Wojciech Wencel

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Wojciech Wencel

Wojciech Wencel (ur. 1972) – polski poeta, felietonista, eseista i krytyk literacki.

  • Nie ma co się oburzać na radykalną lewicę i pozować na świętoszków. Wszyscy dopuściliśmy do tego, by Polska stała się gnojowiskiem. Odświętne glancowanie butów to rozwiązanie krótkowzroczne. Trzeba zacząć wywozić gnój: postmodernizm, gender, propagandę homoseksualną, pogardę wobec własnej historii. Oczywiście pewien margines brudów będzie istniał zawsze, chodzi jednak o to, by zmieścić go w wychodku, a nie roznosić po uniwersytetach czy państwowych instytucjach kultury.
  • Obserwując z boku zmagania Wyszkowskiego, jesteśmy mu winni solidarność, także finansową, jeśli będzie taka potrzeba. Kiedy plują nam w twarz, nie rozkładajmy parasoli, bo w III RP deszcze nie padają.
  • Pisałem już kiedyś, że Wyszkowski to dla mnie klasyczny bohater herbertowski. Ale to również świadomy kontynuator obywatelskiej misji wielkiego poety. Konsekwentne oświetlanie ciemnych miejsc w biografii Lecha Wałęsy jest tylko jednym z wymiarów tego posłannictwa. Swoją kronikę wypadków historycznych, prowadzoną w felietonach i komentarzach, Wyszkowski zaczyna tam, gdzie kończy się „Raport z oblężonego Miasta”.
    • Źródło: Tragarz pamięci, „Gazeta Polska”, 14 marca 2012
    • Zobacz też: Lech Wałęsa
  • Procesy wytaczane Krzysztofowi Wyszkowskiemu przez bohatera dziecięcej kreskówki to jeden z najbardziej upokarzających spektakli III RP. Prezentowane w głównych mediach jako efekt ambicjonalnej rozgrywki, w gruncie rzeczy wymierzone są przecież we wszystkich, którzy ośmielają się śnić o wolnej Polsce. Fakt, że kolejne pozwy nie są oddalane, obnaża trwałość okrągłostołowego układu, przypomina o istnieniu „świętych krów”, upadku sądownictwa i ograniczeniach wolności słowa. Uświadamia, że choć co miesiąc gromadzimy się na Krakowskim Przedmieściu, to jednak wciąż „porządek panuje w Warszawie”.
    • Źródło: Tragarz pamięci, „Gazeta Polska”, 14 marca 2012
  • Słuszną linię ma „Krytyka Polityczna”. Wprawdzie w firmowanym przez nią lokalu Nowy Wspaniały Świat urządzili sobie bunkier niemieccy bojówkarze, ściągnięci do Warszawy w celu zakłócenia Święta Niepodległości, ale podobno nie byli to żadni bojówkarze, tylko członkowie trupy teatralnej, która przyjechała wystawić „Fausta” Goethego. Zarekwirowane przez policję pałki były im potrzebne do zbudowania scenografii, pojawiające się w relacjach mediów „kastety” to przejęzyczenie – chodziło o kasety z nagraniem kwestii aktorskich, a gaz łzawiący został przywieziony na wypadek, gdyby któryś z widzów miał problemy ze wzruszaniem się podczas spektaklu. Niestety, Polacy po raz kolejny okazali się nieprzygotowani do odbioru zachodniej kultury. Nie dość, że potraktowali przybyszów jak intruzów, to jeszcze zakwestionowali całą działalność „Krytyki Politycznej”.
    • Źródło: Noblesse oblige, „Gazeta Polska”, 30 listopada 2011
    • Zobacz też: Krytyka Polityczna

O Wojciechu Wenclu[edytuj]

  • Na tle poprzednich laureatów Nagrody - profesorów językoznawstwa, wielkich propagatorów dobrej i etycznej polszczyzny: Walerego Pisarka, Jana Miodka, Jadwigi Puzyniny i Jerzego Bartmińskiego, a także znakomicie władającej słowem i wypowiadającej się o roli słowa w komunikacji międzyludzkiej aktorki Anny Dymnej - Wojciecha Wencla nie można uznać za osobę, która przyczynia się do podnoszenia świadomości językowej Polaków. (...) Nie udało nam się znaleźć wypowiedzi kandydata, które dotyczyłyby języka, które popularyzowałyby wiedzę o polszczyźnie, które wskazywałyby na rolę języka w życiu społeczeństwa. Znaleźliśmy za to bardzo zaangażowane politycznie teksty publicystyczne, które zaprzeczają idei etyki słowa: użyty w nich język zamiast łączyć, dzieli, jest nacechowany pogardą wobec osób myślących inaczej niż autor.