Jan de Weryha-Wysoczański

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Jan de Weryha-Wysoczański

Jan de Weryha-Wysoczański (ur. 1950) – polski rzeźbiarz.

  • Moje artystyczne przemyślenia w ostatnich latach koncentrują się na procesach zgłębiania drewna jako materiału, zrozumienia jego struktury oraz prób pojęcia jego istoty, przez co zostaje osiągnięty tzw. stan najwyższy, polegający na celebrowaniu archaiczności drewna. Wszystko zaczyna się od postawienia sobie pytania, jakie środki obróbki technicznej materiału i w jakiej mierze stoją do dyspozycji artysty. Po przeprowadzonej analizie staje się jasne, w jakim stopniu użyte narzędzia pozostawiają po sobie ślady w strukturze drewna.
  • Ulrich Rückriem to jeden z moich ulubionych rzeźbiarzy, którego pracami zafascynowany jestem od lat. Jednym z jego głównych działań artystycznych w materiale, którym jest kamień, jest akt łupania. Akt ten należy do najważniejszych również i w mojej pracy, z tą jednak różnicą że w drewnie.
    • Źródło: „Jan de Weryha-Wysoczański – Objawienia w drewnie – Orońsko 2006”, Orońsko: Muzeum Rzeźby Współczesnej, Centrum Rzeźby Polskiej 2006, str. 6.

O Janie de Weryha-Wysoczańskim[edytuj]

  • Idea pomnika jest piękna jak i sama jego koncepcja artystyczna. To jest niesłychanie trudna sprawa. Jak można to spróbować zrobić? Mnie się wydaje, że tutaj artysta wybrnął z tego świetnie. Ja nie umiem powiedzieć, czy pomnik może się podobać, ten – przemawia, on robi wielkie wrażenie!
    • Autor: Andrzej Szczypiorski
    • Źródło: Andrzej Szczypiorski w wywiadzie, O pomniku upamiętniającym deportowanych z Powstania Warszawskiego w 1944 r., Deutsche Welle SFB, 6 grudnia 1999.
  • Zachodzi pytanie, które strategie, czy ta pozbawiająca indywidualności i zróżnicowania, jak np. u Glassa czy Andre, czy ta sublimacja, reprezentowana przez Younga i Weryhę byłaby dzisiaj godną uwagi. (...) Proszę nie zrozumieć mnie źle, nie występuję przeciwko nowym ideom rozwoju sztuki, wprost przeciwnie. Zdobycze sztuki współczesnej proponują nam dzisiaj wiele rozwiązań dla nowej sztuki przyszłości. Pomimo tego uważam, iż należy pozostać przy pewnych wartościach, które definiują wysoką sztukę. Dlatego też proponuję, po radykalnej rewolucji w sztuce, wybrać teraz drogę sublimacji, doskonalenia, taką jaką reprezentują Weryha czy Young. Stanowi to pewną możliwość stworzenia sztuki z przyszłością, tym razem w oparciu o subtelne wartości. Taką sztukę, która nie skończy się w szarzyźnie popularności.
  • Co prawda używa również i Weryha zasobu środków wyrazu zredukowanego do minimum. Ta minimalizacja służy mu jednak do tego, aby jak najbardziej uwypuklić zróżnicowanie elementów formy czy powierzchni.
  • Jego wysiłki ujęcia drewna w geometryczne struktury nie są motywowane chęcią osiągnięcia czysto intelektualnego rygoru, geometria jest służebna, jest swoistą gramatyką, dzięki której „natura” może jaśniej przemówić. A może są tylko sposobem zachęty „natury” do przemówienia, do ujawnienia swoich własnych cech, niedostrzegalnych w potocznym ujęciu.
  • Jedyne w swoim rodzaju archiwum bezczasowej czasowości
  • Artysta w bardzo wrażliwy sposób posługuje się materiałem, którym jest kora i drewno, przybliża się do niego, wczuwa się w jego strukturę
  • Wygląda to jakby pracował nowy Rückriem w drewnie zamiast w kamieniu