Krótki film o zabijaniu

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Krótki film o zabijaniu lub Dekalog V – polski dramat psychologiczny z 1988 w reżyserii Krzysztofa Kieślowskiego, piąta część cyklu filmowego Dekalog. Autorami scenariusza są Krzysztof Kieślowski i Krzysztof Piesiewicz.

Wypowiedzi postaci[edytuj]

Piotr Balicki[edytuj]

  • Od czasów Kaina żadna kara nie poprawiła i nie odstraszyła świata od popełniania przestępstwa.
  • Prawo nie powinno naśladować natury – powinno ją naprawiać. Prawo jest pomysłem ludzi na regulowanie ich wzajemnych stosunków. To jacy jesteśmy i jak żyjemy wynika z prawa, którego przestrzegamy, i… które łamiemy. Człowiek jest wolny. Jego wolność ogranicza tylko prawo do wolności innego człowieka. Kara… Kara jest zemstą. Zwłaszcza jeśli zmierza do zrealizowania krzywdy, a nie zapobiega zbrodni. Ale w czyim imieniu mści się prawo? Czy naprawdę w imieniu niewinnych? Czy prawdziwi niewinni stanowią prawo?
  • Przegrałem. Tak, zupełnie.
    • Opis: rozmowa telefoniczna po rozprawie.
  • Uprawiając ten zawód można chyba naprawić błędy ogromnej maszyny, która się nazywa aparatem sprawiedliwości. Na pewno można próbować naprawić. Ciekawi mnie też to, może najbardziej, że będę mógł poznać i zrozumieć ludzi, których w żadnym innym zawodzie nie mógłbym spotkać.
    • Opis: w trakcie egzaminu.

Jacek Łazar[edytuj]

  • Oni wszyscy byli, tutaj, przeciwko mnie.
    • Opis: rozmowa z Piotrem przed egzekucją.
  • Proszę pana… Ja nie chcę.
    • Opis: do Piotra, wyprowadzany z celi.
  • Proszę pani, czy to prawda, że ze zdjęcia można poznać, czy ktoś żyje czy nie?
    • Opis: rozmowa u fotografa.
    • Zobacz też: zdjęcie

Inne postacie[edytuj]

  • A wyrok musiał być taki. Pan nie popełnił żadnego błędu, ani jako prawnik, ani jako człowiek.
    • Postać: Sędzia
    • Opis: do Piotra, po rozprawie w sądzie.
  • Pan jest za delikatny, żeby wykonywać ten zawód.
    • Postać: Sędzia
    • Opis: do Piotra, po rozprawie w sądzie.
  • Wykonać wyrok.
    • Postać: Naczelnik więzienia
    • Opis: w celi śmieci.

Dialogi[edytuj]

Dozorca: Szmaty pan wyrzuca, panie Marianie? Mogą się przydać.
Taksówkarz: Ktoś tym we mnie rzucił.
Dozorca: (z uśmiechem) Trafił?
Taksówkarz: Nie. (pokazuje dozorcy szmatę) Nie widział pan kogoś z taką szmatą?
  • Opis: rozmowa przy śmietnikach.

Strażnik przy bramie: Co słychać?
Kat: Ciepło.
  • Opis: w dniu egzekucji.

Naczelnik: Może papierosa? (Podsuwa Jackowi paczkę papierosów).
Jacek Łazar: Wolałbym bez filtra.
  • Opis: w celi śmierci.
  • Zobacz też: papieros

Jacek Łazar: Niech pan stanie, to tam. Dalej nie można przejechać.
Taksówkarz: I tak dalej bym nie pojechał.
  • Opis: w taksówce, chwilę przed zabójstwem.

Strażnik więzienny: Pan naczelnik i pan prokurator, pytają pana mecenasa, czy już?
Piotr Balicki: Niech pan powie panu prokuratorowi, że ja nigdy nie powiem „już”.
  • Opis: w celi, przed egzekucją.

Mężczyzna na ulicy: Przepraszam pana, pan może na Dolny Mokotów?
Jacek Łazar: Nie, na Wolę.
Mężczyzna na ulicy: Bardzo nam się spieszy…
Jacek, nie odpowiadając, wsiada do taksówki.
Jacek Łazar: (do taksówkarza): Na Dolny Mokotów.
Taksówkarz: A ten facet dokąd chciał?
Jacek Łazar: Na Wolę.
  • Opis: na postoju taksówek.

Sędzia: To, co się stanie, obciąża mnie. Nie pociesza to pana?
Piotr Balicki: Nie.
  • Opis: po rozprawie w sądzie.

Jacek Łazar: To już koniec, panie mecenasie?
Piotr Balicki: Koniec.
  • Opis: na sali rozpraw.
  • Zobacz też: koniec

Strażnicy wprowadzają skazanego na karę śmierci Jacka Łazara do pomieszczenia, gdzie ma odbyć się egzekucja. Ksiądz uciela mu ostatniego namaszczenia, po czym zaczyna się cała procedura.

Prokurator: Imię i nazwisko?
Jacek Łazar: Łazar Jacek.
Prokurator: Data urodzenia?
Jacek Łazar: 17 marzec 1967.
Prokurator: Imiona rodziców?
Jacek Łazar: Jan i Łucja.
Prokurator: Odczytam wyroki. Wyrok w imieniu Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej z dnia 27 kwietnia 1987 roku. Sąd Wojewódzki w Warszawie po rozpoznaniu sprawy Jacka Łazara, oskarżonego o to, że w dniu 16 marca 1987 roku w Warszawie dokonał napadu rabunkowego i zabójstwa Waldemara Rękowskiego, uznał oskarżonego winnym popełnienia tego przestępstwa oraz z mocy artykułów 148 § 1 i artykułu 44 § 2 Kodeksu Karnego skazał go na karę śmierci oraz pozbawienie praw publicznych na zawsze. Sąd Najwyższy wyrok ten utrzymał w mocy. Rada Państwa nie skorzystała z prawa łaski. W związku z tym wyrok zostanie wykonany.
Naczelnik więzienia: Może papierosa? (podsuwa Jackowi paczkę papierosów)
Jacek Łazar: Wolałbym bez filtra.

Kat bez słowa podchodzi i podaje papierosa. Jacek Łazar nerwowo się zaciąga. Po chwili podchodzi naczelnik i podsuwa Jackowi tacę, na której gasi papierosa. Kiedy odchodzi, skazaniec usiłuje wyrwać się strażnikom. Udaje im się go poskromić i skuć mu ręce

Naczelnik więzienia: Wykonać wyrok.

Kat zawiązuje Jackowi Łazarowi oczy. Ten, płacząc, nie stawia oporu. Kiedy skończył, pomocnik kata odsłania kotarę za którą jest szubienica. Strażnicy zaciągają skazańca na zapadnię

Strażnik więzienny: Dajesz go! Trzymaj! Trzymaj! Trzymaj! Do góry! Wyżej!

Kat zakłada Jackowi Łazarowi pętlę na szyję.

Kat: (do strażników) Wyżej, wyżej! (do pomocnika:) Podciągnij!
Pomocnik kata: (krzyczy) Dobrze? Jeszcze? Jeszcze? Jeszcze? Jeszcze?
Kat: Puść! Puść!

Strażnicy odsuwają się.

Kat: Podciągaj! Podciągaj! Podciągaj! Jeszcze! Jeszcze! Jeszcze! Dość!

Kat odchodzi za kotarę i otwiera zapadnię. Ciało Jacka Łazara przez krótki czas drga, po czym sztywnieje. Lekarz podchodzi i osłuchuje ciało. potakuje. Kat wychodzi zza kotary i również potakuje. Egzekucja została wykonana.

  • Opis: Na miejscu egzekucji.