Przejdź do zawartości

Julian Ejsmond

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Julian Ejsmond (1930)

Julian Ejsmond (1892–1930) – polski poeta, bajkopisarz, tłumacz.

  • A gdy bobuś przejrzyste muśliny pokona,
    widząc musze zastępy, z wielkim niepokojem
    rzuca się w dalszej walce na posłaniu swojem,
    aż go mama w najsłodsze utuli ramiona.
  • A gdy już usnę na wieki
    Niech sen mi się przyśni królewski (wspaniały)
    Niech mnie kołysze do marzeń
    Szum Puszczy Białowieskiej (Białej).
  • Gdyby na wielkim świecie zabrakło uśmiechu dziecka, byłoby ciemno i mroczno, ciemniej i mroczniej niż podczas nocy bezgwiezdnej i bezksiężycowej – mimo wszystkich słońc, gwiazd i sztucznych reflektorów. Ten jeden mały uśmiech rozwidnia życie.
    • Źródło: Patrząc na moich synków
  • Jest na wózku dzieciny z muślinu zasłona,
    chroniąca słodką buzię przed much czarnych rojem.
    Przebudzone rączyny walczą wstępnym bojem,
    aż zostanie pomięta i na bok zrzucona.
  • Smutny jest w naszej Polsce los bajkopisarza:
    Po każdej bajce ktoś się na niego obraża.
  • Złote słoneczko o młodej wiośnie
    w pokoju dzieciny tańczy radośnie.
    Skacze na szafę, skacze na ścianę
    wesołe, zalotne i roześmiane.
    Skacze na lewo, skacze na prawo:
    Dzidzia się śmieje, a Miś bije brawo.