Hollywood

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Słynny znak z nazwą dzielnicy
na zboczu góry Lee

Hollywood – dzielnica miasta Los Angeles w Stanach Zjednoczonych i najważniejszy ośrodek amerykańskiej kinematografii.

  • Dla mnie nie jest ważne nakręcić film w Hollywood dla samego nakręcenia go w tym miejscu. Mnie interesuje zarabianie pieniędzy, jakie tam się zarabia i korzystanie z zysków. To są grube miliony dolarów, a ja chcę mieć z tego działkę. Nie jest problemem nakręcenie w Hollywood filmu, chodzi tylko o to, żeby zarabiać tam kasę, jaką oni zarabiają.
  • Denerwuje mnie Hollywood, które szczyci się tym, że znalazło idealną formułę na robienie filmów.
  • Filmy wielkich studiów to biznes. Dlatego w Hollywood nie chcą się bawić w żadną tajemnicę, nie chcą ryzykować. Swoich aktorów kreują na gwiazdy, które ciągle robią to samo. Aktorzy są produktami do kupienia, a kupując produkt, ludzie muszą wiedzieć, co to jest. Ja nie nadaję się na gwiazdę, rzadko więc pojawiam się w hitach.
  • Hollywood było miastem niezliczonych rozstań, kosmosem kruchych miłości i malowanych płócien.
    • Autor: Michel Schneider, Marilyn, ostatnie seanse (fr. Marilyn, dernières séances; 2006), tłum. Jacek Giszczak
  • Hollywood chce jedynie wykorzystać to, kim – według nich – jesteśmy, nie dbając o to, kim moglibyśmy być.
  • Hollywood to miejsce gdzie płacą ci 1000 dolarów za pocałunek, a 50 centów za duszę.
  • Hollywood uczy, co znaczy pieniądz.
  • Hollywood wydaje mi się teraz jak polukrowany dom wariatów.
  • (…) każdego aktora na świecie ciągnie do Hollywood, to jest jakieś magiczne miejsce. W historii kina było tylko kilku śmiałków, którzy odwrócili się do fabryki snów plecami. Zrobił to między innymi Marcello Mastroianni, ale ja myślę, że on pod skrzydłami Felliniego osiągnął już taką pozycję w Europie, że nie musiał się starać o względy Ameryki. Z Hollywoodu zrejterował natomiast producent David Puttnam, który po wielkim sukcesie Rydwanów ognia dostał propozycję produkowania filmów w Ameryce. Poza tym nie znam ludzi, którzy byliby obdarzeni tak wielką siłą i indywidualnością żeby oprzeć się propozycji zza oceanu. Taka wyprawa nie zawsze jednak kończy się dla filmowców dobrze. Oprócz Polańskiego, którego indywidualność była tak wielka, że to on wywarł piętno na filmie amerykańskim, zwykle dochodzi do sytuacji zupełnie odwrotnej i europejscy twórcy w Hollywood zatracają swój indywidualny charakter. Mam tu na myśli między innymi Bernardo Bertolucciego. Ja nie otrzymałem z Hollywood żadnej propozycji. Wyjechałem tam na własne ryzyko, co więcej nawet nikogo tam nie znałem. Nie znałem też języka, a mimo wszystko pragnąłem zetknąć się z tą magiczną krainą.
  • Może byłam tam zbyt krótko, żeby docenić uroki tego miejsca. Poza rzeczywiście fascynującymi ludźmi, z którymi pracowałam, w Hollywood wszystko wydawało mi się obce, przerysowane, przesadzone, kiczowate i w złym guście.
  • My, Anglicy, aby marzyć o karierze w Hollywood, musimy być doskonałymi artystami. Chętnie drzwi nam tam nie otwierają.
  • (…) nie można przez cały czas tkwić w Hollywood, w świecie filmowej fikcji.
  • Niełatwo być Afroamerykaninem w Hollywood, ale ja jestem dumny ze swojego pochodzenia.
  • Tam są straszne upały. Gdy robi się gorąco, przestaję myśleć. A nie chcę w Hollywood stracić rozumu.
  • To miejsce, gdzie niektórzy leżą na plaży i patrzą na gwiazdy, a inni leżą na gwiazdach i patrzą na plażę.
  • Uważam, że Hollywood jest miejscem, gdzie filmowiec powinien skończyć, bo tam jest najwięcej profesjonalistów.
  • W Hollywood jednak jest to nie do pomyślenia, aby gwiazda kina pracowała w sitcomie lub mydlanej operze.
  • (…) w Hollywood oczywiście liczy się tylko ostatni film – jeśli odniósł sukces, doskonale, jeśli natomiast okazał się klapą, to ciężko jest zdobyć pieniądze na następny projekt.
  • W lutym obchodziliśmy z żoną siódmą rocznicę ślubu. Jak na Hollywood to już prawie złote gody!
  • Wiedziałem, że jestem dobrym aktorem. Może nawet lepszym od większości. Zapomniałem jednak, że to za mało, by utrzymać się w Hollywood. Robienie filmów to biznes, a ja nie znałem reguł. Nie wiedziałem, że nie chodziło o sztukę, że tak naprawdę wszystko kręciło się wokół pieniędzy.
Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne.
  • W przemyśle filmowym jest takie brutalne, ale zabawne powiedzenie: „Jeśli ktoś w Hollywood chce ci powiedzieć «pieprz się», mówi «zaufaj mi»”.