Komisja Mazura
Wygląd
Komisja Mazura – komisja powołana w grudniu 1956 r. do zbadania przypadków łamania prawa w naczelnych wojskowych organach ścigania i wymiaru sprawiedliwości.
- Feliks Aspis (…) nie reagował również na skargi oskarżonych przed sądem na wymuszanie biciem.
- Helena Wolińska (…) stosowała niedopuszczalny nacisk na sąd w sposób b. brutalny (np. sprawa grupy „Świadków Jehowy” w Poznaniu, gdzie spowodowała zatrzymanie w areszcie kilku oskarżonych mimo uniewinnienia ich przez sąd.
- Opis: zarzuty przeciwko funkcjonariuszom prokuratury wojskowej i Informacji Wojska Polskiego.
- Źródło: raport komisji Mazura z 29 czerwca 1957.
- Zobacz też: Świadkowie Jehowy
- Henryk Ligięza (…) ponosi odpowiedzialność za (…) tolerowanie „konwejeru” jako metody śledczej, przy czym określał ją jako metodę słuszną (oświadczenie własne przed Komisją).
- Józef Feldman (…) wykazywał niehumanitarny stosunek do skazanych (np. w sprawie skazanego, obecnie rehabilitowanego I. Łyżwy odrzucił 10 podań rodziny i 5 wniosków naczelników więzień o przedterminowe zwolnienie, przy czym wbrew ustawie nie policzył mu 2 mies. do zwolnienia tzw. obligatoryjnego).
- Markiewicz na polecenie płk. Skulbaszewskiego wspólnie z mjr. rez. Kornelem przesłuchiwał gen. Kuropieskę przez około 10 miesięcy po około 18–22 godzin na dobę, bardzo często w pozycji stojącej, kilkakrotnie osadził w karcerze, lżył wulgarnymi słowami w rodzaju „prostytutka polityczna”, stwarzał sytuację, z której gen. Kuropieska mógł wnioskować o rzekomych nieszczęściach, jakie spadły na jego rodzinę, np.: że umarł jego ojciec; napluł Kuropiesce na twarz, szydził z niego w różny sposób, oblewał go wodą, gdy zasypiał.
- Opis: o metodach śledczych stosowanych przez Czesława Markiewicza.
- Źródło: raport komisji Mazura z 29 czerwca 1957.
- Stanisław Zarakowski (…) tolerował przestępcze metody śledcze stosowane przez GZI i MBP, które znał bezpośrednio lub domyślał się ich istnienia wskutek udziału w przesłuchaniach w godzinach nocnych.
- Stanisław Zarakowski (…) w sprawach szczególnej wagi, w których rozprawy odbywały się ze szczególnym rozgłosem (…), brał osobisty udział lub zezwalał podległym prokuratorom na występowanie w tych procesach wyreżyserowanych w najdrobniejszych szczegółach, aż do ustalenia z góry pytań zadawanych na rozprawie i przemówienia prokuratora, co sprowadzało rozprawę do publicznego potwierdzenia tez aktu oskarżenia.