Przejdź do zawartości

Maciej Rataj

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Maciej Rataj

Maciej Rataj (1884–1940) – polski polityk, marszałek Sejmu, działacz ludowy i publicysta.

  • Francja traktuje Polskę praktycznie jak wasala.
    • Opis: wpis w dzienniku 4 lutego 1923.
    • Źródło: Pamiętniki, red. Jan Dębski, Warszawa 1965, s. 157.
  • Na posiedzeniu 20 lipca obstruują technicznie (pulpity, trąbki, gwizdki) NPCh, komuniści. Ta obstrukcja i hałas są mi na rękę, wytwarzają nastrój! Konsolidują automatycznie innych. Nie ma czasu, miejsca i możności na rozbieżności i grę w głosowaniach. Referenci klubów stoją tuż koło trybuny, by mnie słyszeć wśród piekielnego hałasu i dają znaki swoim klubom, jak głosować. Często nie słyszą i mnie, tylko idą za skinieniem ręki. Dyryguję nimi, a oni salą. Nikt nie wie, nad czym się głosuje, ale głosuje. Od czasu do czasu wykluczam któregoś z hałasujących i boję się, by nie przestali hałasować, bo może być katastrofa
    • Źródło: Pamiętniki
    • Opis: dotyczy uchwalania reformy rolnej w 1925.
  • Naleciałości komunistyczne były mi obce na wskroś. Powtarzanie w kółko „musimy być nieprzejednani” i szeptanie po kątach o rewolucji, jeśli „nieprzejednanie” samo nie doprowadzi do zwycięstwa, nie odpowiadało stanowisku demokracji parlamentarnej, które ja reprezentowałem. Nosiłem się z zamiarem złożenia mandatu poselskiego.
  • Nie ulega wątpliwości, że Sowieci gwałtownie eksportują komunizm do Polski nie dla przebudowy społecznej, lecz dla rozsadzenia państwa i ułatwienia sobie podboju.
    • Źródło: Pamiętniki, 1918–1927 (pod datą 1924)
    • Zobacz też: komunizm
  • Panie hrabio, ludzie mają różne zajęcia, jeden ma zajęcie hycla, drugi kata – niech pan hrabia wybiera. Ja się do takich zajęć nie nadaję. Możliwe, że rząd taki zmniejszyłby o pięć procent nieszczęścia narodu, ale czy to się opłaci w porównaniu z hańbą i nowymi nieszczęściami, jakie sprowadzi?
    • Opis: odpowiedź na propozycję Adama Ronikiera, by został premierem kolaboracyjnego rządu polskiego jesienią 1939.
    • Źródło: Bogdan Kroll, Rada Główna Opiekuńcza 1939–1945, Książka i Wiedza, Warszawa 1985, s. 376.
  • Po południu sejm z wnioskiem Wyzwolenia o rozwiązanie sejmu. Odłożyć nie można, bo przesilenie tajemnicą. Obradowanie zaś dziwaczne, niesamowite: rząd „rozwiązany”, sejm radzi nad „rozwiązaniem się”. Tylko rozwiązać państwo i będzie spokój!
    • Źródło: Pamiętniki
    • Opis: notatka z 13 listopada 1925 po podaniu się do dymisji premiera Władysława Grabskiego.
  • Raz trzeba pouczyć panów zagranicą, iż Polska nie leży w Afryce.
    • Opis: o odrzuceniu propozycji [Ignacego?] Manteuffla, by nie wytaczać procesu dyrektorowi Banku Francusko-Polskiego za oszustwa dewizowe (1924).
    • Źródło: Wspomnienia i dziennik z lat 1918–1927, t. II, Biblioteka Narodowa, sygn. Rps 6434 III, k. 153.
  • Rewolucja rosyjska była jeszcze zbyt świeża, skutki jej ujemne zbyt mało widoczne, by nie oddziaływała na umysły w Polsce, by nie animowała gorętszych żywiołów na wsi, zwłaszcza w Kongresówce.
  • Szacunek, jaki miałem dla Piłsudskiego jako Naczelnika Państwa, był dla nich bodajże największą herezją. Piłsudski był dla nich jakąś apokaliptyczną bestią, jakimś Lucyferem…
  • Wariat na trybunie; w czasie przemówienia Pryłuckiego jakiś młodzieniec pewnym krokiem przeszedł przez salę do trybuny; sądziłem, że nowy funkcjonariusz! Podchodzi do mówcy, staje obok niego. „Pewnie daje mu jakieś materiały”. Pryłucki milknie, wariat zaczyna mowę: „… Mickiewiczowskie czterdzieści cztery zbawi nas…”. Przerwałem posiedzenie, wyprowadzono go. Miał rewolwer.
    • Źródło: Pamiętniki
  • Wieczorem spotkaliśmy się z Skrzyńskim na koncercie Rubinsteina. Umie człowiek ten żyć. Gdybym był, Boże broń, utworzył gabinet, byłbym ślęczał nad programem, nad raportami. A p. Skrzyński poszedł na koncert
    • Źródło: Pamiętniki
    • Opis: notatka datowana na 20 listopada 1925, kiedy powołano rząd Aleksandra Skrzyńskiego.
  • Wł. Grabski był najbardziej znienawidzonym, niepopularnym człowiekiem. Jak mógł nie zdawać sobie sprawy z tego p. Wojciechowski? Bo że sam Grabski nie zdawał sobie sprawy, to już prędzej zrozumieć można. „Lunatyk!” Przypomniałem sobie określenie Piłsudskiego: „Władysław Grabski potrzebuje gwoździa, żeby żyć…”. W listopadzie 1925 r. wypadł mu gwóźdź, teraz wbił sobie innego.
    • Źródło: Pamiętniki
    • Opis: notatka dotyczy próby utworzenia przez Władysława Grabskiego rządu (notatka z dnia 9 maja 1926).

O Macieju Rataju

[edytuj]
  • 21 czerwca wyciągnięto również z celi Mieczysława Niedziałkowskiego. (…) „W transport” szli wszyscy, których wskazywały długie listy, pojechało wtedy około 400 osób. Prowadzono pod ręce (Macieja) Rataja, wyciągano z cel ludzi skatowanych, chorych, niezdolnych, by wsiąść o własnej sile na ciężarówkę. „Budy”, obsadzone gęsto SS-owcami i poprzedzielane autami niemieckimi zjeżonymi bronią, skręcały z bramy pawiackiej na prawo. Pawiak snuł całe teorie co do kierunków wyjazdowych. Więzienie znacznie przerzedło, ale – jak zawsze – nie na długo.