Ida

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Agata Kulesza – odtwórczyni głównej roli Wandy Gruz

Idapolsko-duński czarno-biały dramat psychologiczny z 2013 roku, w reżyserii Pawła Pawlikowskiego, który wraz z Rebeką Lenkiewicz napisał scenariusz filmu.

O Idzie[edytuj]

Wypowiedzi polskie[edytuj]

  • Film w reżyserii Pawła Pawlikowskiego dowodzi, że historia może być silnie obecna w filmie, a jednocześnie nie zdominować jego fabuły. Ida nie popada ani w dydaktyzm, ani skandalizowanie. Skomplikowane problemy przedstawia w zniuansowany sposób. Jakże odróżnia ją to od – z jednej strony – hurrapatriotycznych produkcji, pokazujących tylko polskie bohaterstwo, a z drugiej – od np. skandalizującego Pokłosia, portretującego mieszkańców polskiej wsi niemal jako krwiożercze bestie. Ida dowodzi, że historia na wielkim ekranie nie musi być uproszczona i że nawet bez wydawania ogromnych pieniędzy można z sukcesem ją na nim pokazywać.
    • Autor: Jan Olaszek, Ida, czyli historia bez uproszczeń, „Pamięć.pl” nr 3 (24)/2014, s. 70.
  • Ida Pawła Pawlikowskiego, wydarzenie roku, film obezwładniający swoim pięknem. Dobro, czyli młodziutka delikatna dziewczyna wychowana w klasztorze - w tej roli Agata Trzenuchowska, spotyka się z wcielonym złem, swoją ciotką, stalinowskim prokuratorem, kobietą jak pistolet maszynowy, odpalającą jednego papierosa od drugiego - gra ją Agata Kulesza. Czarne i białe. Dwie kobiety z oddalonych od siebie światów. Przed złożeniem ślubów zakonnych Anna, zgodnie z zaleceniem matki przełożonej, musi odwiedzić swoją ciotkę. Wraz z nią rusza w podróż, która pomoże im obu odkryć, kim są. To mógł być najbardziej banalny film świata. Mógł zginąć w powodzi klisz, tanich efektów lub słodkiego lukru... Ale tak się nie stało. Mamy film, który jest wydarzeniem.
  • Ida to katalog najpospolitszych antysemickich figur i konfiguracji fabularnych.
    • Autor: Elżbieta Janicka, Ogon, który macha psem, „Krytyka Polityczna”, 25 listopada 2013.
  • Im bliżej oscarowej gali, tym więcej pojawia się w mediach głosów nieprzychylnych naszemu nominowanemu do tej prestiżowej nagrody filmowi Pawła Pawlikowskiego Ida. Krytyka, z jaką mamy do czynienia, przerodziła się w prawdziwy, bezpardonowy atak. W licznych telewizyjnych, radiowych i prasowych wypowiedziach wytacza się przeciwko filmowi najcięższe działa. Padają najostrzejsze oskarżenia. Według tych recenzentów obraz Pawlikowskiego jest wyjątkowo nierzetelny, nieuczciwy, załgany i ze wszech miar antypolski. Powiadają, iż twórcom Idy nie chodziło o nic innego, jak tylko o to, aby w świat poszedł przekaz, iż korzenie antysemityzmu wyrastają tu, nad Wisłą, z naszej piastowskiej gleby To nie gdzie indziej, tylko w Polsce w czasie II wojny światowej brudny, złachany, prymitywny chłop, jak tylko miał okazję, natychmiast zabijał swojego sąsiada Żyda, żeby przejąć jego dom i mienie. (…) To jakieś szaleństwo! (…) Pawlikowski w Idzie nie dokonuje rozrachunku narodu, nie osądza nikogo, pokazuje jedynie epizod z życia kilku ludzi, który mógł się wydarzyć w każdym innym kraju.
    • Autor: Antoni Szpak, Telewizor pod gruszą, „Angora” nr 7 (1287), 15 lutego 2015, s. 38.
  • Nagrodzona Oscarem Ida u nas okazała się antypolska, antysemicka, fałszująca, manipulująca, bagatelizująca Holocaust, antychłopska, czarno-biała, upraszczająca, prymitywizująca. Narzekano, że utrwala stereotypy oraz że za mało tam Niemców. A na dodatek dwie aktorki w trakcie przyznawania statuetki poszły do kibla.
    • Autor: Kuba Wojewódzki, Mea pulpa, czyli kronika popkulturalna Kuby Wojewódzkiego, „Polityka” nr 10 (2999), 4–10 marca 2015, s. 79.
  • Niestety ten, zasadniczo dobry film, w niektórych scenach wydaje się nieco zbyt dwuznaczny. Na płaszczyźnie historycznej chodzi tu o wątek Polaków, którzy najpierw brutalnie wymordowali żydowską rodzinę, a później zagrabili jej majątek. Chociaż nie można zaprzeczać, że takie zbrodnie w wykonaniu Polaków miały miejsce, to istnieje niebezpieczeństwo, że ów wątek posłuży modzie na zafałszowywanie polskiej historii poprzez pokazywanie takiej mniejszościowej (czy wręcz marginalnej) postawy jako naturalnej dla naszego społeczeństwa w okresie okupacji hitlerowskiej. Takie nadinterpretacje są tym bardzie prawdopodobne w czasach, kiedy zapomina się, że Polacy stanowią największą grupę z Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata (mimo, że rozporządzenie generalnego gubernatora Hansa Franka z 15 października 1941 przewidywało karę śmierci dla każdego Polaka, który udzielał schronienia Żydom lub pomagał im w jakikolwiek inny sposób).
    • Autor: Marzena Salwowska, Ida, KulturaDobra.pl, 5 lutego 2014
  • Nieustająca debata o Idzie Pawła Pawlikowskiego dowodzi, jak bolesne może być przypomnienie wstydliwych kart historii. Jarosław Kaczyński, gratulując Oscara Pawlikowskiemu, zaznaczył od razu, że wolałby, aby nagradzane były inne polskie filmy, np. o rotmistrzu Pileckim czy rodzinie Ulmów. Bohaterskiej rodzinie, która za pomoc udzielaną Żydom została przez Niemców rozstrzelana (w tym sześcioro dzieci), bez wątpienia film należałoby poświęcić. Co jednak nie znaczy, że powinniśmy zapomnieć o mniej chwalebnych zachowaniach rodaków w czasach okupacji.
    • Autor: Zdzisław Pietrasik, Kraj niepokazany, „Polityka” nr 14 (3003), 1–7 kwietnia 2015, s. 105–106.
  • Opluskwianie (czyli oczernianie i szkalowanie) Polski i Polaków trwa bez ustanku nie tylko w świecie szerokim (gdzie ostatnie głośne „eventy” antypolskie to Oscar dla paszkwilu Ida plus publiczny bełkot szefa FBI o rzekomym holocaustowym współsprawstwie Polaków), lecz także w kraju (...).
  • W okresie stalinizmu Helena Wolińska była bezwzględną prokurator, która wydała m.in. nakaz aresztowania gen. Augusta Emila Fieldorfa "Nila". W oscarowym gniocie Pawła Pawlikowskiego jest postacią skomplikowaną i tragiczną. Jako ciotka Anny vel Idy, młodej nowicjuszki z zakonu, najpierw uświadamia ją w kwestii żydowskiego pochodzenia, a następnie zabiera w podróż przez kolejne kręgi polskiego piekła. W końcu obie docierają do "ukrytej prawdy" o strachliwych chłopach, którzy zamordowali rodziców dziewczyny. Antypolska propaganda w pretensjonalnej psychodramie według receptur francuskich.
    • Autor: Wojciech Wencel, Wencel odradza w: "Gość Niedzielny. Program TV na tydzień" (bezpłatny dodatek), nr 25, 19-25 czerwca 2016, s. 7.

Wypowiedzi francuskie[edytuj]

  • Czarno-biała medytacja na temat absolutu w naszym życiu. Zadziwiający rygor i wdzięk… (…) Ekstremalna wstrzemięźliwość Idy – tytuł z trzech liter, czarno-białe zdjęcia, ograniczona liczba aktorów, skrócony czas – bo chodzi o dzieło najbardziej intensywne, subtelne i urzekające, jakie mogliśmy zobaczyć na początku tego roku. Jedna z tych pereł kina, które pozostawiają w duszy widzów trwały ślad.
    • Autor: Pierre Murat („Telerama”)
    • Źródło: Grażyna Arata, Francja: jakie to piękne!, „Kino” nr 9/2014 (567), wrzesień 2014, s. 10.
  • Ida to nie tyle film polityczny czy socjalny, co podróż wewnętrzna, wyrażona przez pełne melancholii i dystansu spojrzenie na świat zewnętrzny. I właśnie na tym polega jego cały wdzięk.
    • Autor: Vincent Ostria („Les Inrocks”)
    • Źródło: Grażyna Arata, Francja: jakie to piękne!, „Kino” nr 9/2014 (567), wrzesień 2014, s. 10.
  • Jak się rozliczyć z przeszłością? Jak połączyć wiarę i religię z odkryciem swej tożsamości? Modlić się, kochać i tańczyć boso w rytmie jazzu? Niezgłębiona Agata Trzebuchowska czyni ten ten wspaniały, naszkicowany w stylu Bressona portret kobiety bardziej niż fascynującym.
    • Autor: Sophe Grassin („Le Nouvel Observateur”)
    • Źródło: Grażyna Arata, Francja: jakie to piękne!, „Kino” nr 9/2014 (567), wrzesień 2014, s. 10.
  • Klejnot estetyzmu zamykający skryte, napełniające nas melancholią emocje. Jeden z wielkich tegorocznych filmów.
    • Autor: Frederic Mignard („A voir a lire”)
    • Źródło: Grażyna Arata, Francja: jakie to piękne!, „Kino” nr 9/2014 (567), wrzesień 2014, s. 10.
  • Nieruchoma kamera, subtelny montaż, postaci, których twarze znajdują się tuż przy kadrze, jakby przygniecione przez ciężar ich losu – z tych elementów Paweł Pawlikowski zrealizował arcydzieło uduchowienia.
    • Autor: Mich le Levieux („L’Humanite”)
    • Źródło: Grażyna Arata, Francja: jakie to piękne!, „Kino” nr 9/2014 (567), wrzesień 2014, s. 10.
  • Paweł Pawlikowski buduje [film] z obrazów oszczędnych, skadrowanych w sposób wspaniały i wyjątkowy (z aktorami umiejscowionymi często na dole kadru – małymi wobec dominującego ich dekorum – albo wychodzącymi z kadru, tak jakby wyrażali potrzebę ucieczki), ze zdjęć o pięknym, czarno-białym kolorze i postaci, które niewiele mówią, ale wyrażają wszystko.
    • Autor: Pierrette Tchernio
    • Źródło: Grażyna Arata, Francja: jakie to piękne!, „Kino” nr 9/2014 (567), wrzesień 2014, s. 9.
  • Te kilka dni „przerwy w życiorysie” sfilmowane są przez Pawła Pawlikowskiego przy pomocy dwóch wyjątkowych twarzy: jedna niewinna, druga dojrzała. Film estetyzujący? Nie. Film powściągliwy, chłodny, z dwoma duszami zagubionymi w kraju żyjącym na popiołach własnej historii. Od kiedy nie widzieliśmy tak pięknego filmu polskiego? Od czasów Kieślowskiego z pewnością.
    • Autor: Francois-Guillaume Lorrain („Le Point”)
    • Źródło: Grażyna Arata, Francja: jakie to piękne!, „Kino” nr 9/2014 (567), wrzesień 2014, s. 10.

Wypowiedzi amerykańskie[edytuj]

  • Kompozycja obrazu jest niezmiernie subtelna, a jednocześnie idealnie dopasowana do precyzyjnie opowiedzianej i świetnie zagranej krótkiej historii.
    • Autor: Michael Philips („Chicago Tribune”)
    • Źródło: Zbigniew Banaś, USA: w drodze do Oscara, „Kino” nr 9/2014 (567), wrzesień 2014, s. 11.
  • Piękny, intrygujący film.
    • Autor: Brian Andreotti (dyrektor ds. marketingu w firmie Music Box)
    • Źródło: Zbigniew Banaś, USA: w drodze do Oscara, „Kino” nr 9/2014 (567), wrzesień 2014, s. 11.
  • Pozbawiony radości ćwiczenia intelektualnego.
    • Autor: Peter Debruge („Variety”)
    • Źródło: Zbigniew Banaś, USA: w drodze do Oscara, „Kino” nr 9/2014 (567), wrzesień 2014, s. 10.
  • Spodziewaliśmy się, że z racji swojego tematu Ida zostanie dobrze przyjęta przez społeczność żydowską, ale oddźwięk był również bardzo pozytywny w środowisku chrześcijańskim i liberalnym.
    • Autor: Brian Andreotti (dyrektor ds. marketingu w firmie Music Box)
    • Źródło: Zbigniew Banaś, USA: w drodze do Oscara, „Kino” nr 9/2014 (567), wrzesień 2014, s. 11.
  • To piękne dzieło i publiczność docenia film już od pierwszych scen. Sądzę, że Ida nie tylko dostanie nominację, ale i zdobędzie Oscara.
    • Autor: Michael Philips („Chicago Tribune”)
    • Źródło: Zbigniew Banaś, USA: w drodze do Oscara, „Kino” nr 9/2014 (567), wrzesień 2014, s. 11.