Gothic II: Noc Kruka

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Gothic II: Noc Kruka – oficjalne rozszerzenie do gry Gothic II, wyprodukowane przez firmę Piranha Bytes. Zostało wydane przez JoWooD Entertainment 22 sierpnia 2003; tłumaczenie – studio Start International Polska

Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne.
  • Jesteś jednym z tych typów, którzy nawet nie pójdą się odlać bez pozwolenia, co?
    • Opis: Bezimienny próbuje zmusić bandytę do uwolnienia niewolników, który nie chce tego robić, bo nie ma na to pozwolenia od przywódcy.

Dialogi[edytuj]

Bezimienny: Chcę wejść.
Henry: Naprawdę? To cię będzie kosztować… pięćset sztuk złota.
Bezimienny: Niby czemu?
Henry: Musisz wszystko komplikować?
  • Opis: przed obozem piratów.

Bezimienny: Co robisz?! Topisz złoto?
Crimson: Nie! Siekam cebulkę.
  • Opis: do kowala, który stoi naprzeciwko kuźni w kopalni złota.

Bloodwyn: Nie możesz mnie pokonać! Jestem najbardziej zaufanym towarzyszem Kruka! Jego prawą ręką!
Bezimienny: Nie sądzę, żeby miał czas na staranne wybieranie.

Greg: Nie uwierzysz. Od miesięcy nie widziałem w okolicy żadnego statku. Od miesięcy, wyobrażasz sobie? I kiedy wreszcie jakiś się pojawił, to królewski okręt wojenny! Pełen paladynów, od topu po kil.
Bezimienny: Jeśli już mieć pecha, to na całego…
Greg: Łatwo ci mówić. Roznieśli nas w drzazgi jak pustą skrzynię po owocach. Z całej załogi tylko ja dotarłem żywy do brzegu.
  • Opis: rozmowa z kapitanem piratów.

Saturas: (nie poznaje Bezimiennego) Zwariowałeś?! Odejdź stąd! Krypty są zbyt niebezpieczne dla niedzielnych poszukiwaczy przygód!
(Saturas nagle zdaje sobie sprawę z kim rozmawia)
Saturas: Ale czy my się aby nie znamy…? Oczywiście! Ty sukinsynu! Nie myśl, że zapomnieliśmy, jak zdradziłeś nas w Nowym Obozie!
Bezimienny: Ja…
Saturas: Ściągnąłeś całą energię magiczną z naszych złóż rudy i po prostu zniknąłeś! Dlaczego to zrobiłeś?
Bezimienny: Wasz plan i tak by się nie powiódł. Wysadzanie bariery za pomocą rudy to największa bzdura, o jakiej słyszałem! Prędzej sami wysadzilibyście się w powietrze!