Krzysztof Szymborski

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Krzysztof Szymborski (ur. 1941) – polski fizyk, historyk i popularyzator nauki mieszkający na stałe w Stanach Zjednoczonych.

  • Myślę, że można już dziś zaproponować racjonalną hipotezę: staliśmy się ludźmi, ponieważ doświadczyliśmy genetycznych mutacji, które sprawiły, że podatni jesteśmy na schizofrenię i inne poważne psychiczne choroby, takie jak psychoza maniakalno-depresyjna. Staliśmy się ludzcy, ponieważ niektórzy z nas dotknięci zostali szaleństwem.
    • Źródło: „Charaktery”, 10/2003
    • Zobacz też: szaleństwo
  • W historii nauki – po krótkim okresie działalności presokratejskich filozofów jońskich (takich jak Tales z Miletu), którzy byli myślicielami racjonalnymi i uważali, że wszechświat opisać można na podstawie obserwacji i rozumu – dociekania naukowe i religijne były przez długie stulecia nierozerwalnie ze sobą splecione. Od czasów Arystotelesa, poprzez czasy Kopernika, Keplera, Kartezjusza i Newtona, uczeni odwoływali się do Boga nie tylko jako stwórcy świata, lecz jako aktywnego uczestnika, sprawcy i kontrolera procesów fizycznych. Uczeni przywoływali istotę wyższą wtedy, gdy współczesne teorie nie były w stanie wyjaśnić pewnych zjawisk. Z czasem, w miarę postępu wiedzy naukowej, Bóg „zwalniany” był stopniowo ze swych rozlicznych wcześniejszych obowiązków i filozofowie nauki zaczęli go nazywać „Bogiem luk”. Tam, gdzie zawodziła wiedza, odwoływano się do wiary, a zatem rezygnowano niejako z nadziei czy ambicji naukowego poznania.
  • W moim przekonaniu wielkim urokiem psychologii jest to, że tylu z nas uważać się może za psychologów amatorów.
    • Źródło: „Charaktery”, 3/2003
    • Zobacz też: psychologia
  • W wolnym tłumaczeniu na język polski „celebrity” oznacza „znakomitość”, czyli – jak ktoś to trafnie zdefiniował – „osobę słynną z tego, że jest dobrze znana”. W Ameryce (i nie tylko) kult takich znanych osób osiągnął poziom graniczący z masową histerią. Uczeni, którzy badali to zjawisko, doszli do wniosku, że jeśli chodzi o czczenie „celebrytów”, to około 10 proc. Amerykanów określić można jako nałogowców. Jedna trzecia zwykłych ludzi dotknięta jest tym syndromem w mniejszym lub większym stopniu, zaś u 1 proc. ów kult przybiera postać patologiczną. Jest w tym stosunku do osób sławnych coś wstydliwego i wielu krytyków uważa, że skłonność do uwielbiania gwiazd filmowych czy mistrzów sportu to symptom psychologicznych problemów: niezdolności do nawiązywania prawdziwych przyjaźni, kompleksu niższości, depresji czy kryzysu wiary religijnej.
    • Źródło: „Charaktery”, 12/2003
    • Zobacz też: celebryta