Marcowe migdały

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacja, szukaj

Marcowe migdały – polski film z 1989 roku o wydarzeniach z 1968 (reżyseria i scenariusz Radosław Piwowarski).

Wypowiedzi postaci[edytuj]

  • Jak przyjdzie wreszcie ta renta… kupimy salcesonu! To jest myśl!
    • Postać: dziadek Tomka

Profesor Olszyna[edytuj]

  • Polska – takie słodkie słowo.
  • Ty musisz wznieść się ponad fakty, Tomek.
    • Opis: do Tomka, któremu polecono napisać artykuł z nieprawdziwymi informacjami.

Tomek[edytuj]

  • Marcyś… Ty jesteś Żyd.
    • Opis: gdy stoi pod drzwiami Marcysia z farbą i pędzlem.
  • To po hebrajsku. Tego już nikt nie przeczyta.

Inne[edytuj]

  • Stwierdzamy, że władza ludowa stworzyła trwałe podstawy rozwoju kultury narodowej, dlatego z wielkim niepokojem i oburzeniem śledzimy awantury grup studenckich którym przewodzą znani rozrabiacze: Michnik, Szlajfer i inni. Bankruci polityczni ręce precz od polskiej młodzieży! My zbudowaliśmy szkoły i uczelnie i mamy prawo domagać się, aby służyły naszym celom. Więcej dzieci robotniczych i chłopskich na wyższe uczelnie! Załoga naszej fabryki wypróbowana i doświadczona w walce z wszelkimi wstecznymi elementami będzie dawała przykład rozwagi politycznej. Ostrzegamy wrogów, nie ważcie się podnosić swoich brudnych rąk na Polskę Ludową! Żądamy ujawnienia i przykładnego ukarania wichrzycieli ze związku literatów ze S. Mrożkiem na czele! Wróg socjalizmu bez względu na to czy patronuje mu imperializm, rewizjonizm czy międzynarodowy syjonizm nie może liczyć w naszym kraju na pobłażanie! Ślemy gorące pozdrowienia towarzyszowi Wiesławowi. Towarzyszu Wiesławie jesteśmy z Wami!
  • Na syjonistyczną nutę. Mimo, że karnawał zwany po staropolsku zapustami w tym roku zakończył się dość dawno, są w naszym mieście domy, w których obowiązuje zupełnie inna tradycja. Dwa tygodnie temu w pewnym pięciopokojowym mieszkaniu miała miejsce zabawa z okazji syjonistycznych zwycięstw nazwana przez uczestników niewinnie prywatką, która bardzo szybko przekształciła się w regularną orgię. Dość powiedzieć, że tańczący rozgniatali na podłodze śliwki, gruszki w miesiącu lutym, a do tego przygrywała im specjalnie tresowana małpka kapucynka. Ta bananowa młodzież zabawiała się tak co sobotę, a dziewczęta były podstępnie upijane do nieprzytomności alkoholem. Oszczędźmy sobie opisów tych prywatek, a postawmy sobie jasno zasadnicze pytanie kim są rodzice, kto w końcu odpowiada za tę niepełnoletnią, może jeszcze nie do końca zepsutą młodzież, a może to są sieroty? O nie, te dzieci mają swoich rodziców. rodzice ci nie mają czasu zajmować się swoimi pociechami, gdyż oni naprawiają socjalizm. Nieproszeni przez nas, nie w fabrykach i nie na roli i nie w białym świetle dnia, ale po cichu po kryjomu, ryjąc jak kret z uchem przy radiu „Freie Europe”. Nasza młodzież lubi się wyszaleć, ale dobrze wie kiedy jest w Polsce karnawał. Nasza młodzież nie będzie tańczyć, jak jej zagrają Mrożki, Baumany i Jasienice. Polska młodzież będzie tańczyła polskiego twista! P.S. Z informacji otrzymanych w biurze meldunkowym wynika, że w pięciopokojowym mieszkaniu przy ul. Manifestu zameldowany jest na stałe tylko jeden lokator, były prokurator Marian Siedlecki. Wilk

O filmie[edytuj]

  • Pewnego ponurego dnia na placu Dzierżyńskiego dotarło do mnie, że moi przyjaciele, kumple, wszyscy rozjechali się po świecie. I zdałem sobie sprawę, że te wyjazdy zaczęły się w 68. To nie miał być film o polityce. Chciałem zrobić film o przyjaźni. A przy okazji powiedzieć, że to było świństwo, co się stało.

Zobacz też[edytuj]