Krzysztof Daukszewicz

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacja, szukaj
Krzysztof Daukszewicz

Krzysztof Daukszewicz (ur. 1947) – polski satyryk, felietonista, tekściarz, poeta i kompozytor.

Piosenki[edytuj]

  • A kiedy minął już miesiąc w mej samotnej drodze
    Gdzieś na szlaku zatrzymał pojazd mój wędrowiec
    Sprawiedliwość i prawda – rzekłem do rodaka
    I był pierwszym, co spytał – „Dobrze, ale jaka?”
    I podzielił się ze mną chlebem i kłopotem
    To był też easy rider, tylko na piechotę.
    • Źródło: Easy Rider
  • A Chmielnicki wygląda
    Jak polski generał
    I cały czas trzeźwy…
    Chyba wszył esperal…
    • Źródło: „Ogniem i mieczem” w wersji rap
  • A Helena ze strachu
    Na licach blednieje,
    Bo faceci w okopach,
    A ona się starzeje,
    Więc co chwila omdlewa
    I sama się cuci,
    Bo gdy dwóch ma się chłopów,
    Któryś zawsze wróci!
    • Źródło: „Ogniem i mieczem” w wersji rap
  • Dla uczciwych jest to piekło
    Dla cwaniaków raj
    Dla głupich głupota
    Dla mnie to mój kraj.
    • Źródło: I to jest mój kraj
  • I zawsze jakiś człowiek był
    Co w czasach niespokojnych
    Zarzucał sobie pętlę, bo
    Nareszcie chciał być wolnym.
    • Źródło: Klasówka z fragmentu wolności
  • Lecz to nie powód do gorzkich łez
    I niechaj życie trwa.
    Chyba, że w niebie też piwo jest,
    A jeszcze lepiej dwa.
    • Ballada o dwóch piwach
  • Nie pomni dziś filozof pan,
    Historyk i teolog,
    Kto pierwszy krzyknął – Wolność dam!
    Czy tyran, czy też prorok?
    I co na myśli człek ów miał
    Też nikt z nas nie pamięta
    Czy łańcuch, co dwie ręce skuł,
    Czy rozerwane pęta?
    • Źródło: Klasówka z fragmentu wolności
  • Panie prezydencie
    i proszę, w obcych progach
    przyjaciół trzeba szukać,
    a nie w każdym wroga.
    • Źródło: Panie prezydencie
  • Porwanych sieci nie ma gdzie suszyć
    I szpaki boją się łączyć w stada,
    Nie można z domu na krok się ruszyć,
    Bo na Mazurach ciągle pada.
    • Źródło: Ciągle pada na Mazurach
    • Zobacz też: Mazury
  • Tak wygląda Sienkiewicz
    Przeleciany przez Hoffmana…
    • Źródło: „Ogniem i mieczem” w wersji rap
  • To, co jest w sejmie, łbem nie obejmiesz.
  • Tu się nie da dopasować
    Z oryginałem dubler
    Teraz jest podsumowanie
    Bubel zawsze bublem.
  • Tyle mi zostało, co mi nakapało.
  • Waltz-Gronkiewicz to Plater,
    Choć obie poległe,
    Andrzej Lepper nie Witosem,
    Pawlak to nie Pola Negri!
  • Wszystkie rybki mają łuski,
    a ciekawe, jak u Ruskich?
    • Źródło: Zadupie

Teksty satyryczne[edytuj]

  • A czwarty wagon pełen bananów,
    W piątym – bez szyb – stu chuliganów…
  • A kiedy wezwie dobry Bóg
    rząd ten przed swoje oblicze,
    spyta: „Czemu wy także oko za ząb?
    W instrukcji jest: Nadstaw policzek”.
  • Ale wtedy KLD
    powiedziało Kaczkom – „nie!”
    „Chyba upadłbym na mózg,
    gdybym z nimi!” – stwierdził Tusk.
  • Dotacja to są pieniądze, które państwo mi daje za darmo na zawsze na coś, co gdyby to było moje, to bym oddawał państwu w formie podatku.
    • Źródło: Żartoterapia w cyklu Bibliotekarz
  • (…) historii w tym kraju na trzeźwo nie da się tworzyć!
    • Opis: refleksja po obejrzeniu filmu Ogniem i mieczem.
  • Ja chodzę na zebrania, chodzę. Satyryk też powinien chodzić na jakiś kabaret.
    • Źródło: monolog Motoryzacja (1987)
  • Ja przepraszam w tym miejscu za zwrot „trza tera coś za coś”, ale po prostu w sposób świadomy użyłem języka naszego establishmentu.
    • Źródło: felieton Dajcie se siana, „Przegląd” nr 47/2005.
  • Jak się skończy – nie wiadomo,
    ale może się tu ziścić,
    że tę Polskę rozpieprzymy…
    Ale my, nie komuniści!
  • Każdy redaktor puka de facto.
    • Źródło: Żartoterapia w cyklu Bibliotekarz
  • Polska mistrzem Polski.
  • To jest tajemnica dziennikarska – „Sławomir W., syn prezydenta. Znów rozjechał na pasach…”
  • U nas już idą na takie udry, że dosłownie idą oko za ząb.
Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne.
  • Idę sobie przez podwórze,
    Mijam sklep i pralnię,
    Ogłoszenie widzę duże
    „PSL: NORMALNIE”.
    I myśl taka prosta
    Do głowy mi wali,
    Że kto, kurwa, jest normalny,
    Ten się tym nie chwali.
    Myślę sobie, kombinuję,
    Cóż jest ową normą,
    i przypuszczam, że te chuje
    tworzą blok z Platformą.
    • Źródło: Pamiętnik IV Rzepy

Listy do JWP Hrabiego[edytuj]

  • Lech Wałęsa do tego stopnia chce być prezydentem wszystkich Polaków, że jeżeli oni ruszą na Belweder, to on stanie na ich czele.
    • Źródło: List do Pana Hrabiego
  • Pyta mnie Pan, Hrabio, a z jakiego powodu wysłaliśmy do Zatoki Perskiej dwa szpitale polowe. Panie Hrabio, z takiego samego powodu, dla którego kuwejcki partyzant miał francuski karabin zapłacony amerykańskimi dolarami zrobiony ze szwedzkiej stali w niemieckiej fabryce przez Turków. Taki właśnie karabin przywiózł mój znajomy z Mołdawii; kupił go tam od jednego ruskiego żołnierza za paczkę tajwańskich prezerwatyw sprawdzanych elektronicznie. I było to pierwsze spotkanie żołnierza radzieckiego z zachodnią elektroniką.

Inne wypowiedzi[edytuj]

  • Był taki moment, gdzieś od 1993, no może 1994 r., aż do zeszłego roku, kiedy ludzie praktycznie nie interesowali się satyrą polityczną. Ale obecna sytuacja, czyli PiS i bracia Kaczyńscy, spowodowała, że tego typu satyra wróciła do łask. Ludzie chcą, by ktoś powiedział niby w żartach to, co oni tak naprawdę czują, a czego czasem boją się powiedzieć na głos.
  • Jeśli piszę wiersz, czuje się poetą. Jeśli ubieram go w dźwięki – jestem muzykiem. Może jedynie najlepiej czuję się w satyrze politycznej, bo robię to od wielu lat i wiem, że robię to dobrze. Na pewno jednak nie chcę być zaszeregowany w jakąkolwiek ramę. Po prostu prowadzę firmę o nazwie Krzysztof Daukszewicz.
  • Wychwytywanie niuansów, pewnych aluzji politycznych, dowcipkowanie na temat polityków oraz sytuacji panującej w PRL-u kiedyś było niemalże wyuczone. Zarówno mnie jak i publiczności, która mnie słuchała, sprawiało to ogromną frajdę. Potem nastąpił 15-letni okres przestoju. Ale teraz satyra odzyskała dawną siłę. Choć muszę przyznać, że się bałem, czy tego dożyję. Najgorzej w tym wszystkim mają się teraz młodzi ludzi, którzy nauczyli się przez ten czas przestoju mówić wszystko wprost. Dla nich białe jest białym, a czarne czarnym. Oni muszą się jeszcze wiele nauczyć.