Marcel Reich-Ranicki

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Marcel Reich-Ranicki

Marcel Reich-Ranicki (1920–2013) – niemiecki krytyk literacki polsko-żydowskiego pochodzenia.

  • Do zawodu krytyka przypisana jest odwaga, zwłaszcza odwaga mylenia się. Kto nie ma odwagi, niech zostanie raczej księgowym lub doradcą podatkowym.
  • To dla mnie zbyt niewygodne. Poza tym nie wiedziałbym, jak trzymać książkę.
    • Opis: o tym, dlaczego nigdy nie czyta w łóżku.
    • Źródło: „Forum”, 19 lipca 2010
  • Większość pisarzy rozumie nie więcej z literatury niż ptak z ornitologii.
    • Die meisten Schriftsteller von der Literatur nicht mehr verstehen als die Vögel von der Ornithologie. (niem.)
    • Źródło: Mein Leben

O Marcelu Reichu-Ranickim[edytuj]

  • Dlaczego akurat Niemcy byli tak zainteresowani wszystkim, co A. Szczypiorski pisze i gada? Dlatego, że o ile „Salonowi” michnikowskiemu nie udało się wypromować Szczypiorskiego na całym świecie jako geniusza współczesnej literatury (przeszkodziła temu rażąco licha jakość tej pisaniny), o tyle w Austrii i w Niemczech się udało. Dlaczego akurat w Austrii i w Niemczech? Z dwóch powodów. Pierwszy (lub drugi, kolejność jest tu bez znaczenia) to fakt, że o tym, kogo spośród cudzoziemskich autorów tłumaczyło się, wydawało i reklamowało w Austrii i w Niemczech decydował przez kilkadziesiąt lat tamtejszy „papież krytyki” vel „papież literatury niemieckiej”, legendarny M. Reich-Ranicki. Człowiek-instytucja. Świat XX wieku nie znał drugiego tytana, który niczym M-R-R – jednoosobowo – decydowałby o karierach literackich w całym obszarze jednego spośród czterech głównych języków globu. U schyłku XX stule­cia wyszło na jaw, że od 1945 roku ten polsko-niemiecki Żyd był oficerem bezpieki komunistycznej (najpierw NKWD, później UB, wreszcie Stasi). To o­n wprowadził kolegę, TW „Mirka”, na niemieckojęzyczne (niemieckie i austriackie) salony literackie, to o­n wmówił Niemcom i Austriakom, że Szczypiorski jest wir­tuozem współczesnej literatury, i to o­n uczynił tam pewną kiep­ską literacko książkę Szczypiorskiego (o niej za chwilę) arcydziełem prozatorskim XX wieku (funkcjonowało tu zresztą piękne „sprzężenie zwrotne”'. Ranicki wskazywał nadwiślańską chwałę swego pupila, a im bardziej w Niemczech i w Austrii sławiono Szczypiorskiego, tym łatwiej było go lansować nad Wisłą polskiemu „Salonowi”, wskazującemu i cytującemu „zagranicę”).