprawka… Uwielbiałam.
    • Źródło: sez. VI, odc. 23
  • Doktorzy dają pacjentom kilka rzeczy. Dajemy im lekarstwa, dajemy im rady. I, najczęściej, dajemy im naszą niepodzielną uwagę. Ale o wiele trudniejszą rzeczą, jaką możesz dać pacjentowi, jest prawda. Prawda jest ciężka. Prawda… jest niewygodna. I bardzo często prawda boli. Mam na myśli to, że ludzie mówią, że chcą znać prawdę. Czyżby?
    • Źródło: sez. IV, odc. 3
  • Dwieście lat temu Benjamin Franklin wyjawił światu tajemnicę swojego sukcesu: nigdy nie odkładaj do jutra tego, co możesz zrobić dzisiaj. Nie wiem, czemu odkładamy sprawy na później, ale gdybym miała zgadywać, (…) to ma coś wspólnego z lękiem (…) przed porażką, bólem, odrzuceniem. Czasem lękamy się tylko podjęcia decyzji, nie chcąc popełnić błędu, którego nie można naprawić.
    • Źródło: sez. I, odc. 6
  • Dziecko, które masz, to dziecko, które było ci przeznaczone. Tak miało być… Tak właśnie mówią wszyscy ludzie od adopcji. W każdym razie lubię myśleć, że to prawda. Ale wszystko inne na świecie wydaje się zupełnie przypadkowe. Co by było, gdyby jedna mała rzecz, którą powiedziałam albo zrobiłam, mogła sprawić, że to wszystko się rozpadnie? Co by było, gdybym wybrała dla siebie inne życie… Albo inną osobę? Moglibyśmy się nigdy nie odnaleźć. Co by było, gdybym została wychowana inaczej? Co by było, gdyby moja matka nigdy nie zachorowała? Co by było, gdybym miała dobrego ojca?
    • Źródło: sez. VIII, odc. 13
  • Dzieje się to „coś”, gdy ludzie dowiadują się, że jesteś lekarzem. Przestają nas postrzegać jako osoby, a zaczynają widzieć jako kogoś większego od siebie. Muszą nas postrzegać w ten sposób. Jak bogów. Inaczej jesteśmy jak wszyscy inni: niepewni, wadliwi, zwyczajni. Udajemy silnych, zachowujemy stoicki spokój. Ukrywamy fakt, że również jesteśmy ludźmi.
    • Źródło: sez. V, odc. 16

F[edytuj]

  • Fantazje są proste. Przyjemność jest dobra, a podwójna przyjemność jest jeszcze lepsza. Cierpienie jest złe, a brak cierpienia jest lepszy. Ale rzeczywistość jest inna. Cierpienie ma nam coś uświadomić. W razie nadmiaru przyjemności zaczyna nas boleć brzuch i może to dobrze. Może pewne fantazje mają szansę spełnić się tylko w snach.
    • Źródło: sez. III, odc. 3

G[edytuj]

  • Gdy mówimy coś w stylu „ludzie się nie zmieniają” doprowadzamy naukowców do szału. Bo zmiana to tak naprawdę jedyna stała część w nauce. Energia, materia to zawsze się zmienia. (…) Trzymamy się kurczowo tego, co było, zamiast pozwolić temu być, takim, jakim jest. Trzymamy się dawnych wspomnień, zamiast tworzyć nowe. To, jak upieramy się wierzyć, pomimo tego, co mówią nam naukowcy, że w życiu nic nie jest wieczne. Zmiana jest stała. To, jak ją odczujemy, zależy od nas. Może wyglądać jak śmierć. Może być drugą szansą na życie. Jeżeli rozluźnimy palce, otworzymy pięści, damy się ponieść temu, co trwa, to może przypominać czystą adrenalinę. Tak jak w każdej chwili… Możemy otrzymać drugą szansę na życie… Tak jak w każdej chwili… Możemy urodzić się na nowo.
    • Źródło: sez. VII, odc. 1
  • Gdy zapytasz większość ludzi, czego chcą od życia, odpowiedź będzie prosta – być szczęśliwym. Może to przez nasze oczekiwania, ale ta chęć bycia szczęśliwym jedynie powstrzymuje nas przed szczęściem. Może im bardziej się staramy i pragniemy osiągnąć błogostan, tym bardziej zdezorientowani jesteśmy. Aż do momentu, gdy w ogóle nie poznajemy samych siebie. Zamiast tego nadal się uśmiechamy. Próbujemy (…) być tak szczęśliwymi ludźmi, jakimi chcemy być. Aż w końcu uderza nas fakt, że przez cały czas to tutaj było. Nie w naszych marzeniach czy nadziejach, ale w znanym, wygodnym bliskim.
    • Źródło: sez. VII, odc. 22
  • Gdyby tylko życie było próbą generalną i mielibyśmy czas na powtórki! Moglibyśmy ćwiczyć i ćwiczyć każdy moment, aż nam się uda. Niestety, każdy dzień naszego życia, to pojedyncze przedstawienie. Wydaje się, że kiedy mamy już szansę, aby odbyć próbę (…). Wciąż nie jesteśmy zupełnie gotowi na wielkie życiowe wydarzenia.
    • Źródło: sez. VIII, odc. 11
  • Graliście kiedyś główną rolę w przedstawieniu? Mieliście solówkę na recitalu? Wszystkie oczy skierowane na was. Wszyscy czekają, aż zrobicie to, co przyszli zobaczyć. Odczuwacie tę ogromną presję, aby wystąpić. Był czas, kiedy nazywali sale operacyjne teatrami operacyjnymi. Tak właśnie się je odczuwa. Masa ludzi przygotowuje się do przedstawienia. Aranżowana jest scena. Są kostiumy, maski, rekwizyty. Wszystko musi być przećwiczone, wyreżyserowane… Wszystko prowadzi do chwili, gdy kurtyna idzie w górę. Wiecie, co mówią o Carnegie Hall? Można się tam dostać tylko w jeden sposób.
    • Źródło: sez. VIII, odc. 11

I[edytuj]

  • Idziemy na medycynę, bo chcemy ratować ludzi. (…) Studiujemy medycynę dla adrenaliny i dreszczyku emocji. Ale najczęściej zapamiętujemy tylko straty. W nocy myślimy o bólu, jaki zadaliśmy, i tych, których nie udało się wyleczyć, o życiu osoby, której nie uratowaliśmy. Tak więc realia wykonywania tego zawodu rzadko przypominają nasz cel.
    • Źródło: sez. IV, odc. 9
  • Ile właściwie możesz dokonać w godzinę? Załatwić jakąś sprawę? Utknąć w korku? Zmienić olej? Kiedy się nad tym zastanowisz, godzina to niewiele czasu. 60 minut. 3600 sekund. To wszystko. Jednak w medycynie godzina najczęściej jest wszystkim. Nazywamy ją złotą godziną. To magiczny przedział czasu, który decyduje, czy pacjent przeżyje, czy umrze.
    • Źródło: sez. VII, odc. 15
  • Im łatwiej mogę go mieć, tym bardziej przed nim uciekam.
    • Źródło: sez. III, odc. 5

J[edytuj]

  • Jako lekarze mamy cały arsenał broni, gotowych do wystrzału. Antybiotyki, by zabić infekcję, tabletki, by zwalczyć ból. Skalpele i retraktory, by pozbyć się nowotworów, aby zwalczyć zagrożenie, ale tylko zagrożenie fizyczne. W walce z innym jesteś sam.
    • Źródło: sez. VI, odc. 20
  • (…) jedna godzina może zmienić wszystko na zawsze. Godzina może uratować życie. Godzina może zmienić twoje życie. Czasami godzina to prezent, który sobie dajemy. Dla niektórych godzina prawie nic nie znaczy. Dla innych godzina ma olbrzymie znaczenie. Ale ostatecznie to nadal tylko godzina. Jedna z wielu, które jeszcze nadejdą. 60 minut. 3600 sekund… To wszystko. Potem wszystko zaczyna się od nowa. I kto wie, co przyniesie następna godzina?
    • Źródło: sez. VII, odc. 15
  • Jedną z najtrudniejszych lekcji w pracy lekarza jest nauka segregowania rzeczy pod względem wartości. Jesteśmy nauczeni, żeby robić wszystko, co w naszej mocy, aby uratować życie czy kończynę, ale jeśli amputowanie kończyny oznacza uratowanie życia, uczymy się wykonywać to bez zawahania. To nie jest najłatwiejsza lekcja i zawsze sprowadza się do jednego pytania: jaka jest stawka? Co możemy zyskać, a co stracić?
    • Źródło: sez. VII, odc. 14
  • Jestem skałą, jestem wyspą. To mantra prawie każdego chirurga, jakiego w życiu poznałam. Lubimy myśleć o sobie, że jesteśmy ludźmi niezależnymi, samotnikami, autsajderami… Że aby dobrze wykonywać naszą pracę, potrzeba nam sali operacyjnej, skalpela i ochoczego pacjenta. Ale prawda jest taka, że nawet najlepsi z nas nie dają rady robić tego sami. Chirurgia, tak jak życie, to sport zespołowy. I w końcu trzeba wstać z ławki rezerwowych i zdecydować, po której jest się stronie.
    • Źródło: sez. V, odc. 5
  • Jesteś na sali operacyjnej… Naprawiasz żyłę główną górną, kiedy nagle, wszystko idzie do diabła… Więc tniesz tu, zszywasz tam… i wkrótce ta beznadziejna sytuacja jest przeszłością. Szkoda, że nie można pokonać wszystkich przeciwności życiowych skalpelem. Możesz próbować. Ale jestem niemal pewna, że uznano by to za napad.
    • Źródło: sez. VIII, odc. 8
  • Jesteśmy lekarzami, jesteśmy wytrenowani, by dbać o ludzi. Jesteśmy pewni, czego się spodziewać. Nacięcie, zakażenie, genetyczna mutacja.
    • Źródło: sez. VI, odc. 20
  • Jesteśmy nauczeni dociekliwości, wyjaśniania problemu do końca, zadawania właściwych pytań, znajdowania źródeł problemu, póki nie dowiemy się dokładnie, o co chodzi. Później mierzymy się z problemem. Wymaga to niesłychanej ostrożności. Możemy przesadzić. Sami wywołać kłopoty.
    • Źródło: sez. VIII, odc. 17
  • Jesteśmy tylko ludźmi. Popełniamy błędy. Mylimy się. Nazywamy to pomyłką. Ale gdy chirurg postawił złą diagnozę, to nie jest to takie łatwe. Ludzie ranią. Krwawią. Więc borykamy się z każdym szwem. Zadręczamy się każdą blizną. Bo pochopne wyroki, te, które przychodzą nam szybko i łatwo bez wahania, to jedynie one nas prześladują.
    • Źródło: sez. V, odc. 12
  • Jeśli chodzi o bycie chirurgiem, wszyscy chcą kawałek ciebie. Składamy małą przysięgę i nagle toniemy w obietnicach względem naszych pacjentów, naszych kolegów, względem samej medycyny. Więc robimy to, co każda rozsądna osoba by zrobiła. Uciekamy od naszych obietnic, mając nadzieję, że zostaną zapomniane. Ale wcześniej czy później zawsze nas dosięgną. Czasami znajdujesz obietnice, której boisz się najbardziej, a od której nie warto uciekać w ogóle.
    • Źródło: sez. VI, odc. 4
  • Jeśli jest się normalnym człowiekiem, jedną z kilku rzeczy, na które można liczyć w życiu jest śmierć. Ale jeśli jest się chirurgiem, nawet takiego komfortu, zostaje się pozbawionym. Chirurdzy oszukują śmierć. Odkładamy ją w czasie, odmawiamy jej praw. Trwamy w oporze i pokazujemy jej środkowy palec.
    • Źródło: sez. V, odc. 7
  • Jako chirurdzy musimy wiedzieć o wielu rzeczach. Musimy wiedzieć, co to zmienia (…), jak się zajmować pacjentami i jak się opiekować sobą nawzajem. W końcu jakoś musimy wykombinować, jak się zająć sobą samym. Jako chirurdzy musimy wiedzieć, co się dzieje. Ale jako ludzie czasami lepiej pozostać w ciemności. W ciemności są może lęki… ale jest również nadzieja.
    • Źródło: sez. II, odc. 6
  • Jako chirurgów uczy się nas naprawiać, to, co złamane. Ale w życiu coś złamanego, pękniętego, to oznaka słabości… I robimy wszystko, by takich rzeczy unikać.
    • Źródło: sez. V, odc. 3
  • Jako lekarze nie możemy cofnąć naszych błędów i rzadko je sobie wybaczamy. To niebezpieczeństwo handlu. Ale jako istoty ludzkie możemy próbować (…) być lepszymi. Poprawić zło, które wydaje się być nieodwracalne. Oczywiście „przepraszam” nie zawsze działa. Może dlatego, że używamy tego na tak wiele sposobów. Jako broń, wymówkę. Ale kiedy jest nam przykro, kiedy używamy tego prawidłowo, kiedy mamy to na myśli, kiedy nasz czyny mówią coś, czego słowa nie potrafią. Jeśli wypowiemy to prawidłowo, „przepraszam” jest idealne, (…) to spłata.
    • Źródło: sez. V, odc. 21
  • Jesteśmy dorośli. Kiedy to się stało? Jak to zatrzymać?
    • Źródło: sez. I, odc. 5
  • Jeszcze o tym nie wiesz, ale życie nie musi być takie ciężkie. Może lubimy ból. Może tak po prostu jesteśmy ukształtowani. Ponieważ bez tego może nie czulibyśmy naprawdę, że żyjemy. Jak to szło? Po co walę się młotkiem w głowę? Bo to takie cudowne uczucie, kiedy przestaję.
    • Źródło: sez. I, odc. 7
  • Jeśli ktoś wam mówi, że szkoda życia na spanie, to każcie mu zaliczyć kilka miesięcy stażu na chirurgii. Oczywiście nie tylko praca nie daje nam spać po nocach. Skoro życie jest takie ciężkie, dlaczego dokładamy sobie kłopotów? Skąd się bierze ta potrzeba autodestrukcji?
    • Źródło: sez. I, odc. 7

K[edytuj]

  • Każda tkanka w ludzkim ciele regeneruje się średnio raz na 7 lat. Jak węże w pewien sposób zrzucamy swoją skórę. Biologicznie jesteśmy całkiem nowymi ludźmi. Możemy wyglądać tak samo. (…) Zmiana nie jest widoczna. Przynajmniej nie u większości. Ale wszyscy jesteśmy zmienieni. Całkowicie…
    • Źródło: sez. VII, odc. 1
  • Każde małe dziecko zna słowa piosenki: Kości stopy połączone są z kością nogi. Kość nogi połączona jest z kośćmi kolana. W szkole medycznej uczysz się, że to trochę bardziej skomplikowane. Ale wciąż… piosenka się nie myli. Wszystko jest połączone.
    • Źródło: sez. VIII, odc. 19
  • Każdego dnia mamy do ofiarowania dar życia. Może być bolesny, (…) przerażający… ale ostatecznie jest tego wart. Za każdym razem. Wszyscy mamy okazje, by dawać. Może dary nie tak dramatyczne, jakie zdarzają się na sali operacyjnej. Może dar jest po to, aby spróbować i zwyczajnie przeprosić. Może jest, by zrozumieć punkt widzenie drugiej osoby. Może jest, aby dotrzymać sekretu przyjaciela. Prawdopodobnie, dawanie jest radością, więc kiedy radość znika, kiedy dawanie zaczynamy odczuwać jako brzemię, wtedy przestajemy. Ale jeśli jesteś taki jak większość ludzi, których znam, to dajesz, aż zacznie boleć. A wtedy dajesz jeszcze trochę.
    • Źródło: sez. VI, odc. 10
  • Każdy chirurg ma cień. A jedynym sposobem, żeby pozbyć się cienia, to zgasić światła, przestać uciekać przed ciemnością i zmierzyć się ze swoim strachem.
    • Źródło: sez. V, odc. 17
  • Każdy chirurg, którego znam, ma cień. Ciemną chmurę strachu i wątpliwości, która podąża nawet za najlepszymi z nas na salę operacyjną. Udajemy, że ten cień jest nieobecny, wierząc, że jeśli uratujemy więcej istnień, zastosujemy bardziej wyrafinowane techniki, będziemy pracować szybciej i ciężej, ten cień się zmęczy i odpuści w wyścigu. Ale jak to mówią, nie prześcigniesz swojego cienia.
    • Źródło: sez. V, odc. 16
  • Każdy o tym wie, uczyli nas tego na biologii: przystosuj się albo giń. Dostosowanie się nie jest łatwe. Musisz walczyć z oponentem, odpierać jego ataki, a czasem nawet zabić. Robisz wszystko, aby przetrwać.
    • Źródło: sez. VII, odc. 21
  • Każdy przypadek zaczyna się tak samo… Na początku wszystko jest dobrze. Zaczyna się od momentu „przed”. Trzymamy się kurczowo myśli, że wszystko było dobrze… Rozmowa o tym „przed” ma nas odwieść od złego. Ale nie zdajemy sobie sprawy, że gdy mówi się o tym nam, swoim lekarzom… Oznacza to, że nie ma już odwrotu. Ale gdy już nas zobaczą… Rozpoczyna się moment „po”. Podczas gdy każdy przypadek zaczyna się tak samo, to, jak się skończy, zależy od nasad naszej diagnozy i leczenia. Wiemy, że każdy przypadek zależy od nas… I każdy z nas chce zostać bohaterem.
    • Źródło: sez. V, odc. 15
  • Każdy student I roku medycyny wie, że rosnące tętno to początek kłopotów. Rosnące tętno może oznaczać wszystko – od zaburzeń panicznych po coś znacznie poważniejszego. Serce, które nierówno bije albo zamiera – to może być znak tajemniczej dolegliwości. Albo może to oznaczać romans… co byłoby najbardziej kłopotliwe.
    • Źródło: sez. V, odc. 14
  • Każdy system pod ciśnieniem potrzebuje zaworu upustowego… Musi by sposób, by zredukować stres, napięcie… zanim przybędzie go za dużo. Musi być sposób, by znaleźć ulgę… bo jeśli ciśnienie nie ma drogi, by się ulotnić samo ją sobie zrobi. Eksploduje Napięcie, które na siebie nakładamy, jest najtrudniejsze do utrzymania. Napięcie, które nas przerasta… Napięcie, od którego uważamy, że jesteśmy lepsi. To nigdy, przenigdy, nie odpuszcza. Tylko rośnie, rośnie i rośnie.
    • Źródło: sez. VII, odc. 8
  • Każdy z nas chciałby wierzyć, że jest twardy. A nie wystarczy być nieustępliwym. Chodzi o akceptację. Czasem trzeba sobie pozwolić na to, żeby raz nie być twardym. Nie trzeba być twardym przez cały czas. Może przestać się bronić. Są chwile, kiedy to najlepsze wyjście. O ile odpowiednio wybierzesz moment.
    • Źródło: sez. IV, odc. 6
  • Kiedy byliśmy dziećmi, łatwo było nas zrozumieć. Jeden płacz oznaczał, że jesteś głodny, inny, że jesteś zmęczony. Dopiero dorastając, stajemy się skomplikowani. Przestajemy wyrażać swoje uczucia, stawiamy mury. Dochodzi do tego, że nigdy nie wiemy, co ktoś naprawdę myśli i czuje. Bez powodu stajemy się mistrzami kamuflażu.
    • Źródło: sez. VIII, odc. 6
  • Kiedy byłyśmy mały dziewczynkami, wierzyłyśmy w bajki, fantazjowałyśmy, jakie będzie nasze życie. Biała suknia, królewicz, który zabierze nas do zamku na szczycie góry. Wieczorem w łóżku zamykałyśmy oczy i wierzyłyśmy gorąco w to, że marzenie się spełni. Święty Mikołaj, Wróżka i Królewicz byli tak blisko, że czuło się ich smak. Ale człowiek dorasta. Któregoś dnia otwieracie oczy i bajka pryska. Zwracamy się do ludzi i rzeczy, którym ufamy. Sęk w tym, że trudno całkowicie uwolnić się od tej bajki, bo prawie każdy chowa w sobie ten promyk nadziei i wiary, że pewnego dnia otworzy oczy i marzenie się ziści.
    • Źródło: sez. I, odc. 8
  • Kiedy coś się zaczyna, zazwyczaj nie masz pojęcia, jak się skończy. Dom, który miałeś sprzedać, staje się twoim domem. Lokatorzy, który tam mieszkali, stają się twoją rodziną. A jednonocna przygoda, którą chciałeś zapomnieć, staje się miłością twojego życia.
    • Źródło: sez. V, odc. 23
  • Kiedy jest się dzieckiem, noc jest przerażająca z powodu ukrywających się pod łóżkiem potworów. Kiedy dorastamy, zmieniają się potwory… Zwątpienie w samego siebie… Samotność… Żal. I choć jesteśmy starsi i mądrzejsi, wciąż okazuje się, że boimy się ciemności.
    • Źródło: sez. V, odc. 9
  • (…) kiedy się już wyrośnie z aparatów na zęby, odpowiedzialność nie przemija. Tego się nie da uniknąć. Albo ktoś zmusi nas, żebyśmy stawili jej czoło, albo ponosimy konsekwencje. A jednak dorosłość ma swoje zalety. Buty, seks i nieobecność rodziców mówiących nam, co mamy robić, to cholernie fajna rzecz.
    • Źródło: sez. I, odc. 5
  • Kiedy już wydaje się nam, że wszystko jest jasne. Wszechświat rzuca nam podkręconą piłkę. Musimy improwizować. Odnajdujemy szczęście w nieoczekiwanych miejscach. Zdajemy sobie sprawę z tego, co najważniejsze. Wszechświat jest też zabawny. Czasami ma sposób na to, by umieścić nas w odpowiednim miejscu.
    • Źródło: sez. VII, odc. 20
  • Kiedy musisz zmierzyć się z ciężkimi wyborami wszystko sprowadza się do Ciebie. Z czym możesz żyć? Co możesz porzucić? Dobro i zło,sam musisz zdecydować o co zamierzasz walczyć.Wybór należy do Ciebie.
    • Źródło: sez.XII, odc.3
  • Kiedy próbowałeś wszystkiego, ale ten ból głowy nie znika, kaszel nie ustaje, opuchlizna nie zmniejsza się wtedy zwracasz się do profesjonalisty. Jako chirurdzy spędzamy lata, rozwijając umiejętności postrzegania, co pozwala nam zobaczyć dokładnie, na czym polega problem. Problemem jest czasem cały czas, który spędzamy na rozwijaniu tej umiejętności postrzegania. Może zostawić osobę z ekstremalnie wąskim polem widzenia. A jak można kłócić się z kimś kto ma naukę po swojej stronie?
    • Źródło: sez. VIII, odc. 15
  • Kiedy przychodzi pora, by się poddać, przyznać, że to po prostu beznadziejny przypadek? Nadchodzi moment, kiedy miarka się przebiera, kiedy jesteśmy już zbyt zmęczeni, by dalej walczyć, więc poddajemy się. Wtedy zaczyna się prawdziwa praca – znalezienie nadziei tam, gdzie wydaje się, że nie ma jej (…).
    • Źródło: sez. VIII, odc. 12
  • Kiedy staramy się zmniejszyć ból, używając skalpela albo chowając to na dnie szafy, zwykle nam się nie udaje. Jesteśmy w stanie pozbyć się go, tylko jeśli zaczniemy wszystko od nowa albo damy sobie z czymś spokój.
    • Źródło: sez. IV, odc. 5
  • Kiedy widzimy granice mamy ochotę ją przekroczyć. Może kusi nas, żeby zamienić znane na nie znane. Albo lubimy wyzwania. Problem w tym, że kiedy się ją przekroczy powrót jest prawie nie możliwe. Ale jeśli zdołamy wrócić przez tą granice. Znajdujemy oparcie w przyjaciołach.
    • Źródło: sez. II, odc. 15
  • Kiedy zmierzamy do celu, rezultat jest zbyt okropny, by się z nim zmierzyć. To wtedy, kiedy szukamy drugiej opinii. I czasami odpowiedź, jaką dostajemy, potwierdza nasze najgorsze obawy. Ale czasami może to rzucić nowe światło na problem. Sprawić, że spojrzysz na to zupełnie inaczej. Po rozpatrzeniu wszystkich opinii, które usłyszałeś, i każdego punktu widzenia, który był rozważany, w końcu znajdziesz to czego poszukiwałeś. Prawdę. Ale prawda nie jest na końcu. Tylko tam, gdzie zaczynasz jeszcze raz z całkiem nowym zestawem pytań.
    • Źródło: sez. VI, odc. 6
  • Kiedy przychodzi co do czego, wszyscy chcemy mieć kogoś bliskiego. Udajemy, że trzymamy dystans i że nie zależy nam na nikim. Kupa bzdur. Sami wybieramy sobie swoich bliskich, a kiedy już wybierzemy (…), trzymamy się w pobliżu. Bez względu na to, jak skrzywdziliśmy te osoby, warto dbać o tych, którzy z nami zostają, tylko o tych. Choć niektórzy są za blisko. Zdarza się jednak, że potrzebujemy, by ktoś naruszył naszą prywatność.
    • Źródło: sez. III, odc. 10
  • (…) kłóć się z sędziami, zmień zasady, oszukuj trochę… Zrób sobie przerwę. Będziesz się kaleczyć, ale graj (…) twardo, graj szybko (…), swobodnie, na luzie (…), tak jakby nie miało być jutra. OK, więc nieważne, czy wygrywasz, czy przegrywasz. Ważne, jak zagrasz.
    • Źródło: sez. II, odc. 23
  • Kości się łamią, organy pękają, tkanka się rozdziera. Możemy zszyć tkankę, naprawić szkody, uśmierzyć ból, ale kiedy życie się nam rozpada, kiedy my się załamujemy, nie ma w tym nauki, nie ma twardych reguł. Musimy wyczuć naszą drogę po omacku, a dla chirurga nie ma nic gorszego i nie ma nic lepszego.
    • Źródło: sez. V, odc. 3
  • Kto decyduje, kiedy się kończy stare, a zaczyna nowe? To nie jest dzień w kalendarzu jak urodziny czy Nowy Rok. To jest wydarzenie duże lub małe. Coś, co nas zmienia. Dobrze, jeśli daje nam nadzieje. Nowy sposób życia i patrzenia na świat. Pozbywamy się starych przyzwyczajeń, starych wspomnień. Grunt to nie przestawać wierzyć, że możemy zacząć od nowa. Ale trzeba pamiętać, że w cały tym bajzlu jest kilka rzeczy, których naprawdę warto się trzymać.
    • Źródło: sez. II, odc. 13
  • Kto się waha, ten przegrywa. Nie możemy udawać, że nas nie uprzedzono. Wszyscy słyszeliśmy przysłowia, cytaty filozofów, dziadków ostrzegających nas, żebyśmy nie trwonili czasu, tych cholernych poetów wzywających, by chwytać dzień. A jednak czasem musimy przeżyć to sami. Musimy popełniać własne błędy. Musimy sami się na nich uczyć.(…) mitrężyć, hamować i przewlekać, dopóki sami nie zrozumiemy, co chciał powiedzieć Benjamin Franklin. Że wiedza jest lepsza niż domysły, że przebudzenie jest lepsze niż sen i że nawet największe niepowodzenie, nawet najgorszy, najbardziej nieodwracalny błąd jest sto razy lepszy niż niepodjęcie próby.
    • Źródło: sez. I, odc. 6

L[edytuj]

  • Legenda miejska głosi, że w święta wzrasta liczba samobójstw. W rzeczywistości jest ich mniej. Specjaliści twierdzą, że w otoczeniu rodziny ludzie są mniej skłonni do zabijania się. Z drugiej strony uważa się, że to rodzinne ciepło jest przyczyną nasilania się depresji w czasie świąt. Dobra… Izzie to nie obejmuje.
    • Źródło: sez. II, odc. 12
  • Lekarze kłamią praktycznie przez cały czas. Dajemy niejasne odpowiedzi na trudne pytania. Nie mówimy o bólu pooperacyjnym. Mówimy: „Będzie pan czuł lekki dyskomfort.” Jeśli nie umrzesz, powiemy ci: „operacja poszła dobrze”. Ale by zastosować placebo, lekarze kłamią najbardziej. Połowie naszych pacjentów powiemy prawdę, co do drugiej połowy… modlimy się, by metoda placebo dała realny efekt. I mówimy sobie, że w jakiś sposób czują się oni lepiej. Wierzą, że pomoc nadchodzi. Podczas gdy w rzeczywistości zostawiamy ich na śmierć.(…) Lekarze ćwiczą oszukiwanie codziennie. Swoich pacjentów, swoich rodzin. Ale najbardziej oszukujemy samych siebie. Dlatego właśnie zajmuje nam trochę czasu uświadomienie sobie, że prawda była przed nami cały czas.
    • Źródło: sez. VII, odc. 13
  • Lekarze spędzają dużo czasu, skupiając się na przyszłości, planując, zmagają się z nią. Ale w pewnym momencie zdajesz sobie sprawę, że twoje życie dzieje się teraz… Nie po szkole medycznej, nie po rezydenturze, tylko teraz. (…) Zniknie jak mrugnięcie okiem i zatęsknisz za tym.
    • Źródło: sez. V, odc. 24
  • Lubimy myśleć, że jesteśmy nieustraszeni. Chętni, by odkrywać nowe lądy, wchłaniać nowe doświadczenia. Ale prawda jest taka, że jesteśmy zawsze przerażeni. Może przerażenie jest częścią tej atrakcyjności. Niektórzy (…) chodzą na filmy grozy. My rozcinamy, nurkujemy w ciemne wody.
    • Źródło: sez. V, odc. 4
  • Ludzie mają blizny w różnych dziwnych miejscach. To jak mapa ich przeszłości, ślady starych ran. Niektóre goją się i zostają po nich tylko blizny. Niektóre rany zostają na zawsze i choć skaleczenie zabliźnia się, ból pozostaje.
    • Źródło: sez. III, odc. 18
  • Ludzie potrzebują wielu rzeczy, aby poczuć, że żyją: rodziny, miłości, seksu. Ale tak naprawdę potrzebujemy tylko jednej rzeczy, by rzeczywiście żyć. Potrzebujemy bijącego serca. Bo kiedy jest ono zagrożone, działamy w dwojaki sposób. Uciekamy… Atakujemy. Jest na to naukowe określenie. Walcz albo uciekaj – to instynkt. Nie możemy go kontrolować. Czy… możemy?
    • Źródło: sez. II, odc. 26
  • Ludzkie ciało jest wysoko podatne na działanie ciśnienia. Ciśnienie krwi ustala jej siłę (…). Ważne, by (…) było na stałym poziomie. Niskie lub nieodpowiednie (…) może spowodować osłabienie lub niewydolność. Problem pojawia się, gdy (…) staje się za wysokie. Jeśli (…) nadal się podnosi, zleca się dokładniejsze badanie. Bo to, że coś idzie źle jest, najlepszym kierunkowskazem.
    • Źródło: sez. VII, odc. 8
  • Ludzkie ciało składa się z układów, które trzymają je przy życiu. Jeden umożliwia ci oddychanie, drugi stanie (…). Inny sprawia, że jesteś głodny, a jeszcze inny, że jesteś szczęśliwy. Wszystkie są połączone. Jeśli jednego zabraknie, wszystko się rozlatuje. I tylko wtedy gdy okazuje się, że nasze systemy wsparcia mogą nas zawieść, uświadamiamy sobie, jak bardzo na nich cały czas polegaliśmy.
    • Źródło: sez. VIII, odc. 19
  • Ludzkie ciało zaprojektowane zostało tak, by kompensować straty. Adaptuje się do zmian, by nie potrzebować już tego, czego mieć nie może. Ale czasem strata jest tak wielka, że ciało nie może jej samodzielnie zrekompensować. Wtedy właśnie do akcji wkraczają chirurdzy.
    • Źródło: sez. VIII, odc. 5

M[edytuj]

  • Marzenie jest następujące: w końcu będziemy szczęśliwi i osiągniemy cel, znajdziemy sobie faceta, skończymy staż. Później marzenia się spełnią i jeśli jesteśmy ludźmi, natychmiast zaczynamy marzyć o czymś innym. Bo jeśli to jest ten spełniony sen, chcemy się obudzić natychmiast.
    • Źródło: sez. III, odc. 22
  • Moja matka mawiała, że dzień bez zgonu jest dla chirurga wielkim świętem. Codziennie spotykamy się ze śmiercią. (…) Codziennie mamy nadzieję, że tego unikniemy. Jesteśmy związani ze śmiercią, przykuci do niej jak więźniowie, niewolnicy.
    • Źródło: sez. IV, odc. 16
  • Moja matka nazwała to najlepszym i najbardziej przerażającym momentem w jej życiu. Stając na głowie przy stole operacyjnym, wiedząc, że życie pacjenta zależy od ciebie i tylko od ciebie… To, o czym wszyscy marzyliśmy. Ponieważ pierwsza osoba, która będzie operować samodzielnie, jest w pewien sposób twardzielem.
    • Źródło: sez. V, odc. 10
  • Moja matka zawsze mówiła to o rezydenturze: rok zajmuje nauka cięcia; potrzeba całego życia, by się tego oduczyć. Ze wszystkich narzędzi na tacy chirurgicznej rozsądna ocena sytuacji jest najtrudniejsza do opanowania. Bez niej wszyscy jesteśmy tylko kręcącymi się w koło dziećmi ze skalpelem.
    • Źródło: sez. V, odc. 12
  • Może i w to wierzę. W całe to gadanie o "stworzonych dla siebie". Czemu by w to nie wierzyć? Kto nie chce więcej romantyzmu w swoim życiu? Może to po prostu zależy od nas. Pojawić się i być dla siebie stworzonymi. Wtedy przynajmniej dowiesz się na pewno, czy jesteście dla siebie stworzeni, czy nie.
    • Źródło: sez. IX, odc. 7
  • Może szczęście nie jest nam pisane. Może wdzięczność nie musi łączyć się z radością. Może wdzięczność to świadomość tego, co mamy. To radość z małych zwycięstw. To podziw dla walki, jaką trzeba toczyć, żeby po prostu być człowiekiem. Może jesteśmy wdzięczni za zwyczajne rzeczy, o których wiemy. A może (…) za rzeczy, których może nie poznamy. Ostatecznie liczy się to, że nadal mamy odwagę stać na nogach i to jest powód, aby świętować.
    • Źródło: sez. II, odc. 9
  • Możemy pytać o radę innych. Otoczyć się zaufaniem i doradcami. Ale i tak sami musimy podjąć decyzję. Jest tylko nasza. I kiedy trzeba działać, a jesteśmy zupełnie sami, przyparci do muru, jedynym liczącym się głosem jest ten, który słyszymy we własnej głowie. Ten, który mówi tam to, co już wiedzieliśmy. Ten, który prawie nigdy się nie myli.
    • Źródło: sez. VIII, odc. 16
  • Mój najlepszy podarunek otrzymałam w Święta Bożego Narodzenia, gdy miałam 10 lat. (…) mój pierwszy zestaw do zakładania szwów. Bawiłam się nim tak długo, aż moje palce zaczęły krwawić. A wtedy próbowałam używać zestawu, by zszyć je sobie. Naprowadziło mnie to na drogę prowadzącą do chirurgii. (…) czasem najlepsze prezenty dostajemy w bardzo zaskakujących opakowaniach.
    • Źródło: sez. VI, odc. 10
  • Mówi się, że piorun nigdy nie uderza w to samo miejsce. Ale to mit. Nie zdarza się to zbyt często. Piorun zazwyczaj trafia za pierwszym razem. Kiedy zostajesz trafiony 30 000 amperów prądu, czujesz to. Może sprawić, że zapomnisz, kim jesteś. Może cię poparzyć, oślepić, zatrzymać serce, powoduje rozległe urazy wewnętrzne. Ale jak na coś, co trwa tylko milisekundę… może zmienić twe życie na zawsze.
    • Źródło: sez. VII, odc. 2
  • Mówią, że ćwiczenie czyni mistrza, teorią jest, że kiedy myślisz jak chirurg, tym bardziej się nim stajesz. Lepiej zająć się nadchodzącym jutrem klinicznym: przetnij, zoperuj, zamknij. I coraz ciężej jest to odwrócić, żeby przestać myśleć jak chirurg. I pamiętaj, co oznacza, myśleć jak istota ludzka.
    • Źródło: sez. II, odc. 1
  • Mówią, że im więcej dajesz od siebie, tym więcej zyskujesz. Ale musisz być gotów wykorzystać szansę. Musisz zrozumieć… że możesz stracić wszystko. Jeśli zaangażujesz się rozważnie… zysk może cię przerosnąć.
    • Źródło: sez. VI, odc. 8
  • Musimy się wciąż rozwijać (…), ponieważ świat może się zmienić w mgnieniu oka. Nie ma czasu na oglądanie się za siebie. Czasem jesteśmy zmuszani do zmian. Czasem zachodzą przez przypadek. Wciąż musimy wymyślać nowe sposoby na naprawienie siebie, więc zmieniamy się (…), tworzymy nowe wersje siebie samych. Musimy być pewni, że ta nowa zmiana jest ulepszeniem poprzedniej.
    • Źródło: sez. VI, odc. 14
  • My, lekarze, szczycimy się tym, że właściwie możemy spać na stojąco. Kiedykolwiek, gdziekolwiek. Ale to fałszywa duma, bo prawda jest taka… że po 24 godzinach bez snu, mogłoby się równie dobrze przyjść do pracy pijanym, czy jest się lekarzem, czy nie. Więc nie ma się co dziwić, że ilość brzemiennych w skutkach błędów medycznych wzrasta w nocy, kiedy my, lekarze, z dumą śpimy na stojąco. Ostatnimi czasy nasza duma poszła w drobny mak. A ego zostało zranione przez nowe przepisy, które wymagają, że mamy spać cały dzień, zanim będziemy pracować w nocy.
    • Źródło: sez. VII, odc. 9

N[edytuj]

  • Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Przynajmniej tak mówią. Stworzył ptactwo, zwierzęta chodzące po ziemi i wiedział Bóg, że było to dobre. A później stworzył człowieka… i od tego czasu było już coraz gorzej. Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo, ale nie ma na to dowodów. W końcu dzięki niemu powstało Słońce, Księżyc, gwiazdy, a człowiek potrafi tylko narobić kłopotów.
    • Źródło: sez. IV, odc. 11
  • Na początku, gdy coś się dzieje, jesteś pełny nadziei. Wydaje nam się, że możemy tylko zdobyć świat, a nie go stracić. Mówią, że niezdolność zaakceptowania straty jest formą obłędu. To pewnie prawda. Jednak czasem… to jedyny sposób, by pozostać przy życiu.
    • Źródło: sez. VIII, odc. 5
  • Na sali operacyjnej czas nie ma znaczenia. Wszyscy zajęci są ratowaniem życia i zegar przestaje się liczyć. 15 minut czy 15 godzin. Najlepsi chirurdzy sprawiają, że czas ucieka. Jednak poza salą operacyjną czas lubi się nad nami znęcać. Nawet najsilniejszym z nas wyrządza psoty, zwalnia, przystaje, zupełnie się zatrzymuje, zostawia nas w zawieszeniu. Nie jesteśmy w stanie iść na przód ani się cofnąć.
    • Źródło: sez. III, odc. 1
  • Na sali operacyjnej mawiamy, by nie drażnić lwa. Chodzi o to, że choćby guz wydawał się mały i usunięty w granicach zdrowej tkanki, to nadal guz. Jest niebezpieczny i może ugryźć.
    • Źródło: sez. VIII, odc. 18
  • Najgorsze w sekretach jest to, że nawet kiedy myślisz, że masz nad nimi kontrolę, wcale tak nie jest.
    • Źródło: sez. I, odc. 9
  • Najważniejsze są granice, koniec rezydentury, dopchanie się do stołu operacyjnego i wreszcie ta najważniejsza (…), która oddziela cię od ludzi, z którymi pracujesz, nie należy zanadto się zbliżać, zawierać przyjaźni. Trzeba wytyczyć granice oddzielające cię od reszty świata. Ludzie potrafią paskudnie nabałaganić, granice są najważniejsze. Malujemy linie na piasku i modlimy się, aby nikt ich nie przekroczył.
    • Źródło: sez. I, odc. 2
  • Nasze życie toczy się na oddziale chirurgicznym, 7 dni w tygodniu, 14 godzin na dobę. Spędzamy więcej czasu razem niż osobno. Po pewnym czasie zasady rezydentury stają się zasadami życia, są takie same. I – zawsze prowadź zapis, zasada II – staraj się przechytrzyć rywala, zasada III – nie zaprzyjaźniaj się z przeciwnikiem.(…) To inny sposób przetrzymania tej rywalizacji (…), o którym nikt nie chce mówić, sposób, który trzeba poznać na własnej skórze. Zasada numer V: tu nie chodzi o wyścig. Nie ma zwycięzców ani przegranych. Zwycięstwa liczy się liczbą uratowanych ludzi. I czasem jeśli jesteś dość bystra, ocalone życie może być twoim własnym.
    • Źródło: sez. I, odc. 3
  • Nauczono nas chirurgów, by szukać choroby. Czasem łatwo da się ją zdiagnozować. Ale najczęściej trzeba podążać krok za krokiem. Najpierw zbadać powierzchnię, poszukać oznak kłopotów, znamienia, zmiany albo guzka. Najczęściej nie potrafimy powiedzieć na pierwszy rzut oka, co komuś jest. W końcu można wyglądać zdrowo, gdy wnętrzności mówią coś zupełnie innego.
    • Źródło: sez. III, odc. 7
  • Nauczono nas, by podawać pacjentom tylko fakty. Tak naprawdę ludzie chcą wiedzieć, czy ból minie, czy poczują się lepiej, czy wyzdrowieją (…), czy jest nadzieja. Choć zdarza się, że sprawy potoczą się nie najlepiej. Kiedy ciało zawodzi i medycyna również, kiedy sprawy toczą się według najgorszego scenariusza, możemy mieć tylko nadzieję.
    • Źródło: sez. III, odc. 14
  • Nawet dobre małżeństwa bywają niepowodzeniem. W jednej chwili stoisz na pewnym gruncie, za chwilę już nie. Są zawsze dwie wersje. Twoja i ich. Z tym, że obie (…) zaczynają się tak samo. Obie rozpoczyna dwójka ludzi, która się w sobie zakochuje. Nikt się nie żeni, myśląc, że to będzie porażka. Myślisz, że waszemu małżeństwu się uda, więc zawsze okazuje się szokiem moment, kiedy zdajesz sobie sprawę, że to koniec.
    • Źródło: sez. VIII, odc. 1
  • „Nic więcej nie możemy dla ciebie zrobić.” To ostatnie słowa, jakie chirurg chce powiedzieć pacjentowi. Poddawanie się nie przychodzi nam łatwo, więc robimy wszystko, co możemy, by tego nie robić. Dla chirurgów przegrana oznacza tylko: „postaraj się nieco bardziej”.
    • Źródło: sez. VIII, odc. 12
  • Nie bez powodu mówiłam o szczęściu w samotności. Nie myślałam, że będę wtedy szczęśliwa. Myślałam, że jeśli kogoś pokocham i nic z tego nie wyjdzie, mogę tego nie przeżyć. Łatwiej jest być samemu. Co jeśli nauczyłeś się, że potrzebujesz miłości, a potem jej nie doświadczasz? (…) Można coś takiego w ogóle przeżyć? Utrata miłości jest jak martwica, jak umieranie, z tym że śmierć się kończy, a to? Może trwać wieczność…
    • Źródło: sez. VII, odc. 22
  • Nie dziwcie się, że ludzie wariują. Zastanówcie się, czemu innym nie odbija. Biorąc pod uwagę to, co możemy stracić w jednej chwili,0 zastanówcie się, czemu jakoś to wytrzymujemy…
    • Źródło: sez. IV, odc. 15
  • Nie ma czegoś takiego jak dorosły człowiek…
    • Źródło: sez. II, odc. 18
  • Nie możesz się naszykować na nagłe uderzenie. Nie możesz się odpowiednio przygotować. To cię po prostu uderza znikąd, nagle życie, które znałeś, kończy się na zawsze.
    • Źródło: sez. VIII, odc. 10
  • Nie można stać się wielkim chirurgiem. Trzeba się nim urodzić, czyli potrzeba do tego poświęcenia wielkiego. Ale kiedy miną pot, krew i łzy, stajemy się chirurgami. Warto pocierpieć.
    • Źródło: sez. IV, odc. 13
  • Nie pamiętam, kiedy się ostatni raz całowaliśmy, bo nikt nie wie, że ten właśnie pocałunek będzie ostatni. Człowiek myśli, że miłość będzie trwać wiecznie, ale tak nie jest.
    • Źródło: sez. II, odc. 16
  • Nie podejmujemy racjonalnych decyzji. Robiliśmy to przez cały dzień, kiedy byliśmy w szpitalu. Kiedy o nas chodzi, nic nam nie pozostaje. Czy warto być odpowiedzialnym? Bo jeśli bierzesz swoje witaminy, płacisz podatki i nigdy nie przekraczasz granic, wszechświat i tak obdaruje cię ludźmi, których możesz pokochać, a później pozwoli im prześlizgnąć się przez twoje palce jak woda. I co ci wtedy pozostanie? Witaminy i nic więcej.
    • Źródło: sez. VII, odc. 16
  • Nie potrafię wymyślić choćby jednego powodu, dla którego powinnam zostać chirurgiem, ale znam mnóstwo powodów, żeby odejść. Celowo to wszystko utrudniają… w naszych rękach jest ludzkie życie. Przychodzi czas, kiedy to staje się czymś więcej niż grą – i albo zrobisz krok naprzód, albo zawrócisz i odejdziesz. Mogłabym zrezygnować, ale rzecz w tym, że kocham tę grę.
    • Źródło: sez. I, odc. 1
  • Nie wszystkie rany są powierzchowne, większość ran jest głębsza niż nam się wydaje. Nie widać ich gołym okiem. Są też rany, które nas samych zaskakują. Najważniejsze, by każdą ranę dokładnie zbadać i znaleźć prawdziwą przyczynę urazu (…), trzeba za wszelką ceną wyleczyć przyczynę.
    • Źródło: sez. III, odc. 7
  • Nie zawsze jesteśmy zwycięzcami, ale nie jesteśmy leniwi – ryzykujemy, idziemy na całość, dajemy z siebie wszystko. A czasami tak, wypadamy z gry. A czasami zdobywasz bazę.
    • Źródło: sez. VIII, odc. 7
  • Nie życzymy sobie łatwych rzeczy. Życzymy sobie (…) rzeczy, które są ambitne, poza zasięgiem (…), ponieważ potrzebujemy pomocy, ponieważ jesteśmy przestraszeni. I wiemy, że prosimy o zbyt wiele. Pomimo tego wciąż sobie życzymy, ponieważ czasami… życzenia się spełniają.
    • Źródło: sez. V, odc. 11
  • Niektóre wojny nigdy się nie kończą. Niektóre kończą się zawieszeniem broni. Niektóre (…) zupełnym zwycięstwem. Niektóre (…) propozycją pokoju. A niektóre (…) nadzieją. Ale te wojny są niczym w porównaniu z najbardziej przerażającą z nich, którą przyjdzie nam stoczyć.
    • Źródło: sez. V, odc. 6
  • Niektórzy wiedzą, że bez przeszłości nasze życie jest niczym. W pewnym momencie wszyscy musimy wybrać, czy wrócić do tego, co już znamy, czy też zrobić coś zupełnie nowego. Trudno zapomnieć o przeszłości. Kształtuje nas, wpływa na nasze wybory. Nasza przeszłość powraca nie raz. Trzeba pamiętać, że czasem najważniejszą częścią naszej przeszłości jest to, czego dokonaliśmy właśnie dziś.
    • Źródło: sez. III, odc. 19
  • Niełatwo jest przemówić do rozsądku. Czasem musisz być do tego zmuszony. Czasem lepiej zachować pewne rzeczy dla siebie. Udawać głupiego… nawet jeśli całe ciało boli, żeby się oczyścić. Więc siedź cicho, zachowaj tajemnicę, znajdź inny sposób, by się uszczęśliwić.
    • Źródło: sez. VIII, odc. 6
  • Niemożliwe jest opisanie paniki, jaka ogarnia cię, kiedy jesteś chirurgiem, a twój pager odzywa się w środku nocy. Serce wali jak oszalałe, krew zamarza w żyłach, drętwieją palce. Jesteś zaangażowany. Tam jest czyjaś mama, czyjś tata, czyjeś dziecko. Teraz wszystko zależy od ciebie, bo czyjeś życie leży w twoich rękach. Jako chirurdzy angażujemy się dla naszych pacjentów. Ale kiedy twoim pacjentem jest dziecko, nie jesteś już tylko zaangażowany, jesteś odpowiedzialny (…) za to, czy dziecko przeżyje (…). A to wystarczy, by przerazić każdego.
    • Źródło: sez. VI, odc. 8
  • Nigdy nie wiemy, jak skończy się nasz dzień. Oczywiście wolelibyśmy wiedzieć, jakie kłody będą rzucane nam pod nogi. To przypadki zawsze okazują się być najciekawszymi częściami naszego dnia. Naszego życia… Ludzie, których przyjścia się nie spodziewamy, Obrót wydarzeń, jakiego nigdy nie wybralibyśmy (…). Niespodziewanie, znajdujesz się w miejscu, którego byś się nie spodziewał. I jest to albo miłe, albo potrzebujesz czasu, aby się przyzwyczaić. Jednak wiesz, że kiedyś, za jakiś czas to docenisz, więc każdego wieczoru idziesz spać, myśląc o jutrzejszym dniu, analizując plany i przygotowując listy. I mając nadzieję, że jakikolwiek przypadek by nie stanął na twojej drodze, będzie szczęśliwym.
    • Źródło: sez. VI, odc. 16
  • Nigdy nie wiesz, że największy dzień twojego życia będzie największy. Dni, które sądzisz, że będą wielkie, nigdy nie są tak przerażające i wielkie, jak nam samym się wydaje. To są… zupełnie zwyczajne dni. Te, które zaczynają się normalnie. To są dni, które kończą się, będąc najwspanialszymi. I dzisiaj był ślub. Był piękny. Perfekcyjny.
    • Źródło: sez. V, odc. 22
  • Nigdy nie zapomnisz momentu, w którym stałeś się lekarzem. Zmiany, nagle nie bawisz się już w przebieranki. Posiadasz biały fartuch. To, czego mogłeś nie zauważyć, to, że chwila, z którą zostajesz lekarzem, zmienia cię.
    • Źródło: sez. VI, odc. 11
  • Nikt nie lubi tracić kontroli, a dla chirurga, nie ma nic gorszego. To oznaka słabości ta niemoc wykonania zadania. Ale są chwile, gdy to uczucie z ciebie uchodzi, (…) świat przestaje się kręcić, a ty uświadamiasz sobie, że ten mały, błyszczący skalpel cię nie uratuje… I nieważne, jak mocno walczysz, i tak spadniesz. (…) przerażające. Z tą małą różnicą, że nie jest to swobodne spadanie, to szansa, którą dajesz swoim przyjaciołom, aby cię złapali.
    • Źródło: sez. II, odc. 3
  • Nikt nie spodziewa się, że jego życie będzie zwyczajne. Wszyscy myślimy, że będzie wspaniałe. Od dnia, w którym postanowiliśmy zostać chirurgami, przepełnia nas nadzieja. Wyobrażamy sobie szlaki, jakie przetrzemy, i ludzi, którym udzielimy pomocy. Przewidujemy, kim zostaniemy i dokąd będziemy zmierzać, aż w końcu docieramy do tego miejsca.
    • Źródło: sez. III, odc. 3
  • Nikt nie wybiera bycia dziwolągiem. Większość nie zauważa, że nim jest, dopóki nie jest za późno na zmianę. Ale bez różnicy, jak dziwny jesteś. Jest szansa, że mimo tego jest gdzieś dla ciebie ktoś odpowiedni. Chyba że ten ktoś już zdążył ruszyć dalej… Bo jeśli chodzi o miłość… nawet dziwolągi nie będą czekać wiecznie.
    • Źródło: sez. VII, odc. 3
  • Nowy początek dzięki kalendarzowi zdarza się co roku. Wystarczy nastawić zegar na styczeń. Nagrodą za przetrwanie świąt jest Nowy Rok i (…) tradycja noworocznych postanowień, rzucić przeszłość za siebie i zacząć od nowa. Trudno się oprzeć pokusie rozpoczęcia od nowa, schowania zeszłorocznych problemów do szuflady.
    • Źródło: sez. II, odc. 13

O[edytuj]

  • O te właśnie rzeczy błagamy: leczenie kanałowe, wezwanie do urzędu podatkowego, kawa rozlana na ubraniu. Kiedy dzieją się naprawdę straszne rzeczy, zaczynamy błagać Boga, w którego nie wierzymy… By przywrócił nam małe dramaty, a zabrał te. (…) Powódź w kuchni, trujący dąb, kłótnia, po której cały drżysz z wściekłości? Czy pomogłoby gdybyśmy wiedzieli, co jeszcze nadchodzi? Czy wiedzielibyśmy, że to były najlepsze chwile naszego życia?
    • Źródło: sez. VIII, odc. 9
  • Obiegowa opinia głosi, że medycyna to nauka. Ale (…) to także sztuka. Lekarze, którzy widzą medycynę tylko jako naukę… nie chcesz ich przy sobie, gdy twoje krwawienie nie chce przestać lub gdy twoje dziecko krzyczy z bólu. Klinicyści postępują według książek, artyści według własnej odwagi. Artyści czują twój ból i robią wszystko, by go zatrzymać. Ekstremalne zagadnienia. Tu się kończy nauka i zaczyna sztuka.
    • Źródło: sez. VII, odc. 11
  • Odkładamy rzeczy, by potem znów je przywołać. Więc jeśli śmierć nie jest końcem, na co więcej można liczyć? Ponieważ (…) nie możesz liczyć na nic w życiu. Życie jest najbardziej delikatną, niestabilną, nieprzewidywalną rzeczą. Właściwie tylko jednej rzeczy w życiu możemy być pewni.
    • Źródło: sez. V, odc. 7
  • Ofiary nagłego uderzenia to jedne z najtrudniejszych do wyleczenia. Nie tylko z powodu samego uderzenia, które je okalecza, ale wszystkiego, co następuje potem. Siła odśrodkowa wprawia je w ruch, przerzucając je w pojazdach, wyrzucając je przez szyby, roztrzaskując ich wewnętrzne organy o szkielet. Ich ciała są okaleczane raz za razem. Dlatego ciężko jest stwierdzić, jak duże są szkody… Dopóki się nie zatrzymają.
    • Źródło: sez. VIII, odc. 10
  • Okazuje się, że nie mamy żadnej władzy nad własnym sercem. Warunki mogą się zmienić bez ostrzeżenia. Romans powoduje, że serce wali. (…) A trwoga powoduje, że serce staje. Nic dziwnego, że lekarze poświęcają tyle czasu, żeby ustabilizować jego rytm, spowolnić je, żeby było równomiernie, regularnie, żeby nie wyskoczyło nam z piersi przed lękiem, że stanie się coś złego, lub oczekiwaniem… na coś zupełnie innego.
    • Źródło: sez. V, odc. 14

P[edytuj]

  • Pacjenci widzą nas jako bogów… albo jako potwory. Faktem jest, że jesteśmy tylko ludźmi. Nawalamy… (…) Nawet najlepsi z nas mają słabsze dni. (…) Nie spoczywamy na laurach ani nie świętujemy z powodu istnień, które uratowaliśmy (…), ponieważ zawsze znajdą się pacjenci, którzy będą potrzebować naszej pomocy. Więc zmuszamy się, żeby próbować, żeby się uczyć… (…) Zbliżamy się tylko troszkę do bogów, jakimi chcą nas widzieć nasi pacjenci.
    • Źródło: sez. V, odc. 16
  • Pamiętacie, jak byliśmy dziećmi i największym zmartwieniem było to, czy dostaniemy rower na urodziny albo herbatniki na śniadanie. Dorosłość jest przereklamowana, serio, niech was nie zwiodą wystrzałowe buty, seks i rodzice, którzy nie mówią wam, co macie robić. Dorosłość to odpowiedzialność. Odpowiedzialność to koszmar. (…) Dorośli muszą być gdzie trzeba, robić co trzeba, zarabiać na życie i płacić czynsz. A do tego niektórzy chcą być chirurgami i trzymać ludzkie serce w swoich rękach i gadać tu o odpowiedzialności. W porównaniu z tym rowery i herbatniki nie są najgorsze. Odpowiedzialność najczęściej daje się we znaki, kiedy coś sknocimy i puścimy przez palce.
    • Źródło: sez. I, odc. 5
  • Pamiętacie, jak byliśmy dziećmi i przez przypadek ugryźliśmy dzieciaka na placu zabaw. Nasze nauczycielki kazałyby nam powiedzieć „przepraszam”. Powiedzielibyśmy to, wcale nie mając tego na myśli, bo przecież ten głupi dzieciak całkowicie na to zasłużył. Ale z wiekiem rekompensata nie jest już taka łatwa. Po dniach spędzonych na placu zabaw nie można powiedzieć tego ot, tak. To musi coś znaczyć. (…) kiedy jesteś lekarzem, słowo „przepraszam” nie jest miłym słowem. Znaczy albo „umierasz, już nic więcej nie da się zrobić”, albo „to naprawdę będzie bolało”.
    • Źródło: sez. V, odc. 21
  • Paranoja daje ci przewagę na sali operacyjnej. Chirurdzy piszą w głowach najgorsze scenariusze. Jesteś gotowym do zamknięcia, zatamowałeś krwotok. Wiesz o tym, ale jest głos w twojej głowie, pytający: „Co, jeśli się tego nie zrobiło? Co, jeśli pacjent umrze, a ty nie mogłeś temu zapobiec?” Więc sprawdzasz jeszcze raz swoją pracę przed zamknięciem. Paranoja jest najlepszym przyjacielem chirurga.
    • Źródło: sez. VI, odc. 3
  • „Pewnego razu… żyli długo i szczęśliwie.” Historie, które opowiadamy, są ze snów. Bajki się nie sprawdzają. Rzeczywistość jest bardziej niepogodna, mroczna, straszna. Rzeczywistość jest dużo bardziej interesująca niż życie długo i szczęśliwie.
    • Źródło: sez. V, odc. 1, 2[1]
  • Pierwszą zasadą w chirurgii jest ograniczenie ekspozycji. Mieć czyste ręce, robić małe nacięcia i zabandażować rany. II zasada w chirurgii obowiązuje wtedy, gdy I zasada przestaje działać. Próbujemy czegoś innego, ponieważ czasami nie możesz ograniczyć ekspozycji. Czasem uraz jest tak duży, że trzeba ciąć (…) i to głęboko.
    • Źródło: sez. VI, odc. 12
  • Pierwsze 24 godziny po operacji są krytyczne. Każdy oddech, który bierzesz, każdy płyn, który wydzielasz, jest szczegółowo rejestrowany i analizowany. Świętuje się go lub płacze się nad nim. Ale co z kolejnymi 24 godzinami? Co, jeśli pierwszy dzień przemieni się w 2, a tygodnie w miesiące? Co, jeśli nagłe niebezpieczeństwo minęło, kiedy maszyny są odłączone, a zespół lekarzy i pielęgniarek już poszedł? Ale stan pooperacyjny, już po zabiegu, jest wtedy, gdy zdrowiejesz. A co, jeśli nie?
    • Źródło: sez. VII, odc. 10
  • Piorun rzadko uderza 2 razy. To raczej zdarza się raz w życiu. Nawet jeśli wydaje się, że to porażenie wciąż wraca… (…) w końcu rany zaczynają się goić, by uleczyć się z czegoś, czego się nie spodziewaliśmy. Ale czasami działa to na naszą korzyść. Jeśli jesteś we właściwym miejscu o właściwym czasie, możesz naprawdę dostać w kość i nadal możesz mieć szansę na przetrwanie.
    • Źródło: sez. VII, odc. 2
  • Po pierwsze, nie szkodzić. Przysięgamy to jako lekarze, ale zdarza się, że szkodzimy. Później pojawia się poczucie winy i nie ma żadnej przysięgi, by sobie z nim poradzić. Wina nigdzie nie chodzi sama. Zawsze zabiera przyjaciół, wątpliwość i niepewność.(...) nie szkodzić – łatwiej powiedzieć niż zrobić. Możemy składać wszystkie przysięgi świata, ale większość z nas szkodzi bez przerwy. Czasem nawet gdy staramy się pomóc, robimy więcej złego niż dobrego. Później pojawia się poczucie winy; co z nim zrobisz, zależy tylko od ciebie. Pozostaje nam wybór. Poczucie winy może sprawić, że wracamy do zachowania, przez które mamy kłopoty albo uczy się czegoś i zmieniamy.
    • Źródło: sez. III, odc. 5
  • Pod koniec dnia jesteśmy tylko hazardzistami starającymi się przypadkiem nie obstawić własnego gospodarstwa.
    • Źródło: sez. VII, odc. 14
  • Pod osłoną ciemności ludzie robią rzeczy, których nigdy by nie zrobili, w blasku dnia.Decyzje wydają się rozsądniejsze. Ludzie czują się odważniejsi. Ale kiedy wstaje słońce, musisz wziąć odpowiedzialność za to, co robiłeś, gdy było ciemno. I mierzysz się z zimnym, nieprzyjemnym światłem dnia.
    • Źródło: sez. VII, odc. 9
  • Pod pewnymi względami dorastamy. Zakładamy rodziny, bierzemy śluby i rozwody. Ale wciąż mamy te same problemy, co wtedy, gdy mieliśmy 15 lat. Nieważne, jacy jesteśmy wysocy i ile mamy lat. Wciąż się potykamy. Ciągle mamy wątpliwości i jesteśmy zawsze młodzi.
    • Źródło: sez. IV, odc. 8
  • Porażka nie jest wyjściem, nie dla chirurgów. Nie odchodzimy od stołu operacyjnego, dopóki nie minie sporo czasu od ostatniego oddechu pacjenta. Nieuleczalne choroby to wyzwanie. Zagrożenie życia sprawia, że wstajemy każdego ranka. Nie dajemy się łatwo zastraszyć (…), a na pewno nie poddajemy się… W każdym razie nie w pracy.
    • Źródło: sez. V, odc. 20
  • Poród być może jest doświadczeniem niezwykłym i magicznym. Ale samo rodzenie nie jest przyjemne, choć to początek czegoś niesamowitego, (…) nowego (…), nieprzewidywalnego (…), prawdziwego. Czegoś, co warto kochać (…), za czym warto tęsknić (…), co zmienia życie na zawsze.
    • Źródło: sez. IV, odc. 13
  • Postaram ci się zaufać, bo razem możemy być wyjątkowi, a bez siebie zwyczajni.
    • Źródło: sez. IV, odc. 17
  • Powiedziałeś to? „Kocham cię… Nie chcę żyć bez ciebie… Zmieniłaś moje życie…” Powiedziałeś to? Robisz plany… Zdobywasz cele… Zmagasz się z tym. (…) Rozkoszuj się tym, bo to jest to; to wszystko może zniknąć jutro.
    • Źródło: sez. V, odc. 24
  • Pracujesz, uczysz się, przygotowujesz. Miesiące i lata prowadzą do tego dnia (…), kiedy przechodzisz krok wyżej. Tego dnia musicie być gotowi na wszystko. Ale jest jedna rzecz, na którą nie możesz się przygotować… Dzień, kiedy cofasz się.
    • Źródło: sez. VIII, odc. 3
  • Pragniemy zostać chirurgami. Zrobimy wszystko, by tak się stało. Zdajemy trudne egzaminy, pracujemy po sto godzin tygodniowo, bez przerwy jesteśmy na sali operacyjnej. Robimy wszystko. Najtrudniej pogodzić nasze wielkie marzenie o zostaniu chirurgiem z innymi marzeniami.
    • Źródło: sez. III, odc. 21
  • Prawda jest bolesna… W głębi serca nikt nie chce jej usłyszeć, szczególnie kiedy uderza blisko serca. Czasami mówimy prawdę, bo (…) jest wszystkim, co musimy dać. Czasami mówimy prawdę, bo potrzebujemy powiedzieć to na głos, by usłyszeć ją sami (…). I czasami mówimy prawdę, bo po prostu nie możemy sobie pomóc. A czasami… mówimy im, ponieważ… jesteśmy im winni przynajmniej tyle…
    • Źródło: sez. IV, odc. 3
  • Prawda o prawdzie jest taka… że rani. Więc kłamiemy.
    • Źródło: sez. II, odc. 14
  • Problem w tym, że jesteśmy ludźmi. Chcemy czegoś więcej. Pragniemy miłości. Chcemy odnieść sukces Chcemy być jak najlepsi. Robimy, co się da, by osiągnąć cel. Reszta jest jak śmierć.
    • Źródło: sez. VII, odc. 21
  • Przez całe życie wydawało mu się, że mają taki dobry kontakt, że ona może z nim porozmawiać. Jeśli miała problemy, to mogła z nim porozmawiać. (…) Jeśli naprawdę kogoś kochasz, to możesz z nim porozmawiać, nie?
    • Źródło: sez. V, odc. 9
  • Przychodzimy na świat sami i odchodzimy sami. I wszystko, co się zdarza między tym, sprawia, że chcemy znaleźć sobie towarzystwo. Potrzebujemy pomocy, wsparcia. W innym przypadku jesteśmy sami, obcy, odcięci od innych. I zapominamy, jak jesteśmy ze sobą złączeni, więc wybieramy miłość, wybieramy życie i na chwilę… czujemy się trochę mniej samotni.
    • Źródło: sez. V, odc. 10
  • Psycholodzy twierdzą, że każdy aspekt naszego życia, wszelkie myśli i wzory zachowań, są wynikiem naszych relacji z rodzicami. Twierdzą, że każdy nasz związek jest inną wersją tego pierwszego. Próbujemy ulepszyć je za każdym razem.
    • Źródło: sez. VI, odc. 19

R[edytuj]

  • Raz do roku zdmuchując świeczki z tortu urodzinowego, życzymy sobie jedno, porządne życzenie. Niektórzy z nas są bardziej zachłanni na szczęście: zdmuchują rzęsy, wrzucają monety do fontann, liczą na szczęśliwe gwiazdy. I od czasu do czasu niektóre z tych życzeń się spełniają. (…) Czy to jest to, czego się spodziewaliśmy? Czy rozkoszujemy się ciepłą poświatą naszego szczęścia? Czy zdajemy sobie sprawę, że mamy długą listę życzeń do spełnienia?
    • Źródło: sez. V, odc. 11
  • Rezydenci praktycznie przez cały czas mają wrażenie, że zwariowali. Małą śpią przez kilka lat, codziennie spotykają osoby w trudnych sytuacjach, tracą umiejętność oceny tego, co normalne, u siebie i u osób w otoczeniu. A jednak ludzie ciągle pytają, co z ich zdrowiem. Niby skąd rezydent ma wiedzieć? Nie wiemy nawet, jak sami się czujemy.
    • Źródło: sez. IV, odc. 15
  • Robią zdjęcia alpinistom z samego szczytu góry. Uśmiechają się pełni zachwytu triumfujący. Nie robią zdjęć po drodze, ponieważ kto chce pamiętać resztę? Popychamy się do przodu, ponieważ musimy, a nie dlatego, że to lubimy. Niepowstrzymana wspinaczka, ból i udręka wkraczania na następny poziom – nikt nie robi temu zdjęć. (…) Chcemy pamiętać jedynie widok ze szczytu. Ten zapierający dech w piersiach moment na skraju świata. Po to się wciąż wspinamy. To jest warte bólu. I to właśnie ta szalona część.
    • Źródło: sez. VI, odc. 17

S[edytuj]

  • Są dni, kiedy cały świat wydaje się być do góry nogami. I wtedy jakoś nieprawdopodobnie i kiedy najmniej się tego spodziewamy, świat jest ponownie na swoim miejscu.
    • Źródło: sez. IV, odc. 10
  • Są takie chwile w naszym życiu, kiedy miłość naprawdę pokonuje wszystko: wyczerpanie, brak snu, wszystko. A później nadchodzą takie chwile, kiedy wydaje się, że miłość nie daje nam nic poza bólem.
    • Źródło: sez. VIII, odc. 14
  • Sekrety nie ukryją się przed nauką. Medycyna ma swoje sposoby na wykrywanie kłamstw. W ścianach szpitala prawda jest naga. Jak przechowujemy nasze sekrety poza szpitalem, cóż, to co innego. Jedno jest pewne: cokolwiek staramy się ukryć, nigdy nie jesteśmy gotowi, kiedy prawda wychodzi na jaw. I w tym tkwi problem z sekretami. (…) lubią towarzystwo. Wspinają się wciąż do góry, dopóki nie przejmą kontroli nad wszystkim, dopóki nie będzie miejsca na nic innego, dopóki nie będziesz tak pełen sekretów, że będziesz się czuł, jakbyś miał wybuchnąć.
    • Źródło: sez. I, odc. 9
  • Skalpel wykonany jest z wysterylizowanej, przetopionej stali nierdzewnej. To najważniejsza zmiana od czasów pierwszego skalpela, który tak naprawdę był tylko naostrzonym patykiem. Medycyna wciąż się rozwija. (…) chirurdzy również muszą się rozwijać. Jesteśmy pod ciągłą presją przystosowywania się do zmian. Może to być bolesnym procesem. Jednak bez tego… poczujesz, że cofasz się zamiast przeć do przodu.
    • Źródło: sez. VI, odc. 14
  • Skąd wiemy, jak dużo jest zbyt dużo. Zbyt dużo i zbyt wcześnie. Zbyt dużo informacji (…), przyjemności (…), miłości (…), wymagań. I kiedy jest tego wszystkiego zbyt dużo na nasze siły?
    • Źródło: sez. II, odc. 10
  • Skóra jest największym organem w naszym ciele. Ochrania nas. Trzyma w całości. Dosłownie pokazuje nam, co odczuwamy. Skóra może być delikatna i wrażliwa. Bardzo delikatna – podatna na urazy. Dla chirurga skóra się nie liczy. Przecinamy ją i przechodzimy do środka… by odnaleźć tam ukryte sekrety. To wymaga delikatności i wyczucia.
    • Źródło: sez. VI, odc. 21
  • Słownik definiuje żałobę jako przytłaczające cierpienie psychiczne albo boleść po nieszczęściu lub stracie. Dojmujący smutek. Bolesny żal. Jako chirurdzy, naukowcy nauczyliśmy się polegać na książkach, definicjach, jednoznacznościach. Ale w życiu ścisłe definicje rzadko się sprawdzają. W życiu… żałoba może wyglądać jak mnóstwo rzeczy, słabo przypominających dojmujący smutek.
    • Źródło: sez. VI, odc. 2
  • Słowo „intymność” oznacza: oto moja dusza i serce, zmiel je, usmaż i zjedz. To coś, czego pragniemy i czego się boimy. Trudno z nią żyć i trudno bez niej. Intymność powiązana jest z 3 R: rodziną, romantycznością i rówieśnikami. Są rzeczy, od których nie można uciec, i są inne, o których nie chce się wiedzieć.
    • Źródło: sez. I, odc. 4
  • Słyszałam, że można dorosnąć. Ale nigdy nie spotkałam nikogo, komu by się to udało. Bez oparcia w rodzicach łamiemy wszystkie zasady, jakie dla siebie ustanowiliśmy… Reagujemy furią, kiedy sprawy nie idą po naszej myśli… Szepczemy w ciemności naszym przyjaciołom sekrety… Szukamy pocieszenia wszędzie, gdzie się da. I mamy nadzieję wbrew całej logice, wbrew całemu doświadczeniu. Jak dzieci – nigdy nie tracimy nadziei.
    • Źródło: sez. II, odc. 19
  • Spanie to najłatwiejsza rzecz. Wystarczy tylko zamknąć oczy. Ale wielu z nas sen nie jest pisany. Chcemy, ale nie wiemy, jak go osiągnąć. Ale gdy zmierzamy się z demonami, zmierzamy się ze strachem. I prosimy innych o pomoc. Noc nie jest taka straszna, bo dochodzi do nas, że nie jesteśmy sami w ciemności.
    • Źródło: sez. V, odc. 9
  • Spełniacie wszystkie warunki? Jeśli twoje małżeństwo ma kłopoty, przetrwacie tę burzę? Kiedy grunt się osuwa i twój świat się wali, może potrzebujesz tylko mieć wiarę i zaufanie, że przetrwacie to razem. Może wystarczy tylko trzymać się razem i bezwzględnie nie odpuszczać.
    • Źródło: sez. VIII, odc. 1
  • Stare porzekadło głosi, że rodziny się nie wybiera. Bierzemy to, co daje nam los. Nieważne, czy kochamy naszych bliskich, czy nie. I czy ich rozumiemy. Po prostu trwamy. Jest też szkoła myślenia, że rodzina jest tylko punktem wyjścia. Karmi nas, ubiera, troszczy się o nas, aż będziemy gotowi pójść w świat i znaleźć własne plemię.
    • Źródło: sez. II, odc. 12

T[edytuj]

  • Tak naprawdę wszystko, czego pragniemy, to po prostu jeszcze więcej niż mamy.
    • Źródło: sez. II, odc. 2
  • To był dobry dzień. Być może nawet wspaniały dzień. Byłam dobrym lekarzem, nawet kiedy było trudno. Byłam osobą z moich wyobrażeń. W pewnym momencie pomyślałam, że sobie nie poradzę, że sama nie dam rady. Zamknęłam oczy i wyobraziłam sobie, że to robię. I udało się. Pozbyłam się strachu. Zrobiłam to.
    • Źródło: sez. IV, odc. 14
  • To był straszny dzień. Cały czas tak mówiły. Kłótnia z szefem, grypa żołądkowa, korek… To właśnie opisujemy jako straszne, kiedy nic strasznego się nie dzieje.
    • Źródło: sez. VIII, odc. 9
  • To dylemat każdego lekarza, czy grasz bezpiecznie i przestrzegasz protokołu. Albo podjąć ryzyko i wymyślić nowe. W ryzyku może być nagroda. Mogą też być przykre następstwa. Wciąż musisz ominąć system od czasu do czasu. (…) A kiedy masz już wyniki, które chciałaś mieć, nie ma lepszego uczucia na świecie. Ale co, jeśli ich nie masz?
    • Źródło: sez. VII, odc. 17
  • To jest gra, mówią, że człowiek albo ma do niej smykałkę, albo nie. Moja matka była mistrzynią, ja jestem trochę ofermowata.
    • Źródło: sez. I, odc. 1
  • To jest spojrzenie, które pacjenci mają w swoich oczach. Istnieje zapach, zapach śmierci, jakiś rodzaj szóstego zmysłu. Kiedy wielki koniec zmierza w twoim kierunku, czujesz, że się zbliża. Jaka jest jedna rzecz, o której zrobieniu marzyłeś, zanim umrzesz?
    • Źródło: sez. II, odc. 17
  • To może być przerażające dowiedzieć się, że byłeś w błędzie, ale nie możemy bać się zmienić zdania, akceptować, że rzeczy są inne, że nigdy nie będą takie same. Na lepsze lub na gorsze – musimy być gotowi na rezygnację z tego, w co wierzyliśmy. Im bardziej jesteśmy skłonni akceptować to, co mamy, a nie to, co chcieliśmy, tym bardziej odnajdujemy się tam, gdzie jesteśmy.
    • Źródło: sez. IX, odc. 6
  • To najważniejsza praca na świecie. Pewnie powinieneś potrzebować licencji, aby ją wykonywać. Ale większość z nas nie zdałaby nawet egzaminu pisemnego. Niektórym przychodzi to naturalnie. Rodzą się do tego. A inni mają inne talenty. Ale dobra wiadomość jest taka: biologia nie każe ci przechodzić przez to samemu. Nie możesz zmarnować życia na zastanawianiu się. Jedynym sposobem na przekonanie się, jakim byłbyś rodzicem jest zaprzestanie rozmawiania o tym. I po prostu to zrobić.
    • Źródło: sez. VI, odc. 19
  • To trochę przerażające, że wszystko tak szybko może się po prostu rozpaść. Czasami duża strata sprawia, że przypominasz sobie, co jest dla ciebie ważne. Czasami w rezultacie okazujesz się silniejszy, rozsądniejszy, lepiej przygotowany na kolejne, duże kłopoty.
    • Źródło: sez. VIII, odc. 8
  • To, co dzieje się na sali operacyjnej, jest dynamiczne. Kiedy w grę wchodzi ludzkie życie i kiedy dotyka się mózgu, jakby był dziecięcą modeliną, powstaje więź z chirurgami, którzy stoją obok ciebie. Niezniszczalna, nieopisywalna więź. To coś niezwykle intymnego być z kimś związanym w ten sposób. Czy to się komuś podoba, czy nie, czy lubi tego kogoś obok, czy też nie, człowiek staje się rodziną tej osoby.
    • Źródło: sez. V, odc. 8
  • Trenują lekarzy w wolnym tempie. Przyglądają się, jak ćwiczymy na żabach, świniach, zmarłych ludziach, aż w końcu na żywych ludziach. Bez przerwy nas sprawdzają. Wychowują nas jak małe dzieci. I w końcu biorą duży rozpęd i wykopują nas z gniazda.
    • Źródło: sez. VII, odc. 5
  • Trzeba wybaczyć i zapomnieć, tak mówią. To dobra rada, ale mało praktyczna.(…) Gdy ktoś jest dla nas niesprawiedliwy, chcemy wyrównać rachunki. Bez przebaczenia stare rany nigdy się nie zagoją. I możemy mieć tylko nadzieję, że kiedyś uda nam się zapomnieć.
    • Źródło: sez. IV, odc. 4
  • Tutaj jest linia startu. To nasza arena. Jak to rozegramy, zależy od nas.
    • Źródło: sez. VIII, odc. 24
  • Tylko jedno w życiu jest pewne poza śmiercią i podatkami. Nieważne, jak bardzo się starasz, i tak będziesz popełniać błędy. Ktoś będzie przez ciebie nieszczęśliwy, ty też będziesz cierpieć. Jeśli chcesz, by przestało boleć, możesz powiedzieć tylko jedno.(…) prawdę.
    • Źródło: sez. IV, odc. 4

U[edytuj]

  • Uprawianie medycyny nie pomaga przy zawieraniu przyjaźni. Może dlatego, że życie i śmierć widać na naszych twarzach cały czas. Może dlatego, że przyglądając się umieraniu każdego dnia, jesteśmy zmuszeni wiedzieć, że życie… każda minuta… to pożyczony czas… i każda osoba, o którą pozwalamy się sobie zatroszczyć, będzie kolejną stratą za jakiś czas. Z tego powodu, znam lekarzy, którzy nie zawracają sobie głowy zawieraniem przyjaźni. Ale reszta z nas wykonuje swoją pracę, żeby odwlec ten czas, żeby odepchnąć każdą stratę tak daleko, jak tylko możemy.
    • Źródło: sez. V, odc. 18
  • Uznaje się, że pozytywne myślenie sprawia, że jesteśmy szczęśliwsi i zdrowsi. Jako dzieciom kazano nam się uśmiechać i być radosnymi, mieć miły wyraz twarzy. Jako dorosłym każą nam patrzeć na pozytywne strony, robić lemoniadę i widzieć szklanki do połowy pełnymi. Czasami jednak rzeczywistość może stanąć na drodze naszym zdolnościom odgrywania szczęśliwych. Zdrowie może nawalić, partner może zdradzić, przyjaciele zawieść. W takich momentach, gdy chcesz przestać udawać, zrzucić wszystkie maski i być sobą – przestraszonym, nieszczęśliwym sobą.
    • Źródło: sez. V, odc. 22

W[edytuj]

  • W czasie operacji proces leczenia zaczyna się cięciem. Nacięcie, rwąca się tkanka. Musimy zniszczyć zdrową tkankę w celu odsłonięcia chorej. To wydaje się okrutne. I wbrew pozorom… To działa. Ryzykujesz ekspozycją, aby uleczyć. A gdy jest już po, gdy nacięcie jest zaszyte, czekasz i liczysz na to, że twój pacjent ozdrowieje, że tak naprawdę nie pogorszyłeś wszystkiego.
    • Źródło: sez. VI, odc. 12
  • W dzieciństwie były to cukierki na Halloween. Chowaliśmy się przed rodzicami i pałaszowaliśmy, aż brały nas mdłości. Na studiach mieliśmy oszałamiający koktajl młodości i tequili i… wiecie czego. Jako chirurdzy korzystamy z życia, kiedy tylko możemy, ponieważ okazje nie zdarzają się tak często, jak byśmy tego chcieli. Bo dobre rzeczy nie zawsze są tym, czym się wydają. Nadmiar wszystkiego, nawet miłości, może nam zaszkodzić.
    • Źródło: sez. II, odc. 10
  • W każdym z nas siedzi zwierzę i może należałoby się z tego cieszyć. To nasz zwierzęcy instynkt sprawia, że szukamy pocieszenia, ciepła, stada. Możemy czuć się spętani, uwięzienia, ale jesteśmy ludźmi i potrafimy odnaleźć wolność. Jesteśmy dozorcami. Stoimy na straży człowieczeństwa innych, a mimo to w każdym z nas czai się bestia. Od zwierząt różni nas to, że możemy myśleć, marzyć i kochać. Wbrew przeciwnościom i instynktom ewoluujemy.
    • Źródło: sez. IV, odc. 12
  • W którymś momencie trzeba podjąć decyzję, granice nie chronią cię przed innymi ludźmi, one odgradzają cię od świata. Życie jest pokręcone. Tacy już jesteśmy. Tak więc można zmarnować życie, wytyczając granice, albo przeżyć życie, przekraczając je. Ale są pewne granice, których przekraczanie jest zbyt niebezpieczne. Wiem jedno, jeśli człowiek jest gotów zaryzykować, widok z drugiej strony zapiera dech w piersiach.
    • Źródło: sez. I, odc. 2
  • W medycynie zmiany są nieuniknione. Pojawiają się nowe metody. Aktualizuje się procedury. Wiemy coraz więcej. Innowacje są bardzo ważne. Nic nie pozostaje takie samo. Adaptujemy się do zmian albo zostajemy w tyle.
    • Źródło: sez. IV, odc. 1
  • W medycynie zdarzają się cuda, codziennie. Ale nie zawsze wtedy, kiedy ich potrzebujemy.
    • Źródło: sez. III, odc. 17
  • W mojej głowie widzę pewną osobę. Wspaniałą, zdolną. Umie założyć dren do opłucnej i zrobić kraniotomię. Poradzi sobie z zatrzymaniem krążenia. Jest świetnym chirurgiem. Może nawet wspaniałym. Jest mną, ale lepszy.
    • Źródło: sez. IV, odc. 14
  • W mózgu jest 14 miliardów neuronów, impulsy przebiegają z prędkością 700 km na godzinę. Większości z odruchów nie kontrolujemy. Na przykład dreszczy, gęsiej skórki ani wyrzutu adrenaliny. Nasze ciało podąża za instynktem. Dlatego tak trudno jest je kontrolować. Oczywiście zdarzają się impulsy, których nie chcemy kontrolować, a później tego żałujemy…
    • Źródło: sez. III, odc. 2
  • W pewnym momencie życia stajemy się dorośli. Nagle możemy głosować, pić i robić inne rzeczy. Nagle ludzie oczekują, że będziemy odpowiedzialni, poważni, dorośli. Robimy się wyżsi i starsi. Ale czy kiedykolwiek dorastamy?
    • Źródło: sez. IV, odc. 8
  • W roku 6500 przed Chrystusem, pewien facet spojrzał na swojego chorego przyjaciela i rzekł: „Mam pomysł. Może wywiercę ci dziurę w czaszce? Dzięki temu poczujesz się lepiej.” I tak narodziła się chirurgia. Potrzeba odrobiny swoistego szaleństwa, żeby wpaść na pomysł wiercenia komuś dziury w czaszce. Ale chirurdzy zawsze byli bandą narcyzów. Zazwyczaj wiemy, co robimy, a kiedy nie wiemy, i tak zachowujemy się, jakbyśmy wiedzieli. Wchodzimy zuchwale do nieodkrytych krain, wbijamy flagę w ziemię i zaczynamy rozkazywać ludziom dookoła. To dodaje sił i przeraża jednocześnie.
    • Źródło: sez. V, odc. 4
  • W szkole medycznej mamy setki lekcji, na których uczą nas, jak odeprzeć śmierć, a ani jednej, jak żyć dalej.
    • Źródło: sez. VI, odc. 1
  • W szpitalach maluje się na podłodze czerwoną linię oznaczająca granicę, którą przekraczać może tylko garstka wybranych. Naruszenie tej granicy przez osoby nieupoważnione nie jest tolerowane. Granice istnieją z określonego powodu. Gwarantują bezpieczeństwo i przejrzyste reguły gry. Granice przekracza się na własne ryzyko, więc dlaczego im wyraźniejsza granica tym większa pokus, żeby ją przekroczyć?
    • Źródło: sez. II, odc. 15
  • W szpitalu codziennie widujemy uzależnionych. Niezwykłe, że jest tak dużo rodzajów uzależnienie. Byłoby zbyt łatwo, gdyby chodziło tylko o narkotyki, alkohol i papierosy. Myślę, że najtrudniej jest chcieć z czegoś zrezygnować. W końcu uzależniamy się z jakiegoś powodu. Za często rzeczy, które są z początku normalną częścią życia, stają się naszą obsesją, przymusem niekontrolowanym. Uganiamy się za uniesieniem takim, przy którym wszystko inne blednie.
    • Źródło: sez. IV, odc. 2
  • W świecie nauki zdarzają się tajemnicze zniknięcia. Choroba nagle mija, guz znika. Otwieramy kogoś, by odkryć, że nie ma raka. To niezrozumiałe, rzadkie, ale się zdarza. Nazywamy to nieprawidłową diagnozą. Mówimy, że nie widzieliśmy tego na własne oczy. Zrobimy wszystko, ale nie powiemy prawdy. A w życiu znika wiele rzeczy. Czy jeśli zniknie coś, o czym nie wiedzieliśmy, że to mamy, tęsknimy za tym?
    • Źródło: sez. III, odc. 15
  • Wdzięczność. Uznanie. Dziękczynienie. Jakiegokolwiek słowa użyjemy rzecz sprowadza się do jednego: zadowolenia. Powinniśmy być zadowoleni. Wdzięczni za przyjaciół, rodzinę. Musimy cieszyć się, że żyjemy czy tego chcemy, czy nie.
    • Źródło: sez. II, odc. 9
  • Wiara to dziwna rzecz. Pojawia się, kiedy tego nie oczekujemy. Po prostu któregoś dnia odkrywacie, że bajka może być trochę inna niż sobie wymyślaliście. Zamek, cóż, może nie być zamkiem. I nieważne, czy będzie się żyło „długo i szczęśliwie”, ważne, że się jest „szczęśliwym” teraz. Raz na jakiś czas, ludzie nas zaskakują i raz na jakiś czas ludzie potrafią nas nawet oszołomić.
    • Źródło: sez. I, odc. 8
  • Wiele osób nie wie, że mamy w polu widzenia tak zwaną plamkę ślepą. Są rzeczy, których po prostu nie widzimy. Sęk w tym, że czasem nie widzimy rzeczy, których naprawdę nie można ignorować. Czasem dzięki plamce ślepej nasze życie jest wesołe i promienne.
    • Źródło: sez. III, odc. 8
  • Większość chirurgów dorasta, będąc dziwakami. Gdy inne dzieci bawią się na podwórku, my zamykamy się w pokojach, zapamiętując układ pierwiastków, siedząc godzinami nad dziecięcymi mikroskopami, robiąc sekcję zwłok żaby. Wyobraź sobie, jak zaskoczeni byliśmy, gdy dorośliśmy i odkryliśmy, że są także inni – tak samo dziwni jak my. Taki sam mikroskop i martwe żaby, ta sama niezrozumiała chęć, by rozkładać ludzi na części.
    • Źródło: sez. VII, odc. 3
  • Więzi, które nas łączą są czasami nie do wytłumaczenia. Łączą nas nawet po tym, gdy wydaje się, że powinny się już zerwać. Niektóre więzi opierają się odległości, czasowi, logice, ponieważ (…) są po prostu sobie przeznaczone.
    • Źródło: sez. V, odc. 8
  • Wmawiamy sobie, że rzeczywistość jest lepsza. Wmawiamy sobie, że byłoby lepiej, gdybyśmy nigdy nie marzyli, ale najsilniejsi, najbardziej zdeterminowani z nas trzymają się swoich marzeń. Albo przychodzi nowe marzenie, którego nie braliśmy pod uwagę. Budzimy się i odkrywamy, że mimo wszystko jest nadzieja. I jeśli mamy szczęście, uświadamiamy sobie wbrew wszelkim przeciwnościom, wbrew życiu, że prawdziwym marzeniem jest móc w ogóle marzyć.
    • Źródło: sez. III, odc. 23
  • Wszyscy łatwo temu ulegamy, lękowi i niepewności przed nieznaną przyszłością. Ostatecznie to bezcelowe, ponieważ całe to zamartwianie się, snucie planów na to, co może, ale nie musi się wydarzyć tylko pogarsza sprawę. Więc wyprowadź psa albo się zdrzemnij. Ale cokolwiek robisz, przestań się zamartwiać. Ponieważ jedynym lekarstwem na paranoje jest być tutaj tak po prostu.
    • Źródło: sez. VI, odc. 3
  • Wszyscy myślimy, że będziemy wspaniali i czujemy się oszukani, gdy nasze oczekiwania nie zostaną spełnione, lecz czasem nasze oczekiwania do nas nie dorastają. Czasem nasze oczekiwania bledną wobec rzeczywistości. Zaczynamy się zastanawiać, czemu mieliśmy jakieś wyobrażenie, bo przez nie stoimy w miejscu, bez ruchu. Oczekiwania to początek, nasze życie zmienia w to, czego się nie spodziewaliśmy.
    • Źródło: sez. III, odc. 13
  • Wszyscy słyszeliśmy ostrzeżenia i zignorowaliśmy je. Kusimy los. Ryzykujemy. Igramy z ogniem. To leży w ludzkiej naturze: kiedy mówią nam, by czegoś nie dotykać, zwykle to robimy. Nawet jeśli wiemy, że nie powinniśmy. Może dlatego, że tak naprawdę chcemy mieć kłopoty.
    • Źródło: sez. VIII, odc. 18
  • Wszyscy szukamy odpowiedzi – w medycynie, w życiu, zawsze. Czasami odpowiedzi, których szukamy, ukrywają się tuż pod powierzchnią. Od czasu do czasu dostajemy odpowiedzi, chociaż nie zdajemy sobie sprawy, że zadawaliśmy pytanie. Czasami odpowiedzi dostajemy zupełnie niespodziewanie. I czasami, mimo że odnajdujemy odpowiedź, której szukaliśmy, zostajemy z mnóstwem nowych pytań.
    • Źródło: sez. VII, odc. 7
  • Wszyscy tego chcą. Czysta karta, nowy początek. Jakby tak miało być łatwiej. Spytaj o to gościa, który wtacza głaz pod górę. Nie ma nic łatwego w zaczynaniu od nowa… Absolutnie nic.
    • Źródło: sez. VII, odc. 12
  • Wszyscy uważają, że lekarze to najbardziej odpowiedzialne osoby, jakie znają. To od nich zależy czyjeś życie. Nie są dziwakami. Nie zapominają o ważnych szczegółach i nie podejmują oszałamiająco złych decyzji. Bo to by się źle skończyło. (…) Jesteśmy odpowiedzialni, jeśli chodzi o pacjentów. Problemem jest fakt, że przestajemy być odpowiedzialni poza pracą. W naszych prywatnych życiach nie możemy przemyśleć pewnych rzeczy.
    • Źródło: sez. VII, odc. 16
  • Wybieranie drużyny w prawdziwym życiu nie wygląda tak jak na wuefie. Bycie wybranym jako pierwszy może być przerażające. A bycie wybranym ostatnim… nie jest najgorsze na świecie. Więc patrzymy z boku, trzymamy się naszej izolacji, bo wiemy, że jak tylko zejdziemy z ławki… Ktoś inny nadchodzi i całkowicie zmienia grę.
    • Źródło: sez. V, odc. 5
  • Wydaje się nam, że jesteśmy: racjonalni, moralni, świadomi, cywilizowani, rozumni. Kiedy zaczynają się kłopoty, wszystko staje się jasne. Nie jesteśmy lepsi od zwierząt. Mamy przeciwstawność kciuka. Myślimy, chodzimy na dwóch nogach, mówimy. Mamy sny. Ale tak naprawdę wciąż babrzemy się w pierwotnym sosie. Gryziemy i szarpiemy, by utrzymać się przy życiu jak ropuchy i leniwce.
    • Źródło: sez. IV, odc. 12

Z[edytuj]

  • Z planami jest tak, że nie przewidują niespodzianek. Więc jeśli dajemy się zaskoczyć na sali operacyjnej albo w życiu, musimy improwizować. Niektórzy z nas improwizują lepiej od innych. Niektórzy muszą zmienić planu i zminimalizować straty. Zdarza się, że to, czego chcemy, jest dokładnie tym, czego nam potrzeba, ale kiedy indziej zdarza się, że trzeba wymyślać zupełnie nowy plan.
    • Źródło: sez. III, odc. 19
  • Za często chcemy tego, czego nie możemy mieć. Pragnienia łamią nam serce, męczą nas. Pożądanie może rujnuje nam życie. Ale jeśli chodzi o pragnienia, najbardziej cierpią ci, którzy nie wiedzą, czego chcą.
    • Źródło: sez. III, odc. 21
  • Zaczynamy życie od kilku zobowiązań. Przysięgamy wierność fladze. Przyrzekamy zwracać książki do biblioteki. Jednak kiedy dorastamy, ślubujemy, składamy obietnice, jesteśmy obarczeni zobowiązaniami, by nie czynić szkody, mówić prawdę i tylko prawdę, kochać i troszczyć się, póki śmierć nas nie rozłączy. Nie udaje nam się spłacać zobowiązań, aż wreszcie jesteśmy winni coś każdemu. I nagle myślimy: Co do…?
    • Źródło: sez. VI, odc. 4
  • Zakładamy, że najpoważniejsze zmiany w naszym życiu zachodzą powoli… Z czasem. Jednak to nieprawda. Wielkie rzeczy dzieją się natychmiast. Stawanie się dorosłym, stawanie się rodzicem, stawanie się lekarzem… W jednej minucie nim nie jesteś, a w drugiej – już jesteś. Poproś lekarza, żeby wskazał ci moment, w którym stał się lekarzem ogólnym. To zazwyczaj nie jest dzień ukończenia szkoły. Kiedykolwiek to jest, nikt go nie zapomina. Czasem nawet nie wiesz, że cokolwiek się zmieniło. Myślisz, że nadal jesteś sobą, a twoje życie wciąż jest twoim życiem. Pewnego dnia budzisz się, rozglądasz i stwierdzasz, że nic nie poznajesz. Nic a nic.
    • Źródło: sez. VI, odc. 11
  • Zanim staliśmy się lekarzami, byliśmy studentami medycyny i uczyliśmy się chemii. Chemii organicznej, biochemii, wszystkiego. Ale kiedy mówimy o chemii człowieka, tylko jedno się liczy. Albo jest, albo nie.
    • Źródło: sez. IV, odc. 7
  • Zarazki, choroby, toksyny. Nasze organizmy są na nie wiecznie narażone. Są tuż pod powierzchnią… Ukryte. Zdajesz sobie sprawę czy nie, twoje ciało ciągle się broni. Każde mrugnięcie oka usuwa tysiące mikrobów. Nawdychasz się pyłków i kichasz. Organizm wie, kiedy coś jest nie tak. Wykrywa intruza, uwalnia białe krwinki, atakuje.
    • Źródło: sez. VII, odc. 20
  • Zawsze mamy czyste intencje. Chcemy zrobić to, co trzeba. Ale musimy też przekraczać granice. Więc może się zdarzyć, że posuniemy się za daleko. (…) mamy nie szkodzić, a jednocześnie uczymy się używać skalpela, więc robimy różne rzeczy, choć nie powinniśmy. Bo trudno się nam przyznać, że nie mamy czego leczyć, odpuścić sobie… Zanim pogorszymy sytuację i narobimy szkód.
    • Źródło: sez. VIII, odc. 17
  • Zawsze myślałam, że samotna będę szczęśliwsza. Mam przecież pracę i przyjaciół. Ale ktoś na stałe? Za dużo z tym zachodu. Chyba mi przeszło.
    • Źródło: sez. VII, odc. 22
  • Zdarza się, że nawet najlepsi z nas mają kłopoty ze zobowiązaniem. Czasami zaskakują nas zobowiązania, od których chcielibyśmy się uwolnić. Związki są trudne, a czasem gotowi jesteśmy zobowiązać się do dziwnych rzeczy. Dlatego czasem musimy dostać bolesną nauczkę, by wiązać się trochę ostrożniej.
    • Źródło: sez. III, odc. 6
  • Zdrajcy. Łamacze reguł. Gangsterzy ze skalpelami. To sposób, w jaki lubimy myśleć o sobie. Pozwala nam czuć się twardzielami seksownymi. Problem jest w tym, że to nie jest do końca prawda. W głębi jesteśmy grzecznymi owieczkami postępującymi według zasad. Nie łamiemy protokołów. Bo jeśli nie trzymamy się protokołu, nasi pacjenci umierają, i wtedy nie jesteśmy już dłużej twardzielami. Jesteśmy po prostu źli.
    • Źródło: sez. VII, odc. 17
  • Zgodnie z teorią Elizabeth Kubler-Ross kiedy umieramy lub cierpimy z powodu ogromnej straty, przechodzimy przez 5 etapów żałoby. Zaczynamy od zaprzeczenia, ponieważ strata jest tak niewyobrażalna, że nie możemy w nią uwierzyć. Gniewamy się na wszystkich, na tych, którzy przeżyli, na samych siebie. Wtedy się targujemy. Błagamy, żebrzemy. Jesteśmy gotowi oddać wszystko, co mamy. Gotowi zaprzedać duszę w zamian za jeszcze jedne dzień. Kiedy targowanie się zawodzi, a gniew jest nie do wytrzymania, popadamy w depresję, w rozpacz, zanim nie zaakceptujemy tego, że zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy. Odpuszczamy. Odpuszczamy i przechodzimy do akceptacji.
    • Źródło: sez. VI, odc. 1
  • Zmiany. Nie lubimy ich, obawiamy się. Ale nie możemy ich powstrzymać. Albo dostosujemy się do zmian, albo zostajemy w tyle. Dorastanie boli – ktokolwiek wam powie, że tak nie jest, kłamie. Lecz prawda jest taka: czasem im bardziej coś się zmienia, tym bardziej jest jak przedtem. Zdarza się też, że zmiany są dobre. Czasem zmiana jest Wszystkim.
    • Źródło: sez. IV, odc. 1
  • (…) zniknięcia się zdarzają. Ból staje się fantomowy, krew przestaje płynąć, a ludzie… Ludzie znikają. Tyle jeszcze mam do powiedzenia, bardzo dużo, ale zniknęłam.
    • Źródło: sez. III, odc. 16

Ż[edytuj]

  • Żadne uzależnienie nigdy nie kończy się dobrze. Bo ostatecznie zawsze uczucie haju ustępuje i pojawia się ból. Jednak nie próbujesz walczyć z nałogiem, dopóki nie sięgniesz dna. Tylko skąd wiedzieć, czy jesteś już na dnie? Bo nieważne, jak bardzo nas to rani… czasami samo zwalczenie tego sprawia jeszcze większy ból…
    • Źródło: sez. IV, odc. 2
  • Żeby postawić dobrą diagnozę, lekarze muszą ciągle zmieniać perspektywy. Zaczynamy, patrząc na świat oczami pacjenta, pomimo że często nie mają pojęcia, co się dzieje. Więc patrzymy na pacjenta pod każdym możliwym kątem, wykluczamy niektóre rzeczy, odkrywamy nowe informacje, starając się zrozumieć, co tak właściwie się dzieje. Prosimy o drugą opinię, mając nadzieję, że zobaczymy coś, co inni mogli przeoczyć. Dla pacjenta świeże spojrzenie może oznaczać różnicę pomiędzy życiem a umieraniem. Dla lekarza może oznaczać, że podejmuje się walki z każdym, kto był tu przed tobą.
    • Źródło: sez. VI, odc. 6
  • Żeby się nam udało jako chirurgom, musimy się zaangażować (…), być gotowi wziąć skalpel i zrobić cięcie, które może, ale nie musi, sprawić więcej szkody niż pożytku. Do tego trzeba oddania, inaczej nie mielibyśmy po co brać skalpel.
    • Źródło: sez. III, odc. 6
Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne.
  • Chirurdzy są poprani. Jesteśmy rzeźnikami, popranymi nożo-szczęśliwymi rzeźnikami. Otwieramy ludzi. Idziemy naprzód. Pacjenci umierają na naszych dyżurach. Idziemy naprzód. Powodujemy urazy. Cierpimy przez urazy. Nie mamy czasu, by martwić się o krew, śmierć i gówniano się czujemy.
    • Źródło: sez. V, odc. 19
  • Ciało po traumie jest najbardziej narażone. Czas reakcji jest decydujący. Nagle otaczają cię ludzie… Lekarze, pielęgniarki, specjaliści, sanitariusze. Operacja jest sportem zespołowym. Wszyscy starają się dobiec do mety, na której czeka twoje zdrowie. Ale operacja sama w sobie jest traumą. A kiedy się skończy, dopiero wtedy zaczyna się gojenie ran. (…) Rekonwalescencja nie jest sportem zespołowym. Zrobiłaby to, gdyby mogła. To bieg w pojedynkę. Długi, wyczerpujący… i samotny jak cholera.
    • Źródło: sez. VII, odc. 19
  • Gdy zachorujesz, zaczyna się to od pojedynczej bakterii. Długo niewidzianego, paskudnego intruza. Intruz dość szybko się rozmnaża. Staje się dwoma. Następnie ci dwaj stają się czterema, a następnie ośmioma. Wtedy zanim twoje ciało się zorientuje, jest atakowane. To inwazja. Pytanie dla lekarza jest: gdy już intruzi wylądowali, gdy już przejęli kontrolę nad twoim ciałem, jak się ich pozbyć, do cholery?
    • Źródło: sez. VI, odc. 5
  • Lekarze żyją w świecie ciągłego postępu i odważnych ruchów. Stój spokojnie przez chwilę, a zostaniesz w tyle. Ale choć tak bardzo próbujemy iść naprzód, choć tak bardzo kuszące jest niespoglądanie do tyłu, przeszłość zawsze wraca, żeby dać nam po dupie. Historia w kółko pokazuje nam, że ci, którzy zapomną przeszłości, są zmuszeni ją powtórzyć.
    • Źródło: sez. VI, odc. 9
  • Pytanie: kiedy ostatnio ktoś całkiem obcy rozebrał się przed tobą? Wskazał na dużą purpurową plamę na plecach i spytał: „Co to jest, do cholery?” Jeśli jesteś normalną osobą, miejmy nadzieję, że odpowiedź brzmi: „nigdy”. Jeśli jesteś lekarzem, odpowiedź prawdopodobnie brzmi: „Około 5 minut temu”. Ludzie oczekują, że lekarze będą znać wszystkie odpowiedzi. Prawda jest taka, że też kochamy poczucie, że znamy wszystkie odpowiedzi. Właściwie lekarze są wszechwiedzący, dopóki nie zdarzy się coś, co przypomni nam, że tak nie jest.
    • Źródło: sez. VII, odc. 7
  • Twoje życie jest darem. Zaakceptuj je. Nieważne, jak bardzo popieprzone czy bolesne wydaje się być, niektóre sprawy potoczą się tak, jak było im to pisane od początku, jak przeznaczone im było się wydarzyć.
    • Źródło: sez. VIII, odc. 13
  • Wszyscy pamiętamy z dzieciństwa opowieści do poduszki, o buciku pasującym do nogi Kopciuszka, żabie, która zamienia się w księcia, Śpiącej Królewnie przebudzonej pocałunkiem. „Dawno, dawno temu… Żyli długo i szczęśliwie…” Baśniowe opowieści, uplecione z marzeń. Problem w tym, że bajki nie zdarzają się w rzeczywistości. To inne historie, te, które zaczynają się w mroczną, burzliwą noc, a kończą – więznąc w gardle. To raczej koszmary zawsze stają się realne. Osobę, która wymyśliła zwrot „żyli długo i szczęśliwie”, powinno się kopnąć w dupę tak mocno…
    • Źródło: sez. V, odc. 1, 2

Zobacz też[edytuj]

Przypisy[edytuj]

<references>

  1. Niektóre odcinki zostały połączone w jeden przez twórców serialu.